Dodaj do ulubionych

moze cos doradzicie

20.10.11, 23:12
znajomy spotykal sie z pewna kobieta po pewnym czasie dziewczyna zaszla w ciaze twierdzi ze to kolegi dziecko poszla do sadu dostala alimenty ok ich kontakt sie praktycznie urwal mija troche czasu znajomy i dziewczyna spotykaja sie przez przypadek dochodzi miedzy nimi do zblizenia kilka miesiecy pozniej dziewczyna pod pretekstem daje kumplowi pismo ,niby do opieki spolecznej okazuje sie ,ze to przyznanie sie do ojcostwa drugiego dziecka teraz pytanie facet jest pewny ,ze mimo zblizenia drugie dziecko nie jest jego raz nie jest podobne dwa terminy sie nie zgadzaja ,trzy dziewczyna miala w tym czasie chlopaka cztery gdyby dziewczyna miala pewnosc ze to kumpla dziecko nie dala by mu podstepem pisma do podpisania i dlaczego sad uwierzyl biorac pod uwage tylko pismo ,ze to kumpla dziecko na testy dna za pozno ,prokurator umywa rece co dalej doradzcie.
Obserwuj wątek
    • maheda Na testy DNA nigdy nie jest za późno 20.10.11, 23:43
      Najlepiej poczekać, aż się dziecko urodzi.
      • jlory Re: Na testy DNA nigdy nie jest za późno 20.10.11, 23:51
        dziecko juz sie urodzilo ma kilka lat dlatego na testy dna jest juz za pozno a matka dziecka dobrowolnie nie chce sie im poddac widac ,ze sie boi
        • noname2002 Re: Na testy DNA nigdy nie jest za późno 21.10.11, 06:45
          Prawnika musi zapytać czy ma jeszcze jakieś szanse na wystąpić o ponowne ustalenie ojcostwa w sądzie.
        • ewela1_1 Re: Na testy DNA nigdy nie jest za późno 21.10.11, 10:06

          Jak to na badania DNA jest za pózno? Niech kolega zrobi je prywatnie, dopiero potem uda się do prokuratury z DOWODEM.
          -------------
          "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
    • der1974 Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 08:16
      Minęło kilka lat, zbliżenie było, a facet teraz chce zaprzeczać ojcostwu?

      Żadnych najmniejszych szans nie ma.
      • yoma Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 14:48
        No przecież sam czytasz, że zbliżenie było przez przypadek smile
        • mayenna Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 14:53
          Tez mnie ciekawi jak taki 'przypadek' wyglądasmile Pomylił panie?
          • yoma Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 17:05
            Raczej "to tak z nudów, Wysoki Sądzie".
    • kobieta306 Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 09:44
      nie rozumiem. To testów DNA nie można teraz zrobic? Dlaczego?
      • anka_cyganka35 Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 10:01
        dwa razy dał się wkrecic w ten sam numer? no gratulacje.
    • ewela1_1 Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 10:02

      A dlaczego prokurator umywa ręce? Po tak długim okresie to własnie prokurator wytacza pismo o zaprzeczeniu ojcostwa.

      Dowodem w sprawie jest TYLKO to podpisane pismo?, a badania DNA, kolega robił je prywatnie?

      -------------
      "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
    • heksa_2 Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 10:41
      Badania można zrobić w każdej chwili. Chyba DNA się nie zmienia?
    • mayenna Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 13:47
      W naszym prawie jest jakoś tak, ze jeśli raz ktoś zostanie uznany ojcem, 'przyzna się' do dziecka to nawet badania DNA wykluczające ojcostwo nie zwolnią go z bycia uznanym ojcem ze wszelkimi tego konsekwencjami.
      Słyszałam o podobnej sprawie.
      Coś by dało poinformowanie domniemanego biologicznego ojca bo on chyba może coś w tej sprawie zrobić.

      Możesz wyjaśnić jak doszło dokładnie do tego, ze został uznany ojcem? On musiałby sam napisać, ze uznaje to dziecko jako swoje.
    • mayenna Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 13:58
      Tak myślę, że ten twój kolega cos ukrywa. Sąd nie przyklepuje alimentów ot tak sobie.Uznanie ojcostwa jesli nie jest się mężem matki też nie jest takie proste jak przedstawienie papierka. Z tego co wiem, ojciec musi osobiście wraz z matka stawić się w USC aby wpisano go do aktu urodzenia dziecka. Jak nie byli małżeństwem to to podwójne uznanie ' przypadkiem' ojcostwa jest podejrzane.On cos ukrywa albo bardzo mija się z prawdą.
      • tautschinsky Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 19:24
        mayenna napisała:

        > Tak myślę, że ten twój kolega cos ukrywa. Sąd nie przyklepuje alimentów ot tak


        Ależ przyklepuje, przyklepuje.

        Wystarczy, że panna poda konkretną osobę jako ojca swojego dziecka,
        przedstawi w sądzie kilku krzywych świadków zeznających, że ten a ten
        żył z nią, a facet nie będzie pojawiał się na sprawach,
        bo: nie zostanie o nich powiadomiony, bo: oleje je (w myśl błędnego
        myślenia, że skoro wie, iż panna żyła w tym czasie z jeszcze kolegą,
        i jeszcze jednym kolegą, to on pewnie ojcem nie jest i może sprawę
        zbagatelizować), to sąd ZAOCZNIE zasądzi alimenty na jegomościa.
        Potem ktoś taki się budzi z ręką w nocniku i wyrokiem oraz długami
        wobec FA. I owszem, odkręcać sobie może, ale to latami będzie odkręcał,
        a komornik z radością będzie zajmował jego ruchomości, nieruchomości
        i wpłaty. Najlepsze, że taka, która świadomie wrobiła kolesia w ojcostwo
        nie poniesie ŻADNEJ kary, bo "działała w dobrej wierze". Tylko zatłuc takie
        babsko, ale to już, wyobraźcie sobie, jest niezgodne z prawem, dacie
        wiarę?
        • mayenna Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 19:42
          Jak pan się do sądu nie pokwapi tylko olewa to już jego problem. Od wyroku można się odwołać. Mozna samemu pani założyć odpowiednia sprawę.

          Sąd sądzi na podstawie tego co dostaje od stron, nie ma obowiązku wyręczać zainteresowanych w dbaniu o swoje sprawy.To nie dobry kumpel co nawet na forum napisze, żeby pomócsmile
    • jlory Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 16:50
      byla ostatnio sprawa u prokuratora ,ktory przesluchal tylko matke dziecka kumpla nawet nie wezwal malo przyslal pismo ,ze zamyka sprawe ,a wiadomo ,ze tylko prokurator moze 'zmusic'matke dziecka na badania dna ona sama nie chce sie im poddac twierdzi ,ze ma uklady w sadzie i on nic jej nie zrobi malo sama mu przyznala sie ,ze to drugie dziecko nie jest jego macie jeszcze jakies pomysly piszcie kazda rada dobra wierze kumplowi napewno nic nie kreci dzieki czekam na wasze posty.
      • mayenna Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 17:47
        Niech pisze odwołanie od decyzji prokuratora i wnioskuje o przeniesienie sprawy do rozpatrzenia przez inny sąd.
      • mayenna Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 18:54
        Posłuchaj, facet kręci albo jest analfabetą i idiotą jednocześnie.
        1. Do uznania ojcostwa jest potrzebne osobiste stawiennictwo w USC.
        2. Sąd wzywa na rozprawę listem poleconym więc pan powinien wiedzieć, ze jest taka sprawa.
        3. od wyroków są odwołania i można z tego skorzystać.
        4.jak prokurator mógł zamknąć postępowanie i w jakiej to sprawie, bez jego przesłuchania? Jak facet wniósł o unieważnienie ojcostwa to chyba napisał swoje argumenty w piśmie do prokuratora czyli nie musiał być przez niego przesłuchany bo się wypowiedział. Jak mu się decyzja nie podoba to niech się odwoła od niej.Na takich pismach są pouczenia i czyta się je!
        5 może "wytoczyć powództwo o ustalenie bezskuteczności uznania w terminie sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się, że dziecko od niego nie pochodzi. W razie uznania ojcostwa przed urodzeniem się dziecka już poczętego bieg tego terminu nie może rozpocząć się przed urodzeniem się dziecka."
        Niech on wnosi powództwo o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa. Może to zrobić dopóki dziecko nie ukończy 18 lat. Nie ma znaczenie ile lat ma teraz byle nie było pełnoletnie
        Facet bywa w sadzie? Bo ja mam teraz też różne sprawy w sadzie rodzinnym i panie w sekretariacie udzielają mi wszelkich potrzebnych informacji. Niech sie pofatyguje. Do prokuratury także i popyta co może zrobić.
        Powiedz mi jak można przypadkiem przespać się z kimś?

        • jlory Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 19:44
          dzieki za rady mayenne ,to bylo tak pierwsze dziecko uznal w sadzie tzn podpisal pismo ,ze jest ojcem kilka lat jest cisza facet placi alimenty spotyka sie z ta dziewczyna ona mu sie narzuca mowi ,ze go kocha itp dochodzi do zblizenia mimo tego ,ze ona ma chlopaka nawet mozna powiedziec narzeczonego kilka miesiecy pozniej juz po urodzeniu 2 dziecka o ktorego istnieniu kumpel nie wie przychodzi pismo o podwyzce alimentow na to 1 dziecko przez sala rozpraw w sadzie dziewczyna daje kumplowi pismo i mowi prosze cie podpisz to dostane z opieki pieniadze na syna a co sie okazuje to nie bylo pismo do opieki tylko przyznanie sie do ojcostwa tego 2 nowonarodzonego powiedz mi jak saad mogl wziasc tylko swistek papieru i stwierdzic ,ze facet jest ojcem kumpel w sadzie staral sie sprostowac sprawe ,ale sedzina z nim gadac nie chciala ,a na badania nie mial w tedy kasy i tak sprawa sie ciagnie do teraz.
          • mayenna Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 20:10
            Niech wniesie pozew o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa i wnioskuje o to, by koszty poniosła pozwana. Niech normalnie napisze, ze go nie stać bo płaci alimenty a mało zarabia.

            Powiem ci szczerze, nie wierzę w 'układy' w sądzie. Nikt nie zaryzykuje kariery dla pani o tak wątpliwej reputacji. Ona nie jest mafiozem co to korumpuje milionami wszystkich w koło.Cwana może i jest, ale jak on się uczciwie za to weźmie, a nie będzie olewał, to dojdzie swego. Pod warunkiem, ze to nie jego dzieci.Bo ona może z chłopakiem sypiać dzień w dzień a ojcem i tak moze okazać się twój kumpel.
          • argentusa Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 20:11
            Jak można podpisywać coś czego się nie czyta/rozumie/ cokolwiek!?!?!?!?
            JAk sad mół wziąć pod uwagę? Jak kumpel mół cos takiego podpisać! bez sprawdzenia w opiece czy faktycznie kwit daje prawo do pieniędzy z opieki? I co to jest do cholery za sposób na zycie -pieniądze z opieki...
            Nie pojmę, nigdy.
          • mayenna Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 20:12
            A i jeszcze najważniejsza rzecz: niech on zacznie czytać i to co podpisuje, i te pisma zco dostaje z sadu. To małymi literkami też.
            • jlory Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 20:44
              tak rozmawialem z kumplem zaczniemy od tego ,zeby napisac pismo gdzies wyzej ,zeby ktos zmusil ja do badan dna kumpel jest pewny ,ze to 2 dziecko nie jego umicie doradzic jak to zaczac dzieki wszystkim za rade aha kilka tygodni temu bylismy obaj u tej dziewczyny z testami dna wiecie te ktore robi sie do uzytku prywatnego 1 dzien dajemy je jej matce[mieszka z nia]jest tam napisane ,ze to do uzytku prywatnego i jak pobrac material do badania na 2 dzien chcemy odebrac test dlugo nikt nie otwiera drzwi wreszcie wychodzi jej matka z krzykiem ,ze mamy zabierac te testy zaczyna straszyc ,ze maja sedzinie w rodzinie widac ,ze sie boja prawdy jezeli nie maja nic do ukrycia czemu nie chca poddac sie badaniu.
              • mayenna Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 21:01
                A musza chcieć?
                Powodów może być wiele, od niechęci do twojego kolegi po troskę o dziecko. Nachodzicie ja i chcecie zmusić do czegoś na co nie wyraża zgody. Ciesz się, ze tylko nakrzyczała bo mogła policję wezwać.
                Kolega nie widuje się z dzieckiem?Ma prawa rodzicielskie?

                Nie musicie pisać nigdzie wyżej. Sąd w trakcie tej rozprawy o której mówię zobowiąże matkę do wykonania badań.
                • jlory Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 21:13
                  kilka dni wczesniej z nia rozmawial zgodzila sie na badania jak przychodzi co do czego laska ukrywa sie posyla matke nie wydaje ci sie to podejrzane nie kumpel nie widuje sie z dzieckiem skoro ma pewnosc ,ze nie jego dzieki bardzo za pomoc.
                  • tautschinsky Re: moze cos doradzicie 22.10.11, 13:57
                    Na forum nikt ci konstruktywnie nie poradzi, jeśli rzecz dotyczy interesu faceta. Mało też prawdopodobne, by pomógł ktoś z ramienia organizacji mających na celu pomoc rodzinom. Oni to tak widzą, że jest dziecko, na które pan jest zobowiązany płacić i tak ma zostać - byleby matka miała tę kasę już uzyskaną na nie. Rozgrzebywanie tego zaś może prowadzić do utraty tego źródełka. Alimenty to po przeliczeniu na kilkadziesiąt lat, w ciągu których się je płaci, to grube pieniądze i sensowniej zainwestować w pomoc prawną osoby tym się zajmującej i nie mającej na celu obronę interesów tej drugiej strony - matki dziecka. A więc musi skorzystać z oferty rzutkiego prawnika, który sprawę pociągnie we właściwym kierunku. Inaczej przyjdzie mu płacić i płakać po kątach, że się frajersko podłożył. Im dłużej będzie się z tym ociągał, tym dłużej będzie dojony. Można zmusić matkę do właściwego zachowania (badania DNA), tylko trzeba wiedzieć, jak to zrobić. Teraz facet jest na łasce i niełasce laski rżącej mu się w twarz.
    • satoja Re: moze cos doradzicie 21.10.11, 21:09
      ja ci radze nie angażuj się w życie tego pana, bo to jakiś patentowy głupek, pociągnie cię w dół jak po równi pochyłej.
      jak od tylu lat bzyka jakąś panienkę i ma z nią co najminej jedno dziecko, to niech się z nią ożeni i nie zawraca sądom i znajomum głowy, bo taki z niego 'pokrzywdzony' jak z koziej dupy trąba
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka