Dodaj do ulubionych

pytanie o podział majątku

29.06.10, 16:18
Mieszkanie do podziału,czy sąd może wskazać spłacającego,od czego to
zależy,czy strona,która ewentualnie chce się wyprowadzić jest z atomatu do
spłacenia (może wymagane jest coś więcej), czy mogę powiedzieć mieszkaj dalej
mnie to nie przeszkadza a pieniędzy na spłatę nie mam. Wszystkie sugestie mile
widziane. Nie wiem jak to wszystko rozegrać, bo ze spłatą będę miał problem.
Obserwuj wątek
    • sauber1 Re: pytanie o podział majątku 29.06.10, 16:37
      Może i dobrze, że nie dopuszczony zostałem do władzy, był bym pierwszym, który
      by wniósł do sejmu o nowelizację różnych ustaw a szczególnie by zmusić ludzi do
      bardziej rozsądnego łączenia się w pary i przemyślanego zawierania związków
      formalnych? Pierwsze co bym wniósł to konfiskata majątku w całości w wyroku
      rozwodu z możliwością po preferencyjnych cenach pierwokupu przez którąś ze
      stron ... wink
    • wiosenka.pl Re: pytanie o podział majątku 29.06.10, 17:09
      andawie napisał:
      > Wszystkie sugestie mile
      > widziane. Nie wiem jak to wszystko rozegrać, bo ze spłatą będę miał problem.

      Jak się dogadacie, to sąd wam przyklepie polubowny podział majatku.
      Ale gdy będzie sąd wszystko rozstrzygał, bo współwłasność mieszkania ex(a)nie
      urządza, to nie ma zmiłuj się: jednej ze stron da mieszkanie na własność, albo
      zarządzi sprzedaż przez komornika i pieniądze do podziału (a to juz najgorsze i
      najgłupsze z mozliwych rozwiązań, więc najlepiej się dogadać). Jak chcesz byc
      włascicielem mieszkania, to musisz mieć kasę na spłatę (chyba że druga strona ci
      daruje)



      • andawie Re: pytanie o podział majątku 30.06.10, 15:57
        Bez urazy ale miałem nadzieję,że ktoś odpowie kto miał przynajmniej zbliżoną
        sytuację, dywagacje na temat idei, no nie o to mi chodziło. Pozdrowienia
        • mamaadama4 Re: pytanie o podział majątku 01.07.10, 11:07
          Sąd, jeżeli się zgodzicie może klepnąć wszystko. Ale jeszcze musi
          się zgodzić bank. Jeżeli bank nie zgodzi się na to, aby jedna strona
          przejęła dług, to dalej będzie on ciążył również na tobie.
        • wiosenka.pl Re: pytanie o podział majątku 01.07.10, 11:51
          andawie napisał:

          > Bez urazy ale miałem nadzieję,że ktoś odpowie kto miał przynajmniej zbliżoną
          sytuację, dywagacje na temat idei, no nie o to mi chodziło. Pozdrowienia

          Sorry, ale piszesz trochę chaotycznie, a oczekujesz nie wiadomo czego.

          >Mieszkanie do podziału

          czyli każdy ma tam jakiś swój udział i może domagać się spłaty od drugiej strony

          >czy sąd może wskazać spłacającego

          może

          >od czego to zależy
          od faktów i przepisów

          >czy strona,która ewentualnie chce się wyprowadzić jest z atomatu do
          spłacenia

          A co ma wyprowadzka do prawa własności? Każdy współwłaściciel może żądać
          zniesienia współwłasności (pomijam małzonków, bo to sytuacja troche inna)

          >cryingmoże wymagane jest coś więcej)
          Np ? Czego oczekujesz więcej? Wystarczy miec jakikolwiek udział w majatku.

          >czy mogę powiedzieć mieszkaj dalej
          Mowić, to mozesz bardzo dużo, nikt ci nie zabronismile Ale co to ma do rzeczy?

          >mnie to nie przeszkadza

          Pytanie, co na to druga strona? (mieszkanie ma byc dalej wspólne czy ty chcesz
          być jedynym właścicielem?)

          >a pieniędzy na spłatę nie mam.
          No, to klopssad Czyżby pieniądz i seks rządził światemwink
          A jakie masz propozycje w zwiazku z tym?

          >Wszystkie sugestie mile widziane.
          DOGADAJCIE się, organizujcie kasę, albo ... sądźcie latami (tylko na to też kasę
          trzeba mieć)

          >Nie wiem jak to wszystko rozegrać, bo ze spłatą będę miał problem.
          Ale, co ty chcesz rozgrywać? Jak wykończyć (czyt. nie spłacać)drugą stronę?
          Life is brutal, a rozwód kosztuje (i emocjonalnie, i fnansowo)
        • scibor3 Re: pytanie o podział majątku 01.07.10, 12:05
          Bez dywagacji to: "czy mogę powiedzieć mieszkaj dalej
          mnie to nie przeszkadza a pieniędzy na spłatę nie mam." Wszystko możesz
          powiedzieć, ostatecznie mamy wolność słowa. No prawie, patrz odpowiednie
          artykuły. Inna sprawa, ze to żaden argument dla sądu. Jak rozumiem, chcesz nadal
          mieszkać w mieszkaniu a pieniędzy na spłatę nie masz? W zasadzie taki stan
          możesz jedynie na pewien czas przedłużyć, ale ze szkodą dla swoich finansów. Tak
          jak tu już mówiono najlepiej się dogadać i przedstawić ugodę podczas rozprawy
          rozwodowej. Oszczędzasz na kosztach sądowych adwokatach i ze sprzedaży lokum
          uzyskujecie przyzwoita kwotę. Drugą opcją jest, że pozostawiasz podział majątku
          do rozstrzygnięcia sądowi w osobnej rozprawie. Plusy - rozprawy trwają długo,
          więc do zakończenia (nawet parę lat) mieszkasz. Teraz minusy. Adwokaci kosztują,
          samo rozstrzygnięcie przez sąd, też. W rezultacie może się okazać, ze więcej na
          to wydałeś niż wart jest twój udział. Ponieważ ani ty nie masz pieniędzy na
          spłatę ani twoja ex (bądź nie jest zainteresowana) sąd (jeżeli w trakcie
          rozprawy nie dojdziecie jednak do porozumienia) zarządzi sprzedaż przez
          komornika. A komornik sprzeda za 30-40% wartości rynkowej mieszkania. Nabywcą
          może się okazać fachowiec od takich przypadków który zamelduje tam paru karków
          aby wytłumaczyli tobie, że optymalnym rozwiązaniem jest pozostawienie ziemskich
          obciążeń materialnych i dalsze życie duchowe w pobliskim eremie tzn. Schronisku
          dla Bezdomnych pod wezwaniem Świętego Alberta. Wybór należy do ciebie.
          • wiosenka.pl Re: pytanie o podział majątku 01.07.10, 13:17
            Ścibor, jestem pod wrażeniemsmile. Ale autor może się obrazi, że nie znalazł
            zrozumienia? Ja to nie do końca rozumiem, o co tu tak naprawdę chodzi z tym
            "mieszkaj dalej". Ex (zakładając, ze nie ma na to ochoty), ma mieszkać dalej w
            jego/wspólnym mieszkaniu, bo on nie ma kasy na spłatę???
            • scibor3 Re: pytanie o podział majątku 01.07.10, 16:03
              Domyślam się, że ex wybywa i chce swoją działkę, natomiast gość, niczym pan na
              mieszkaniu z zasobów gminnych rzuca: jak kasy na spłatę nie mam a jak chcesz to
              możesz nadal mieszkać, (w domyśle: możesz mi skoczyć).
              • wiosenka.pl ej, życie ... 01.07.10, 16:10
                scibor3 napisał:

                > ja kasy na spłatę nie mam a jak chcesz to
                > możesz nadal mieszkać, (w domyśle: możesz mi skoczyć).

                Niektórym to się marzysmile
                Skoczą mu (im?) komornicy i adwokaci, tudzież po drodze parę innych osób, bo
                przecież każdy z czegoś żyć musi.
                Mnie to czasami wręcz bawi postawa co poniektórych (i to w różnej materii), że
                po rozwodzie będzie tak jak przed, tylko ... na moich warunkachwink
    • a1ma Re: pytanie o podział majątku 01.07.10, 13:32
      Nie rozsądniej jest sprzedać, podzielić się gotówką i kupić za swoją część
      mniejsze lokum?
      • wiosenka.pl sprzedać 01.07.10, 13:38
        a1ma napisała:

        > Nie rozsądniej jest sprzedać, podzielić się gotówką i kupić za swoją część
        > mniejsze lokum?

        Dla nas rozsądniej, dla autora wątku - nie, więc szuka sposobu, jak to
        "rozegrać" ...
        • andawie Re: sprzedać 01.07.10, 15:11
          Nie obrażam się, to wszystko mnie przerasta,potrzebuję trochę wiedzy a na
          adwokata mnie nie stać. Stąd może trochę chaotyczne pytania. Dzięki
          • enesta Re: sprzedać 01.07.10, 16:51
            Mój Ex chciał bym go spłaciła, ponieważ nie miałam pieniędzy a raty
            kredytowe od dłuższego czasu spłacał mój ojciec, podjęłam decyzję o
            sprzedaży domu. Nie powiem bolało, ale znalazłam dobrego kupca (a
            nie bank) Ex dostał więcej niż chciał pierwotnie jako spłatę, kredyt
            spłaciliśmy i każde z nas mogło coś z tymi pieniędzmi zrobić.
            Dogadaj się bo to wasz wspólny interes, znajdźcie wyjście korzystne
            dla was obojga i nie rozgrywaj, wynik gry nigdy nie jest pewnysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka