Dodaj do ulubionych

rozwód bez orzekania o winie

08.05.11, 23:00
Witam,
mam rozprawę z pozwem bez orzekania o winie. Kto wie jak wygląda taka sprawa? Oboje mamy potwierdzić na rozprawie że zgadzamy się na taki rozwód. Nie mamy dzieci.
Będę wdzęczny za informację jak wygląda taka sprawa i czy załatwimy to na jednym posiedzeniu. O co sąd może pytać itp.
Obserwuj wątek
    • skwargosia Re: rozwód bez orzekania o winie 09.05.11, 09:09
      sąd musi stwierdzić wygaśnięcie pożycia. pyta o to czy prowadzicie wspólne gospodarstwo, czy jest współżycie , czy macie wspólne pieniądze. jeżeli nie mieszkacie razem w dodatku nie ma dzieci to powinno być szybka i na jednej rozprawie.życzę powodzenia.
      • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 25.09.11, 18:56
        ja tez chciałabym się wiecej dowiedzieć jak wygląda rozwód bez orzekania o winie i jaka podać przyczynę rozpadu małżeństwa zeby otrzymac rozwod?jesli powiem że mielismy odmienne zdania co do wielu rodzinnych spraw i mielismy odmienne oczekiwania względem siebie i że z tego powodu czesto dochodziło między nami do kłótni to czy to wystarczy?dodam jeszcze że od 3.5 roku nie mieszkamy razem i czy to że nadal mam ten sam meldunek co mąż bo jeszcze nie przeprowadzilismy przepisania mieszkania które jest naszą wspólną własnością czy to tez ma jakies znaczenie przy orzeczeniu rozwodu?dodam tez że nasz syn juz jest pelnoletni więc nie będzie mowy o alimentach.
        • altz Re: rozwód bez orzekania o winie 25.09.11, 19:47
          Te 3,5 roku mieszkania osobno i długi czas pożycia zupełnie wystarcza.
          Możesz jeszcze dodać, że nie brakuje Ci męża i zupełnie o nim nie myślisz, a chciałabyś uregulować stan faktyczny.

          Niektórzy się nie potrafią uwolnić od związku, znam takich, co nawet po rozwodzie mówią stale o byłej partnerce żona.
          • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 25.09.11, 20:19
            dzieki za odpowiedz bo bardzo sie denerwuje przed tą rozprawą która jest już za miesiąc a czy ty tez przez to przechodziłaś/eś?jesli tak opowiedz ze szczegółami o twoim rozwodzie
            • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 25.09.11, 20:32
              Muszę z kims pogadac na ten temat bo zanim rozprawa się odbędzie to chyba zwariuje.Jestem taka spanikowana bo nigdy nie byłam w sądzie no i niestety muszę naginać trochę fakty co do faktycznego rozpadu mojego małżeństwa bo mogłabym wystapić o rozwód z orzeczeniem winy męża ale nie chcę bo to tylko przedłuży cały rozwód
              • altz Re: rozwód bez orzekania o winie 25.09.11, 20:48
                Tylko spokój, u Was sytuacja jest jasna i klarowna.
                Może mąż dowodzić, że Cię kocha i chce z Tobą być, nie zgadza się z rozwodem, to jest jakieś zagrożenie odwleczeniem sprawy.
                Zawsze wtedy można powiedzieć, że Ty go nie kochasz, zupełnie o nim nie myślisz, ta jego miłość jest wirtualna, bo zupełnie nie dzwonił, nie pisał, nie kontaktował się i nie wiesz, czemu chce odwlekać sprawę.

                Ja o swoim rozwodzie nie chcę za dużo pisać, za bardzo to przeżyłem.
