Dodaj do ulubionych

Obiecałem II

15.04.10, 13:40
Z wielką radością spieszę donieść, że dzisiaj punktualnie w południe zakończyła się moja dwuletnia droga przez mękę.

Rozwiodłem się. Mało tego - osiągnąłem wszystko czego chciałem.

Ale to łatwe. Wystarczy tylko mieć żonę, która na sali sądowej wstanie i powie że rezygnuje z opieki nad dzieckiem, że zgadza się płacić 600 złotych miesięcznie alimentów, a wszystko to w zamian za to, by mąż odstąpił od orzekania o winie.

W moim małżeństwie nie było kłótni, nie było bójek, nie było zdrady i pijaństwa. Ale w moim małżeństwie nie było też żony i matki.

I wbrew tym wszystkim głosom, że w Polsce ojciec nie dostaje opieki, że najgorsza matka jest lepsza niż najlepszy ojciec, że tylko 3 procent ojców jakimś cudem wygrywa swoje sprawy, ja jestem przykładem na to, że jak się chce to można.

A mi się chciało. I to tak jak niczego innego wcześniej w życiu.
Obserwuj wątek
    • eutherpe Re: Obiecałem II 15.04.10, 13:44
      Gratuluję. Ale skoro się zrzekła opieki(okropieństwo) to Ty nie musiałeś
      walczyć.Bo Tobie tą opiekę musiał sąd przyznać.
      • sauber1 Re: Obiecałem II 15.04.10, 13:52
        eutherpe napisała:

        > Gratuluję. Ale skoro się zrzekła opieki(okropieństwo) to Ty nie
        musiałeś
        > walczyć.Bo Tobie tą opiekę musiał sąd przyznać.

        Jak zwał tak zwał, wazne że cel uświeca środki wink
    • sauber1 Re: Obiecałem II 15.04.10, 13:51
      errormix napisał:

      > Z wielką radością spieszę donieść, że ...

      > A mi się chciało. I to tak jak niczego innego wcześniej w życiu.


      No to witamy w klubie big_grin
    • eutherpe Re: Obiecałem II 15.04.10, 13:56
      Bo ja to się muszę czepiać. Ale wszak Michu nazwał mnie czarownicąsmile.Dobrze
      Error,że przynajmniej Ty chcesz się dzieckiem opiekować.
      • sauber1 Re: Obiecałem II 15.04.10, 14:00
        eutherpe napisała:

        > Dobrze Error,że przynajmniej Ty chcesz się dzieckiem opiekować.



        A to niby czemu miałby nie zechcieć jak jego?

        Co nie znaczy wcale że większość ojców dla zachowania sprawdzonych,
        starych tradycji nigdy nie są niczego tak do końca pewni ...tongue_out
    • ekscytujacemaleliterki Re: Obiecałem II 15.04.10, 20:31
      Wszystkiego dobrego Error!
      Powodzenia i szacun!
    • mola1971 Re: Obiecałem II 15.04.10, 20:59
      GRATULACJE!!!
      • melani73 Re: Obiecałem II 15.04.10, 22:23
        Error..moje szczere gratulacjesmilesmilePrzyznam ci,że jestem pełna podziwusmile
        teraz już będzie tylko lepiiej..zobaczyszsmile
        Pozdrawiamsmile
    • enesta Re: Obiecałem II 15.04.10, 22:52
      Nie wiem jak wyglądało wasze codzienne życie i przyznam się nie mogę
      zrozumieć jak kobieta może dobrowolnie (jeszcze w zamian za
      rezygnację z orzeczenia o winie) zrezygnować z opieki nad dzieckiem?
      Niepojęte..
      Dobrze byłoby, żeby dziecko nigdy nie dowiedziało się jaka była (i
      że była) karta przetargowa.
      Error, mam pytanie(osobiste- ne musisz odpowiadać)co w niej
      pokochałeś?
      • sauber1 Re: Obiecałem II 15.04.10, 23:11
        enesta napisała:

        > nie mogę
        > zrozumieć jak kobieta może dobrowolnie (jeszcze w zamian za
        > rezygnację z orzeczenia o winie) zrezygnować z opieki nad dzieckiem?
        > Niepojęte..


        Może zbyt krótko jeszce na tym świecie żyjesz, ale na mnie nie patrz, czasem
        myśle jakbym już z sześćset lat się po tym globie błąkał smile
        Wyobraż sobie, że ludzie są gotowi iść na takie ustępstwa, jakie przecietnemu
        chleba zjadaczowi w głowie sie nie mieszczą, ja też kiedyś (10 lat temu)
        palnąłęm głupotę, że nawet notariuszka zapytała to pan w zamian za rodzielczość
        wyraził notarialną zgodę na wyjażd dzieci za ocean, a jednak dziś ze mną są i
        jestem w brew pozorom zrozumieć każdego, a tylko nie cierpie ludzi bardzo
        mściwych bez wyraźnego powodu, tak dokładnie, to ich gubi ...
        A przed dziećmi niczego nie ukryjesz, lepiej niech znają od wiarygodnego źródła,
        a niżeli sprzychomanipulowane info od sąsiadów tudzież, przyjaciołów twoich wink
        • enesta Re: Obiecałem II 16.04.10, 23:12
          sauber1 napisał:
          ja też kiedyś (10 lat temu)palnąłęm głupotę, że nawet notariuszka
          zapytała to pan w zamian za rodzielczość wyraził notarialną zgodę na
          wyjażd dzieci za ocean"
          Sauber, Ty jesteś mężczyzną, ja kobietą, która urodziła własne
          dzieci i dziwię się kobiecie.
          Nie zrzekłabym się opieki nad dzieckiem, bo straciłabym sens życia.
          Dzielić się opieką- jak najbardziej, dziecko mówi - mamo teraz chcę
          pomieszkać u taty - jak najbardziej, ale zrzec się opieki? Myślę że
          tu zadziałał nierozwinięty instynkt macierzyński lub brak
          rozwiniętych uczuć wyższych u kobiety. No, chyba że nie była w
          stanie zająć się dzieckiem.
          Ale dla mnie jest to niepojęte, dla innych może normalne.
          Error pewnie będze dobrym ojcem (nie znam Jego historii) i sama
          znam ojców opiekuńczych jak matki, albo nawet nadopiekuńczych, ale
          to nie zmienia faktu że dziwię się kobiecie.
      • mayenna Re: Obiecałem II 16.04.10, 10:13
        Sauber ma rację, że ludzie różnie wybierają. Może matka uznała, że Error ma
        lepsze możliwości sprawowania opieki? Nie obyło się przecież bez oskarżeń o
        pedofilię, o czym Error pisał. Możliwe, że sprawa opieki i tak była przegrana
        ale takie rozwiązanie pomogło jej wyjść z twarzą...Udzielmy tu rad i najczęściej
        piszemy: najważniejsze jest dobro dzieci, więc jeśli kobieta uznała że dobro
        dziecka to opieka ojca to tylko szacunek jej się należy a nie zdziwienie i
        dezaprobata.Lepiej że doszła do takiego wniosku i ustąpiła niż miałaby się
        jeszcze bezsensownie procesować i narażać dziecko na stres.

        Pytanie o to co Error pokochał w byłej żonie może sobie zadać każde z nas.Nie
        kocha się chyba za coś. Kocha się tak po prostu. Żyje się w nienormalnych
        warunkach, uważa,że są one normalne, że tak ma być, a wiedza o nienormalności
        takiej sytuacji dociera wraz z bólem zadawanym przez tę drugą osobę.Aż pozostaje
        tyko rozwód bo nie da się tak dalej żyć...

        Powodzeniasmile

        • enesta Re: Obiecałem II 16.04.10, 23:25
          mayenna napisała:


          > piszemy: najważniejsze jest dobro dzieci, więc jeśli kobieta
          uznała że dobro dziecka to opieka ojca to tylko szacunek jej się
          należy a nie zdziwienie i dezaprobata.Lepiej że doszła do takiego
          wniosku i ustąpiła niż miałaby się jeszcze bezsensownie procesować i
          narażać dziecko na stres.

          Mayema,
          kojarzę że nie masz jeszcze dzieci, więc rozumiem że nie rozumiesz.
          U mnie instynkt macierzyński obudził się dopiero
          po urodzeniu dziecka.
          Wcześniej myślałam "dzieci fajne, ale po co?)
          Potem śledzisz każdą minutę rozwoju malcha itp
          Jesteś nierozerwalnie z nim.
          I co dorowolnie, niby dla dobra,
          jakiego dobra?
          wygody?
          lepszych warunków materialnych dla dziecka- o to dobro chodzi?
          Matka zła, to rozumiem że ojciec bliższy dziecku.
          Więc chyba zła i dlatego.
          Nie kocha i nie potzebuje być bisko dziecka.





          >
          > Pytanie o to co Error pokochał w byłej żonie może sobie zadać
          każde z nas.Nie
          > kocha się chyba za coś. Kocha się tak po prostu. Żyje się w
          nienormalnych
          > warunkach, uważa,że są one normalne, że tak ma być, a wiedza o
          nienormalności
          > takiej sytuacji dociera wraz z bólem zadawanym przez tę drugą
          osobę.Aż pozostaj
          > e
          > tyko rozwód bo nie da się tak dalej żyć...
          >
          > Powodzeniasmile
          >
    • plujeczka Re: Obiecałem II 16.04.10, 07:33
      jestem pełna podziwu dla Ciebie, gratulacje za miłośc do dzieci,
      upór i wytrwałość, wielki szacunek mam do Ciebie-choc jestem matką ,
      która kocha ponad zycie swoje dziecko to naprawdę nie mogę zrozumieć
      innych i niewazne czy ojców czy matki , które w zamian za lekkie,
      łatwe"przyjemne zycie" rezygnuja z dzieci, które są naszym skarbem.
      Zycze Ci powodzenia i wielu cudownych ojcowskich ciepłych
      chwil .Pozdrawiam
      • zuzanna47 Re: Obiecałem II 16.04.10, 07:42
        Gratuluję. Jesteś mądrym życiowo człowiekiem. Dużo szczęścia,
        miłości i radości na nowej drodze życia, życia po rozwodzie.
        Chciałabym mieć tyle optymizmu co Ty.
        zuza
    • kasiapfk Re: Obiecałem II 16.04.10, 09:47
      Pwodzenia na nowej drodze życia. smile
      I wcale nie uważam, że zrobiłeś coś szczególnego. Kochasz dzieciaki,
      umiesz i chcesz się nimi opiekować - to chyba normalne, że dobry
      ojciec tak samo dobry jak dobra matka. Ani lepszy ani gorszy.
      Jakos nie mam wątpliwosci, ze będziesz tak samo dobrze wychowywac
      dzieci jak matki. smile
    • ef.endir Re: Obiecałem II 16.04.10, 16:19
      Gratulacje!
      Ja walczę już prawie 2 lata. I ciągle mam nadzieję, że następna sprawa wszystko
      zakończy. Ale cóż.... między sprawami jest dużo czasu i kochana żona zmienia
      zdanie. A sąd słucha, słucha, słuch... a wyroku jak nie było tak nie ma!!
      Dużo spokoju w Waszym życiu!
      pzdr.
    • a.b1 Re: Obiecałem II 16.04.10, 18:11
      Gratulacja!!!!!
      nie wierze, ze to aż dwa lata trwało
      wszystkiego dobrego w nowym życiu
      • ktosiaktosia Re: Obiecałem II 16.04.10, 18:17
        Przypomniały mi się Twoje pierwsze posty... fajnie,że już koniecsmile
        • sauber1 Re: Obiecałem II 16.04.10, 22:57
          Rozśmieszłaś mnie bardzo big_grin ładnie to brzmi w ustach kobiety: - czuję pana
          koniec ... smile
    • anka_spiewak Re: Obiecałem II 17.04.10, 03:03
      GRATULUJE
      smile
      tego, że możesz cieszyć sie bliskością z dziećmi
      na co dzień, a nie, ze jak eks-partnerka "rzuci" to podchodzisz i zlizujesz
      bo tak sa traktowani ojcowi w Polsce, przez niektóre (nie-któ-re, tu podkreslenie dla forumowiczek) matki i generalnie prawo polskie (które az żałość bierze nazywa sie "prawem", to raczej zbior ogólnie obowiązujących przepisów)

      Ja również nie rozumiem, jak można nie chciec opiekować się wlasnymi dziecmi. Bywają okropne, rozwrzeszczane, obślinione, zaryczane, właśnie talerz z obiadkiem lezy w szczątkach na podłodze, a w majtach zaschnięta kupa - ale mimo wszystko przywiązanie do tych potworków bywa b.silne smile
      Ja przywiązuję sie ogromnie do obcych mi dzieci, którymi sie opiekuje, badź z którymi pracuje. i jakoś nie potrafie sobie wyobrazić...

      A matkami sie nie rodzimy.
      stajemy sie nimi: bo Milosc jest naszą decyzja, a nie stanem, ktory spada na nas jak błogosławieństwo.
      Twoja "żona" nie podjęła tej decyzji, Ty-owszem.
      Proste.

      chcialabym widzieć w swojej pracy więcej mężczyzn, męzczyzn chcących pracować z dzieciakami.
      Uważam, ze sprawdzają się świetnie, tak dobrze jak kobiety.

      Naprawde ciesze sie razem z Tobą, ze to już koniec.
      k.o.n.i.e.c
    • kami_hope Re: Obiecałem II 25.04.10, 00:46

      Wznoszę toast za Ciebie, dzielny chłopaku Ty!
      Cieszę się.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Gratuluję rozsądku i cierpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka