blue_ania37 15.01.12, 18:44 Dostaję palpitacji, boję się jutra, 8 45 zacznie się mój rozwód. Jakieś rady..jak dziś usnąć i jak jutro nie zwariować? A Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adam543 Re: boje się jutra 15.01.12, 19:12 Spokojnie Aniu. Nie będzie tak zle. Nie masz się czego bać. Nie daj się ani sprowokować ani wyprowadzić z równowagi. Dobrze ze masz na rano. Nie będziesz czekała całego dnia w nerwach. Spokojnej nocy. Będzie dobrze. Tylko nie zaspij. Trzymamy kciuki. Odpowiedz Link
moniapoz Re: boje się jutra 15.01.12, 19:19 nie mam na razie doświadczenia ale trzymam kciuki życząc Ci dużo spokoju nie daj się ! ------ Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem. Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie. Odpowiedz Link
yoma Re: boje się jutra 15.01.12, 19:24 Zimna krew i chęć zysku, mówię Melisy się napij na noc, albo ciepłego mleka. A jutro niech adwokat odwala sprawę, po to go masz. Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: boje się jutra 15.01.12, 19:33 będę wymiotować od melisy i magnesu od piątku na tym żyję jutro 8.45 aleja marcinkowskiego w Poznaniu należy do mnie. Stres mnie zjadł i teraz zostało tylko czekanie. Dziękuję za miłe słowa Odpowiedz Link
yoma Re: boje się jutra 15.01.12, 19:40 Spoko Ania. Setki ludzi to przeszły i żyją, przeżyjesz i ty. Odpowiedz Link
zolza42 Re: boje się jutra 16.01.12, 13:43 Pierwszy raz rozwodziłam się w Poznaniu właśnie. Bardzo mile to wspominam Czgo i Tobie życzę Odpowiedz Link
jestem_zolza Re: boje się jutra 15.01.12, 19:42 jest szansa ze jutro będziesz wolna wyśpij się i nie daj się babo Dużo siły i spokoju życze Odpowiedz Link
jagienka_2 Re: boje się jutra 15.01.12, 20:42 Jutro od rana będziemy trzymać kciuki i wysyłać dobre myśli. Dasz radę, jesteś dzielna! Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: boje się jutra 15.01.12, 20:47 Ja Was wszystkich i każdego z osobna kocham. Piję mleko, palę fajki musze dać radę jeszcze tą jedną noc. Odpowiedz Link
real.gejsza Re: boje się jutra 15.01.12, 21:02 Ja po rozwodowych perypetiach, gdy przejezdzam koło budynku Sądu na al. Marcinkowskiego, robi mi się słabo. Poważnie. Przezyjesz, tu wszyscy panikowali a pozniej dawali sobie radę. Powodzenia, postaraj się az tak bardzo nie stresować. Uszy do góry. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: boje się jutra 15.01.12, 21:37 Aniu Toż to być może Twoja ostatnia noc jako mężatki )) Może jaki wieczór mężatkowy trza było zorganizować? Odpowiedz Link
sonia_30 Re: boje się jutra 15.01.12, 23:10 Anka, pamiętaj że kciuki za Ciebie trzymam! Dasz radę! Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: boje się jutra 16.01.12, 12:13 no i nadal jestem żoną! I długo jeszcze będę następna sprawa dopiero w kwietniu, nie mam zabezpieczenia na czas rozwodu bo ja muszę dać zaświadczenie z pracy a mąż wydruki z konta za ostatni rok. Buuu a miało być tak pięknie, ale na następną sprawę to chociaż nie będę sie już stresować. A Odpowiedz Link
brukselka.1 Re: boje się jutra 16.01.12, 12:22 To nie mogli powiedziec wczesniej???? Ja wraz z inf o dacie rozprzwy zostalam poproszona o przyniesienie ze soba zaswiaczenia. I tylko o to chodzilo??? dlaczego te sady dzialaja w tak nierowny sposob... Ale generalnie cieszy to ze mimo wszystko jestes w dobrym nastroju Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: boje się jutra 16.01.12, 13:37 Jestem w dobrym nastroju bo przeżyłam bycie z moim mężem po przeciwnych stronach barykady i nadal żyję, więc dlatego dobry nastrój. Na następną nie będę się już tak stresować. Wkurza mnie, że to się wszystko tak ciągnie. A Odpowiedz Link
yoma Re: boje się jutra 16.01.12, 13:59 Ano się ciągnie. Ale cieszę się, że przeżyłaś, zobaczyłaś jak jest i już nie obgryzasz paznokci po łokcie Jestem z ciebie dumna Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: boje się jutra 16.01.12, 14:09 Dzięki za dumę, braknie mi tego Żeby tylko to wszystko się skończyło dobrze, jade wygadywać smutki do kumpeli może pomoże. A Odpowiedz Link
yoma Re: boje się jutra 16.01.12, 14:12 A pewnie, wywal z siebie, nie zostawiaj na rozplenienie Trzymaj się. Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: boje się jutra 16.01.12, 14:22 Dzięki za wszystko, pewnie się będę jeszcze odzywać bo ja uzależniona jestem od Was A Odpowiedz Link
leketoy jakie zaswiadczenie? o co chodzi? 16.01.12, 20:16 Ja nie łapię... to cos ze względu na dziecko? Jakie zaświadczenia? Napiszcie, prosze szybko, bo nic mi nie kazali przynosic a wolałabym załatwić to szybko... Odpowiedz Link
yoma Re: jakie zaswiadczenie? o co chodzi? 16.01.12, 20:30 Zabezpieczenie potrzeb rodziny na czas trwania postępowania, jak mniemam. W sensie, żeby mąż łożył na rodzinę, póki są małżeństwem. Jak nie wnosiłaś o nic takiego, to spoko. Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: jakie zaswiadczenie? o co chodzi? 16.01.12, 22:02 Tak chodzi o zbaezpieczenie potrzeb rodziny ( dziecka) na czas trwania procesu. Wróciłam do domu, który nie jest mój jest mi ni eteges Odpowiedz Link
leketoy Re: jakie zaswiadczenie? o co chodzi? 16.01.12, 23:37 Tak myślałam, ale było niejasne, a ja... no cóż. Jak każdy chcę to szybko miec za sobą Dzięki Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: jakie zaswiadczenie? o co chodzi? 16.01.12, 23:53 Bez sensu. Jakie zabezpieczenie, skoro jest duże prawdopodobieństwo, że na jednej sprawie się wszystko zakończy? Tzn. tak mogło być. Oprócz zaświadczeń wszelakich przygotuj się na zasądzenie alimentów, bo jesli nie będziesz umiała uzasadnić ich wysokości, to sąd znowu wyznaczy kolejny termin. Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: jakie zaswiadczenie? o co chodzi? 17.01.12, 02:15 Nikt nie mówił, że moja sprawa zakończy się na jednej.Ja mam rozwód z orzeczeniem winy. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: jakie zaswiadczenie? o co chodzi? 17.01.12, 08:29 No tak, przegapiłam ten szczegół Do kwietnia jeszcze kawał czasu- może wnieś teraz, osobnym pismem o zabezpieczenie, dołączając swoje dowody? Odpowiedz Link
yoma Re: jakie zaswiadczenie? o co chodzi? 17.01.12, 17:07 Pomysł dobry. Ania pisz: W związku z odroczeniem rozprawy z dnia... sygnatura...o rozwód, na której miał być rozpoznawany także wniosek powódki o zabezpieczenie [jak w tytule poprzedniego wniosku], ponawiam wniosek o zabezpieczenie i proszę o rozpatrzenie go przed ponownym terminem rozprawy, wyznaczonym na... Krótkie uzasadnienie. Odpowiedz Link