                Ale powiem tylko tyle, że się zawiodłem na Byłej i dlatego zgodziłem się na rozwód, całość trwała 15 minut, chociaż mamy wspólne dzieci. Sąd przyklepał i jesteśmy zupełnie obcymi ludźmi, pomimo że to było ze szkodą dla dzieci. Jest zgoda, to sąd nie wchodzi w szczegóły i przyklepuje na pierwszej sprawie.
                • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 25.09.11, 21:00
                  mąż na rozwód się zgadza i napewno nie będzie mówił ze mnie kocha a jednak strasznie się boję.A powiedz mi jeszcze czy muszę miec swiadków na to że nie mieszkamy razem bo wiesz ten sam meldunek itd
                  • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 25.09.11, 21:06
                    no i jeszcze te nie załatwione formalności z przepisaniem mieszkania mogą jakoś wpłynąć na mój rozwod
                  • mayenna Re: rozwód bez orzekania o winie 25.09.11, 22:16
                    Wystarczy jeśli przed sądem powiecie, że nie mieszkacie razem.
                    • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 25.09.11, 23:43
                      jesli na tym forum jest ktos jeszcze kto ma za sobą rozwód bez orzekania o winie to bardzo prosze o napisanie jak u niego to wygladało i jakich pytań należy sie spodziewać na rozprawie.Będę bardzo wdzięczna bo naprawdę bardzo panikuję z tego powodu.Nie wiem jak wytrzymam ten miesiąc .Tak bardzo chcialabym to już miec za sobą
                      • ada828 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 05:14
                        Ja też się stresowałam, o czym napisałam w wątku poniżej.

                        Ja mam dwójkę "małoletnich" dzieci, a sędzia zadawała tylko takie pytania by potwierdzić trwały rozpad małżeństwa. Sąd w większości zadawał pytania zamknięte, tj. które wymagały odpowiedzi tak lub nie. Poza tym wystarczyły moje kilkuwyrazowe odpowiedzi.
                      • altz Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 07:23
                        Nie ma się czego obawiać, mieszkacie nie ze sobą, nie sypiacie ze sobą, macie oddzielne pieniądze i brak kontaktów ze sobą, więc tutaj rozwód jest formalnością. Jeśli się zgadzacie co do majątku, to sąd to też uchwali na tej sprawie, jeśli się nie zgadzacie, to oddzieli majątek od małżeństwa i będzie dodatkowa sprawa, może kilka (trzeba będzie samemu założyć), ale rozwód i tak dostaniecie od razu.
                      • angel-marta Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 08:25
                        ja jestem po rozwodzie bez orzekania. Staż 4 lata, 3,5 letnie dziecko. Nie mieszkaliśmy razem w dniu rozwodu od 2 mc. Mąż miał wciąż meldunek w tym mieszkaniu co i ja. Sprawa trwała 13 minut. Jeśli nie mieszkacie razem 3,5 roku napewno nie będzie problemów z rozwodem. Powodzenia
                      • angel-marta Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 08:28
                        A co do pytań to standart: czy nie mieszkamy razem, jaki jest naszym zdaniem powód rozpadu więżi, czy nie ma miedzy nami kontaktów fizycznych, czy kocham męża, czy nie bęę ograniczać kontaktów, czy chcę zmienić zdanie itp. Nie jest źle. Pozdrawiam
                        • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 08:41
                          dziekuje wam bardzo za wszystkie wypowiedzi ,jestem już trochę spokojniejsza.Nawet nie wiecie jak wiele dla mnie znaczą takie rozmowy Dziekuje ,dziekuje i jeszcze raz dziekuje.Jak bedzie już po wszystkim to napewno wam opiszę jak było.Mam jeszcze jedno pytanie odnosnie mieszkania,czy podział majatku moge przeprowadzić u notariusza bez ingerencji sądu.Dodam że mieszkanie mamy podzielone na pół.Dostaliśmy je w darowiznie od tesciowej wiec chyba sąd nie miał by co dzielić.Zresztą i tak swoją część zamierzam przepisac synowi.Nie chcę zeby mąż mnie spłacał bo nie chcę nic od niego tylko uwolnić się od niego i od przeszłosci
                          • angel-marta Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 08:45
                            ja miałam na dwa mc przed rozwodem rozdzielność majątkową i podział majątku wspólnego właśnie u notariusza. Koszt znaaacznie większy, ale szybciej i jest pewność, że ex nie zdąży sie rozmyślić. Pozdrawiam
                            • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 09:39
                              ale myślsz że można to też załatwić po rozwodzie? i jaki jest koszt takiej przyjemności u notariusza?i czy wy tez byłyście tak wystraszone przed sprawą rozwodową?bo u mnie to jest tak najpierw wydaje mi się że wszystko pójdzie gładko a za chwilę mam wątpliwości czy jakąś głupią odpwiedzia wszystko spieprzymy.Panikuję jak cholera.
                              • angel-marta Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 10:00
                                Koszt zależy od wartości majątku do podziału. My mieliśmy mieszkanie warte 190 tys i ruchomości wycenione na 10 tys, z moją spłata ex w wysokości 25 tys - koszt notariusza 1900 zł, drogo w porównaniu z sądem, ale u mnie akurat było warto. Pisałaś wcześniej, ze z mężem jesteś dogadana, jeśli masz pewność, że nie zmieni zdania co do podziału majątku, to wizyta u notariusza jest bez sensu, lepiej złożyć sprawę w sądzie o podział majątku, koszt ok 200/300 zł, dokładnie nie wiem, ale znaaaacznie taniej.
                                Ja byłam baaaardzo zdenerwowana, bałam się pytań, bałam się ze sąd uzna, że nie nadajemy sie na rozwód. Wszystko okazało się niepotrzebne, ja chciałam rozwodu, mąż też, sąd poprostu przyklepał - całość 13 min. Nie panikuj, macie naprawdę silne podstawy do rozwodu (3,5 roku osobno, pełnoletnie dzieci) nie będzie żadnego problemu. Powodzenia!!
                                • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 10:10
                                  dziekuję ci kochana za odpowiedż,jestem ci bardzo wdzięczna.Pewnie do czasu rozwodu jeszcze tu nie raz zajrzę ze swoimi watpliwościami dlatego liczę na twoją cierpliwość w stosunku do mnie.A co do podziału mojego majatku to jednak chyba zdecuduje się na notariusza bo chcę połowę mieszkania oddać synowi a nie mężowi.Mąż ma już swoją część a drugą moją dostanie syn.Jesli są tu jeszcze jakies osoby które coś wiedzą o tych podziałach majatkowych to będę wdzięczna za wypowiedzi w tym temacie
                                • altz Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 10:20
                                  angel-marta napisała:
                                  > Ja byłam baaaardzo zdenerwowana, bałam się pytań, bałam się ze sąd uzna, że nie
                                  > nadajemy sie na rozwód.
                                  Lubię to smile
                                  • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 10:27
                                    ja jeszcze nie lubię ale jak dostanę rozwód to też będę pomagać chociaż słowami tym osobą które będą na forum i też będą przeżywały sprawę rozwodową tak jak ja teraz.: ) kurcze dlaczego to takie trudne.Nie mogę wogóle wziąć się w garść
                                    • plujeczka Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 13:56
                                      nie ma mozliwosci przepisania twojej połowy na syna, musielibyście przepisać oboje swoje części na dziecko czxyli syn miałby mieszkanie w całości ale watpię aby twój maz sie n to zgodził. Taki podzial o jakim marzysz nie wchodzi w rachubę, powinnas isć do adwokta po porade bo twoj akt notarialny jesli oczywiscie notariusz gapa go sporzadzi nie bedzie mial mocy prawnej. Bo to by oznaczało ,że po rozwodzie kazdy z małzonków moze swoją częśc oddać komu chce np. "paniecce, sasiadce =rozumiesz i nie ma tutaj nic do rzeczy ,że to syn.Albo dajecie wspołnie albo wcale i ty spłacasz ex męza, innego podziału nie ma=dla ścisłości jestem po podziale majatku, wiem co piszę.
                                  • angel-marta Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 10:59
                                    Ja teraz też lubię smile wtedy nie było tak śmiesznie
                            • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 09:48
                              a czy myslisz że sąd będzie miał jakieś ale..co do tego że majatek jeszcze nie jest podzielony? i jaki jest mniej więcej koszt takiej przyjemnosci u notariusza?Czy ty tez tak panikowalaś jak ja przed sprawą rozwodową .Bo u mnie to jest tak że najpierw myslę że wszystko będzie ok a za chwilę wydaje mi się że jedną głupią wypowiedzią moge wszystko spieprzyć i rozwodu nie dostanę.Poradż mi jak przetrwać te 4 tygodnie jakie zostały do sprawy.
                              • altz Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 10:23
                                Ja bym jednak poszedł do notariusza przed rozwodem. Po swoim rozwodzie już nie mam takiej wiary w ludzi, jak wcześniej. wink
                                Majątek to darowizna od teściowej, różnie bywa w takiej sytuacji, chociaż trzeba przyznać, że to ludzie na poziomie i mąż i teściowie, skoro proponują takie rozwiązanie.
                                • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 10:41
                                  nie zrozumiałeś to nie ja musiałabym spłacić męża tylko on mnie .bo to ja się wyprowadziłam a mąż i syn mieszkają tam nadal.Chodzi mi tylko o to czy jesli nie mamy jeszcze podziału majątku czy to może jakoś opóznić cały rozwód?






















                                  To ja nie mieszkam w naszym mieszkaniu tylko on i syn.Ale martwi mnie czy to że majatek jeszcze nie jest podzielony nie będzie podstawą do orzeczenia rozwodu.Dodam że narazie nie stać mnie na przepis u notariusza
                                  • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 10:43
                                    oj cos mi sie pochrzaniło napisałam dwa razy to samo sorki
                                    • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 10:55
                                      i wydaje mi się jeszcze że darowizna nie wchodzi w skład majatku wspólnego.Więc jesli tak jest to na dobrą sprawę nie mamy żadnego majatku wspólnego ale tak mi się tylko wydaje nie jestem pewna.
                                  • angel-marta Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 11:03
                                    Rozwód, a podział majątku to dwie różne sprawy i będą rozpatrywane jednocześnie jeśli po 1 wogóle wniesiesz o to w pozwie, a po 2 jeśli sprawa podziału nie przedłuży sprawy o rozwód. Jeśli nie wniesiesz podziału przy rozwodzie, sąd wogóle się tym nie zajmie. Jeśli zrobisz podział u notariusza przed rozwodem, to sąd również nie będzie poruszał sprawy majątku bo i na jakiej podstawie. Zadzwoń do notariusza, opisz mu swoją sprawę, on ci nakreśli koszty.
                                    • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 11:09
                                      oj dziękuję ci kochaniutka za odpowiedż .Nie wnosiłam w pozwie o podział majątku więc może będzie ok.Ostrzegałam cię jednak że będę marudzić na tym forum.CHCĘ JUŻ TEGO ROZWODU I CHCĘ ŻEBY JUŻ BYŁO PO WSZYSTKIM!!!!!
                                      • angel-marta Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 11:13
                                        Ale spokojnie, marudź sobie ile chcesz, wiem co czujesz smile i wiem jak się poczujesz jak już będzie po wszystkim - jakby kto kupę g...wna zabrał spod nosa smile
                                        • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 12:16
                                          mam jeszcze do ciebie jedno pytanie czy pamietasz w jakiej formie było napisane twoje wezwanie do sadu na rozprawę bo moje brzmi jakos tak trochę dziwnie cytuję:sąd okręgowy ....wzywa panią w dniu....gdzie będzie przesłuchiwany w charakterze strony w sprawie powództwa......przeciwko...... o rozwód. to to już będzie rozprawa rozwodowa czy dopiero jakas wstępna bo "wzywa panią na przsłuchanie" trochę mnie zbiło z tropu.
                                          • angel-marta Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 12:33
                                            Musiałabym zajrzeć, żeby sobie przypomnieć, ale według mnie twoje wezwanie brzmi jak najbardziej ok, wzywają cię na przesłuchanie w charakterze STRONY no wszystko się zgadza. To napewno jest sprawa rozwodowa, nie ma już żadnych spraw pojednawczych, tym bardziej "wstępnych". nie panikuj smile na kiedy masz ta sprawę? daj znać jak poszło, ale wydaję mi się, że to będzie formalność, jeśli jesteś pewna , że ex z czymś nie wyskoczy.
                                            • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 07:48
                                              sprawę mam 21 pażdziernika ,nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym to już mieć za sobą albo raczej wiesz bo przecież przechodziłaś przez to samo.A czy moglabyś mi jeszcze napisać jakie ty miałaś pytania na sprawie rozwodowej i jaką podałaś przyczynę rozpadu małżeństwa oczywiście jeśli możesz jeśli jednak to dla ciebie zbyt osobiste to oczywiście zrozumiem.Pozdrawiam
                                              • angel-marta Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 20:30
                                                Miałam raczej standardowe pytanie: jaka przyczyna rozpadu małżeństwa, czy kocham męża, czy nie będę utrudniać kontaktów z dzieckiem, od kiedy nie ma więzi fizycznej, czy mieszkamy osobno, jakie są koszty utrzymania dziecka, jaka wysokość rachunków, czy chcę zmienić decyzję, więcej nie pamiętam
                                                Przyczyna powodu oczywiście róznice charakteru, inne cele życiowe.
    • wesmar Re: rozwód bez orzekania o winie 26.09.11, 14:04
      10 minut i po sprawie, potem ogłoszenie na Solidarności 127 p. 174 w moi mprzypadku. Pytania: czy kocham, ja, ze nie (bo nie kocham), czy żyję z inna kobietą, ja, że tak, czy istnieje szansa na jakiekolwiek pojednanie - nie. jeszcze o dzieci, że nie ma i lsukces. Po 150 zł zrzuty i można rezerwować termin na kolejny ślub smile
      Najlepszy sposób na rozwodzenie i człowiek wychodzi szczęsliwy, że załatwił sprawę pozytywnie.
      • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 07:55
        a możesz mi powiedzieć kto składał u ciebie pozew o rozwód i jaką przyczynę podaliscie na rozpad waszego małżeństwa ,czy mieszkaliscie razem bo chciałabym to porównać do mojej sprawy
        • altz Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 08:21
          janet40 napisała:

          > a możesz mi powiedzieć kto składał u ciebie pozew o rozwód i jaką przyczynę pod
          > aliscie na rozpad waszego małżeństwa ,czy mieszkaliscie razem bo chciałabym to
          > porównać do mojej sprawy
          Janet, daj sobie już luz. wink Wszystko jest w najlepszym porządku, nie pytaj stale o to samo, bo u Ciebie to jest formalność, więc nie ma sensu się zadręczać.
          Pójdź do koleżanki na herbatkę z ciastkiem, jeśli stale myślisz o tym, to idź pobiegać czy na spacer, wyjedź w sobotę i niedzielę do rodziny, rób cokolwiek, tylko daj sobie żyć. smile
          • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 09:37
            kurcze no nie potrafię wyluzować.Tobie się łatwo mówi bo masz to już za sobą.Aja naprawdę wpadłam w panikę.
            • altz Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 09:55
              Właśnie widzę tę panikę, dlatego tak piszę.
              Zawsze to jest jakieś przeżycie, każdy tak pisze. Przed wejściem na salę strach paraliżuje, ale po wejściu na salę większość potrafi składnie odpowiadać. Ci, co się zdecydowali na sali potrafią się wziąć w garść.
              U mnie było strasznie, ale też się jakoś przemogłem i odpowiadałem rzeczowo, takie mam wyobrażenie o sobie smile

              Może się obawiasz, że ze zdziwieniem usłyszysz swój głos: "ja kocham mojego męża i nie chcę się rozwodzić!"? big_grin
              • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 10:02
                nie to nie tak ja poprostu boję się że powiemy cos nie tak odnosnie skutków rozpadu naszego małzeństwa i cały rozwód szlak trafi bo niestety te skutki muszę troche nagiąć
                • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 10:03
                  żle nie skutków tylko przyczyn
        • wesmar Re: rozwód bez orzekania o winie 01.10.11, 11:44
          żona złozyła, na moją prośbe, zresztą ja Jej nie widziałem ponad 7 lat gdyż mieszka na innym kontynencie, ja zaś w PL i bylem z kimś zupełnie innym. Po prostu już chciałem mieć za sobą, bo nigdy nie wiadomo czy by np. nie chciala połowy oszczędności/nieruchomości. Najlepsza metoda na rozwód, brak jakichkolwiek emocji, czysta formalność, poprzednicy co wychodzili to jakby sobie noże wbijali takie miny. Powodzenia - to na prawdę prosta sprawa w 20-30 minut. smile
        • wesmar Re: rozwód bez orzekania o winie 01.10.11, 11:53
          A jeszcze jedno - moge Ci dac caly wniosek na pamiątkę, za leniwy bylem, zeby pisac, zona go napisala, ale mądrze w sumie, tzn. tak jak chciałem. jedyny minus, to w styczniu było to złożone, a rozwód 22 września. Tyle aż się czeka w Warszawie, bynajmniej gdy ktoś brał ślub na Kłopotowskiego. Podejrzewam, że to troche celowe działanie i zakładają, że nóz widelec coś się zmieni i odwidzi. U mnie raz jeszcze powtarzam nie miało to znaczenia, gdyż po wielu latach zapomniałem, że byłem żonaty - będąc w małżeństwie. Przeszkadzało to co najwyżej kobiecie, która już widziała się na śl. kobiercu u mego boku wink
          Pozdr.!
    • mona_mayfair Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 10:25
      U mnie rozprawa trwala może pól godziny.. A dziecko mamy, sztuk jeden. Bylismy we wszystkim zgodni, sędzina nie miala co robicwink Czysta formalność.
      • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 27.09.11, 23:36
        nikt juz tu nic nie pisze.Może jednak ktoś sie jeszcze wypowie jak u niego wygladała sprawa rozwodowa bez orzekania o winie bo tak tu jakoś pusto i smutno
        • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 28.09.11, 00:06
          ale wiecie co..jak juz dostanę ten rozwód to poprostu upiję się ze szczęścia smile chociaż nie przepadam za alkoholem.Przede mną będzie jeszcze wiele spraw do załatwienia ,jak podział majatku,wymeldowanie się ze wspolnego mieszkania co wiąże się z pokonywaniem 250 km. ale wiem że znajdę na to wiele siły bo tą najgorszą jaką jest rozwód będę miała już za soba(o ile go otrzymam) ale jak narazie to piszcie dalej o swoich przejsciach rozwodowych ale tylko tych pozytywnie się kończących bo to naprawdę pomaga jak się czeka w panice na swój rozwód.
          • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 28.09.11, 11:55
            halo!!!jest tu ktoś jeszcze czy nasz wątek na forum zaczyna umierać?
            • eskarock Re: rozwód bez orzekania o winie 30.09.11, 14:56
              czeka mnie to samo...mam rozprawe w srode...5 pazdziernika i tez troche panikuje.... mieszkamy jeszcze razemuncertain jutro ma sie wyprowadzic... wiem ze to chore ale tak jakos mu sie zeszłozszukaniem mieszkania... rozwód tez bez orzekania i bez podziału majątku...
              • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 02.10.11, 11:07
                jak już będzie po to napisz jak ci poszło bo ja strasznie panikuje przed swoją rozprawą ktora odbędzie się 21 pazdziernika mam nadzieję ze rozwód dostanę i tobie życzę tego samego.Ja z moim mężem nie mieszkam 3,5 roku ale i tak panikuje czy dostanę ten rozwód .
              • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 02.10.11, 11:08
                a ile byliscie małżeństwem ? i czy macie dzieci?
              • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 05.10.11, 17:22
                no napisz czy dostalaś ten rozwód i jak było na sprawie rozwodowej
    • siula5 Re: rozwód bez orzekania o winie 08.10.11, 19:10
      Czy możliwe jest otrzymanie rozwodu bez orzekania o winie bez obecności męża?
      Sytuacja jest taka że ślubny cały czas się odgraża że i tak do sądu nie pójdzie, że nie da mi rozwodu, że zrobi wszystko aby mi uprzykszyć życie.
      W takiej sytuacji o jaki rozwód mogę się starać?
      Czy jest potrzebna przy rozwodzie rozdzielczość majątkowa?
      Wspólny mamy tylko samochód i rzecz domowego użytku, pożyczkę na 2500 zł.
      Z góry dziękuję za pomoc
      • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 10.10.11, 12:27
        co do rozdzielczości majatkowej to raczej nie ma nic do rzeczy jesli chodzi o uzyskanie rozwodu a na to drugie pytanie mogę ci powiedziec tylko tyle że moja kolezanka dostała rozwód chociaz jej mąż nie przybył na rozprawę jednak ona składała o orzeczeniu jego winy.Tyle tylko ci mogę powiedzieć ,Może ktoś zna ten temat głębiej i ci powie coś więcej .
        • feel-good-inc Re: rozwód bez orzekania o winie 17.10.11, 20:17
          ja mam pojutrze tj, 19.października... nie mieszkamy razem od 1,5 roku, rozdzielność majątkowa od ponad 2 lat...jedno dziecko lat 11...
          wniosek mój bez orzekania o winie...
          małżonek straszy że nie zgodzi się na rozwód...
          panika i paraliż
          • errare_humanum_est Re: rozwód bez orzekania o winie 18.10.11, 16:29
            feel-good-inc napisała:

            > ja mam pojutrze tj, 19.października... nie mieszkamy razem od 1,5 roku, rozdzie
            > lność majątkowa od ponad 2 lat...jedno dziecko lat 11...
            > wniosek mój bez orzekania o winie...
            > małżonek straszy że nie zgodzi się na rozwód...
            > panika i paraliż

            Może niepotrzebnie panikujesz? Brak zgody małżonka cały proces wydłuży, ale jeżeli będziesz uparta to swego dopniesz, najwyżej będziesz się musiała poboksować z udowadnianiem winy (plus ewentualne ryzyko że wina zostanie orzeczona po obu stronach, ale wtedy efekty prawne są takie, jak bez orzekania). Jeżeli nie będzie powodów do stwierdzenia że małżeństwo ma szansę trwać, to brak zgody małżonka dużo nie zmienia.
            • feel-good-inc Re: rozwód bez orzekania o winie 18.10.11, 18:33
              będę uparta...tylko boksować się nie chcę
              właściwie to rozwód nie z mężem tylko z teściową
              • janet40 Re: rozwód bez orzekania o winie 24.10.11, 16:23
                no i nareszcie po wszystkim.Jestem już rozwiedziona.Niepotrzebnie tak się stresowałam.10 minut i po bólu smile Dziekuje wszystkim za pomoc i wsparcie przed rozwodem. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka