marianna_z
12.03.12, 19:09
Witam wogóle na forum. Podczytuję sobie Was wszystkich. Chciałabym prosić panów z forum o wytłumaczenie mi pewnego zachowania taty mojego dziecka. Powiedzcie dlaczego mężczyzna - wydaje się rozumny - ciężko ma powiadomić mnie choćby sms kiedy i na jak długo przejmuje opiekę nad dzieckiem?? Zwykle dzwoni córka do mnie, że "właśnie" tata zabiera ją spod szkoły i że ona idzie do niego. I to by było na tyle informacji. Nie wiadomo ani kiedy wróci, ani jak wróci, czy będzie wracać pieszo do domu po zmroku np, czy ją odwiezie do domu? Żeby zaplanować sobie cokolwiek, jak młoda będzie pod opieką taty to sobie mogę pomarzyć, bo Szanowny nigdy nie informuje z wyprzedzeniem ani mnie, ani młodej o tym kiedy będą się widzieć. czy wysłanie tego sms z informacją do mnie jest wymaganiem ponad miarę? Czy sam fakt, że śmiałam się z nim rozwieść upoważnia Go do takiego traktowania mojej osoby?? I wreszcie czy ja panikuję, gdy się martwię, gdzie i z kim ona naprawdę jest? Bo przecież nie rozmawiając z tatą dzecka, ani nie otrzymując informacji sms czy też rozmawiając z córką z jej aparatu, a nie z tatowego - nie mogę tego sprawdzić. Może ją ktoś zmusić do zadzwonienia do mnie z takim komunikatem, a jej tata nie będzie miał o tym bladego pojęcia. Powiedzcie czemu dorosły facet zachowuje się w ten sposób. Wysłanie sms z informacją kiedy dziecko wróci i w jaki sposób jest zbyt dużym wymaganiem z mojej strony i można je mieć w ... poważaniu? Córka ma 11 lat. Dziękuję z góry Panom za odpowiedź.