fikcyjne-konto
22.10.10, 11:27
Od dawien dawna małżeństwa powstawały przez łączenie majątków i interesów różnych rodzin i grup wpływów, przekazania spuścizny w odpowiednie ręce i geny. Czy te małżeństwa były trwałe? Tak, bardzo trwałe. Rozwodów praktycznie nie było. (i teraz też, nic tak skutecznie nie powstrzymuje wielu przed rozwodem jak duży wspólny kredyt...) Czy te małżeństwa były szczęśliwe? Różnie, pełna gama; od takich gdzie było bardzo źle do takich gdzie było bardzo dobrze. (czyli, tak samo jak w obecnych związkach).
Czy w tamtych małżeństwach były zdrady? Tak, tak samo jak i teraz ludzie się zdradzają pomimo żon i mężów. Dawniej była to niejako wpisana w kontrakt małżeński tajemnica poliszynela, teraz to główny powód do porzuceń rodziny, wnoszenia o rozwód, końca małżeństwa, życiowych tragedii niektórych osób, lub mnożenia tatusiów i mamuś niczym w komunie dzieci kwiatów.
Dopiero od 2, 3 pokoleń wstecz zaczęto karmić społeczeństwo mitem miłości romantycznej. Że małżeństwo i związek to tylko z romantycznej, przeegzaltowanej miłości powinno się zawiązać. I zawiązują je obecnie, kierowani chucią i endorfinami młodzi ludzie, a po kilku latach między nimi ogień gaśnie i nie ma nic na czym by się dało pociągnąć małżeństwo dłużej, bo majątek, dzieci, honor rodu nie są ważne w dzisiejszym świecie. Ważna jest tzw miłość..... czyli pożądanie i zauroczenie, pociąg fizyczny. Coś, co trwa kilka lat a potem przenosi się na inny obiekt zainteresowania. Współczesne związki, osób, którym do głowy wpajano mity o romantycznych miłościach, skazane są na rozwód, rozpad, wieczne poszukiwanie szczęścia drogą erosa.