Od pewnego czasu ludzie już tylko rosną, tak się mówi.
Chciałoby się w to nie wierzyć, ale raczej tak jest, niestety.

Nie ma co liczyć na jakies przemyślenia, rachunek sumienia drugiej strony i jakąś sensowną współpracę, ludzie się nie zmieniają. Nie zmienią się, co najwyżej wymyślą nowe argumenty za tym, że to nie oni są winni i zostali skrzywdzeni. Takich osób nie można wziąć na przetrzymanie i pokazać, "jak to będzie", bo to jest woda na młyn i pojawiają się następne oskarżenia.
A na zewnątrz tak pięknie

Wiosna!