24.12.11, 23:12
złożyliście swoim byłym małżonkom życzenia...
mój ex przyjechał po dzieci wieczorem, podszedł do mnie i zaczął składać mi życzenia a ja stałam i nie mogłam wydusić słowa.... nie potrafiłam złożyć mu życzeń, od 3 miesięcy nie mieszkamy razem a od 4 jesteśmy po rozwodzie... powiedziałam tylko że przykro mi że nam się nie udało a on na to że trudno.... po co to zrobił, żeby jeszcze bardziej mnie zranić... przecież to było tak obojętne jakby składał te życzenia obcej osobie na ulicy....
a jak u Was składacie życzenia ... i czy są one szczere...
Obserwuj wątek
    • malwi-na356 Re: życzenia 24.12.11, 23:21
      nie składam bo nie widze, nawet bym chyba nie wydusiła słowa .dzieci dopiero w drugie śiweto jadą wiec to prawie po świętach.
      • justynany Re: życzenia 25.12.11, 00:14
        on mi powiedzial wesolych swiat i ja mu na to wzajemnie, potem on zycze ci wszystkiego co najlepsze i ja - ja tobie tez
        i tyle...
        gdy odlozylam sluchawke wylam, ale on o tym nie wie!!!
        ciesze sie ze ta pierwsza wigilia bez niego juz za mna!
    • superemka Re: życzenia 25.12.11, 01:26
      ani ja nie złożyłam życzeń ani on mi - za dużo jeszcze emocji i nierozwiązanych kwestii więc życzenia byłyby w tej sytuacji bardzo sztuczne i nieszczere
      • tonyolomanolo Re: życzenia 25.12.11, 10:42
        Składanie życzeń przez tego który w dużo większym stopniu przyczynił się do rozwodu a wcześniej wyrządził czynami wiele krzywd to hipokryzja i tyle.Tak samo gdy się nie wybaczyło to nie wierze w szczerość życzeń.
    • maciekqbn Nie rozumiem... 25.12.11, 02:56
      Co Wy tak przeżywacie?
      Ja złożyłem życzenia swojej omc ex i nawet szczerze życzyłem jej szczęścia i oby wyciągnęła wnioski z tego co się stało by nie powielała swoich dziwnych zachowań w jej nowym związku.

      Tylko mi cholernie smutno i żal, że Wigilia była bez synka sad
      Ale już jutro jadę po młodego smile

      Jak macie dzieci przy sobie, to moim skromnym zdaniem, na siłę szukacie problemów i bez sensu się dołujecie. Trzeba myśleć (o przyszłości) a nie, za przeproszeniem, podniecać się pustymi emocjami.
      • superemka Re: Nie rozumiem... 25.12.11, 03:06
        Bo kobiety zazwyczaj wszystko bardziej przeżywają wink
        • altz Re: Nie rozumiem... 25.12.11, 09:03
          superemka napisała:

          > Bo kobiety zazwyczaj wszystko bardziej przeżywają wink
          W to wątpię.
          Myślę, że raczej kobiety chcą mieć wszystko, pełen sukces, a nie tylko 99% sukcesu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka