forumowym.... że może warto coś zaproponowac na długi, listopadowy wieczór?
Ja proponuję jakąś sobotę, w Wawie (bo w środku Polski

) i jakieś knajpy to ja tu znam a jak nie znam ja to zna Sonia, albo Cathy Bum a i Molka może sie dołączy w organizację bo ma blisko. Wiem, że Arte dziś wróciła do Polski, Litery jest z Wawy, jakby się udało Misiabaskerwilla, Brzozę co nam się objawiła czy Pho ściągnąć...no fajnie by było, a może i swieże nicki się dołączą????
Byle nie w jakiś zjazdowy weekend mi wypadło a obiecuję wpaść.
Pamiętam taki mały zlocik w meksykańskiej knajpie na Foksal, siedzielismy do nocy, piliśmy, kelnerzy wsciekli bo juz chcieli isć do domu nie bardzo palili sie do tego by nam gotowac. Byłam skarbnikiem i tak podliczyłam rachunek, że po zrzutce wszystkich zostało mi 100 zł i nie bardzo wiedzielismy co z tym zrobić (Brzoza Ty wtedy byłas? )
Przyszedł wtedy mój eks narzeczony po mnie i siedział z Miśkiem i gadali o jakiś informatyczno - fizycznych sprawach a Artur potem ciągnął mnie jeszcze do Luster ale ja z lekka pijana zasnęłam w taksówce
Wiem, że kiedyś łatwiej było się skrzyknąc, ale może się uda, co?