Dodaj do ulubionych

Jak się odciąć?

19.03.11, 09:00
Rozstaliśmy się 3 lata temu. Z jego strony była paskudna zdrada, ja zaś poczułam ulgę, że wreszcie mogę go wystawić za drzwi bez wyrzutów sumienia. Byłam zmęczona naszym małżeństwem – wszystko było na mojej głowie. I nie mam tu na myśli tylko obowiązków domowych, ale po prostu zarabianie na całą naszą czwórkę, podtrzymywanie go w jego niezliczonych problemach (moje problemy musiałam rozwiązywać sama – nie raz usłyszałam słodkie ‘To są żadne problemy, posłuchaj o moich’wink. Oczywiście rozwód nie rozwiązał żadnych jego problemów, a nawet je zwielokrotnił - ostatnio opowiadał mi o nich. Było to coś w stylu ‘jaki ja byłem głupi, przepraszam cię za wszystko, to wszystko była moją winą’ + opis jego obecnej sytuacji. Obiektywnie fatalnej. Żal mi się go zrobiło, odżyły wszystkie upiory przeszłości. Chyba jednak nie przepracowałam swojego rozwodu tak jak powinnam – jest mi źle. Z jednej strony coś do niego czuję, z drugiej – cały czas pamiętam, jak wyglądało nasze małżeństwo i samo to powinno wystarczyć, żeby ani eksa, ani małżeństwa tak bardzo nie żałować. Nie umiem się odciąć od przeszłości, nie umiem nie przejmować się jego problemami i całą sytuacją, umiem się zdystansować do tego wszystkiego. Co ze mną jest nie tak? Co zrobić? Nie mogę go całkiem nie widywać – to byłoby dla mnie najlepsze - ze względu na dzieci.
Obserwuj wątek
    • bozka45 Re: Jak się odciąć? 19.03.11, 10:20

      Lauro! Prawdopodobnie byłaś w tzw. toksycznym związku. A taki związek uzależnia. Mechanizm uzależnienia jest taki sam, jak przy alkoholu, heroinie... hazardzie. Z hazardem ma wiele wspólnego, bo raz taki gosc daje ci marchewkę, raz przytula i jest słodko, a innym razem - kiedy bardzo potrzebujesz - dostajesz kuksańca i nie wiadomo dlaczego czujesz sie taka zmeczona, nie wiadomo dlaczego tyle musisz nieść...
      Nasze historie są podobne. Też wieczny chłopiec, też zdrada, też moje dość i stanowcze "wyprowadź się" i co??? Ja zaradna kobietka rozsypałam się po 3 miesiącach... I nic nie było dla mnie ważne. Tylko on!!! Chore? Chore! Siegnęłam po ksiązkę " O kobietach, które kochają za bardzo i ciągle wierzą, że on się zmieni". chyba ma sens, abyś ja przeczytała!
      Od mojego rozwodu minęło 9 miesięcy, ale wcześniej była ponad 2 letnia separacja. I wciąż o nim myślę, wciaz moje mysli wokół niego krążą.
      Bardzo mi bliskie, to co piszesz. Jak chcesz to odezwij sie na priv, bo na forum wiele złośliwych troli. Wejdź tez na stronę fundacji "Kobiece serca".
      • laura_fairlie Re: Jak się odciąć? 19.03.11, 13:07
        Ależ ja to wszystko wiem - w teorii. Rozum mi to właśnie mówi - że byłam w toksycznym związku, że jestem uzależniona i że on znowu usiłuje zwalić na mnie swoje problemy itp. Czytałam,byłam na grupie wsparcia i naprawdę wydawało mi się, że sobie z tym poradziłam. A tu taka d..pa... Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam 'nawroty choroby'.
        Nawet ostatnio wysłuchałam tych jego problemów, poradziłam mu wizytę u psychologa i nawet chciałam coś tam mu poszukać, powiedzieć co i jak. A potem włączyła mi się czerwona lampka, że znowu ja mam się tym zająć, bo on biedna sierotka nie potrafi. I nie zrobiłam nic - bo właśnie poczułam, że znowu owija mnie jak bluszcz drzewo...
        • noname2002 Re: Jak się odciąć? 19.03.11, 13:49
          O właśnie, to powinnaś robić, sama włączać sobie tę czerwoną lampkę-przypominaj sobie że się rozstaliście i to jest obca dla Ciebie osoba, jest dorosły i sam musi o siebie zadbać. Też długo miałam taki odruch, żeby znów się troszczyć, pomagać i wysłuchiwać i udało mi się go zwalczyć.
          Pomyśl sobie jak się będziesz czuła jak się pan wydostanie przy Twojej pomocy z kłopotów i szybciutko o Tobie zapomni i wskoczy radośnie w nowy związek(bo tak często niestety bywa).
          • mps61132 Re: Jak się odciąć? 19.03.11, 14:21
            Myśli o sobiesmile
            Facet bierze Cię na litość bo pewnie wszyscy mają go gdzieś, a wie ze Ty mu pomożesz.
            Stanie na nogi i będzie się z Ciebie śmiał że "głupia" uwierzyłaśsad
            Nie daj się, nie rób nic, bo to uzależnia, jak wyłudzania kasy im więcej dajesz Tym większe żądania. On Cię tak omami że nie daj bóg i wrócisz do niego.
            W każdej takiej chwili kiedy chce rady pomyśl ile przez niego przeszłaś, ile Cię kosztowało odejście i będzie Ci lżej, chyba że faktycznie facet się zmienił, ale to zdaża się bardzo żadkowink
            Pozdrawiam
            mps
        • maheda Re: Jak się odciąć? 19.03.11, 14:38
          laura_fairlie napisała:

          > Nawet ostatnio wysłuchałam tych jego problemów,

          No i już tutaj powinnaś powiedzieć stanowcze NIE.
          Rozumiem, że musicie się widywać, z uwagi na to, że są dzieci.
          Proponuję postawić twarde ultimatum, że poza "dzień dobry" oraz "do widzenia" nie może Ci niczego powiedzieć ani przez telefon, ani w rozmowie bezpośredniej.
          Wszystko, co więcej, niech przekazuje SMSem albo mailem.
          Uwierz, że to z miejsca ograniczy Twój dyskomfort.
          Tyle, że musisz się tego twardo trzymać.
    • plujeczka Re: Jak się odciąć? 19.03.11, 16:27
      mozna się odciąć tylko trzeba po prostu chcieć to zrobić i zająć xsię własnym zyciem i dziecmi a na jego opowieści jak to jest mu źle reagowac stanowczo proszosząc i dając do zrozumienia aby nie opowiadal tego w twojej obecności bo ciebie ten temat nie interesuje.Skoro łaczą Was dzieci a on ma z nimi kontakt staraj się w te dni wychodzić z domu lub niech dzieci zabiera do siebie jesli to nie jest problemem z jakiś inych powodów.
      Pamietaj ,że stary Heralkit powiedział.." nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki? i wierz mi ,że wiedział o czym mówi.
      Przestań alanalizowac jego słowa i przezywac jego sytuację, która guzik cię powinna obchodzić, przepracuj ten rozód, rozwiń swoje zainteresowania i miej z nim jak najmniej kontaktu,musisz być zdecydowana i stanowcza.Jego problemy sa teraz tylko JEGO problemmi rozumiesz.............skoro jesteś od niego uzalezniona idź na terapię, wyjdź do ludzi i przestań mysleć o jego sprawach.Z własnego doświadczenia wiem ,ze jest to mozliwe choć u mnie jeszcze sprawy trają i ex dokucza niemiłosiernie ale jego zycie, problemy mnie już nie interesują od wielu, wielu lat skoro mi się udało wyrwać z tego kręgu to i Tobie się uda tylko musisz chcieć.
      • laura_fairlie Re: Jak się odciąć? 20.03.11, 08:41
        Ależ ja żyję własnym życiem i staram się z nim nie przebywać za długo - ostatnio po prostu mnie zaskoczył, na przyszłość będę czujna i się nie dam. smile A terapii już zaczęłam sobie szukać.
        Dzięki wielkie - wszystkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka