1puppy01 19.10.11, 18:58 oczywiście nie w mężu ))) mam gotowy do wysłania pozew...zgromadzone dokumenty...i jakbym miała mało na głowie poznałam Go.... i koniec konstrukcję szlag trafił ))))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pendzacy_krolik Re: a ja się zakochałam..... 19.10.11, 19:01 nie ma czego gratulowac. rozsadni ludzie odczekuja co najmniej dwa lata od rozstania, Odpowiedz Link
wendd Re: a ja się zakochałam..... 19.10.11, 19:26 dwa lata od rozstania? od wyprowadzki? od wyroku? złożenia pozwu? ciekawa koncepcja, że można to sobie tak miłość zaplanować Odpowiedz Link
pendzacy_krolik Re: a ja się zakochałam..... 19.10.11, 19:30 nie wiem,tak radza psycholodzy.moim zdaniem im dluzej tym lepiej, ale na pewno nie w dniu, w ktorym sklada sie pozew. wendd napisała: > dwa lata od rozstania? od wyprowadzki? od wyroku? złożenia pozwu? > ciekawa koncepcja, że można to sobie tak miłość zaplanować Odpowiedz Link
xciekawax Re: a ja się zakochałam..... 19.10.11, 20:06 A kto takie glupotki oglosil? Kazdy jest inny. Mozna I 10 lat czekac, tylko po co? Odpowiedz Link
malgolkab Re: a ja się zakochałam..... 20.10.11, 09:20 pendzacy_krolik napisała: > nie ma czego gratulowac. rozsadni ludzie odczekuja co najmniej dwa lata od rozs > tania, haha, to ja jestem nierozsądna i póki co nie żałuję. a zakochałam się kilka miesięcy po rozstaniu, ale przed rozwodem. Mój ex jakoś w podobnym czasie, więc tym lepiej Odpowiedz Link
rarely dwa do trzech 25.10.11, 19:12 pendzacy_krolik napisała: > nie ma czego gratulowac. rozsadni ludzie odczekuja co najmniej dwa lata od rozs > tania, tyle trwa zal po stracie ktory trzeba przezyc ale niektórzy jak widac wola klin na kaca... ich sprawa Odpowiedz Link
pendzacy_krolik Re: a ja się zakochałam..... 19.10.11, 19:31 tez sie zakochaj to nie bedziesz zazdroscic. wendd napisała: > a ja zazdroszczę Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: a ja się zakochałam..... 19.10.11, 19:17 To się nie chwal, po co dawać drugiej stronie jakieś fory przed sądem? Odpowiedz Link
1puppy01 Re: a ja się zakochałam..... 19.10.11, 19:34 mój mam nadzieję niedługo już były mąż nic nie wie....nie planowałam tego samo się stało....i jakoś ciężko mi tę miłość z serca wyganiać...)) Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: a ja się zakochałam..... 19.10.11, 20:08 Ciekawa teoria z tym odczekaniem dwóch lat...aż się roześmiałam ))) Odpowiedz Link
plujeczka Re: a ja się zakochałam..... 20.10.11, 08:54 radze nie wyganiac miłości zserca ale..................pamietaj gdyby twój jeszcze maz się o tym dowiedział to napewno wykorzysta to w sadzie o możesz polec.....zalecam ostrozność. I z miłoscią tez ostroznie, poznaj, przypatruj się bacznie i nie nakładaj na nos" rózowych okularów" bo tak się składa ,że po ich wlożeniu nic nie widać............ Odpowiedz Link
zjm1111 Re: a ja się zakochałam..... 20.10.11, 19:00 gratulacje!!!! nie wierzę w zadne 2 lata...kazdy jest inny, ma za sobą inna historię... duuuuzo szczescia Wam zyczę moj ex zakochal sie jak jeszcze byl moim nie-ex ale jemu dobrze nie zycze! Odpowiedz Link
1puppy01 Re: a ja się zakochałam..... 22.10.11, 22:34 różowez okulary mam ..a jakże... ale cieszę się tym uczuciem....jest takie nowe i niespodziewane...takie dawno już zapomniane...i dziękuję...uważam na męża z nim nic nie wiadomo niestety Odpowiedz Link
lippy100 Re: a ja się zakochałam..... 27.10.11, 15:00 A potem będziesz jeszcze do męża lecieć... Tak, tak.. znam tę historię... Odpowiedz Link
kasja_4 Re: a ja się zakochałam..... 02.11.11, 11:50 a ja myslę że to dobrze )) mniej będzie boleć a po drugie łatwiej przejść przez trudne chwile kiedy ma Cię kto za reke potrzymac )) no i nie mamy wplywu na to kiedy miłość przychodzi-nawet w takim momencie moze sie zjawic.. a to wszystko jest zaplanowane gdzies wysoko wiec nie powinnismy tego odrzucac bo "czlowiek odczekuje dwa lata".. matko kto to wymyslil )) pozdrawiam i zycze szczescia )) Odpowiedz Link
1puppy01 Re: a ja się zakochałam..... 02.11.11, 16:49 jakie dwa lata? )) mam się odkochać bo minęło za mało czasu? nie mogę to jest takie fajne...takie czułe i delikatne..i zmysłowe )) tylko chyba bez przyszłości bo ja się niedługo rozwiodę a On...niestety nie jest sam..dacie wiarę ,że można żyć kilka lat w małżeństwie bez seksu, uczuć , wspólnych spraw...zupełnie osobno???ja tak nie mogę ...dlatego się rozwodzę...a z krótkiej niespodziewanej miłości cieszę się jak szalona))) Odpowiedz Link
z_mazur Re: a ja się zakochałam..... 02.11.11, 17:40 Tiaaa, ciekawe czy tą wersję "bez seksu, uczuć , wspólnych spraw" potwierdziłaby jego żona. To co piszesz powyżej, potwierdza, że akurat w Twoim przypadku z zakochiwaniem się warto by trochę odczekać. Odpowiedz Link