14.04.11, 15:15
Matka mojego syna od sześciu miesięcy uniemożliwia mi kontakt z dzieckiem. Dostaje co miesiąc 400,00 zł. Mieszka razem z rodzicami. To między innymi pod wpływem babci i je namową rozpoczęcia sobie nowego życia zabrała dziecko i mnie opuściła. Pomimo prawomocnego opatrzonego klauzulą natychmiastowej wykonalności wyroku sądu już piąty raz uchyla się od wydania mi dziecka. Od pewnego czasu jestem chory i bezrobotny i w najbliższym czasie stracę mój dom, mam też inne zobowiązania alimentacyjne. Co sądzicie - złożyć wniosek o obniżenie alimentów ?

------------------------------------------------
piszę bloga: www.jakubsypka.pl
Obserwuj wątek
    • zapalniczka5 Re: Alimenty 14.04.11, 15:23
      400zł to nie jest wygórowana kwota. Sama wychowuję dziecko, wiem ile kosztuje utrzymanie dziecka.
      Masz sądownie ustalone jakieś kontakty z dzieckiem? Jeśli tak to się ich ściśle trzymaj, odwiedzaj dziecko, pokaż, że Ci zalezy.
    • tully.makker Re: Alimenty 14.04.11, 15:36
      Kolejny plodny bezrobotny.
    • plujeczka Re: Alimenty 14.04.11, 15:38
      sad alimentów ci nie obnizy- ktoś z moich znajomych miał podobna sytuację .
      • noname2002 Re: Alimenty 14.04.11, 16:22
        Aaaa, to po to była ta opowieść o chorobie wywołanej rozłąką z synem...
    • triss_merigold6 Re: Alimenty 14.04.11, 17:18
      Kolejny schorowany dołem sprawny.
    • trollinka Re: Alimenty 15.04.11, 11:11
      Tak oczywiście, wystąp o obniżenie do 50 zł.
    • polifonia1983 Re: Alimenty 15.04.11, 11:48
      I nie przeszkadza Ci, że zabierasz swojemu dziecku? Sorry, ale 400zł to trochę mało, żeby utrzymać dziecko.
      konflikt o widzenie i kontakty z dzieckiem to jedno, a alimenty to drugie. I nie mieszaj tego. Czy je widujesz, czy nie, masz mu zapewnić jedzenie, ubrania, leki i wszystko, co dziecku jest potrzebne. Walcz o swoje prawa w inny sposób, a nie odbierając dziecku pieniądze.
      Jeżeli możesz pisać bloga, to możesz też prowadzić np. sprzedaż przez internet.
      • cronat.gold Re: Alimenty 15.04.11, 12:00
        czy ja zabieram coś dziecku ? - jeżeli jego matka z pełną premedytacją utrudnia mu kontakty z ojcem a ja wyczerpałem już wszystkie możliwości. Kilka miesięcy temu ją ostrzegałem, że mam ku temu socjalne powody - bez reakcji z jej strony. Mój syn jest dzisiaj alienowaną zabawką w rękach dziadków i jago matki - od sześciu miesięcy go nie wdziałem.

        -------------------------------------------------------------------
        piszę bloga: www.jakubsypka.pl
        • limonka69 czytałam Twojego bloga 15.04.11, 12:07
          "Jakub został spłodzony z jej wyrachowania i pazerności" cyt. www.jakubsypka.pl
          A Ty jak "wsadzałeś" do nie wiedziałeś ze z Tego może być dziecko wyjątkowy z Ciebie dupek. Nie mogłam sie powstrzymać od komentarza.
          • cronat.gold Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 12:11
            jasne, przyznaję - popełniłem głupotę, zaufałem kobiecie.




            -------------------
            piszę bloga: www.jakubsypka.pl
            • rainboweyes Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 12:22
              Żona nie powinna Ci utrudniać kontaktów z synem, ale Ty nie powinieneś wyszukiwać argumentów przemawiających za obniżeniem alimentów. Przecież alimenty są przeznaczone na dziecko, a nie żonę. A na razie wydaje mi się, że ona robi na złość Tobie,
              Ty poprzez obniżenie alimentów chcesz na złość zrobić jej, jednym słowem typowa sytuacja, gdy dziecko staje się kartą przetargową w rękach nie potrafiących się ze sobą porozumieć rodziców.
              Współczuję temu dziecku.
              • cronat.gold Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 14:31
                no to jeszcze raz - oszukała mnie mówiąc, że stosuje środki antykoncepcyjne, pomimo tego staram się być odpowiedzialnym ojcem i nie uchylam się od obowiązku opieki nad dzieckiem, wykonałem już chyba wszystkie możliwe czynności byśmy mieli ze sobą kontakt - ciekaw jestem co wy o tym sadzicie - co to jest za matka, która pomimo ostrzeżeń wstrzymania płatności z uporem i pełną premedytacją utrudnia kontakty dziecka z ojcem - może jej (dziecku) te pieniądze nie są tak bardzo potrzebne ?


                ---------------------------------------------------------------------
                piszę bloga: www.jakubsypka.pl
                • zmeczona100 Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 14:54
                  co to jest za matka, k
                  > tóra pomimo ostrzeżeń wstrzymania płatności z uporem i pełną premedytacją utrud
                  > nia kontakty dziecka z ojcem - może jej (dziecku) te pieniądze nie są tak bardz
                  > o potrzebne ?

                  Co za palant.

                  I niech mnie nikt nie przekonuje, że pan ma równo pod sufitem, tylko wredna matka dziecka się zawzięła i uparła.
                  • cronat.gold Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 15:01
                    zmeczona - odpocznij dobrze Ci zrobi smile



                    -----------------------------------------------------------------------------------
                    piszę bloga: www.jakubsypka.pl
                    • zmeczona100 Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 15:17
                      A Ty idź po rozum do głowy.
                • limonka69 Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 15:27
                  "no to jeszcze raz - oszukała mnie mówiąc, że stosuje środki antykoncepcyjne"
                  a kondonów nie było ale to nie to samo ("Lizać cukierka przez papierek") co bez i twierdziła ze bierze tabletki nie uchylam się od obowiązku o pieki nad dzieckiem" ale "wstrzymałem płatności" na dziecko.
                  Wyjątkowo dziadowska się zachowujesz i miejmy nadzieje ze twój syn nie będzie brał przykładu z „tatusia”
                • satelitka1 Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 21:34
                  jasne - "bo to zła kobieta była" - a ty po prostu ufny ciemniak jesteś - jedna nauczka nie wystarczyła (wszak masz inne zobowiązania alimentacyjna - domyślam się, ze jesteś ojcem jeszcze dla innego potomstwa). Żal dzieci... ale skoro jesteś chory, bezrobotny - reasumując - bezproduktywny członek tego społeczeństwa - (płodność to jednak żadna zaleta w sytuacji bidy bez perspektyw) - weź facet nożyczki i obetnij sobie źródło problemu - coby inna cwana wydra nie wykorzystała seksualnie, zaszła i urodziła - a potem finansowo "dutkała" chorego bezrobotnego, co to go nawet na "gumki" nie stać... Zdaje się, że to Lem powiedział, ze dzięki internetowi miał okazje ujrzeć ilu idiotów jest na tym padole... Niestety...prawda.
                  • cronat.gold Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 22:12
                    jak to łatwo innych oceniać, co Ty tutaj robisz ? Lem na pewno miał rację już kiedyś o tym pisałem. Dziwne, że same kobiety się tu wypowiadają - kobieca solidarność ? Nuda ? Macie coś z Izą wspólnego ? - Wszystkie zostałyście porzucone, że tyle jadu w sobie macie ?

                    ------------------------------------------
                    piszę bloga: www.jakubsypka.pl
                    • limonka69 drodzy Panowie 15.04.11, 23:19
                      Panowie bardzo proszę wypowiedzcie sie na temat sposobu postępowania tego rzesz przypadku sama jestem bardzo ciekawa waszych opinii
            • limonka69 Re: czytałam Twojego bloga 15.04.11, 12:34
              "popełniłem głupotę, zaufałem kobiecie"
              W czym Ty jej zaufałeś w tym że może nie zaciąży. Dupek przez duże D

              • cronat.gold Re: czytałam Twojego bloga 12.05.11, 13:59
                Zaufałem gdyż mnie zapewniała, że bierze tabletki antykoncepcyjne
        • polifonia1983 Re: Alimenty 15.04.11, 12:51
          Ale to nie ma nic wspólnego z alimentami.
    • limonka69 Re: Alimenty 15.04.11, 12:40
      Jesteś taki biedny a na Internet Cie stać przestań wypisywać głupoty i marnować czas na pia’rowskie zagrania w necie tylko weź się do roboty dupku aby zapewnić dziecku warunki do normalności.
    • polifonia1983 Re: Alimenty 15.04.11, 12:59
      Zamiast siedzieć na tyłku i pisać bloga, zrób coś z sobą. Użalasz się nad sobą i szukasz pretekstu, żeby nie płacić alimentów.
      Chcesz walczyć o kontakty z dzieckiem - walcz, masz moje poparcie.
      Chcesz przestać płacić alimenty - jesteś zwykłym dupkiem.
      Wykorzystujesz konflikt, żeby przestać płacić na dziecko - jesteś dupkiem do kwadratu.
      Nawiasem mówiąc, wnioskując o obniżenie alimentów, podcinasz gałąź na której siedzisz, jeżeli oczywiście tak zależy ci na kontaktach z małym, jak o tym piszesz. Ale chyba bardziej zależy ci na blogu, niż na synu.
      • cronat.gold Re: Alimenty 15.04.11, 14:45
        no nie jest tak, że ja nic nie robię - może ktoś z was chce kupić roczne auto - jak tak to zapraszam na:
        www.roczneauta.eu


        --------------------------------------------------------------
        piszę bloga: www.jakubsypka.pl
        • polifonia1983 Re: Alimenty 15.04.11, 15:17
          Ile Ty masz lat? 3?
          Podejrzewałam, że jesteś idiotą. Teraz mam pewność.
          • cronat.gold Re: Alimenty 15.04.11, 15:53
            pozory mylą smile

            ------------------------------
            piszę bloga: www.jakubsypka.pl
            • zmeczona100 Re: Alimenty 15.04.11, 16:16
              Masz rację, bo twojego przypadku jeszcze nikt nie opisał.
              • cronat.gold Re: Alimenty 15.04.11, 21:55
                sam to robię smile
                --------------------------------------
    • demon_hrabiego Re: Alimenty 16.04.11, 01:48
      Alimenty póki jeszcze jesteś w stanie płać, choćby po to żeby nie mogli napluć Ci w twarz. Co powiesz dziecku jak kiedyś zapyta "czemu na mnie nie płaciłeś" ?

      Jeżeli chodzi o walkę o kontakty, to fajnie że uzyskałeś w tym zakresie moralne poparcie użytkowników tego forum, a jeszcze fajniej by było gdyby pilnowali własnej dupy.
      • cronat.gold Re: Alimenty 16.04.11, 08:51
        tak też myślałem, potwierdzasz moje przypuszczenia - dziękuję Ci bardzo przynajmniej za te kilka słów wsparcia.

        ------------------------------------------------------------------------------------
        • surykatka30 Re: Alimenty 29.04.11, 12:30
          Jezu!!! Takiej nagonki to juz dawno nie widziałam... Mam wrażenie, ze tu same sfrustrowane/porzucone panie piszą, dla których rodzaj męski powinien chyba wyginąć. Przez pryzmat własnego "dramatu" postrzegaja innych. A człowiek chciał tylko zapytać o radę....
          • altz Re: Alimenty 29.04.11, 22:03
            > Jezu!!! Takiej nagonki to juz dawno nie widziałam...
            Tutaj dobry mąż, to martwy mąż! wink
          • niutka Re: Alimenty 01.05.11, 15:05
            Nie wypowiadalam sie w tym watku, bo dziewczyny powiedzialy/napisaly tez to co ja mysle na ten temat... I dodam jeszcze, ze nie jestem porzucona (ale fakt ze kiedys bylam). Sama zlozylam pozew rozwodowy, nawet wyprowadzilam sie z chlopcami w trakcie trwania rozwodu... Zeby bylo jasne... wynajelam mieszkanie.
      • szizumami Re: Alimenty 29.04.11, 13:15
        demon-zdecyduj sie czy ---pokrętnie elokwentny jesteś
        czy zawoaluowany cham
        jak na ą,ę-dupek!!!!!!
        fe
        • demon_hrabiego Re: Alimenty 29.04.11, 13:51
          Przykro mi z powodu Twojej konsternacji tą dychotomią, ale ci powiem, że nie zamierzam się na nic decydować ; )
          • hwast1 Re: Alimenty 29.04.11, 15:35
            Od pewnego czasu jestem chory i bezrobotny i w najbliższym czasie stracę mój dom, mam też inne zobowiązania alimentacyjne. Co sądzicie - złożyć wniosek o obniżenie alimentów

            A na cholerę ? Sytuację masz taką a nie inną. Wpłacaj terminowo 20 - 30 złotych i nic ci pindzia nie zrobi.

            Skoro taka na syna pazerna, niech sobie radzi sama.Jak sie poprawi to i ty jej coś dorzucisz.
            • zmeczona100 Re: Alimenty 29.04.11, 17:21
              Nie ma to jak "mądrego" poczytać.
              Potem dojdą procenty i koszty komornicze.
              Ale co tam pieniądze. Co tam jakiś bachor; ważne, że pindzie można dowalić.

              ... a po latach:
              - Synku, to ja. Poznajesz mnie?
              -Tak. I dlatego spieprzaj stąd, dziadu!
          • szizumami Re: Alimenty 29.04.11, 21:58
            --raczej kolejny zawód

            to kłade cie do zbioru,,,a raczej wora
            -gdzie niegodni podziwu siedzą

            • szizumami Re: Alimenty 29.04.11, 21:59
              do d.h.oczywiście

              • demon_hrabiego Re: Alimenty 30.04.11, 10:58
                Nie Ty z towarzystwem będziecie sądzić kto jest godny, a kto niegodny.

                Masz coś może do dodania w tematach Cronata, czy tak tylko wskoczyłaś na parkiet błysnąć intelektem ?
                • szizumami Re: Alimenty 30.04.11, 12:37

                  zabolało jednak!

                  a wór mój!--wiec se moge

                  poza tym ty wpadłeś na dłużej do tego wątku
                  ale czy z inteligentną radą?
                  tu bym polemizowała

                  wyjaśnie ci wyrazniej----otóż wydawało mi sie. że elokwentni ludzie mają poukładane w głowie w poziomie--i warto ich posłuchac
                  ale kolejny raz widze ,że nie zawsze

                  a co do autora watku-----leczyć sie i poszukać pracy--to po 1
                  co do problemów z uzyskaniem widzenia z dzieckiem--sąd i kuratorium
                  po ilus tam razach nie ma co czekać
                  a alimenty nie sa dla świetego spokoju,w paszczu byłej--ALE DLA DZIECKA

                  i jak widac z twojej rady wynika-że zapominasz o tym
                  ani tointeligentne ani logiczne podejscie




                  • demon_hrabiego Re: Alimenty 30.04.11, 13:03
                    szizumami napisała:

                    > wyjaśnie ci wyrazniej----otóż wydawało mi sie. że elokwentni ludzie mają poukła
                    > dane w głowie w poziomie--i warto ich posłuchac


                    I to jest bardzo marne założenie, polecam lekturę poetów upadłych.


                    --
                    "...Zazdrościłem tym kurwom trupiego wesela,
                    Podziwiałem tych graczy chciwość wiecznie młodą,
                    Gdy tak chwacko kupczyli bez skrupułów wiela -
                    Jedni swoim honorem, drugie swą urodą!

                    I ze zgrozą pojąłem, że zazdrościć zdolny-m
                    Temu, co w otchłań biegnie z skwapliwością wściekłą,
                    I, własną krwią pijany, po życiu mozolnym
                    Na śmierć przeniósłbym mękę, a nad nicość piekło."

                    Baudelaire, Gra
                    • pandora81 Re: Alimenty 30.04.11, 14:25
                      I znów dzieci muszą cierpieć, przez rodziców, dla których ważniejsze jest dowalenie sobie niż samo dziecko. A i oczywisty tekst facetów, by uspokoić sumienie: ja tego dziecka nie chciałem... (to do tekstu o pigułkach). Dziecko jest i jest Twoje i ponoś za to odpowiedzialność. Jeśli nie trafia do Ciebie argument miłości do dziecka.
                      Kontakty będą lepsze, jeśli zaprzestaniesz walki, pogadaj raz, drugi, dziesiąty grzecznie i miło.
                      • cronat.gold Re: Alimenty 30.04.11, 17:25
                        Pandora, pewnie masz rację - rozmowa nade wszystko ale tej nie miałem możliwości otrzymać - ukryła się w domu rodziców lub kochanka i nie chciała ze mną rozmawiać. Może powinienem rozbić namioty pod jej domem (była zima, może zrobię to lada dzień) i czekać na sposobność rozmowy a ja głupi ująłem się honorem i chciałem dochodzić moich praw przez sąd - czy to nie jest uwłaczające skomleć pod domem i prosić o możliwość widzenia własnego syna - ja go nie chcę widywać - ja go chcę wychować. Po czterech miesiącach sądowania stoję dokładnie w tym samym wyjściowym punkcie. Inne rozwiązanie - powinienem kupić jej Golfa i mieć świadomość, że matka mojego dziecka ma kurewskie geny - mają je wszystkie kobiety ? Czy miłość do dziecka ojciec może okazać tylko poprzez kasę ? Jak jej nie mam to jestem ZŁYM ojcem ? Pewnie w życiu zawsze trzeba iść na kompromis - wychowam syna z matką kurwą - a może macie inny pomysł ? (dawaj Golfa i spadaj smile) - chcę być odpowiedzialnym ojcem.

                        -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                        piszę bloga: www.jakubsypka.pl
                  • cronat.gold Re: Alimenty 30.04.11, 16:55
                    Wleję trochę oleju do ognia. Dziecko mieszka z zamożnymi dziadkami, matka jego od pół roku bardzo konsekwentnie z pełną determinacją uniemożliwia kontakty dziecka z ojcem. Pomimo pełnej świadomość kary lub więzienia za ich utrudnianie - prawomocny wyrok 500 zł. i w sądzie leżą dalsze wnioski o ukaranie matki. Matka czuje się oszukana bo poznała gościa z kasą a po kilu latach okazał się bezrobotnym chorym biedakiem więc się odgrywa.

                    -------------------------------------------------------------------------------------------------------
                    • pandora81 Re: Alimenty 30.04.11, 18:55
                      Cronat ale co tym osiągniesz? Jak mają kasę to nie poprawi Ci to kontaktów z synem. A jak nie będziesz płacił to pewnie jeszcze bardziej się zaprą, by Ci go nie pokazać na oczy. Wiem, że ciężko. Ale powinieneś się dalej starać pokojowo to załatwić. O nękanie Cię nie może posądzić, bo przychodzisz do dziecka tongue_out Nie wiem czy zastraszy ją sąd.
                      Są kobiety materialistki i faceci latający za spódniczkami, ale nie że od razu wszyscy są źli.
                    • wielbicielnaruto skoro chwilowo nie masz kasy to złóż do sądu 04.05.11, 13:39
                      wniosek o obniżenie alimentów bo w obecnej sytuacji zostaje Ci jakieś 40 - 70 zł na życie. Tylko nie rób o ja biedny, żona zła ropucha, dzieci nie daje, ma kasę od dziadków bo jeszcze wyjdzie, że dziadkowie ją utrzymują i podwyższą ci alimenty.
                      Zaproponuj po prostu sądowi, że zaraz po znalezieniu pracy będziesz płacił stare alimenty i powiadomisz o tym sąd.
                      Jeżeli sąd powie jakieś pierdoły w stylu sprzedaj dom, to proszę powiedzieć, że sprzedać dom za 50% ceny to nie sztuka. Chodzi o to, aby dobrze sprzedać dom, za wysoką cenę, zabezpieczając siebie (kupienie mieszkania) oraz dzieci (dług alimentacyjny). To trwa, nawet 2 lata i tu wyciągamy plik gazet, że ceny wzrosną dopiero na Euro. Miej to łaskawie na papierze, aby sąd papierki zobaczył.
                      A tak przy okazji opadamy z pozycji biednego skrzywdzonego mężczyzny i idzemy szukać pracy. To ty masz pokazać, że umiesz się utrzymać.
    • policjawkrainieczarow Re: Alimenty 30.04.11, 22:15
      > Co sądzicie - złożyć wniosek o obniżenie alimentów ?

      a to zależy od tego, co chcesz osiągnąć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka