Dodaj do ulubionych

wielokrotni

28.03.12, 21:31
Kochani, czy w kolejnych małżeństwach , tych niestety znowu nieudanych, pojawiły się zupełnie nowe problemy, czy też powieliliście swoje stare błędy? Nie pytam o związki nieformalne ale o faktyczne kolejne małżeństwa, które się rozpadły.
I jeszcze takie pytanie - czy nadal będziecie próbować, czy jednak dwa (bądź więcej) nieudane małżeństwa wystarczą?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • luciva Re: wielokrotni 28.03.12, 22:35
      Lora, a jakie były pierwsze symptomy, których nie zauważyłaś?

      Kobieto306 a to różnica czy ktoś wziął ślub za drugim razem, czy po prostu wszedł w poważny związek?
      • kobieta306 Re: wielokrotni 29.03.12, 10:35
        Oczywiście masz rację, że większej róznicy nie ma. Tylko zwyczajnie rozwód wymaga większych formalności niż rozstanie w związku nieformalnym. Częściej też sa kolejne dzieci z kolejnego małzeństwa. Dochodzi do tego niestety pietno wielokrotnej rozwódki/rozwodnika, co w nietolerancyjnym społeczeństwie może utrudniac życie.
    • maciekqbn Re: wielokrotni 29.03.12, 00:31
      lora_c napisała:

      > Drugi mąż (...) nalegał na ślub.
      > [...]
      > Mąż okazał się despotą i tyranem.

      Powiedziałbym, że poza nielicznymi wyjątkami to typowy schemat.
    • maciekqbn Re: wielokrotni 29.03.12, 00:35
      Typowa przemoc psychiczna. Doskonale wiem przez co przeszłaś ale nie zamykaj się, bo sama siebie krzywdzisz jeszcze bardziej. Może jeszcze przekonasz się do facetów z czasem, tego Ci życzę.
    • szizumami Re: wielokrotni 29.03.12, 17:18
      były dwa małzenstwa-rózne problemy
      co było w jednym nie było problemem w drugim
      czy dopuszczam mysl o nastepnym ?-tak!
      liz taylor mogła to ja tez!
    • lampka_witoszowska Re: wielokrotni 29.03.12, 17:48
      kompletnie różne doświadczenia i problemy

      nie lubię próbować - wolę żyć, niezależnie od obecności partnera
    • mama_myszkina Re: wielokrotni 30.03.12, 17:44
      Ja jestem rozwódką jednokrotną, z winy eks męża, więc moje drugie małżeństwo siłą rzeczy w niczym pierwszego nie przypomina.

      Ale mam koleżankę, która rozwiodła się dwa razy. Niestety po prostu miała tzw. niefart. Baaardzo atrakcyjna i mądra dziewczyna, chłopcy stawali w kolejce już od liceum. niestety pierszy mąż okazał się bardzo niodpowiedzialny jeśli chodzi o pieniądze (rozwód z jego winy), zaś drugi z czasem stał się alkoholikem (na pewno nie był przed ślubem, bo ich znałam dobrze). No i teraz jest w związku i jej nowy (nie taki nowy, bo już klka lat to trwa) facet chciałby ślubu. A ona się boi. Mimo, że w jej wypadku trudno jej cokolwiek zarzucić - pierwszy mąż ukrywał przed nia olbrzymie długi i odmówił szukania pomocy, drugi z czasem poszedł w ślad swoich rodziców i się rozpił. Dobrych kilka lat po ślubie się to zaczęło.

      Nie uważam, żeby ona cokolwiek źle robiła ale widzę, że złe doświadczenia odcisnęły na niej piętno.
      • dolcevita76 Re: wielokrotni 31.03.12, 16:33
        A ja jestem taka głupia, że każdego (dosłownie każdego) faceta porównuję do mojego eks. Myślę, że jakoś podświadomie chciałabym scalić rodzinę. Niestety rozpad mojego małżeństwa to jest dla mnie straszna porażka. Ach, ale jestem głupia... Wiem, wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka