fretka_11
13.09.11, 11:09
Witam.
Jestem tu nowa. Potrzebuje porady.
Mamy z mężem niezgodnośc charakterów-wiem, wiem, to puste hasło, ale my naprawde mamy problem, żeby się dogadać. Złościwlości, uprzykrzanie życia..powoli dochodze do ściany. Mamy super dziecko, a on jest fajnym tatą, ale nie mężem. Będzei coraz gorzej, chce oszczędzić tego dziecku.
Nosze się z myslą o rozwodzie. I tu pytania:
1. ile moge dostac alimentów na siebie (strace pewnie dobrqa pracę, w której zarabiam 6 tys. na rekę, a wyprowadzka będzie tam, gdzie z praca nie tak łatwo, a juz z tak dobra na pewno),
2. ile alimnetów można domagac się na dziecko? On zarabia dużo, 15-20 tys. na rękę.
3. jak można ustalic widzenia z dzieckiem, wakcje, święta,zwolneinia lekarskie na dziecko, chce zrobić to tak, żeby dziecko faktycznie widywało ojca,
4. przeprowadzka będzie 300 km dalej - czy on może skutecznie domagac się, żebym mieszkała nadal tu, gdzie mieszkam, żeby mógł swobodnie widywac dziecko?
Dziekuję z góry za porady. Sama troche się w tym na razie gubię i troche mnie to przeraża/ przerasta