Dodaj do ulubionych

Partnerka Taty

10.07.12, 10:58
Witam
Jestem tu z Wami od bardzo dawna, mimo że nie pisałam. Jestem od kilku lat po rozstaniu i rozwodzie. Mam nastoletnią córkę. Ojciec córki jest w nowym związku, a córka nie chce za żadne skarby poznać nowej partnerki taty. Nie wiem jak do tego podejść i czy wogóle powinnam się w to mieszać? Czy nakłaniać moje dziecko do poznania nowej partnerki mimo, iż tata już tego nie proponuje? Czy dać sobie spokój i pozwolić dziecku podjąć decyzję?
Pomóżcie w moich dylematach....
Obserwuj wątek
    • anbale Re: Partnerka Taty 10.07.12, 11:15
      Nie rozumiem dlaczego miałaby córka poznawać partnerkę, skoro najwyraźniej nikomu (oprócz, chyba, tylko ciebie) na tym nie zależy.
    • triss_merigold6 Re: Partnerka Taty 10.07.12, 11:22
      Ale to chyba od ojca dziewczyny zależy czy przedstawi córce swoją partnerkę czy nie. Córka nie chce, ojciec nie proponuje, po kij się mieszasz?
      • beata118 Re: Partnerka Taty 10.07.12, 11:27
        Ja się do tego nie mieszam i nie mieszałam. Po prostu niedawno usłyszałam zarzut że powinnam do tego wręcz doprowadzić jeśli zależy mi na szczęściu dziecka.
        Mam podobne zdanie do Was i dzięki że mnie w tym utwierdziłyście.
        • yoma Re: Partnerka Taty 10.07.12, 11:42
          > usłyszałam zarzu
          > t że powinnam do tego wręcz doprowadzić jeśli zależy mi na szczęściu dziecka

          Nie ma to jak życzliwi, co? smile Faktycznie, młoda zagoniona batem do drugiej żony ojca będzie w siódmym niebie.
        • mola1971 Re: Partnerka Taty 10.07.12, 11:43
          Nastoletnie dziecko ma już swoje własne zdanie na temat otaczającego je świata i jeśli nie chce kogoś poznawać, to ma do tego święte prawo. Możliwe, że ma też swoje powody.
        • mayenna Re: Partnerka Taty 10.07.12, 11:47
          Też bym się raczej nie mieszała, ale jak już koniecznie uznałabym, ze to było by dobre dla wszystkich to zaczęłabym od tego, że sama bym ją poznała. Moze taki gest przekonałby córkę.
        • scindapsus a można wiedzieć 10.07.12, 22:02

          od kogo uslyszałaś?
          • beata118 Re: a można wiedzieć 11.07.12, 15:05
            smile
        • bursztynowe Re: Partnerka Taty 12.07.12, 22:16
          Hej, Beata, forum to nie wyrocznia. Nie szukaj tu uzasadnienia, ani tym bardziej potwierdzenia swoich decyzji.

          Odpowiedzialność za nie zawsze będzie spoczywać na Tobie.

          Będzie tak jak zdecydujesz. A czy to dobrze czy źle - czas pokaże.
          Jeśli młoda nie chce, to jest jej decyzja.
          Jeśli eksio nalega - patrz powyżej.

          No pozdro++
    • paulina7171 To teraz dziecko się wypowie 10.07.12, 13:12
      Czy ojciec Twojej córki był związany z tą panią, jak jeszcze byliście małżeństwem?

      Wydaje mi się, że tego typu rad udzielają kobiety, które kiedyś związały się z żonatymi, ale jednocześnie chciałyby kumulować w sobie cechy, składające się na tzw. kobietę z klasą.

      Byłam niewiele starsza od Twojej córki, gdy też mnie tak próbowano uszczęśliwić.

      Przeczytaj, co napisała Yoma. Trafiła w punkt.
    • potwor_z_piccadilly Re: Partnerka Taty, a może też partner mamy ? 11.07.12, 16:18
      beata118 napisała:

      > Jestem od kilku lat po r
      > ozstaniu i rozwodzie. Mam nastoletnią córkę.

      Właśnie.
      Kobieta jest od kilku lat osobą wolną i tu pytanie.
      Czy ona tak z własnego wyboru, czy raczej chodzi tu o szerszy problem z tą nastolatką ?
      Możliwe jest że dziewczyna przyjmuje do wiadomości wyłącznie model tata/mama, a o modelu tata/ciocia i mama/wujek nawet nie chce słyszeć. Stąd może wynikać zaniepokojenie autorki wątku i sam ten wątek. Możliwe że kobitka myśli okrężnym sposobem odblokować córkę co ją samą postawi przed perspektywą ułożenia sobie życia.
      No cóż, były się ustawił, bo nie pytał o zdanie. Autorka chcąc zawalczyć o swoją przyszłość myśli spytać swoje dziecko, ale coś mi się zdaje że zna odpowiedź i że jest to odpowiedź negatywna, a jeśli tak, to wie że czeka ją dożywotnia włosienica, co - jak sadzę, nieszczególnie jej przypada do gustu.
      Może się mylę, może nie.
      Tego nie wiem. To wie autorka wątku i jak zechce, to potwierdzi lub zaprzeczy.
      Pozdrowienia.

      • beata118 Re: Partnerka Taty, a może też partner mamy ? 11.07.12, 17:09
        Nie, autorka nie chce walczyć o swoją przyszłość, bo akurat teraźniejszość i przyszłość w osobie "wujka" czy jakby inaczej przedstawiać tę osobę jest w pełni akceptowana przez dziewczę. Nie chcę odblokowywać dziecka dla mojej przyszłości. Włosienica mnie jak na razie nie czeka. Córka nie chce jedynie kontaktów z drugą stroną. Pozostawiam to jak na razie do decyzji nastolatce i niech tak zostanie.
        • yoma Re: Partnerka Taty, a może też partner mamy ? 11.07.12, 17:24
          Nic na siłę. Sama do tego dojdzie. Albo i nie.
        • potwor_z_piccadilly Re: Partnerka Taty, a może też partner mamy ? 11.07.12, 23:39
          beata118 napisała:

          > Nie, autorka nie chce walczyć o swoją przyszłość, bo akurat teraźniejszość i pr
          > zyszłość w osobie "wujka" czy jakby inaczej przedstawiać tę osobę jest w pełni
          > akceptowana przez dziewczę.
          > . Włosienica mnie jak na razie nie czeka.

          No to tylko pogratulować.

          Córka nie chce jedynie kontaktów z dr
          > ugą stroną. Pozostawiam to jak na razie do decyzji nastolatce i niech tak zost
          > anie.

          I koniec tematu.
          Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka