Dodaj do ulubionych

A jednak, nie tylko faceci molestują.

12.07.12, 10:10
Nie ukrywam, że wieszam to dla otwarcia oczu co poniektórym. Albowiem ilekroć na tym forum pojawia się wątek o przemocy i ktoś się powoła na badania o podobnych u obu płci skłonnościach do stosowania przemocy, zaraz pojawia się czereda negująca te fakty.

Z kolei powszechne społeczne wyobrażenie, jest takie, że jak ktoś molestuje dzieci to tylko facet, a prawda jak widać jest inna sad
www.dw.de/dw/article/0,,16086915,00.html
Obserwuj wątek
    • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 11:02
      Nikt nigdy nie twierdził, że jest inaczej. Takie przypadki się zdarzają, tak jak na świecie istnieją ludzie, którym przeszkadza ich własna noga i domagają się jej amputacji.
      Handel żywym towarem dotyczy głównie kobiet, choć pewnie zdarzają się też przypadki niewolenia młodych mężczyzn (o tym nie słyszałam, ale podejrzewam, że to może się zdarzać).
      Skala zjawiska - to jest słowo klucz w tym przypadku.
      I to właśnie próbuję pokazać, ja, jedna z "czeredy". Nie, że wszystkie kobiety są święte, a mężczyźni są potworami, ale że skala przemocy/molestowania/gwałtów/niewolenia w grupie mężczyzn jest nieporównywalnie większa niż w grupie kobiet.
      Wyjątek potwierdza regułę - znasz takie powiedzenie?tongue_out
      • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 11:11
        No i czereda twierdzi, że wie:

        > Nikt nigdy nie twierdził, że jest inaczej.

        Ale jednak szabelką o skali (BTW, nie wiem co to za skala i skąd wzięła) wymachuje:

        >ale że skala przemocy/molestowania/gwałtów
        > /niewolenia w grupie mężczyzn jest nieporównywalnie większa niż w grupie kobie
        > t.

        Zatem moja misja zakończeniu nie uległa big_grin big_grin big_grin
        • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 11:19
          Spróbujesz przeforsować tezę przeczącą faktowi, że molestowania i gwałtów częściej dopuszczają się mężczyźni? A może podasz jakieś fakty świadczące o tym, że tyle samo mężczyzn co kobiet jest porywanych, więzionych i zmuszanych do prostytucji? Ciekawe, czy znalazłoby się tak duże zapotrzebowanie na mężczyzn w domach publicznychtongue_out
          • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 11:55
            Jakoś tak o molestowaniu pisałem, tak mnie się wydaje ...

            A pisząc przemoc miałem na uwadze przemoc nazwijmy to domową, bo ta tak naprawdę na tym forum jest interesująca.

            Rozdmuchując temat przemocy do wielu wymiarów ja Ty proponujesz, do niczego nie dojdziemy, bo ja dla przykładu mogę podać np. ten film www.filmweb.pl/Krwawy.Diament, gdzie przemoc dotyka również kobiet, ale jednak w znacznej większości mężczyzn i dzieci płci męskiej. No i owszem przemoc w tym filmie jest domeną mężczyzn, ale czy to faceci te diamenty noszą, czy bogate kobiety w ten sposób nie przyczyniają się do tej przemocy?
            No tak możemy dyskutować długo i namiętnie, wątek pewnie spuchnie, ale nie oto idzie.
      • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 11:12
        Oglądałeś film zamieszczony na tej stronie? Jak Ci się podoba porównanie opieki nad ofiarami w Niemczech i w Austrii? Już sobie wyobrażam, jaka burza by się rozpętała u nas, gdyby ktoś spróbował zastosować model austriacki, który tak monitoruje rodziny.
        Skala molestowania dzieci jest ogromna, uważam, że lepsze jest monitorowanie, niż bagatelizowanie problemu. Zdrowej rodzinie kontrola nie zaszkodzi, a jeśli dzięki szeroko zakrojonemu monitoringowi uda się pomóc dzieciom doznającym przemocy i molestowania, to chwała za to służbom, to wielkie osiągnięcie.
        • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 12:02
          sebalda napisała:


          > Skala molestowania dzieci jest ogromna,

          A tu też jakaś tajemna wiedza o skali. Dla mnie molestowanie dzieci to margines.
          • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 12:31

            > A tu też jakaś tajemna wiedza o skali. Dla mnie molestowanie dzieci to margines

            Zamieszczasz link, w którym jest film, a w tym filmie jest mowa o tym, że liczba tych przestępstw jest przerażająco wysoka, a potem piszesz, że to margines.
            Widziałeś ten film, czy tylko podnieciłeś się informacjami na temat przypadków molestowania dzieci przez kobiety? Podnieciłeś, bo wydawało Ci się, że dzięki temu zaskoczysz i wprawisz z zamieszanie te wredne feministki, czeredęwink A tu, ups, średnio się udałotongue_out
            • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 12:48
              Zamieszczam film, ale wiem, że wszelakiej maści "pismaki" mają tendencję do rozdmuchiwania spraw, i mam swój rozumek, który mi podpowiada, że to że pismak mówi o skali jakiegoś zjawiska nie oznacza, że pismak ma rację, może oznaczać, że pismak rozdmuchuje sprawę w celu wzbudzenia sensacji.

              >Podnieciłeś, bo wydawało Ci się, że dzięki t
              > emu zaskoczysz i wprawisz z zamieszanie te wredne feministki, czeredę

              No to dziękuję za przyznanie się że czereda=feministki.
              • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 13:15
                Jakbyś nie zauważył, w filmie były wypowiedzi nie pismaków, ale odpowiednich, dość wysoko chyba postawionych, służb zajmujących się problemem w Austrii. Tego akurat nie zauważyłeś, bo skupiłeś się na pikantnych szczegółach, jakie to kobiety potrafią być straszne. A film mówił o zjawisku molestowania w ogóle, w ogólnej skali. Naprawdę uważasz, że kwestia molestowania jest niegodna tego, by o niej mówić głośno? Uważasz, że jak się o niej mówi, to jet rozdmuchiwanie i wzbudzanie sensacji? Masz choć gram wyobraźni, żeby zrozumieć, czym jest molestowanie dziecka?
                Feministka neguje opinie, że kobiety w równym stopniu jak mężczyźni dopuszczają się przemocy/gwałtów/molestowania/niewolenia. I w tym zakresie Twoja "czereda"=feministki. Feminizm to nie wstydliwa choroba, wcale się go nie wstydzę. Za to uważam, że niewiele jest równie dziwacznych zjawisk jak kobieta, która jest przeciwniczką feminizmu. To jakby wyrzec się swojej płci, swojej tożsamości. Jakby obrażać się na swojego obrońcę w sądzie, który robi wszystko by nas obronić, jakby obrażać się na kogoś, kto jest po naszej stronie. Nie rozumiem tego.
                • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 13:33
                  Jesteś feministką jak się przyznałaś, do tego manipulantką.

                  sebalda napisała:

                  > Jakbyś nie zauważył, w filmie były wypowiedzi nie pismaków, ale odpowiednich, d
                  > ość wysoko chyba postawionych, służb zajmujących się problemem w Austrii.
                  AFAIR już Ci polecałem ten cykl z nocotytato, popatrz na niego nie tylko oczami feministki.
                  nocotytato.org.pl/sady-urzedy-instytucje/zaciekly-boj-z-przemoca-czesc-1/
                  A jako feministka, czyli w swoim mniemaniu ponadprzeciętnie inteligentna kobieta, jesteś w stanie się domyślić dlaczego w tym miejscu nawiązałem tym cyklem do powyższego cytatu.

                  > A film mówił o zjawisku molestowania w ogóle, w ogól
                  > nej skali. Naprawdę uważasz, że kwestia molestowania jest niegodna tego, by o n
                  > iej mówić głośno? Uważasz, że jak się o niej mówi, to jet rozdmuchiwanie i wzbu
                  > dzanie sensacji?

                  A to jest właśnie manipulacja i to nie w stylu feministki tylko Leppera, który w Sejmie też tylko pytał, a nie oskarżał.


                  > Feministka neguje opinie, że kobiety w równym stopniu jak mężczyźni dopuszczają
                  > się przemocy/gwałtów/molestowania/niewolenia. I w tym zakresie Twoja "czereda
                  > "=feministki.

                  To niech feministka przytoczy jakieś badania czy coś, bo kiedyś awangarda tego świata negowała opinie, że Ziemia jest okrągła.

                  > Feminizm to nie wstydliwa choroba, wcale się go nie wstydzę. Za t
                  > o uważam, że niewiele jest równie dziwacznych zjawisk jak kobieta, która jest p
                  > rzeciwniczką feminizmu.

                  A w tym swoim feminizmie zauważyłaś wykrzywienie się idei feminizmu jako takiego? Bo są rzeczy, które nawiązują do feminizmu i niestety należy je traktować jak wstydliwą chorobę.
                  • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 14:57
                    > Jesteś feministką jak się przyznałaś
                    Jakby to było coś wstydliwego, to bym mogła się przyznawać, ale ja tylko stwierdzam fakt.
                    Nocotytato znam od bardzo dawna, pewnie grubo zanim Ty poznałeś, stąd już się tak nie podniecam jak Ty. Tyle że jednostkowe przypadki niesprawiedliwości wobec mężczyzn nie zmienią faktu, że to mężczyźni najczęściej dopuszczają się gwałtów, molestowania i wykorzystywania kobiet. Jak bym miała czas, poszukałabym idących w dziesiątki wątków, gdzie mężczyzna, który nigdy wcześniej nie zajmował się swoimi dziećmi, po odejściu od niego żony (czytaj po ucieczce), nagle zaczyna walczyć w sądzie jak lew o to, by te dzieci kobiecie zabrać. A jak je zabiera na widzenia, to się tymi dziećmi zajmują ich matki (znaczy babki), bo oni w tym czasie wolą pograć na komputerze. Tak często wygląda ta "walka mężczyzn o dzieci". Zwracam uwagę na słowo CZĘSTO. Doskonale wiem, że nie zawsze. Dla mnie lepszym przykładem jest Error, jeśli już chcesz przykładówsmile
                    Sam się podłożyłeś, pisząc o rozdmuchiwaniu sprawy i o tym, że dla Ciebie zjawisko molestowania dzieci jest marginalne. Ja nie manipulują, zwracam tylko uwagę. Widzisz różnicę? Wątpię. Jak się komuś chce coś wykazać, to należałoby precyzyjniej się wyrażać. Jak się coś wkleja, to też należałoby się temu przyjrzeć. Z Twoich wypowiedzi wynikało, że filmu nie oglądałeś, skupiłeś się wyłącznie na "sensacyjnej" informacji, że kobiety też molestują! Ojej, patrz pan, kto by pomyślał!
                    > To niech feministka przytoczy jakieś badania czy coś, bo kiedyś awangarda tego
                    > świata negowała opinie, że Ziemia jest okrągła.
                    Powiedz, ale tak szczerze, naprawdę uważasz, że kobiety na równi z mężczyznami dopuszczają się gwałtów, molestowania, używania siły fizycznej w celu zniewolenia? No i na równi z mężczyznami na wojnie mordują, gwałcą, niszczą i palą? Dopuszczają się gwałtów zbiorowych, więżą i maltretują mężczyzn, by ci uprawiali prostytucję? Torturują podczas działań wojennych? Naprawdę potrzebujesz do tego statystyk?
                    > A w tym swoim feminizmie zauważyłaś wykrzywienie się idei feminizmu jako takieg
                    > o? Bo są rzeczy, które nawiązują do feminizmu i niestety należy je traktować ja
                    > k wstydliwą chorobę.
                    W każdym ruchu zdarzają się marginalne wypaczenia. Dlatego mamy z czegoś rezygnować? Demokracja też ma wypaczenia, zrezygnujmy z niej, hurra! Przeginamy z poprawnością polityczną, bojąc się użyć słowa "czarny", ale czy to znaczy, że można być rasistą?
                    • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 15:24
                      sebalda napisała:


                      > Nocotytato znam od bardzo dawna, pewnie grubo zanim Ty poznałeś, stąd już się t
                      > ak nie podniecam jak Ty.

                      No, nie dość, że feministka to jeszcze czarownica, ale wiesz co słabą masz tą szklaną kulę, bo nocotytato znam od dawna, więc idę o zakład, że jeśli Twoja szklana kula powiedziała Ci prawdę, że znasz dłużej ode mnie, to już z tym grubo to grubo przesadziła.

                      >Tyle że jednostkowe przypadki niesprawiedliwości wobec
                      > mężczyzn

                      Szklana kula powiedziała, że jednostkowe?


                      > Jak bym miała czas, poszukałabym idąc
                      > ych w dziesiątki wątków, gdzie mężczyzna, który nigdy wcześniej nie zajmował si
                      > ę swoimi dziećmi, po odejściu od niego żony (czytaj po ucieczce), nagle zaczyna
                      > walczyć w sądzie jak lew o to, by te dzieci kobiecie zabrać.

                      Ach ta wiara w napisane. Ja też wg matki moich dzieci nigdy się nimi nie zajmowałem. I komu uwierzysz jej, jak tak tu napisze czy mnie, że było zgoła odmiennie?

                      > Sam się podłożyłeś, pisząc o rozdmuchiwaniu sprawy i o tym, że dla Ciebie zjawi
                      > sko molestowania dzieci jest marginalne. Ja nie manipulują, zwracam tylko uwagę

                      Tak, każdy manipulant twierdzi, że nie manipuluje. Margines oznacza mniejszość i to zdecydowaną mniejszość. Ja twierdzę, że molestowanie to domena zdecydowanej mniejszości ludzi.
                      No tak ale skoro feministka twierdzi, że skala zjawiska jest przeogromna, to taka jest. Na huk nam badania naukowe pytajmy się feministek, one wiedzą!

                      > Powiedz, ale tak szczerze, naprawdę uważasz, że kobiety na równi z mężczyznami
                      > dopuszczają się gwałtów, molestowania, używania siły fizycznej w celu zniewolen
                      > ia?

                      No i feministka-manipulantka (ciekawe czy to taka immanentna cecha feministek) celowo pomija fakt przemocy psychicznej, który jest domeną kobiet.
                      A odnośnie Twojego pytania, czy kobiety na równi dopuszczają się molestowania, to nie wiem. Po prostu nie wiem. A feministka-manipulantka celowo rozdmuchuje temat do przemocy jako takiej, żeby wykazać, że huk tam z kobietami co molestują,bo faceci na wojnach zabijają. Liga rządzi, liga radzi!


                      > W każdym ruchu zdarzają się marginalne wypaczenia. Dlatego mamy z czegoś rezygn
                      > ować?
                      Moje nieodparte wrażenie jest takie, że te najgłośniejsze "feministki" to nic innego tylko wypaczenie idei feminizmu.
                      • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 15:53
                        Obrazoburco, w tym i sąsiednim wątku rozmawiamy o przemocy jako takiej, jakbyś nie zauważył. Zasadniczo w ogóle nie rozmawialiśmy o przemocy psychicznej, nie wiem, skąd Ci nagle wyskoczyła ta przemoc psychiczna. Może stąd, że wyskoczyłeś sam z molestowaniem przez kobiety, wykazano Ci (nie tylko ja), że jest to zjawisko znacznie rzadziej występujące niż w przypadku molestowania przez mężczyzn (nie wiem, jakim trzeba być ignorantem, żeby twierdzić inaczej), sam widzisz, że mężczyźni częściej dopuszczają się gwałtów i przemocy fizycznej, to teraz wyskakujesz z przemocą psychiczną. I o ile moje twierdzenie o przewadze mężczyzn dopuszczających się molestowania można sprawdzić w statystykach policyjnych na przykład, jak Ty chcesz udowodnić swoje o przemocy psychicznej? Jak chcesz to zmierzyć, udowodnić? Bo tak uważasz, prawda? Bo zostałeś (w swoim mniemaniu) skrzywdzony, bo skrzywdzony został (w swoim mniemaniu) Maciek, bo Error trafił na niezrównoważoną kobietę? A widziałeś, ile jest forów kobiecych, na których są setki, tysiące historii przemocy psychicznej? Zadałeś sobie trud przeczytania podlinkowanego bloga Mojedwiegłowy? Wchodziłeś na strony Niebieskiej linii? Jasne, powiesz: słowo przeciwko słowu. Zanegujesz prawdziwość tych wypowiedzi. Ja w takim zaneguję prawdziwość Twoich. I co z tego wyniknie?
                        Nie chce mi się już z Tobą gadać. Ty wiesz swoje, ja swoje, twierdzisz, że molestowanie to margines, sprawa niewarta rozdmuchiwania, to co ja będę czas traciła na przekonywanie kogoś takiego? Bez sensu.
                        • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 16:21
                          > Obrazoburco, w tym i sąsiednim wątku rozmawiamy o przemocy jako takiej, jakbyś
                          > nie zauważył. Zasadniczo w ogóle nie rozmawialiśmy o przemocy psychicznej, nie
                          > wiem, skąd Ci nagle wyskoczyła ta przemoc psychiczna.

                          Stąd, że jest jedną z rodzajów przemocy, którą pominęłaś.

                          >I o ile moje twierdzenie o przewadze mężczyzn
                          > dopuszczających się molestowania można sprawdzić w statystykach policyjnych

                          Do statystyk policyjnych wprawdzie się w tym wątku odniosłem już, ale ujmę to tak, statystycznie kura i kot mają 3 nogi.

                          >Wchodziłeś na strony Niebieskiej linii?
                          Więcej, usiłowałem z ich pomocy skorzystać. Z E R O pomocy. Mało tego zgoła odmiennie zostałem potraktowany, gdy (drogą mailową) zwróciłem się do nich z tak samo opisanym problemem, raz jako facet, raz jako kobieta.

                          >Ty wiesz swoje, ja swoje, twierdzisz, że mole
                          > stowanie to margines, sprawa niewarta rozdmuchiwania,
                          To chyba jednak immanentna cecha ta manipulacja. ale napiszę, sprawa jest niewarta rozdmuchiwania, tylko trzeba się nią rzetelnie zająć, a nie rzodmuchiwać.

                          >Bez sensu.
                          Tak, bo z argumentami, że u Was biją murzynów, dyskutować się nie da.

                          i jeszcze odnośnie wypowiedzi na NL.
                          Bardzo jestem ciekaw ile z tam wypowiadających się ma tzw. zaindukowaną tożsamość ofiary przemocy. Słyszałaś o czymś takim?
                          • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 16:46
                            Obrazoburco, po co ta dyskusja? Każdą statystykę zanegujesz, ale sam wiarygodnej nie podasz. Czego w temacie molestowania dowodzi nocotytato?
                            Napisałeś, że w zalinkowanym przez Ciebie artykule autor szuka sensacji i rozdmuchuje sprawę (to po co go zamieszczałeś?), zatem uważasz, że nie ma co o tym pisać, to jest logiczny wniosek. Nie zauważyłeś, że jeśli problem jest nagłośniony, to ma większe szanse na to, by być zauważonym, by ktoś się wreszcie nim rzetelnie zajął? W wielu swoich wypowiedziach marginalizujesz problem molestowania, zatem nie wmawiaj mi manipulacji, bo to jest bez sensu.
                            O reszcie naprawdę nie chce mi się już z Tobą gadać, bo to zwykłe odbijanie piłeczki, nie mam czasu na takie zabawytongue_out
                            • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 16:55
                              sebalda napisała:

                              > Obrazoburco, po co ta dyskusja? Każdą statystykę zanegujesz, ale sam wiarygodne
                              > j nie podasz.
                              Podałaś mi jakieś rzetelne dane/badania na ten temat?

                              > Czego w temacie molestowania dowodzi nocotytato?
                              A jednak, muszę jak krowie na miedzy. Nocotytato dowodzi, że osoby związane z walką z molestowaniem, podobnie jak osoby zwalczające przemoc są żywotnie zainteresowane, żeby tego zjawiska było jak najwięcej. A nocotytato pokazuje, jak się takie zjawiska tworzy.

                              >Nie zauważyłeś, że jeśli problem jest nagłośnio
                              > ny, to ma większe szanse na to, by być zauważonym, by ktoś się wreszcie nim rze
                              > telnie zajął?

                              Dla mnie nagłosniony, nie oznacza rozdmuchany. Rozdmuchanie problemu oznacza, że jest on niby wszędzie, a tak naprawdęwystepuje ono rzadko. Nagłośnienie oznacza, mówienie o tym, że takie sytuacje są i występują. KPW?

                              > W wielu swoich wypowiedziach marginalizujesz problem molestowania
                              > , zatem nie wmawiaj mi manipulacji, bo to jest bez sensu.

                              No jeżeli Ty uważasz, że "wszyscy" molestują, to bardzo współczuję Twojemu doświadczeniu życiowemu, bo tak naprawdę tylko na tym się tu możemy opierać.
                              • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 21:25
                                obrazo-burca napisał:
                                >No jeżeli Ty uważasz, że "wszyscy" molestują, to bardzo współczuję

                                ??????????????????????
                                Ja co najwyżej interpretuję i komentuję Twoje wypowiedzi, a Ty zarzucasz mi manipulację. Co zatem Ty robisz?
                                Ty się w ogóle dobrze czujesz?
                        • maciekqbn Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 18:56
                          sebalda napisała:

                          > bo skrzywdzony został (w swoim mniemaniu) Maciek,

                          W zasadzie mogłaś napisać, że z pewnością mam jakieś urojenia i to na pewno ja jestem przemocowcem. Było by 'po linii' i ładnie wpisywałoby się w stereotyp. Skutki tego stereotypu odczułem osobiście a szum medialny jaki generujesz utwierdza tylko stereotypy. Może już nawet sama przestałaś to zauważać i czynisz to nieświadomie.

                          Samiec Twój Wróg!
                          Liga rządzi, liga radzi, liga nigdy cie nie zdradzi!
                          wink
                          • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 21:01
                            > > bo skrzywdzony został (w swoim mniemaniu) Maciek,
                            >
                            > W zasadzie mogłaś napisać, że z pewnością mam jakieś urojenia i to na pewno ja
                            > jestem przemocowcem.
                            Maćku, napisałam specjalnie "w swoim mniemaniu", bo Obrazoburca napisał wcześniej, jak pisałam o wypowiedziach kobiet, że byli mężowie, od ktorych one uciekły, grają perfidnie dziećmi, że to tylko są ich słowa. Rozumiem, że na przykład Ania też zmyśla i przeinacza, tak? Skąd my możemy wiedzieć, tak na dobrą sprawę, ile w Twojej historii jest obiektywizmu? Zaczynam w niego wątpić, widząc, jaki masz na przykład stosunek do feminizmu. Facet tak uprzedzony do feminizmu często nie szanuje kobiet, a nie szanując kobiet, nie szanuje także żony, ot co. Podkreślam znowu słowo CZĘSTO. Nie znam Ciebie, nie znam Twojej byłej, ale jak sam Obrazoburca napisał: znamy Twoją historię tylko z Twojej strony.
                            Swoją drogą nie wiedziałam, że robię szum medialny. Fajnie wiedzieć. Myślisz, że to forum ma aż taki zasięg?
                            • maciekqbn Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 23:02
                              sebalda napisała:

                              > Rozumiem, że na przykład Ania też zmyśla i przeinacza, tak?
                              > Skąd my możemy wiedzieć, tak na dobrą sprawę, ile w Twojej historii jest obiektywizmu?

                              Sama ładnie to zestawiłaś. W przypadku kobiety nie masz wątpliwości, u mnie czy innych facetów to nie jest już takie oczywiste.

                              >Zaczynam w niego wątpić, widząc, jaki masz na przykład stosunek do feminizmu. Facet tak uprzedzony do feminizmu często nie szanuje kobiet,

                              Droga Sebaldo, to jest właśnie przykład tego feministycznego bełkotu, który Ci wytknąłem, a który jak widzę stosujesz nieświadomie acz szczerze i z pełnym przekonaniem smile
                              Feminizm w dzisiejszej formie to jakieś kuriozum i wynaturzenie. Idzie to w kierunku postaw, które świetnie sparodiowano w "Seksmisji" - scena z korkociągiem - "A to narzędzie drogie siostry wiecie do czego służyło?"
                              Kropkę nad i stawiają tu ikony feminizmu takie jak np. panie Szczuka czy Środa. Podejrzewam, że gdybym żył na początku XX wieku, to popierałbym feministki z całego serca.

                              > a nie szanując kobiet, nie szanuje także żony, ot co.

                              Akurat wszystkie moje problemy wzięły się z nadmiernego szacunku, zaufania i wręcz bezkrytycznego podejścia do kobiet. Taką postawę wpoiła mi niegdyś moja mama. Obecnie już nauczyłem się, że 'to tak nie działa' ale nauka, jak zapewne wiesz, drogo kosztuje.

                              > znamy Twoją historię tylko z Twojej strony.

                              Ano, ale ja już nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem, moc stereotypów górą.

                              > Swoją drogą nie wiedziałam, że robię szum medialny. Fajnie wiedzieć. Myślisz, ż
                              > e to forum ma aż taki zasięg?

                              Tak, fora gazetowe mają stosunkowo duży zasięg.
                        • errormix Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 12:12
                          sebalda napisała:

                          > Bo zostałeś (w swoim mniemaniu) skrzywdzony, bo skrzywdzony został (w swoim mniemaniu) Maciek, bo Error trafił na niezrównoważoną kobietę?

                          Nigdy nie uważałem i nie uważam, że zostałem przez ex w jakiś sposób skrzywdzony. Nie rozpatruję tego co się stało, w kategorii krzywdy. Rozwód to rozwód. Chciała, to ma.

                          Czy moja ex była niezrównoważona? To zależy co rozumiemy pod tym pojęciem. Ja rozumiem stan chorobowy, który nadaje się do leczenia co najmniej farmakologicznego. Moja ex była niezrównoważona. Bo mąż może się znudzić każdej żonie, ale nieodzywanie się do 9-letniego dziecka przez 1,5 roku mieszkając z nim w jednym mieszkaniu, to nie jest normalne. To jest wg. mnie przypadek nadający się do udzielenia pomocy lekarskiej.

                          Niestety, w tym kraju nikogo do lekarza siłą zaciągnąć nie można. Pozostają więc domysły.

                          Pozostałe zachowania określane mianem normalności, nienormalności czy niezrównoważenia są odczuciami subiektywnymi. Niektóre baby generalnie są pyskate, mściwe, upierdliwe, ale robią to przede wszystkim bo tak chcą. I są świadome swojego zachowania. więc nie są niezrównoważone.

                          Co do przemocy kobiet wobec facetów zgadzam się w całej rozciągłości, że problem wcale nie jest hipotetyczny, że przemoc to przemoc bez względu na płeć. I tak jak facet dając kobiecie "z liścia" powinien się liczyć z zarzutem, tak i kobieta, która leje po ryju faceta, bo "wypił o jedno piwo za dużo", powinna dostać takim sam zarzut. Gdyby to bowiem kobieta dostała od męża za to, że przyszła do domu po piwie, to by była draka na całą dzielnicę - policja, sąsiedzi, rodzice, obdukcja...

                          Dokładnie tak samo powinno traktować znęcanie psychiczne. Wyśmiewanie się, że ktoś jest gruby, że się zaniedbał, że do niczego się nie nadaje, że jest beznadziejny w łóżku, słyszą na co dzień nie tylko kobiety, ale w zdecydowanej większości to kobiety podnoszą to w sądzie jako przemoc psychiczną. Faceci raczej o tym nie mówią. Z różnych powodów.

                          Głównie dlatego, by nie zostać wyśmianym, bo przecież prawdziwy facet takimi bzdurami nie powinien się przejmować, prawda? Bo to niemęskie. Co innego drobna, wątła i biedna kobiecina. Dla niej tego typu słowa, to noże w słabe serce.

                          A gówno prawda. Faceci takie teksty ze strony kobiet też bardzo przeżywają, ale w społeczeństwie utarło się przekonanie, że dla faceta to powinna być drobnostka.

                          Ale póki co, zdają sobie z tego sprawę jedynie ci, którzy to przeżyli i mieli to na co dzień, w domu.

                          Teoretycy nadal będą uparcie twierdzić, że znęcają i molestują faceci, a "kobiety to margines". Może i margines, ale jest. I nie wolno o nim zapominać, ani go pomijać. I prawo powinno być równe dla wszystkich, bez względu na to co mają w majtkach.
                          • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 12:21
                            > Teoretycy nadal będą uparcie twierdzić, że znęcają i molestują faceci, a "kobie
                            > ty to margines". Może i margines, ale jest. I nie wolno o nim zapominać, ani go
                            > pomijać. I prawo powinno być równe dla wszystkich, bez względu na to co mają w
                            > majtkach.

                            Pełna zgoda. Ani płeć ani liczba przypadków nie umniejszą cierpienia osoby doznającej przemocy, krzywdy.
                            Prawo jest równe, ale jego realizacja niestety nie. I z opisów przypadków na wielu forach wnoszę, że niesprawiedliwie traktowani są zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Tak było, jest i będzie, bo prawo sprawują tylko ludzie, mogą się mylić, mogą być stronniczy, mogą być niekompetentni. Ciężko coś na to poradzićsad
      • roma113 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 13:34
        sebalda napisała: > Handel żywym towarem dotyczy głównie kobiet,

        A skąd takie dane? W Polsce pewnie tak. Ale w skali globalnej to już nie wiadomo. Nie zapominaj o bardzo rozwiniętym handlu siła roboczą (młodzi mężczyźni) i dziećmi (do pracy przymusowej, do żebractwa, przestępstw, na wojny). No i wreszcie o handlu "na organy", który się coraz bardziej rozwija, a płeć tu nie odgrywa większej roli.
        Handel ludźmi związany z seksbiznesem jest pewnie "ważną gałęzią" handlu ludźmi i on dotyczy głównie kobiet (tu wliczam też dziewczynki), ale, żeby twierdzić, że handle żywym towarem dotyczy głównie kobiet musiałabyś się podeprzeć danymi statystycznymi.
        Handel kobietami jest najlepiej opisany w literaturze, filmach itp. - nośny medialnie
      • asocial Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 20:44
        oczywiscie, ze sie zdarza, w Hiszpanii nie dalej jak rok/ dwa lata temu rozbito szajke, ktora szmuglowala nastoletnich chlopcow z Brazylii, Turcji celem prostytuowania ich, oczywiscie wczesniej byli mamieni praca, etc.

        sebalda napisała:

        > Handel żywym towarem dotyczy głównie kobiet, choć pewnie zdarzają się też przyp
        > adki niewolenia młodych mężczyzn (o tym nie słyszałam, ale podejrzewam, że to m
        > oże się zdarzać).
    • triss_merigold6 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 11:15
      A ktoś twierdzi, że tylko faceci molestują?
      • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 11:51
        Obrazoburca twierdzi, że czereda twierdziwink
    • lampka_witoszowska Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 12:01
      niestety, nie tylko

      w którymś podręczniku psychologii, jaki dane mi było w czasie studiów przerobić, nawet dane liczebne się pojawiły, były dużo niższe niż w przypadku molstujących mężczyzn, ale dla zaczernienia obrazu dodam, że zdarza się też molestowanie grupowe i mieszane o zgrozo

      i to jest zwyczajnie okrutne i bestialskie, i nijak nienadaje ię do wyrównywania urojonych rachunków między płciami
    • fotm Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 13:16
      Czytałam ten artykuł - okropność sad. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal procentowo skala pedofilii wśród kobiet jest porównywalna z ich ilością w wojsku.
      • mayenna Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 13:34
        fotm napisał(a):

        > Czytałam ten artykuł - okropność sad. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal proc
        > entowo skala pedofilii wśród kobiet jest porównywalna z ich ilością w wojsku.
        Ale też mniej się o tym mówi. Kulturowo kobieta nie kojarzy się z takimi zachowaniami, podobnie jak z zachowaniami przemocowymi.


        A jak tak juz o przemocy, to chyba grupą najbardziej stosującą i jednocześnie doświadczającą przemocy są nastolatki. Badania wśród gimnazjalistów są porażające.
        • fotm Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 15:00
          Oczywiście,że mniej się o tym mówi, tak jak o albinosach, bo to ewenement. Tylko 1% w skali całości, ale moim zdaniem jakiś taki bardziej okropny.
      • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 13:50

        > Czytałam ten artykuł - okropność sad. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal proc
        > entowo skala pedofilii wśród kobiet jest porównywalna z ich ilością w wojsku.

        Skąd dane?
        • mayenna Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 14:14
          TUTAJ. podają, że 96% pedofili to mężczyźni, głównie heteroseksualni.
          • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 14:33
            Mayenna,
            dzięki, ale raport dolinkowany w artykule nie jest dostępny.
            • mayenna Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 19:47
              TUTAJ jest ogólna charakterystyka przestępcy seksualnego. Mężczyźni dopuszczają się ich znacznie częściej.
              A tamten link jak skrócisz do gov kieruje na stronę anglojęzyczną i możliwe, że da się tam odnaleźć tę statystykę, ale nie pomogę bo za słabo znam angielski.
              • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 22:24
                Jezu, ja o tym już pisałem.
                Na samym początku tej policyjnej statystyki stoi jak wół:

                Na podstawie danych z 2008 r. powstał „statystyczny portret” podejrzanego o przestępstwa przeciwko obyczajności.


                Podejrzany nie oznacza przestępcy! Dlatego, więc statystyka może dawać pewien obraz, ale kulawy, bo nie wiemy ile z tych spraw umorzono, a ile skończyło się uniwinnieniem. Zresztą nie wiemy , które zostały umorzone itp.

                Ten raport poczytam później, jeśli tylko działa.
              • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 23:48
                Pewnie się da odnaleźć, ale nie mam siły na szukanie.
        • fotm Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 15:13
          Dane możesz znaleźć na stronie naszej kochanej policji na przykład, jest też wiele artykułów w internecie.

          www.statystyka.policja.pl/portal/st/840/48806/Przestepca_seksualny___quotstatystyczny_portretquot.html
          • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 15:31
            Wybacz to są dane policji, a nie rzetelne badania naukowe.
            To jest statystyczny przykład "podejrzanego o przestępstwa przeciwko obyczajności". Podejrzany to taki wobec, którego prowadzi się śledztwo.
            Znam kilku takich, którzy się na podejrzanego łapią, bo przy okazji rozwodu się dziwnie okazało, że molestowali dziecko. I na etapie śledztwa byli podejrzani, a że potem albo sprawę umorzono, albo sąd uniewinnił to już oni i tak statystyki "robią".
            • nowel1 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 15:42
              Obrazoburco, skoro negujesz wszystkie dane tu linkowane, podaj wiarygodną, Twoim zdaniem, statystykę.
              Na razie tak to trochę wyglada, że jeśli fakty z Twoją tezą się nie zgadzają, tym gorzej dla faktów.
              Dla jasności: nie neguję, że przemoc psychiczna kobiet wobec mężczyzn jest częsta.
              • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 16:46
                Nowel,
                zanegowałem statystyki podane przez policję, bo opisałem jak one powstają. Do raportu, który jest częścią artykułu podanego przez Mayennę dostepu uzyskać mi się nie udało. Więc trudno dyskutować z opracowaniem tego raportu. Jak ktoś go ma chętnie się z nim zapoznam.

                Wic polega na tym, że ja nie mam rzetelnej statystyki, ani nikt tutaj takowej nie podał.

                Cholera miałem taki amerykanski raporcik, potwierdzający moje tezy o skłonnościach do stosowania przemocy przez płcie, ale nie mogę go znaleźć.
                Tak naprawdę w dużej mierze w dyskusji tej, opieramy się na stereotypach a są one m. in. takie, że dla kobiety stosującej przemoc jest większa tolerancja w społeczeństwie niż dla faceta.
                A tu porówanie:
                jeśli mężowi, partnerowi zdarzy się
                uderzyć żonę, partnerkę to jeszcze nie jest przemoc (11%)


                wobec

                Co piąty (21%)
                respondent sądzi, że jeśli żonie, partnerce zdarzy się uderzyć męża, partnera to jeszcze nie jest
                przemoc.


                Czyli praktycznie 2x więcej społeczeństwa jest tolerancyjna wobec przemocy fizycznej ze strony kobiet.

                A tu link skąd to wziąłem, pewnie zaraz ktoś coś tam fajnego wink wynajdzie -->www.niebieskalinia.org/download/Badania/TNS_OBOP_II_2010.pdf
                • mayenna Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 20:29
                  Mój artykuł był o pedofilii i przemocy seksualnej.
                  Przemoc domowa to trochę inna kwestia. Chyba na stronach PARPA albo Niebieskiej linii były statystyki.
                  Z życia jednak widać, ze kobiety też stosują przemoc, szczególnie wobec dzieci. Wystarczy posiedzieć na placu zabaw, żeby to zaobserwować.
                  Moim zdaniem, było by może mniej takich zachowań, gdyby sobie je uświadomić. Przemocą jest np. zamkniecie drzwi i niewpuszczenie do domu, co proponuje się jako sposób na niewiernego. Obrażanie, wyzwiska, naśmiewanie się, umniejszanie, dyskredytowanie. Kobiety też często to stosują.
                  • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 21:11
                    > Z życia jednak widać, ze kobiety też stosują przemoc, szczególnie wobec dzieci.
                    > Wystarczy posiedzieć na placu zabaw, żeby to zaobserwować.
                    To fakt, że kobiety stosują przemoc wobec dzieci, temu nie da się zaprzeczyć. Niemniej ilu widzisz facetów, a ile kobiet z dziećmi na placu zabaw? Kto na dobrą sprawę w naszym kraju przytłaczająco więcej czasu spędza z dziećmi? Tatusiowie na ogół są od zabawy z dzieckiem (jak im się chce oczywiście), a mamusie od czarnej roboty, od egzekwowania, od wychowywania. Znowu podkreślam NA OGÓŁ.
                    Kategorycznie nie godzę się na wychowywanie restrykcyjne, na kary, ale wydaje mi się, że nerwy puszczają częściej tym, którzy z dzieckiem są częściej. Raz jeszcze podkreślam: nie umniejszam winy kobiet stosujących przemoc wobec dzieci, boleję nad tym, staram się propagować na forach o dzieciach model rodzicielstwa bliskości, uświadamiam młode matki, że roczne dziecko nie może jeszcze być świadomie niegrzeczne i krnąbrne. Ale to wszystko tak na marginesie.
                    A, jeszcze przypomniała mi się historia o facecie (chyba to już gdzieś tutaj pisałam), ktory się rozpił przez to, że opiekował się swoim dzieckiem. Ta opieka tak go stresowała, że ledwo matka wchodziła po pracy do domu, wciskał jej w progu dziecko i pędził do pabu na piwo, upijał się ponoć do nieprzytomności, doszło u niego do delirium tremens, musiało być ostrowink To na temat cierpliwości do dziecitongue_out
                    • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 23:15
                      > > Z życia jednak widać, ze kobiety też stosują przemoc, szczególnie wobec d
                      > zieci

                      A jednak mają kobiety skłonność do stosowania przemocy!

                      > > Wystarczy posiedzieć na placu zabaw, żeby to zaobserwować.
                      > To fakt, że kobiety stosują przemoc wobec dzieci, temu nie da się zaprzeczyć. N
                      > iemniej ilu widzisz facetów, a ile kobiet z dziećmi na placu zabaw? Kto na dobr
                      > ą sprawę w naszym kraju przytłaczająco więcej czasu spędza z dziećmi? Tatusiowi
                      > e na ogół są od zabawy z dzieckiem (jak im się chce oczywiście), a mamusie od c
                      > zarnej roboty, od egzekwowania, od wychowywania. Znowu podkreślam NA OGÓŁ.

                      A tu uzyskaliśmy racjonalizację i usprawiedliwienie sytuacji w których kobiety stosują przemoc. To jest piękne smile
                      • maciekqbn Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 23:20
                        > Tatusiowie na ogół są od zabawy z dzieckiem (jak im się chce oczywiście), a mamusie od
                        > czarnej roboty, od egzekwowania, od wychowywania. Znowu podkreślam NA OGÓŁ
                        > .
                        >
                        > A tu uzyskaliśmy racjonalizację i usprawiedliwienie sytuacji w których kobiety
                        > stosują przemoc. To jest piękne smile

                        Spoko, zauważyłeś 'NA OGÓŁ' w ostatnich kilku wpisach? Znaczy się, jest nadzieja...
                        wink
                      • lampka_witoszowska Re: kobiety mają skłonność do przemocy 13.07.12, 07:37
                        każdy człowiek ma mneijszą lub większą skłonność do przemocy, zaś mężczyźni nie mają oporów, by tę przemoc stosować
                        kobiety już też tych oporów się pozbywają

                        poa tym, gdyby mężczyźni byli traktowani jak kobiety do tej pory, również mieliby "skłonność do przemocy"

                        to działa mniej więcej tak: dziadek rządził babcią, do zastraszenia
                        babcia żyła pod dość dużą presją
                        gdzie wyładowała swoje frustracje?
                        na słabszch - na swoich córkach i wnuczkach, oszczędzając chłopców (syna i wnuki)

                        bywała okrutna? bywała
                        była ofiara? była

                        dowodzi to tylko, że im mniej agresji ładujemy w świat i dzieci, tym zdrowiej i przyjemniej nam wszystkim się żyje - bo jak rozkręcimy tę agresję wśród ludzi, każdy po troszku, to w przypadku wojny nei będzie gdzie się schować, w nas tez to uderzy
                        • obrazo-burca Re: kobiety mają skłonność do przemocy 13.07.12, 10:05
                          > to działa mniej więcej tak: dziadek rządził babcią, do zastraszenia
                          > babcia żyła pod dość dużą presją
                          > gdzie wyładowała swoje frustracje?
                          > na słabszch - na swoich córkach i wnuczkach, oszczędzając chłopców (syna i wnuk
                          > i)
                          >
                          > bywała okrutna? bywała
                          > była ofiara? była

                          Lampka,
                          Ty też usprawiedliwiasz/racjonalizujesz kobiecą przemoc?
                          • lampka_witoszowska Re: kobiety mają skłonność do przemocy 13.07.12, 10:31
                            a Ty umiesz czytac ze zrozumieniem czy przedstawianie faktów to już dla Ciebie tłumaczenie/oczernianie/ocenianietakieczysiakie?
                            • obrazo-burca Re: kobiety mają skłonność do przemocy 13.07.12, 10:59
                              lampka_witoszowska napisała:

                              > a Ty umiesz czytac ze zrozumieniem czy przedstawianie faktów to już dla Ciebie
                              > tłumaczenie/oczernianie/ocenianietakieczysiakie?
                              >

                              Widzisz, jak nie mam 100% pewności wolę zapytać. I dalej 100% pewności nie mam, a na domysłach opierać się nie lubię.
                              • lampka_witoszowska Re: kobiety mają skłonność do przemocy 13.07.12, 12:37
                                to nie szukaj oceniania, wartościowania czy tłumaczenia - bo wytłumaczenie jakiegoś faktu to tylko okreslenie, skąd to się w cżłoweku mogło wziąć, a nie wydaie werdyktu: niewinny (tym bardziej, że źle jest, jeśli my się poczuwamy na siłach wydawać w ogóle werdykty i zaczynamy nawzajem się oskarżać, my - "w sęsie" ludzie)

                                o każdym gwałcicilu można powiedzieć: gwałci, bo: był makabrycznie traktowany jako dziecko/sam został zgwałcony i ma wdrukowane, że seks to ból itd
                                można znaleźc powód, ale to nie jest usprawiedliwienie, tylko wytłumaczenie co najwyżej, skąd zjawisko
                                • obrazo-burca Re: kobiety mają skłonność do przemocy 16.07.12, 11:08
                                  Ja tam się wolę dopytać, niż się domyślać.
                      • mayenna Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 08:05
                        Myślę, że dość oczywiste jest, że przemoc stosują obie płci. Z tym raczej trudno polemizować. Przemoc kobieca jest jednak inna.Przemoc psychiczna trudniej udowodnić jeśli nie przybiera bardzo wynaturzonych form. Z jej powodu kobiety nie wchodzą w konflikt z prawem.
                        A skłonność do agresji ocenia się na podstawie statystyk policyjnych.
                        • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 10:06

                          > A skłonność do agresji ocenia się na podstawie statystyk policyjnych.


                          No właśnie, a że statystyki policyjne są do d..., to nam wychodzi że kura i kot mają po 3 nogi.
              • mayenna Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 20:10
                Teżnie neguję,, że taka przemoc jest częsta, ale chyba ma ona inne nieco oblicze. Moim zdaniem, poniżanie, obrażanie,bicie nawet w wykonaniu kobiety jest umniejszane. Mężczyźnie tez chyba trudniej się przyznać, ze jest ofiarą. Często w moim środowisku przemoc kobiety była reakcją na picie męża.
            • fotm Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 09:40
              Wybacz, to nie wiem jakie dane Cię interesują. Poproszę zatem Twoje statystyki, które ukazują, że jest inaczej.
              • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 10:18
                Jakie dane mnie intersują pisałem tu-->forum.gazeta.pl/forum/w,24087,137363884,137373662,Re_A_jednak_nie_tylko_faceci_molestuja_.html

                Powtórzę, rzetelne badania naukowe.

                A danych ja nie mam, więc nie odwracaj kota ogonem, bo jeżeli Tobie wystarczy, opierać się na kulawych danych, to efekty opierania się na kulawych dany (innych danych w innym aspekcie) są takie, że niczym u Orwella jesteśmy śledzeni przez państwo pod płaszczykiem przeciwdziałania terroryzmowi, bo zdecydowana większość społeczeństwa chce zwalczać terroryzm. No i pod płaszczykiem zwalczania terroryzmu śledzą nas wszystkich. Jak? Tu masz artykuł -->www.przekroj.pl/artykul/856198.html
                • sebalda Re: Statystyki 13.07.12, 10:40
                  Kompletnie nie mam teraz czasu ani ochoty szukać badań i statystyk, bez sensu jest też to, że wymagasz, ba, żądasz dowodów, sam nie przedstawiając nic na obronę swojego stanowiska. Typowe: ty Ty masz się tłumaczyć! A przecież wątek jest Twójtongue_out
                  Po wklikaniu "molestowanie statystyki badania" znalazłam na pierwszej stronie nie najnowsze niestety badanie CBOS. To dość znana instytucja, ale dam sobie głowę uciąć, że Ciebie i tak nie usatysfakcjonuje. No i badanie dotyczy molestowania dorosłych, niemniej wkleję, co mi tam:
                  www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2007/K_035_07.PDF
                  • obrazo-burca Re: Statystyki 13.07.12, 11:08
                    sebalda napisała:

                    > Kompletnie nie mam teraz czasu ani ochoty szukać badań i statystyk, bez sensu j
                    > est też to, że wymagasz, ba, żądasz dowodów, sam nie przedstawiając nic na obr
                    > onę swojego stanowiska.

                    Na obronę jakiego mojego stanowiska? To że poddaję w wątpliwość "powszechnie znane fakty, o których wszyscy wiedzą" nie oznacza, że twierdzę, że to w większości kobiety molestują dzieci. Manipulacja Twoja, aż uszami wychodzi.

                    A raport nie jest jak sama zauważyłaś o molestowaniu dzieci, a tego czy ten co molestuje dzieci, molestuje innych, tego to ja już naprawdę nie wiem. Pewnie zaraz przełożysz to na jakieś moje stanowisko smile
                    • fotm Re: Statystyki 13.07.12, 11:13
                      Wiesz, możesz również poddawać w wątpliwość powszechnie znany fakt, że Słońce wstaje na Wschodzie a zachodzi na Zachodzie i żądać od wszystkich "rzetelnie przeprowadzonych badań". Koń jaki jest każdy widzi.
                      • obrazo-burca Re: Statystyki 13.07.12, 11:27
                        No właśnie, koń jaki jest każdy widzi.
                        Cała Polska widziała też błagania Katarzyny W. o odnalezienie porywacza Madzi. Cała Polska litowała się nad biedną kobietą i szukała porywacza. Śmiem twierdzić, że gdyby nie ZOMO-wiec Rutkowski, do tej pory szukalibyśmy porywacza.

                        A "elita" społeczeństwa Katarzyna Kolenda-Zalewska, była oburzona na ZOMO-wca, bo przecież Katarzyna W. jest kobietą -->www.dailymotion.com/video/xocwql_fakty-po-faktach-rutkowski-v-policja_news.

                        Tak działaja stereotypy!

                        A przy okazji, dlaczego TVN wycina niewygodny materiał pod płaszczykiem ochrony praw autorskich i można go znaleźć jedynie w miejscach, gdzie łapki nie sięgają (dailymotion jest rosyjskim serwisem)?
                        • obrazo-burca Re: Statystyki 13.07.12, 11:30
                          I jeszcze jedno. Powszechnie wiadomym faktem było przez długie lata, że Władysław Bartoszewski (którego bardzo szanuję) jest profesorem ...
                        • fotm Re: Statystyki 13.07.12, 12:11
                          Ja już się kompletnie zgubiłam. Stereotypy jakie są takie są. To, że kilka procent pedofilów jest płci żeńskiej nie zmieni obrazu całej pedofilii. Tak samo jak na słowo żołnierz pokazuje Ci się w głowie obraz faceta. Zresztą co za różnica w czyim wykonaniu - pedofilia jest obrzydliwa i trzeba z nią walczyć. A co ma do tego matka Madzi, to ja nie kumam. To teraz bawimy się w statystyki zabójstw i nieumyślnego spowodowania śmierci?
                          • obrazo-burca Re: Statystyki 16.07.12, 11:16
                            fotm napisał(a):


                            > Stereotypy jakie są takie są. To, że kilka proc
                            > ent pedofilów jest płci żeńskiej nie zmieni obrazu całej pedofilii.

                            No widzisz, nie podajesz skąd to wiesz, że kilka % pedofilów to kobiety, danych nie masz, więc opierasz się na stereotypach.

                            >. A co ma
                            > do tego matka Madzi, to ja nie kumam.
                            Matka Madzi to nawiązanie do stereotypów jakie nami rządzą. Cała Polska szukała porywacza, bo przecież primo "matka nie mogłaby zrobić nic swojemu dziecku", secundo "kobiecie się wierzy". Miało to na celu pokazać, że kierowanie się stereotypami nie jest właściwe.

                            >To teraz bawimy się w statystyki zabójst
                            > w i nieumyślnego spowodowania śmierci?
                            A Ty właśnie tu kontynuujesz stereotyp. Twierdzisz, że to było nieumyślne spowodowanie śmierci. A skąd Ty u licha to wiesz? Bo stereotyp mówi, że "matka na pewno nie skrzywidziłaby swojego dziecka"?

                            • fotm Re: Statystyki 23.07.12, 09:32
                              No widzisz, nie podajesz skąd to wiesz, że kilka % pedofilów to kobiety, danych
                              > nie masz, więc opierasz się na stereotypach.
                              - i kręcimy się w kółeczko, bo skoro statystyki są be, to nie wiem jak mam Ci to udowodnić. I ponownie pytanie - dlaczego Tobie trzeba udowadniać, skoro statystyki mówią inaczej, a sam nie masz żadnych dowodów im przeczących.

                              Matka Madzi to nawiązanie do stereotypów jakie nami rządzą. Cała Polska szukała
                              > porywacza, bo przecież primo "matka nie mogłaby zrobić nic swojemu dziecku", s
                              > ecundo "kobiecie się wierzy". Miało to na celu pokazać, że kierowanie się stere
                              > otypami nie jest właściwe.

                              - szczerze to nie wiem skąd taki wniosek. Akurat w tym punkcie, to roi się od historii wyrodnych matek, które robią krzywdę dzieciom. Nie ma to jednak wiele wspólnego w molestowaniem.

                              To teraz bawimy się w statystyki zabójst
                              > > w i nieumyślnego spowodowania śmierci?
                              - przeczytaj jeszcze raz to co napisałam - zabójstwo albo spowodowanie śmierci. Ja sądem ani dochodzeniówką nie jestem i nie będę ferować wyroków. Jeżeli chcesz poznać moje zdanie na ten temat, to akurat nie uważam tego za wypadek.

                              -
                              • obrazo-burca Re: Statystyki 23.07.12, 10:46
                                > Ja sądem ani dochodzeniówką nie jestem i nie będę ferować wyroków. Jeżeli chce
                                > sz poznać moje zdanie na ten temat, to akurat nie uważam tego za wypadek.

                                No widzisz i o to też mi chodzi. Mało wiesz, ale jednak nie uważasz tego za wypadek. A ja ponieważ mało wiem, to nie wiem czy to był wypadek, czy to było celowe.
                                • fotm Re: Statystyki 23.07.12, 14:30
                                  Zgubiłam się na serio big_grin
                                  • obrazo-burca Re: Statystyki 23.07.12, 15:35
                                    Już dawno to zauważyłem.
                                    • fotm Re: Statystyki 23.07.12, 15:50
                                      Nie nie. Tak łatwo to nie będzie. Ja się zgubiłam w Twoich wypowiedziach, bo mieszasz bez sensu i już sam chyba nie wiesz co próbujesz udowodnić big_grin
                                      • obrazo-burca Re: Statystyki 23.07.12, 16:30
                                        To Ty nie wiesz co ja chcę udowodnić, bo to Ty się zgubiłaś.
                                        Jednym z wątków pobocznych były stereotypy, które nami kierują i że pewne rzeczy "wiemy" na podstawie stereotypów, choć tak naprawdę nie mamy prawa wiedzieć, bo wiedzy mamy za mało.
                                        No i o sprawie Katarzyny W. wiedzy mamy mało (wiem, tu wiesz wbrew stereotypom, ale "wiesz"), a Ty wiesz, że to nie był wypadek, skąd u licha?
                                        • fotm Re: Statystyki 24.07.12, 15:21
                                          Ale nie chcę niczego udowadniać i w tym chyba Twój problem. Przedstawiłam tylko spojrzenie na pewnie zagadnienie i przedstawiłam popierające je statystyki. Reagujesz tak, jakbym całkowicie negowała istnienie przedstawionego przez Ciebie wątku. Natomiast nie wiem z czym chcesz walczyć, z faktami, stereotypami? Taki trochę Don Kichot z Ciebie chyba big_grin. Gdzie ja "u licha" napisałam, że "wiem" co się stało z tym dzieckiem??? Oj obrazo-burco odwracasz kota ogonem smile))
                                          • obrazo-burca Re: Statystyki 24.07.12, 16:24
                                            fotm napisał(a) kilka dni temu:

                                            > >Ja sądem ani dochodzeniówką nie jestem i nie będę ferować wyroków. Jeżeli chcesz poznać moje zdanie na ten temat, to akurat nie uważam tego za wypadek. <<
                    • sebalda Re: Statystyki 13.07.12, 11:29
                      > Na obronę jakiego mojego stanowiska?

                      Twoje stanowisko jest takie, że nie wierzysz w to, że mężczyźni znacznie częściej dopuszczają się molestowania dzieci niż kobiety. Jeśli nie wierzysz w to, to albo uważasz, że kobiety równie często się dopuszczają, albo częściej. Czyż nie? Coś przekłamałam?
                      Zgrabnie unikasz tematu gwałtu. Dlaczego? Czy w przypadku gwałtów też masz wątpliwości, która płeć częściej się go dopuszcza?
                      • obrazo-burca Re: Statystyki 16.07.12, 11:19
                        sebalda napisała:

                        > > Na obronę jakiego mojego stanowiska?
                        >
                        > Twoje stanowisko jest takie, że nie wierzysz w to, że mężczyźni znacznie części
                        > ej dopuszczają się molestowania dzieci niż kobiety. Jeśli nie wierzysz w to, to
                        > albo uważasz, że kobiety równie często się dopuszczają, albo częściej. Czyż ni
                        > e? Coś przekłamałam?

                        Moje stanowisko jest takie, że nie ma na ten temat danych. Stąd poddaję to w wątlpilowść. Ty wiesz, że na pewno pedofile w większości są mężczyznami, ale danych na ten temat nie masz.

                        > Zgrabnie unikasz tematu gwałtu. Dlaczego? Czy w przypadku gwałtów też masz wątp
                        > liwości, która płeć częściej się go dopuszcza?
                        Bo gwłaciciel, niekoniecznie jest pedofilem i v-ce versa.
                • fotm Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 11:09
                  Ach rozumiem, mam Ci przedstawić wyniki "rzetelnych badań naukowych", najlepiej z podpisem prezydenta Obamy smile)), wtedy jesteś skłonny uwierzyć. Zwykłe statystyki to za mało. Sam odwracasz kota ogonem, nie podając absolutnie żadnych faktów tylko czepiając się innych. Ja Tobie niczego udowadniać nie muszę.
                  • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 16.07.12, 11:22
                    fotm napisał(a):

                    > Ach rozumiem, mam Ci przedstawić wyniki "rzetelnych badań naukowych", najlepiej
                    > z podpisem prezydenta Obamy smile)),

                    Obama to się podpisał pod "polskimi obozami śmierci".
                    >Zwykłe statys
                    > tyki to za mało.
                    Policyjna statystka nie jest zwykła, tylko jest kulawa, już o tym pisałem.

                    >Ja Tobie niczego udowadniać nie muszę.
                    Nie musisz, bo przecież Ty wiesz, tak samo jak wiesz, że Katarzyna W. nieumyślnie zabiła Madzię.
    • sandrad2 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 13:54
      Bezpośrednie molestowanie to raz, a dwa - małżonkowie tych którzy własne dzieci molestują-bardzo często wiedzą, widzą i świadomi tego - dziecko do rąk tegoż krzywdzącego wręczają i nie oponują. Ohyda. Powinni być karani nie mniej surowo.
      • nangaparbat3 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 17:08
        sandrad2 napisała:

        >bardzo często wiedzą, widzą i świadomi tego - dziecko do rąk tegoż k
        > rzywdzącego wręczają

        >
        Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
    • nangaparbat3 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 17:30
      Ja sama, kobieta, matka i jak sie wydaje feministka, załozylam tu przed paroma laty watek o seksualnym wykorzystaniu dzieci przez matki. Więc się nie ekscytuj, nie probuj wykorzystywać tematu do jakichś męsko damskich rozgrywek, to temat zbyt powazny.
      A wykorzystanie dzieci wpisuje sie w szerszy problem, jakim jest nasz stosunek do dzieci i mlodzieży, odmawiajacy im podstawowych praw, szacunku, zaufania.
      ---------------
      "Nie oktopus, nie elefant - moja żona..."
      • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 21:21
        > A wykorzystanie dzieci wpisuje sie w szerszy problem, jakim jest nasz stosunek
        > do dzieci i mlodzieży, odmawiajacy im podstawowych praw, szacunku, zaufania.

        Święte słowa. Ale o czym marzyć w kraju, gdzie stosowanie kar cielesnych jest powszechnie akceptowane, ba, popierane? Gdzie rocznemu dziecku zarzuca się nieposłuszeństwo? Gdzie matki ciągle na forach pytają, jak mają karać roczne dziecko za to, że jest nieposłuszne. W kraju, gdzie jest wielki aplauz dla rodziców, którzy stosują surowe kary za to, że dziecko publicznie ośmiela się czegoś chcieć, płakać, biegać po sklepie?
        Partnerstwo rozumiane jako szacunek dla zdania i potrzeb dziecka to fanaberia i zbrodnia niemal. eh, szkoda słówsad
      • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 10:25
        nangaparbat3 napisała:

        > Ja sama, kobieta, matka i jak sie wydaje feministka, załozylam tu przed paroma
        > laty watek o seksualnym wykorzystaniu dzieci przez matki. Więc się nie ekscytu
        > j, nie probuj wykorzystywać tematu do jakichś męsko damskich rozgrywek, to tema
        > t zbyt powazny.

        Nanga,
        wybacz to używanie "feministki" w uszczypliwym tonie, ale to nie było skierowane do Ciebie, tylko do czeredy. I nie rozgrywam tematu, tylko czeredę próbuję uświadomić, a przy okazji wykazując innym (bo nie tylko czereda się tu odezwała), że kierujemy się stereotypami, że opieramy się na kulawych danych itp. itd.

        Mam naprawdę dużo szacunku do Ciebie i Twojego intelektu, więc jeżeli jako "jak Ci się wydaje feministka" poczułaś się urażona, to przepraszam.

        Przy okazji przepraszam, jeżeli poczuły się urażone wszystkie feministki, które nie identyfikują się z hasłami: Liga rządzi, liga radzi oraz Samiec twój wróg.
    • kategemi Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 21:33
      kwejk.pl/obrazek/1304240/dowody.html
      Mały żart na temat dowodów, statystyk, badań, opinii itd...wink





      " Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywać to przeznaczeniem" C.G. Jung
      • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 22:00
        Jeśli zanegujemy statystyki i badania, co zostanie? Nasze wyobrażenia wsparte naszymi subiektywnymi opiniami, a co człowiek, to będzie miał inne zdanie. Czy o to chodzi? Jak się bada jakieś zjawisko, to się robi doświadczenia i różne badania, jak inaczej sprawdzić jakąś teorię? Bo nam się coś wydaje?
        Obrazoburcy się wydaje, że kobiety częściej stosują przemoc, a mi się wydaje coś zupełnie przeciwnego, jak rozsądzić, kto ma rację? Kierują nami uprzedzenia, to fakt, ale bez obiektywizmu, który mogą między innymi zapewnić statystyki z pewnych źródeł, nigdy nie zyskamy jako takiej pewności, które z nas ma rację.
        Zawodowo mam do czynienia z informacjami na temat badań medycznych i wiem, że są różne poziomy dowodów naukowych opartych na różnie projektowanych i przeprowadzanych badaniach. W medycynie nie można kierować się tym, co się komuś wydaje, trzeba mieć twarde dowody, nie można dopuścić do obrotu niezbadanych leków, nie można nie zaznaczyć na opakowaniu, od jakiego wieku lek można podać dziecku, to wszystko jest dokładnie przebadane.
        Ja zatem wierzę w statystyki z pewnych źródeł. Ciekawe, że nigdy nie spotkałam się z wytycznymi, jak należy postępować w przypadku gwałtu na mężczyźnie, za to o gwałtach na kobietach, o statystykach, jak często sprawcami są osoby znane kobiecie, jest cała masa materiałów i literatury fachowej. To właśnie są dla mnie rzetelne źródła.
        • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 22:59
          sebalda napisała:


          > Ja zatem wierzę w statystyki z pewnych źródeł.
          Uchyl nam rąbka tej tajemnicy. Ujawnij te tajemne źródła chyba, że nie możesz?

          >Ciekawe, że nigdy nie spotkałam
          > się z wytycznymi, jak należy postępować w przypadku gwałtu na mężczyźnie, za to
          > o gwałtach na kobietach, o statystykach, jak często sprawcami są osoby znane k
          > obiecie, jest cała masa materiałów i literatury fachowej.

          Kiedyś była cała masa literatury na temat, że ziemia wcale nie jest okrągła.
        • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 23:23
          > Obrazoburcy się wydaje, że kobiety częściej stosują przemoc, a mi się wydaje co
          > ś zupełnie przeciwnego, jak rozsądzić, kto ma rację?
          Częściej od mężczyzn?
    • bylemrogaczem Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 21:43
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12112614,_Mamo__przestan____Nie_tylko_mezczyzni_molestuja_seksualnie.html
      w kartoflanej niestety przymyka się oczy w wypadku księży a zamyka gdy pada hasło kobieta .
      O fuck aż mi się przypomniało jak chciała ze mnie w trakcie rozwodu zrobić pedofila ...
      ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      bylemrogaczem.blogspot.com/
      • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 12.07.12, 22:08
        > w kartoflanej niestety przymyka się oczy w wypadku księży a zamyka gdy pada has
        > ło kobieta .
        Nie zamyka się, ale tutaj dyskusja poszła w stronę teorii, że to zjawisko dotyczy w równym stopniu kobiet i mężczyzn. Nie dotyczy, tak jak nie dotyczą na przykład gwałty czy zmuszanie do prostytucji. Zdarzają się gwałty na facetach, zdarzają się przypadki porwań młodych mężczyzn do burdeli, ale jak często w stosunku do tych zjawisk wobec kobiet?
        Co do bezkarności księży uprawiających pedofilię, mam wielką nadzieję, że to musi się wreszcie skończyć. Nie ma absolutnie żadnego wyjaśnienia dla stawiania ich ponad prawem w tej kwestii, a tak się niestety do tej pory u nas dzieje.
        • lampka_witoszowska Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 07:51
          bardzo jestem ciekawa, czy jest tu dużo kobiet, które jako dziewczynki do wieku 15 lat nie doświadczyły molestowania, czyli działania o charakterze sekualnym przez osobę starszą co najmniej 4 lata
          i czy takie doświadczenia sa z kolei aby tak samo częste w przypadku chłopców

          z moich rozmów z najbliższymi koleżankami wynika, że każda jedna miała kolegę/wujka/znajomego rodziców/syna znajomych rodziców, który dostrzegł, jaka jest "seksowna"
          najmłodsza miała wtedy 5 lat, a z łapami dorosły mężczyzna pchał się do 7latki, potem jest 12 latka, ta sama sytuacja
          - środowisko niemal bez skazy, koleżanki wykształcone, z normalnych, w miarę zamożnych lub zamożnych domów, podobnie "zaciekawieni panowie", oczwiście żadnych zgłoszeń nei było, rodzice pewnie nie wiedzą do dziś, bo i nam temat wypłynął dopiero przy okazji jakiś powazniejszych zwierzeń
          • nandita_7 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 08:02
            Lampko, masz rację, zwłaszcza że molestowanie może przybierać formy "łagodniejsze", typu "Chodź do wujka na kolana". Są rodziny, jak piszesz - niby bez skazy, gdzie normalne jest komentowanie np. rosnących piersi dziewczynki przez starszych braci/kuzynów/wujków, co dla dziecka bywa wstydliwe i żenujące, a przecież to także jest molestowanie.
          • mayenna Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 08:17
            Mnie molestowała starsza kuzynka. Kobiety też komentują rosnące piersi, owłosienie, zachowania seksualne.
            Mężczyźni też doświadczają takich zachowań. Damskie komentarze o wielkości, próby dotykania. Mój eks był molestowany przez niemiecką turystkę w wieku 15 lat. On jednak ciut inaczej to określał.
            • lampka_witoszowska Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 13.07.12, 08:48
              o, własnie
              moich kuzynów jedna obca zalotna pani chciała zaprosić do domu na "coś dobrego", ale brzydko jej odpowiedzieli, no, niegrzecznie zupełnie, co w domu zostało pochwalone
              - i nikt nie powiedział, że są sami sobie winni, bo w wieku 13-14 lat w krótkich portasach po ulicy biegają
              • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 16.07.12, 11:22
                Znowu watek o tym kto bardziej zły. Zastanawiam się po co? To, że dwie płcie stosują przemoc to fakt którego podważyć się nie da. To, że w ogólnym obrazie ta przemoc jest inna również. Co do pedofilii czy kazirodztwa którego dopuszczają się kobiety to faktem jest, że kobiety dopuszczają się takiego zachowania rzadziej niż męzczyźni. Jak robiłam specjalizację miałam okazję zerknąć w naukowe publikacje na ten temat. Żadna z nich nie neguje występowania zjawiska molestowania przez kobiety, każda zaznacza, ze w porównaniu do molestowania przez mężczyzn to margines. Najczęściej takiego molestowania dopuszczają sie kobiety w japonii. Prawdą jest, że zamykanie oczu na molestowanie dziecka to też molestowanie. Prawdą jest, że komentarze dotyczące piersi, owłosienia, penisa itd itp zdarzają sie obu płciom. Nie zawsze to molestowanie, czasami nietaktowność, niedelikatność spowodowana nieumiejętnością rozmawiania na TE tematy (bo jednak ważny jest motyw).

                Prawda jest taka, że dla osoby która doznała przemocy nie ma znaczenia czy jest fyfnastą czy stofyfnastą. Bo dla każdego jego krzywda jest najmojsza. I kłócenie się o to kto bardzoej winny moim zdaniem sensu nie ma. Ale miło się Was czyta smile.
                • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 16.07.12, 16:11
                  Bo najłatwiej stać z boku i krytykować wink
                  • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 08:11
                    oszyyywiśście wink Temat przemocy jest mi tak samo bliski jak Tobie. Mogłabym uskutecznić tu larum jak to faceci są świnie i nawet dałabym sobie rozgrzeszenie. Ale czas Marcin spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa i własne doświadczenie. Dlaczego? Ano choćby dlatego by nie dzielić ludzi na płcie, zwłaszcza w doznawaniu i czynieniu krzywd. Ofiarę boli zawsze - bez względu na płeć. I kat zawsze jest winny - czy on nosi kieckę i szpilki czy pantofle i buty.
                    • lampka_witoszowska Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 08:13
                      no

                      to już trzeci głos, że to nie temat na urojone rozgrywki
                      może dotrze tongue_out
                    • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 09:45
                      Cholera jasna, człek uświadamia czeredę, co nie rozumie pewnych rzeczy, to mu się jeszcze dostanie od nieczeredy. Jednak hasło ligi, samiec twój wróg jest ponad wszystkim. ROTFL

                      No dobra p o ż a r t o w a ł e m sobie w tym wpisie.

                      • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 09:46
                        wpisie, nie wątku big_grin
                        • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 09:51
                          Marcin, ale komu oceniać kto czereda a kto nie?
                          Ty masz zakrętkę na przemocowe kobiety. ROZUMIEM ! Po tym co przeszedłeś masz prawo do własnej traumy. Ta czereda też.
                          Nie oskarżysz mnie o to, że patrzę stereotypowo o myślę jajnikami, bo doskonale wiesz, że dostrzegam krzywdę facetów. tongue_out

                          Jednak od niektórych ludzi po pewnym czasie, w pewnych okolicznościach wymaga sie wiecej. Jako, że Cię znam, to uważam, że właśnie należysz do tej grupy od której wymagać można, a nawet się powinno. Z czystej sympatii. Dlaczego? Bo sie chłopaku zasklepiasz w niechęci, zgorzknieniu i zapalczywości. A to urody nie dodaje tongue_out
                          • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 10:48
                            Oj tam, oj tam nie udawaj, dobrze wiesz kto to czereda tongue_out

                            I wierz, albo nie w niczym się nie zasklepiam i nie rozdrapuję żadnych ran (zwróć uwagę, że się nie użalam nad sobą), natomiast ze stereotypami walczę i będę walczył.

                            Z niechęcią to się zgadzam, niechętny jestem do wyznawczyń haseł "samiec twój wróg". Sama wiesz, że ich tu nie mało.
                            A już z tym zgorzknieniem to pojechałaś big_grin. I napisałbym coś więcej, ale wiem, że Ty musisz mieć ostatnie zdanie tongue_out
                            • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 11:16
                              obrazo-burca napisał:

                              > Oj tam, oj tam nie udawaj, dobrze wiesz kto to czereda tongue_out

                              tongue_outPPP

                              > ze stereotypami walczę i będę walczył.

                              Wojownik się znalazł tongue_out

                              > Z niechęcią to się zgadzam, niechętny jestem do wyznawczyń haseł "samiec twój
                              > wróg". Sama wiesz, że ich tu nie mało.

                              owszem, wiem

                              > A już z tym zgorzknieniem to pojechałaś big_grin. I napisałbym coś więcej, ale wiem,
                              > że Ty musisz mieć ostatnie zdanie tongue_out

                              Ba, bo najmądrzejsze akcentuje się na koniec tongue_out
                • donatnlsn Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 09:56
                  > Znowu watek o tym kto bardziej zły. Zastanawiam się po co? To, że dwie płcie st
                  > osują przemoc to fakt którego podważyć się nie da.

                  Otóż konwencja o zwalczaniu przemocy wobec kobiet, od której zaczęła się dyskusja, wzmacnia prawa jednej tylko płci, więc akurat w tym kontekście dyskusja na temat tego kto częściej stosuje przemoc jest zasadna.

                  Ratyfikacja konwencji nałoży na nasz kraj określone obowiązki, m.in. "przygotowanie procedur przesłuchań policyjnych chroniących przed wtórną wiktymizacją;
                  monitorowanie, zbieranie danych na temat przestępstw z uwzględnieniem płci;
                  prowadzenie akcji informacyjnych w zakresie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet,
                  w tym szkoleń i informacji dla chłopców i mężczyzn." (za Gazetą Prawną).

                  Daleko mi do przenikliwości ministra Gowina, który widzi w dokumencie "wyraz ideologii feministycznej", służący "zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promowaniu związków homoseksualnych", daleko do organizacji katolickich, które wespół z Episkopatem uparcie chcą trzymać ten kraj w obyczajowym skansenie, więc i w tej sprawie apelowały do rządu, by nie ratyfikował konwencji. Ale nie podoba mi się konstruowanie asymetrii polegającej na tym, że kobieta, która padnie ofiarą przemocy ma dobrą ochronę prawną, natomiast faceta może skopać, następnie niesłusznie oskarżyć o przemoc, eksmitować i zakazać styczności z dzieckiem i nikt palcem nie kiwnie, bo przecież przemoc wobec mężczyzn jest podobno marginalana.
                  • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 10:02
                    Ależ zgadzam się z Tobą.
                    Jestem za podpisaniem konwencji. Jestem tez za stworzeniem procedur i przepisów które zagwarantują ochronę przed przemocą (jakąkolwiek) mężczyznom.
                    Zresztą jakiś czas temu rozmawiałam (chyba na RICD właśnie) o "Konwencji... " i pisałam dokładnie to co Ty.
                    Co do samego dokumentu, czytałam go dość wnikliwie na fali dyskusji jakie jakis czas temu przewijały się w mediach i tez zagrożenia dla rodziny i wartości jakie ze sobą niesie nie widzę.
                    • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 11:03
                      > Co do samego dokumentu, czytałam go dość wnikliwie na fali dyskusji jakie jakis
                      > czas temu przewijały się w mediach i tez zagrożenia dla rodziny i wartości jak
                      > ie ze sobą niesie nie widzę.


                      A dopuszczasz możliwość, że min. Gowin może mieć umysł bardziej przenikliwy od Twojego? big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

                      Konwencji nie czytałem, ale źle jej robi już sam tytuł.
                      • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 11:18
                        Dopuszczam. Ba, ja nawet mysle, że jeżeli on w tym dokumencie dostrzegł zagrożenie dla rodziny, to musi jego umysł być tak przenikliwy, ze ja mu do pięt nie dorastam. big_grin
                  • maciekqbn Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 10:04
                    donatnlsn napisał:

                    > Ale nie podoba mi
                    > się konstruowanie asymetrii polegającej na tym, że kobieta, która padnie ofiarą
                    > przemocy ma dobrą ochronę prawną, natomiast faceta może skopać, następnie nies
                    > łusznie oskarżyć o przemoc, eksmitować i zakazać styczności z dzieckiem i nikt
                    > palcem nie kiwnie, bo przecież przemoc wobec mężczyzn jest podobno marginalana.

                    I właśnie w tym cały problem!
                    Podobno wszyscy są równi wobec prawa, jednak jest to sprawiedliwe gdy prawo jest równe dla wszystkich. Już obecnie występuje wyraźna asymetria w dostępie do pomocy dla ofiar przemocy w kontekście płci (dla mężczyzn właściwie taka pomoc w ogóle nie istnieje).
                    • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 20:51
                      maciekqbn napisał:
                      >cryingdla mężczyzn właściwie taka pomoc w
                      > ogóle nie istnieje).
                      Maćku, czy masz jakieś dowody na to, że tak jest w istocie? Rozumiem, że Ciebie to spotkało, rozumiem, że takie przypadki się zdarzają, ale rzeczywiście mężczyźni są kompletnie bezradni? Widzisz, ja znam wiele przypadków, gdy mężczyźni szantażują swoje żony, że im odbiorą dzieci, znam przypadki obudzenia się uczuć ojcowskich dopiero, gdy żona od nich ucieka z dziećmi, bo stosowali wobec nich przemoc. Ponieważ nagłaśniano problemy ojców, urzędnicy coraz częściej biorą stronę "pokrzywdzonych ojców". Cudzysłów jest dla podkreślenia, że mówię o ojcach grających dziećmi. Chyba nie zaprzeczysz, że tacy też się zdarzają.
                      • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 20:57
                        Zastanawiałam się jeszcze nad tymi statystykami dotyczącymi molestowania dzieci i uświadomiłam sobie, że jeśli neguje się statystyki policyjne, to jakie inne mogą być statystyki dotyczące tego problemu? Może ankiety: Dzień dobry, czy molestował/a Pan/Pani kiedyś dziecko? Czy był/a Pan/Pani kiedyś molestowany? Przez kogo konkretnie? tongue_out Wszelkie instytucje zajmujące się tym problemem powołują się na statystyki policyjne właśnie, bo innych zwyczajnie nie ma.
                        I jeszcze mnie intryguje, na jakiej podstawie na tym forum jest tak popularne twierdzenie, że przemocy psychicznej częściej dopuszczają się kobiety? Dlatego, że z natury są wredne, złośliwe i podstępne? A mężczyźni są prostolinijni i dobroduszni? Jeśli to nie są stereotypy, to ja wymiękam.
                        • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 21:09
                          > Zastanawiałam się jeszcze nad tymi statystykami dotyczącymi molestowania dzieci
                          > i uświadomiłam sobie, że jeśli neguje się statystyki policyjne, to jakie inne
                          > mogą być statystyki dotyczące tego problemu?

                          No albo masz słabą pamięć, albo ....
                          No pisałem, ale znam takie słowo jak cierpliwość smile, więc napiszę jeszcze raz. Bardziej wiarygodne byłyby statystyki nie podejrzanych a skazanych.

                          i jeszcze tak w swojej naiwności, wyobraziłem sobie, że jakieś badania naukowe, może ktoś przeprowadził? No i jakoś nie do końca byłem naiwny, bo Kaś coś takiego widziała smile
                      • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 21:19
                        sebalda napisała:

                        > maciekqbn napisał:
                        > >cryingdla mężczyzn właściwie taka pomoc w
                        > > ogóle nie istnieje).
                        > Maćku, czy masz jakieś dowody na to, że tak jest w istocie? Rozumiem, że Ciebie
                        > to spotkało, rozumiem, że takie przypadki się zdarzają, ale rzeczywiście mężcz
                        > yźni są kompletnie bezradni?
                        No mnie też to spotkało. Spotkało to też kolegę z pewnego miasta na południu Polski, o którym nawet TV publiczna nakręciła dokument, tylko, że ten dokument porasta kurzem, bo pokazywał wynaturzenia systemu "walki" z przemocą i marnowania przez to publicznych pieniędzy. A jak sebaldo droga chcesz dam Ci namiary na człowieka, który kolekcjonuje te dowody.

                        >Widzisz, ja znam wiele przypadków, gdy mężczyźni s
                        > zantażują swoje żony, że im odbiorą dzieci,
                        >znam przypadki obudzenia się uczuć
                        > ojcowskich dopiero, gdy żona od nich ucieka z dziećmi, bo stosowali wobec nich
                        > przemoc. Ponieważ nagłaśniano problemy ojców, urzędnicy coraz częściej biorą st
                        > ronę "pokrzywdzonych ojców". Cudzysłów jest dla podkreślenia, że mówię o ojcach
                        > grających dziećmi. Chyba nie zaprzeczysz, że tacy też się zdarzają.

                        Na koniec i tak 97% dzieci zostaje z matką.
                        • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 21:46
                          Ty padłeś ofiarą przemocy ze strony żony, ja ze strony męża, Ty się kumplujesz z podobnymi sobie, ja z podobnymi mi, ja chodzę po forach z kobietami maltretowanymi i wykorzystywanymi, czytam dużo o przemocy, znam dobrze temat i tak się składa, że mam do czynienia głównie z danymi od kobiet (choćby polecany tu także blog mojedwiegłowy i pokrewne). To zrozumiałe, że nasze punkty widzenia są inne, ale też uważam, że trzeba się trzymać faktów, a nie zaprzeczać oczywistościom dla zasady i wymachiwania sztandarem pod tytułem: to my, faceci, jesteśmy dyskryminowani, poniewierani, ulegamy przemocy, a tylko kobietom się pomaga! Naprawdę uważasz, że tyle ludzi błądzi, tworząc instytucje typu Centrum Praw Kobiet? W całej Europie są całe stada oszołomów, ktorzy podpisują ustawę o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet?
                          Zresztą ja i tak pasuję, bo jestem przekonana, że Ciebie nie przekonam, a Ty nie przekonasz mnie, dyskusja jest bezprzedmiotowa, bo żądasz faktów, sam nie podając w zamian niczego na poparcie swoich tez, takie zagrywki mnie naprawdę nie rajcują, drogi Obrazo-burcotongue_out
                          • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 17.07.12, 22:34
                            > Ty padłeś ofiarą przemocy ze strony żony, ja ze strony męża, Ty się kumplujesz
                            > z podobnymi sobie, ja z podobnymi mi, ja chodzę po forach z kobietami maltretow
                            > anymi i wykorzystywanymi, czytam dużo o przemocy, znam dobrze temat i tak się s
                            > kłada, że mam do czynienia głównie z danymi od kobiet (choćby polecany tu także
                            > blog mojedwiegłowy i pokrewne). To zrozumiałe, że nasze punkty widzenia są inn
                            > e,

                            Wybacz, nie widać, że znasz dobrze temat. Wydaje się, że nic nie wiesz o nieprawidłowościach w walce z przemocą. Nie wiesz też ile jest miejsc noclegowych dla facetów. Nie słyszałaś o problemie zaindukowania tożsamości ofiary przemocy. No i możnaby wymieniać.
                            Widzisz mój punkt widzenia jest taki, że przemoc dotyczy zarówno kobiet i mężczyzn (nie chcę mówić o skali, bo zejdziemy z tematu), ale kobietom znacznie łatwiej o pomoc. Ty jesteś skupiona tylko i wyłącznie na przemocy wobec kobiet. A przemoc to przemoc i tyle.

                            >Napra
                            > wdę uważasz, że tyle ludzi błądzi, tworząc instytucje typu Centrum Praw Kobiet?
                            Czy to nie jest aby ta instytucja, która miała problem ze sprawozdaniem rocznym?
                            Poczytaj uważnie ten cykl z nocotytato. On wprawdzie nie o CPK, ale do myślenia daje.

                            > W całej Europie są całe stada oszołomów, ktorzy podpisują ustawę o przeciwdzia
                            > łaniu przemocy wobec kobiet?
                            Uważam, że nie powinno się nikogo wyróżniać i walczyć również z przemocą wobec dzieci, no i facetów. A konwencja może jest i dobra, ale sam jej tytuł sugeruje uprzywilejowanie kobiet, co mi się nie podoba.
                            • maciekqbn Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 08:03
                              obrazo-burca napisał:

                              > A konwencja może jest i dobra, ale sam jej tytuł sugeruje
                              > uprzywilejowanie kobiet, co mi się nie podoba.

                              Tobie się nie podoba, mi także i wielu innym. ale to jest 'po linii' obecnego tzw. feminizmu. Dawniej feministki walczyły o prawa kobiet - i chwała im za to. Obecnie babochłopy zwące się feministkami walczą o uprzywilejowanie kobiet i władzę dla siebie. Temat przemocy jest tutaj bardzo nośny, łatwy do zmanipulowania (ze względu na utarte stereotypy). Owa konwencja w obecnej formie tylko pogłębia funkcjonujące stereotypy - podczas gdy powinna je zwalczać wprowadzając nowe standardy zapobiegania przemocy, zatem jest nie tylko niepotrzebna ale i szkodliwa.
                              • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 10:27
                                Sebalda, jestem kobietą która przeszła przez piekło przemocy domowej i dla której ten temat to tez swoista pasja, która stała się też zawodem wyuczonym (nie praktykowanym). Ale zaraz po moim małżeństwie zajęłam się wolontariatem w fundacji zajmującej się przemocą domową. To o czym pisze Maciek i Obrazoburca to niestety obraz prawdziwy. Nikt nie zaprzecza, że kobiety doświadczają przemocy, z danych naukowych, sądowych, policyjnych wynika, że częściej. Tylko w temacie pomocy ofiarom przemocy JAKIE ZNACZENIE ma płeć? Mężczyźni rzeczywiście niezmiernie rzadko zgłaszają fakt przemocy i wynika to z obyczaju i kultury (facet nie skarży, że baba bije bo obciach), mężczyźni rzeczywiście rzadziej trafiają do instytucji pomocowych i rzeczywiście tych instytucji pomocowych dla mężczyzn jest mniej (to co pisał Marcin).
                                Mam wrażenie, że próbujesz udowodnić w tym (i nie tylko w tym) wątku kto bardziej. Tylko po co?
                                Wierz mi, że ofiara jest ofiarą i cierpi dokładnie tak samo niezależnie od tego czy jest kobietą czy mężczyzną.
                                Sama posługujesz się stereotypami a ganisz za to innych.smile
                                • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 11:12
                                  Kas, tak dla podsumowania. Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę, że kobiety nie są sprawczyniami przemocy.
                                  Maciek i Obrazoburca mają uraz (i ja to doskonale rozumiem), bo doznali krzywdy, ale w tej krzywdzie się zapędzają, usilując dowieść, że kobiety są co najmniej równie przemocowe, a pewnikiem bardziej niż faceci i że to głównie facetom dzieje się krzywda, a tak nie jest i jest tak, jak piszesz: "że kobiety doświadczają przemocy, z danych naukowych, sądowych, policyjnych wynika, że częściej".
                                  Pisząc o CPK i nowej ustawie, miałam na myśli to, że skoro one są i powstają, ktoś znający temat wie, że to kobiety w największym stopniu tej pomocy potrzebują. Gdyby mężczyźni na taką samą skalę ulegali przemocy, postałoby Centrum Praw Mężczyzn, a jakoś takiego nie widzę. Co nie wyklucza, że kiedyś powstaniewink
                                  Jest wiele instytucji pomocowych ogólnych, w których mężczyźni też mogą się ubiegać o pomoc, co zresztą zdarza się coraz częściej. I nie wiem, dlaczego nikt tutaj nie pisze o tym, jak częstym ostatnio zjawiskiem jest walka z matką za pomocą gry o dzieci. Nagłaśnianie spraw poszkodowanych ojców zmieniło postrzeganie problemów, coraz częściej panie z RODK-ów dają wiarę bardzo przekonującym ojcom, jak to są strasznie pokrzywdzeni, a ja wiem, że oni wcześniej kompletnie nie interesowali się własnymi dziećmi, tylko jak żona uciekła, to zorientowali się, że grając dziećmi, ugrają najwięcej.
                                  Coraz więcej ojców walczy o dzieci, jest coraz więcej mężczyzn żywo zainteresowanych wychowywaniem i troską o dzieci. I bardzo dobrze, bo oczywiście jest sporo kobiet, ktore z kolei nie sprawdzają się w rolach matek. Mentalność społeczna, ale też instytucjonalna zmienia się w tym zakresie także. Myślę, że przypadków bezpodstawnego odbierania praw do dzieci ojcom jest i będzie coraz mniej. Odmowy pomocy mężczyznom też.
                                  > Sama posługujesz się stereotypami a ganisz za to innych.smile
                                  To mnie pierwszej zarzucono posługiwanie się stereotypami, bełkot feministyczny i tym podobne, zatem ja wykazuję, że osoby mnie oskarżające nie są lepsze, proste.
                                  I ponawiam pytanie: na jakiej podstawie twierdzi się, że kobiety częściej stosują przemoc psychiczną, bo mnie to zaintrygowało.
                                  • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 12:50
                                    Sebalda, manipulujesz moją wypowiedzią.
                                    Po pierwsze pisałam, że dane przemocy na mężczyznach są zaniżone z powodów kulturowych.
                                    Po drugie moim zdaniem co podkreśliłam, to Ty jesteś tak samo, jeśli nie bardziej napędzana przez poczucie krzywdy jakiego doznałaś. I rozumiem to, pod warunkiem, że dasz do tego samego prawo męzczyznom.
                                    Pomocy potrzebują OFIARY PRZEMOCY BEZ WZGLĘDU NA PŁEĆ ! Bo przemoc dotyka OBU PŁCI i każda z nich BOLI TAK SAMO.
                                    Ojcowie grają dziećmi, natomiast z badań naukowych wynika, że to domena kobiet akurat tongue_out
                                    Kiedy byłaś ostatni raz w RODK, że uważasz iż panie tam pracujące sa proojcowskie? Bo ja mam zupełnie inne doświadczenia tongue_out
                                    Niestety sądy rodzinne to ciągle instytucje sfeminizowane i z zasady przyznające prawa rodzicielskie kobietom. mało tego sa bezsilne (bo chcą takie być) gdy mama izoluje dziecko od ojca. To bardzo częsta forma przemocy stosowanej przez kobiety w Polsce.

                                    Zresztą, Wy się tu pozabijajcie w temacie kto bardziej zły a kto pokrzywdzony. Tylko tak nie niesie sie pomocy ofiarom przemocy. Żadnej. Poza wylaniem frustracji z siebie. Tak Sebolda, dotyczy to RÓWNIEŻ Ciebie.
                                    • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 13:18
                                      > Sebalda, manipulujesz moją wypowiedzią.
                                      W którym miejscu, jeśli łaska, Kas?

                                      > Pomocy potrzebują OFIARY PRZEMOCY BEZ WZGLĘDU NA PŁEĆ ! Bo przemoc dotyka OBU P
                                      > ŁCI i każda z nich BOLI TAK SAMO
                                      Kompletnie nie rozumiem, dlaczego podnosisz głos, jakbym ja twierdziła coś innego. A tak się składa, że coś bardzo podobnego napisałam jakiś czas temu pod postem Erroratongue_out

                                      > Ojcowie grają dziećmi, natomiast z badań naukowych wynika, że to domena kobiet
                                      > akurat tongue_out
                                      Jakieś dowody na te badania? Uważam, że być może tak było kiedyś, teraz to się bardzo zmieniło, czytam bardzo wiele historii kobiet przerażonych tym, jak ich eks wywierają naciski na instytucje przyznające prawa do dzieci. I takich historii jest coraz więcej, stąd i RODK-i i sądy coraz częściej się z nimi stykają, coraz częściej muszą rozstrzygać, kto gra, a komu faktycznie zależy na dobru dziecka. I myślę, że czasy, gdy tylko kobieta była zaineresowana wychowanie dzieci, i gdy tylko kobietom prawo do tego się przyznawało, już minęły.
                                      I jeszcze uwaga: to, że sądy rodzinne są sfeminizowane, nie oznacza, że pracują tam kobiety traktujące bardziej przychylnie kobiety, a czasami jest wręcz przeciwnie. Kobieta nie zawsze jest przychylna kobiecie. Co zresztą widać na tym forumtongue_out
                                      Poza wylaniem frustr
                                      > acji z siebie. Tak Sebolda, dotyczy to RÓWNIEŻ Ciebie.
                                      To żeś Amerykę odkryła. Jestem tylko człowiekiemtongue_out
                                      • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 13:24
                                        Nie przeczytałam twojej wypowiedzi pod postem Errora. Nie miałam czasu na czytanie wszystkiego, zajęłam sie tylko odpowiedzią na mój tekst.
                                        Manipulujesz, bo próbujesz potwierdzić swoje, zupełnie rózne od mojego stanowisko tym co napisałam.
                                        A teraz poproszę o to o co Ty prosisz Obrazoburcę - link do badań, ze jest dobrze teraz dla ojców w RODK ;-P

                                        PS> Nie krzyczę, a akcentuję niektóre słowa. Jakbym krzyczała walilabym wielka litera całe zdania.
                                        PS1. Twoja wypowiedz pod wypowiedzią Errora bardzo mi sie podobała, jego wypowiedz podobała mi się jeszcze bardziej wink
                                        • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 13:44
                                          > Manipulujesz, bo próbujesz potwierdzić swoje, zupełnie rózne od mojego stanowis
                                          > ko tym co napisałam.
                                          W kwestii przemocy nie masz innego stanowiska, bo napisałaś, że według badań dotyczy ona w większym stopniu kobiet, a skoro tak napisałaś, to chyba mogę domniemywać, że tak też myślisz, nie widzę powodu, dla którego miałabyś pisać i myśleć co innego.
                                          Obie też się zgadzamy z tym, że przemoc boli w równym stopniu mężczyzn i kobiety. Więc znowu nie widzę, dlaczego twierdzisz, że mam zupełnie różne stanowisko od Twojego.
                                          Natomiast co do linków: chyba najwyraźniej nie czytasz wszystkiego, bo to Obrazoburca strasznie się napiął, by mu wykazać rzetelnymi badaniami, że molestowania seksualnego dzieci częściej dopuszczają się faceci, a jak dostał linka do statystyk policyjnych, to ich nie uznał. A jakie inne moga być w tym temacie statystyki? Na podstawie ankiet???
                                          Na temat RODK nie ma badań, tak samo jak na temat tego, kto częściej gra dziećmi. Możemy się o tym wypowiadać tylko na podstawie relacji poszkodowanych, a ja mam z nimi często do czynienia. I jeszcze raz podkreślam: robią to zarówno kobiety, jak i mężczyźni, nie da się teraz określić, kto częściej (a twierdziłaś z całą mocą, że kobiety, stąd moje wątpliwości), a stosunek instytucji do tego zjawiska się zmienia. Tak jak zmienia się to, że mężczyźni biorą czasami zwolnienie na opiekę nad chorym dzieckiem, co do niedawna prawie wcale się nie zdarzało, że w przychodni dla dzieci pojawiają się coraz częściej ojcowie z dziećmi, nie tylko matki, jak to do niedawna miało miejsce. I chwała Panu za tosmile
                                          Nie napisałam, że krzyczysz, tylko podnosisz głos, mówisz z naciskiem. A nie poczuwałam się do tego, by tak do mnie przemawiać, bo dokladnie to samo wcześniej pisałamsmile
                                          > PS1. Twoja wypowiedz pod wypowiedzią Errora bardzo mi sie podobała,
                                          Cieszę się, że wreszcie ktoś napisał na tym forum, że podobała mu się moja wypowiedź. Normalnie chyba się dziś upiję ze szczęściawink
                                          • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 13:54
                                            Ty tak się ze mna zgadzasz, że wychodzi, że właściwie to tak ale jednak nie...tongue_out

                                            Owszem, badania na temat postrzegania zmian stosunku do facetów sądu rodzinnego czy RODK są robione często przez wszelakie instytuty/wydziały/katedry socjologii rodziny i w tym podobie.wink Stąd miałam naocznie możliwość oglądać niektóre niepublikowane badania choćby robione przy okazji prac wszelakich czy pisania jakiś opasłych , mądrych tomów lub planowania akcji społecznych.

                                            Obrazoburca się napiął bo Ty się napinasz i wice wersal, dokładnie tak to odczytuję. Tacy sami jesteście jak nic tongue_out wink

                                            Upij się w piątek dopiero, bo jutro w robocie głowa będzie Cię boleć wink)))
                                            • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 13:59
                                              > Obrazoburca się napiął bo Ty się napinasz i wice wersal, dokładnie tak to odczy
                                              > tuję. Tacy sami jesteście jak nic tongue_out wink

                                              Kaś,
                                              Ty uważaj, bo zaraz zawrę sojusz z Sebaldą i się razem na Ciebie rzucimy wink

                                              • to.ja.kas Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 14:04
                                                obrazo-burca napisał:
                                                > Kaś,
                                                > Ty uważaj, bo zaraz zawrę sojusz z Sebaldą i się razem na Ciebie rzucimy wink


                                                Już się boję tongue_out Od piątku do niedzieli masz mnie na głowie, Ty uważaj, bo to będzie dla Ciebie koszmarny weekend wink)))

                                                PS1. Osoby które z powyższej wypowiedzi wysnują wniosek iż ja i Obrazoburca mamy romans niniejszym informuję, że z wymienionym łączą mnie tylko relacje koleżeńskie, a mój prawowity małżonek to toleruje, o weekendzie wie, będzie czynnie uczestniczył i nie będzie bił Obrazoburcy. big_grin big_grin big_grin
                                                • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 14:08
                                                  to.ja.kas napisała:

                                                  > Już się boję tongue_out Od piątku do niedzieli masz mnie na głowie, Ty uważaj, bo to bę
                                                  > dzie dla Ciebie koszmarny weekend wink)))
                                                  >

                                                  Jezuuuuuuuu, jak ja się boję tego wekendy wink

                                                  > PS1. Osoby które z powyższej wypowiedzi wysnują wniosek iż ja i Obrazoburca mam
                                                  > y romans niniejszym informuję, że z wymienionym łączą mnie tylko relacje koleże
                                                  > ńskie, a mój prawowity małżonek to toleruje, o weekendzie wie, będzie czynnie u
                                                  > czestniczył i nie będzie bił Obrazoburcy. big_grin big_grin big_grin
                                                  >
                                                  >


                                                  A jak to przeczytałem, to się trochę mniej boję weekendu wink
                                  • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 14:05
                                    sebalda napisała:


                                    > Maciek i Obrazoburca mają uraz (i ja to doskonale rozumiem), bo doznali krzywdy
                                    > , ale w tej krzywdzie się zapędzają, usilując dowieść, że kobiety są co najmnie
                                    > j równie przemocowe, a pewnikiem bardziej niż faceci i że to głównie facetom dz
                                    > ieje się krzywda,


                                    Cytat poproszę, niekoniecznie ze mnie. Z Maćka też może być.


                                    > ktoś znający temat wie, że to kobiety w największym stopniu tej pomocy potrzebuj
                                    > ą.

                                    Ty tematu nie znasz, to już udowodniłem. A mnie swoim "napięciu" wydaje się, że to dzieci w największym stopniu potrzebują pomocy...
                                    • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 14:30
                                      > Cytat poproszę, niekoniecznie ze mnie. Z Maćka też może być.

                                      Jest coś takiego jak wymowa wypowiedzi. Nie wymowa w kwestii fonetyki, ale kwestii prawdziwego znaczenia. Można napisać zdanie, w którym coś nie jest powiedziane wprost, ale jest ewidentnie sugerowane.
                                      Czy mam rozumieć, że NIE uważasz, że głównie facetom dzieje się krzywda? NIE uważasz, że kobiety są równie lub bardziej skłonne do przemocy niż mężczyźni? Z większości Twoich wypowiedzi wynika (taka jest ich wymowa), że tak uważasz. Czyżbym aż tak błędnie interpretowała Twoje wypowiedzi? Jeśli nazywasz mnie "czeredą", ktora pomawia facetów o większą skłonność do agresji, to chyba jest jasne, że się z tym nie zgadzasz. A jeśli się nie zgadzasz, to zgadzasz się z czymś z goła odmiennym.
                                      Może raz udałoby Ci się odpowiedzieć wprost, bez uników na moje pytanie: kto, Twoim zdaniem, częściej stosuje przemoc (bez rozróżniania rodzajów tej przemocy)?
                                      > Ty tematu nie znasz, to już udowodniłem
                                      ???????????????
                                      A mnie swoim "napięciu" wydaje się, że
                                      > to dzieci w największym stopniu potrzebują pomocy...
                                      Świetny chwyt, gratulujętongue_out
                                      • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 15:39
                                        > Jest coś takiego jak wymowa wypowiedzi. Nie wymowa w kwestii fonetyki, ale kwes
                                        > tii prawdziwego znaczenia. Można napisać zdanie, w którym coś nie jest powiedzi
                                        > ane wprost, ale jest ewidentnie sugerowane.

                                        No to przytocz te moje lub Maćkowe wypowiedzi, w których sugerujemy i to do tego ewidentnie.

                                        > Czy mam rozumieć, że NIE uważasz, że głównie facetom dzieje się krzywda? NIE uw
                                        > ażasz, że kobiety są równie lub bardziej skłonne do przemocy niż mężczyźni? Z w
                                        > iększości Twoich wypowiedzi wynika (taka jest ich wymowa), że tak uważasz. Czyż
                                        > bym aż tak błędnie interpretowała Twoje wypowiedzi?

                                        Przyjmij do wiadomości, że błędnie interpretujesz. I w tej swojej walce, zastanów się głębiej: czy tylko mnie i Maćka źle interpretujesz?

                                        >Jeśli nazywasz mnie "czered
                                        > ą", ktora pomawia facetów o większą skłonność do agresji, to chyba jest jasne,
                                        > że się z tym nie zgadzasz. A jeśli się nie zgadzasz, to zgadzasz się z czymś z
                                        > goła odmiennym.

                                        To jest wywód a la, że Maciek skoro nie lubi feministek, nie szanował swojej byłej. Do tego wywód zmanipulowany.

                                        > Może raz udałoby Ci się odpowiedzieć wprost, bez uników na moje pytanie: kto, T
                                        > woim zdaniem, częściej stosuje przemoc (bez rozróżniania rodzajów tej przemocy)
                                        > ?

                                        Ale ja już o tym pisałem, o skłonnościach do stosowania przemocy u płci. A kto częściej to nie wiem, a że zapytam jakie to ma znaczenie?

                                        > > Ty tematu nie znasz, to już udowodniłem
                                        > ???????????????
                                        Albo jak Kaś, nie czytasz wszystkiego, albo pamięć kiepściutka u Ciebie. Wymieniłem kilka faktów wskazujących, że nie znasz się na temacie przemocy. Poszukaj. W tym wątku. Znam takie słowo jak cierpliwość, ale nie oznacza to, że Ci będę pisał po x razy to samo, bo Tobie się nie chce czytać lub nie pamiętasz.

                                        > Świetny chwyt, gratulujętongue_out
                                        No widzisz, czyli jednak nie kobiety doznają najczęściej przemocy? No jakiś sukces odniosłem w tej nierównej walce wink
                                        • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 16:24
                                          > Ale ja już o tym pisałem, o skłonnościach do stosowania przemocy u płci. A kto
                                          > częściej to nie wiem, a że zapytam jakie to ma znaczenie?

                                          Ja też nie wiem do końca, jakie ma znaczenie, ale to nie ja zaczęłam o czeredzietongue_out

                                          Znasz takie powiedzenie, Obrazoburco: kopać się z koniem? Średnio fajne, a w rozmowie z Tobą tak się czuję. Nie umiesz wyartykułować choć jednego zdania wprost, bez owijania w bawełnę, przeinaczania, wykręcania kota ogonem, jak brakuje argumentów, to wolta i zmiana tematu (jak z tymi potrzebującymi pomocy dziećmi, nie zauważyłeś emotikona? albo z przemocą psychiczną, choć nie o niej było). BTW. nie doczekałam się odpowiedzi, skąd pomysł, że to kobiety częściej stosują przemoc psychiczną, ale to taki szczegół.
                                          Naprawdę próbowałam Cię jakoś zrozumieć, jako pokrzywdzonego, bo choć nie znam Twojej historii, polegam na zdaniu takich osób jak Mola czy Kas, ale się nie da, no za nic się nie da z Tobą pogadać z sensem. Nie napiszę "szkoda", bo mnie to średnio zajmuje, prawdę powiedziawszy. Znudziło mi się to kopanie, panu już dziękujętongue_out
                                          • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 18.07.12, 16:47
                                            No tak, miałaś napisać, gdzie ja i Maciek sugerujemy pewne sprawy ewidentnie ...
                                            • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 19.07.12, 14:11
                                              Jeszcze w kwestii molestowania:
                                              "Według aktualnych danych Komendy Głównej Policji ponad 29 tysięcy osób w latach 2007-2009 padło ofiarą przestępstw o charakterze seksualnym. Statystyki pokazują, że aż 1848 osób małoletnich w 2011 roku było molestowanych seksualnie (wg art. 200 kk). Należy podkreślić, że jest to tylko szacowana liczba, tzn. liczba ofiar, które powiadomiły o przestępstwie. Prawdziwa liczba pozostaje nadal nieznana i jest z pewnością niedoszacowana. Należy sobie zdać sprawę z tego, że tylko 16-38% ofiar gwałtów zgłasza te zdarzenia stróżom prawa, a jedynie 17-43% osób zgłasza się do lekarza po napaści o charakterze seksualnym. Co wpływa na takie niskie wyniki? Otóż osoby, które doświadczyły tego typu przemocy, nawet jeśli nie doszło u nich do obrażeń fizycznych (połowa przypadków), są wystraszone, zdruzgotane emocjonalnie oraz boją się, że informacje o gwałcie zostaną ujawnione publicznie. Ofiary przemocy seksualnej najpierw są w szoku, zaprzeczają temu zdarzeniu. Później pojawia się u nich złość, poczucie winy, wstyd i obwiniają siebie o zaistniałą sytuacje. Wycofują się z życia towarzyskiego, a czasami nawet mogą pojawić się myśli samobójcze".
                                              Krytykowanie statystyk policyjnych zatem z powodu zawyżania (bo podają zgłoszone, ale nieudowodnione przypadki), jest bez sensu, bowiem te statystyki są zawsze mocno zaniżone z powodów, jak wyżej. No i widać z tego, że to jednak nie jest taki znowu margines, jakby Obrazoburca chciał wykazać. A przecież nie wiadomo tak naprawdę, ile tych przypadków jest niezgłaszanych. Dzieci są zastraszane i najczęściej nikt nie wie, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. Podane liczby należy zatem jeszcze pomnożyć.
                                              Żeby znowu nie było, że przypisuję jakieś rzeczy Obrazoburcy, cytat z postu z dnia 12. 07 z tego wątku: "A tu też jakaś tajemna wiedza o skali. Dla mnie molestowanie dzieci to margines".
                                              Tymczasem nie mogę podać źródła, bo jest jeszcze nieopublikowane. Pod koniec września będzie, wtedy mogę podać.
                                              • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 19.07.12, 16:21
                                                > Krytykowanie statystyk policyjnych zatem z powodu zawyżania (bo podają zgłoszon
                                                > e, ale nieudowodnione przypadki), jest bez sensu, bowiem te statystyki są zawsz
                                                > e mocno zaniżone z powodów, jak wyżej

                                                Przez ile zatem należy przemnożyć? Poza tym w opracowaniu, którym podajesz opisane są %, ale zgłaszanych gwałtów i napaści seksualnych. To chyba co innego niż molestowanie dzieci.

                                                >Statystyki pokaz
                                                > ują, że aż 1848 osób małoletnich w 2011 roku było molestowanych seksualnie (wg
                                                > art. 200 kk).

                                                1848, dzieci w Polsce wg Wikipedii jest 19%x38 mln=7,22 mln.
                                                Zatem molestowanych dzieci było 0,25 promila. Na moje to margines. Dramatyczny, ale jednak margines.
                                                • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 19.07.12, 17:09
                                                  Dla Ciebie to margines, dla innych to AŻ.
                                                  Powiedz o tym marginesie molestowanemu dziecku.
                                                  Mówiąc o czymś, że stanowi margines, dajesz znać, że to nie jest istotne, że nie ma się czym przejmować, bo to TYLKO margines. To właśnie się nazywa wymowa zdania. Cały Twój stosunek do przemocy wobec kobiet taki właśnie jest, a wszystkie organizacje na całym świecie, ktore zajmują się przemocą wobec kobiet, są w wielkim błędzie, bo to dyskryminuje facetów. A sądy są sfeminizowane i nastawione przeciwko facetom, a czereda nie wie, że kobiety też molestują, czeredę trzeba oświecić. I kto tu wojuje???tongue_out Kto tu jest ligą???
                                                  Nie mam pojęcia, po co ja jeszcze z Tobą gadam, zaczyna mnie to mierzić.
                                                  • obrazo-burca Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 19.07.12, 23:46
                                                    > Powiedz o tym marginesie molestowanemu dziecku.
                                                    Chwyt żenujący z Twojej strony. Emotikona widzę brak, więc się tym razem nie wykpisz, choć znając Ciebie pewien wcale nie jestem.

                                                    > Mówiąc o czymś, że stanowi margines, dajesz znać, że to nie jest istotne, że ni
                                                    > e ma się czym przejmować, bo to TYLKO margines. To właśnie się nazywa wymowa zd
                                                    > ania
                                                    Wymowa zdania jest taka, że dzięki Bogu to margines, a nie, że skala problemu jest olbrzymia, jak to w tym wątku napisałaś, o ile mnie pamięć nie myli powołując się na jakiegoś mądrale.

                                                    >Cały Twój stosunek do przemocy wobec kobiet taki właśnie jest,
                                                    Tu nastepuje ucieczka od tematu, a celem jest włożenie mi w usta następującego stwierdzenia:

                                                    >a wszystki
                                                    > e organizacje na całym świecie, ktore zajmują się przemocą wobec kobiet, są w w
                                                    > ielkim błędzie, bo to dyskryminuje facetów.
                                                    Tą wymowę, to pewnie ze swojej szklanej kuli wyczytałaś.

                                                    >A sądy są sfeminizowane i nastawion
                                                    > e przeciwko facetom,
                                                    Nie pisałem o tym w tym wątku, ale tu Ci szklana kula dobrze podpowada. Tak uważam o sądach rodzinnych, choć Error ma inne zdanie wink

                                                    >a czereda nie wie, że kobiety też molestują, czeredę trzeb
                                                    > a oświecić.
                                                    Już czereda wie, że kobiety molestują wink, a oświecić czeredę trzeba i będę to robił, ale tylko w wolnej chwili, bo swoją "misję" traktuję z olbrzymim dystansem, i że wziąłem ją w cudzysłów też o tym świadczy. big_grin

                                                  • mola1971 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 19.07.12, 23:56
                                                    sebalda napisała:
                                                    > Dla Ciebie to margines, dla innych to AŻ.
                                                    > Powiedz o tym marginesie molestowanemu dziecku.

                                                    Miałam się w tym wątku nie wypowiadać, ale zmieniłam zdanie.
                                                    Właśnie od kilku dni trawię pewną historię dotyczącą molestowania dziecka. Przez nowego faceta matki tego dziecka.
                                                    Dla tej dziewczynki nie ma znaczenia to, czy jest "marginesem". Ona przeżywa prawdziwy dramat. A ja staram się jej pomóc jak umiem i jak mogę. I w doopie mam to jaka jest skala zjawiska. Dla mnie ważne jest to, konkretne dziecko. Skrzywdzone przez pieprzonego pedofila, które je molestował i przez matkę, która ten fakt zbagatelizowała.
                                                    Przemoc (bez względu na jej postać - fizyczną, psychiczną, ekonomiczną, seksualną etc.) dorosłych wobec dorosłych średnio mnie interesuje, bo dorośli ludzie jakoś sobie poradzą. Lepiej lub gorzej. Prawdziwą tragedią jest, gdy krzywda spotyka dziecko. Choćby tą krzywdą było bagatelizowanie zachowań innych ludzi względem tego dziecka, przez rodzica, czyli kogoś, komu dziecko ufa bezgranicznie.
                                                  • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 20.07.12, 09:58
                                                    Mola, pełna zgoda z tym, co napisałaś, że najgorszą formą przemocy jest przemoc wobec dziecka, to w ogóle nie ulega wątpliwości, ale już nie do końca się zgodzę z tezą: "wobec dorosłych średnio mnie interesuje, bo dorośli ludzie jakoś sobie poradzą". Otóż pewna grupa osób (i jednak zdecydowanie tutaj powiem: kobiet) nie radzi sobie na przykład z faktem gwałtu. W artykule, ktorego fragment przytoczyłam, jest podany przykład młodej kobiety, ktora po brutalnym gwałcie nie była w stanie się podnieść, po próbie samobójczej wylądowała w szpitalu na oddziale zamkniętym. Spora część kobiet porwanych do burdeli też sobie z tym nie radzi.
                                                    A molestowanie seksualne (szczególnie przez kogoś z bliskiej rodziny) sprawia, że dorosły człowiek też sobie w przyszłości nie radzi ani z ułożeniem sobie życia, ani z kontaktami międzyludzkimi, ani z wieloma innymi problemamisad To w dalszym ciągu potencjalne ofiary i choć są dorosłe jednak nie można o nich powiedzieć, że "sobie poradzą". Jeśli do tego dołączymy DDA i osoby wywodzące się z patologicznych, toksycznych rodzin, zbierze się spora grupa ludzi, ktorzy w dorosłym życiu tak łatwo z przemocą sobie nie poradzą, dlatego mnie jednak więcej niż średnio obchodzą też dorosłe ofiary przemocysad
                                                  • mola1971 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 20.07.12, 12:55
                                                    Sebalda, zgoda. Tyle, że po pierwsze "średnio", nie znaczy "wcale". Mnie bardziej od krzywdy dorosłych interesuje krzywda dzieci, bo one są całkowicie bezbronne. Po drugie - całego świata nikt z nas w pojedynkę nie uratuje. Można się użalać nad losem ludzkości, nad każdą zgwałconą kobietą, czy nad każdym człowiekiem z syndromem DDA itd. Można też skupić się na jednym, konkretnym przypadku i tam skierować konkretną pomoc. Mnie bliższa jest ta druga postawa.

                                                    A tak poza tym, zwróciłam uwagę na główny temat tego wątku, czyli na molestowanie dzieci i na to czy matki również molestują. Nie znam statystyk, ale w tym konkretnym temacie, kompletnie mnie one nie interesują, bo nie są wiarygodne. Żadne. Wiesz dlaczego? Bo takie przypadki bardzo rzadko są w ogóle gdziekolwiek zgłaszane. Kiedyś, kilka lat temu, w babskim gronie zeszła nam się rozmowa na ten temat. I okazało się, że z grona kilku kobiet, większość była w dzieciństwie molestowana i nikt o tym nie wiedział. Tylko w jednym przypadku matka wiedziała, że ojciec molestuje córki, ale nie reagowała. I moje zdanie jest takie, że matki może nie dopuszczają się bezpośrednio molestowania, ale jeśli na to przyzwalają, to są tak samo winne. Albo nawet jeszcze bardziej.
                                                  • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 20.07.12, 13:18
                                                    mola1971 napisała:

                                                    Można też skupić się na jednym, konkretnym przypadku i t
                                                    > am skierować konkretną pomoc. Mnie bliższa jest ta druga postawa.
                                                    Zgoda, pod warunkiem, że masz taką możliwość. Że masz dostęp i wiesz, jakiej udzielić pomocy. Jakiej pomocy może udzielić laik ofierze molestowania? Jak Ty konkretnie pomagasz?

                                                    Ja też uważam, że statystyki na temat molestowania dzieci są i będą niemiarodajne, bo ogromna rzesza dzieci nigdy tego nie ujawnia. I myślę, że taka była wymowa zdania, ktore padło na filmie, który był dołączony do "sensacyjnej" informacji o tym, że kobiety też molestują.
                                                    Nie potrafię zrozumieć kobiet, ktore kryją takiego bydlaka, matek. To jest poza moją percepcją, jest tak niezgodne z moim pojmowaniem świata, że nie podejmuję się nawet oceny tego zjawiska, choć uważam, że postawienie sprawy w ten sposób, że one są jeszcze bardziej winne niż sam oprawca jest co najmniej dyskusyjne.
                                                    Czy któraś z kobiet, ktore zwierzyły się na temat molestowania w dzieciństwie, powiedziała, że doznawała tego ze strony kobiety? Choć wiem, że to nie jest najważniejsze w całym problemie, irytuje mnie podważanie danych, że częściej tego typu praktyk dopuszczają się mężczyźni.
                                                  • mola1971 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 20.07.12, 13:32
                                                    O tym jak konkretnie temu dziecku pomagam, na forum pisać (z przyczyn oczywistych) nie mogę.
                                                    Powiem tylko oględnie. Narzędzia są, tylko trzeba chcieć z nich korzystać. Można sprawę zgłosić do prokuratury (tylko tu ostrożność jest potrzebna, bo można wylać dziecko z kąpielą, no i dowody trzeba mieć), można też temu dziecku zapewnić wsparcie psychiczne i kąt u siebie w domu, w razie takiej potrzeby.
                                                    Aha, zaznaczam, że sprawa dotyczy nastolatki. W przypadku małych dzieci, sprawa jest dużo trudniejsza. Niemniej, jeśli się o przypadku molestowania wie, warto próbować pomóc. Choćby zgłaszając sprawę do prokuratury.
                                                  • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 20.07.12, 13:40
                                                    Jasne, skoro tak, to rozumiem. Zastanawiałam się raczej nad mniejszym dzieckiem. No i myślałam, że mówimy o ujawnionym już zajściu, o pomocy psychologicznej, której przecież laik udzielić nie umie. W przypadku starszego dziecka na pewno można próbować pomagać, dając wsparcie. Tylko to też są bardzo trudne kwestie, ja bym się bała, że nie mam profesjonalnego przygotowania. Ale czasami wystarczy być i okazać zrozumienie.
                                                    Tyle, że trzeba trafić na taki przypadek. Ja jakoś nie trafiłam, skupiam się zatem na użalaniu się nad każdą zgwałconą i pokrzywdzoną osobąsad
                                                  • mola1971 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 20.07.12, 13:44
                                                    Sebalda, z tego, że na ta taki przypadek nie trafiłaś, to raczej się cieszyć powinnaś. Mnie bynajmniej nie cieszy to, że na coś takiego trafiłam. I to w dość bliskim otoczeniu.
                                                    Natomiast jeśli chcesz pomagać, możesz zająć się wolontariatem w swoim regionie. Masa ludzi - małych i dużych (oraz zwierząt) potrzebuje pomocy.
                                                  • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 20.07.12, 14:18
                                                    Myślę nad tym, teraz jeszcze nie mam warunków, ale na emeryturze prawie na pewno, jak zdrowie pozwoli, będę się tym zajmowała.
                                                  • mola1971 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 20.07.12, 23:30
                                                    Ale dlaczego dopiero na emeryturze?

                                                    Sebalda, odnoszę wrażenie, że Tobie pomoc innym ludziom kojarzy się z jakąś wiedzą tajemną, którą trzeba posiąść, by móc pomagać. A to nie tak smile Możesz zorientować się np. czy w Twojej okolicy jest jakaś organizacja pomagająca kobietom (bo widzę, że ten temat kręci Cię najbardziej), możesz tam zainteresować się wolontariatem i pomagać. Nikt nie będzie od Ciebie wymagał byś ofiarom przemocy sesje terapeutyczne urządzała, bo od tego są fachowcy. Ty możesz być potrzebna do innych, bardziej prozaicznych zajęć.
                                                    Możesz też zainteresować się świetlicą dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych i tam pomagać dzieciom odrabiać lekcje. To żadnej wiedzy tajemnej nie wymaga wink
                                                    Wreszcie, jeśli lubisz zwierzaki, możesz wyprowadzać schroniskowe psiaki na spacer i w ten sposób dać sierściuchom chwilę szczęścia i szansę na nowy dom.

                                                    Warunek jednak jest jeden - musisz tego naprawdę chcieć, musi to wynikać z potrzeby Twojego serca. Inaczej to nie mam sensu. Czasowo możesz dać tyle, ile możesz. Nawet jeśli miałoby to być kilka godzin miesięcznie, to i tak uważam, że warto.
                                                  • maciekqbn Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 21.07.12, 00:07
                                                    mola1971 napisała:

                                                    > czy w Twojej okolicy jest jakaś organizacja pomagająca kobietom
                                                    > (bo widzę, że ten temat kręci Cię najbardziej)

                                                    Fajnie Ci to wyszło Mola. Zdaję sobie sprawę z tego, że intencja słów była jak najbardziej poważna, jednakże w zestawieniu z zafiksowaniem Sebaldy wywołało to moją szczerą radość okupioną niemal udławieniem się ze śmiechu.
                                                  • mola1971 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 21.07.12, 00:18
                                                    Każdy swego świra ma. Ważne, by coś dobrego (a nie złego) z tego ześwirowania wynikało smile
                                                    Jeden człowiek pomaga kobietom, inny mężczyznom, jeszcze inny ludziom po prostu, a kolejny zwierzakom. Każda pomoc potrzebna jest.

                                                    A co stoi na przeszkodzie temu, byś Ty zajął się jako wolontariusz pomocy mężczyznom, którzy doświadczyli przemocy? To też wiedzy tajemnej nie wymaga.
                                                  • maciekqbn Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 21.07.12, 00:54
                                                    Być może kiedyś - najpierw muszę do końca przerobić pewne sprawy. Chciałbym pomagać dzieciom. Cierpienie dzieci wywołuje we mnie niemal fizyczny ból - dorośli powinni sami sobie radzić w ramach istniejących obecnie możliwości, które są całkiem spore, zwłaszcza w przypadku kobiet (mnóstwo różnych instytucji pomocowych, nie tylko związanych z problemami przemocy).
                                                    Z drugiej strony... kto wie kim będą faceci za te 10-20 lat? Może ich (nasza) pozycja w społeczeństwie będzie zbliżona do tej, jaką miały kobiety 100 lat temu? wink
                                                    Feministki nie śpią wink
                                                  • mola1971 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 21.07.12, 01:06
                                                    Takie czasy smile Kobity w XXI wieku rzondzom wink Wcale mnie to nie cieszy, bo jestem zwolenniczką tradycyjnego modelu rodziny. A że obecnie taki model jest nierealny? No, nie jest. Nie pierwsza i (miejmy nadzieję) nie ostatnia to zmiana społeczna w dziejach ludzkości.

                                                    Co do tego, że nie chcesz pomagać, póki sam silny nie jesteś, wg mnie bardzo dobrze o Tobie świadczy. To świadczy o Twojej odpowiedzialności. Najpierw trzeba zadbać o siebie, dopiero potem o innych. I to nie jest żaden egoizm, ino zwykły pragmatyzm smile
                                                    Dzieciakom, jeśli kiedyś będziesz chciał, można naprawdę na wiele sposobów pomagać. Mnie to jest najbliższe, bo dzieci to przyszłość.
                                                    Mam nawet pomysł na to jak pomagać dzieciakom, które są najgorszej z możliwych sytuacji (i nie o molestowanie chodzi), ale wiem i czuję, że na taką pomoc na razie gotowa nie jestem.
                                                  • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 21.07.12, 14:31
                                                    mola1971 napisała:

                                                    Wcale mnie to nie cieszy, bo je
                                                    > stem zwolenniczką tradycyjnego modelu rodziny.
                                                    Możesz rozszerzyć? Co to jest tradycyjny model rodziny i dlaczego dziś jest nierealny?
                                                  • mola1971 Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 21.07.12, 15:08
                                                    Tradycyjny, czyli taki, jaki znamy od pokoleń, czyli kobieta rodzi dzieci, zajmuje się domem, wychowywaniem dzieci i pielęgnowaniem domowego ogniska, a mężczyzna na ten dom zarabia. Znaczy niemal jak ludzie pierwotni – chłop przynosił do jaskini mamuta, baba z tego mamuta posiłki przygotowywała wink

                                                    A dlaczego taki model jest obecnie nierealny? Ano dlatego, że mężczyźni na psy zeszli, a kobiety się wyemancypowały. Kobiety chcą się rozwijać zawodowo i pracować, mężczyźni z kolei nie rwą się do odpowiedzialności materialnej za rodzinę. Nie wiem co jest przyczyną, a co skutkiem – czy kobiety się wyemancypowały, bo mężczyźni na psy zeszli, czy też odwrotnie. I nawet się nad tym nie zastanawiam, bo to trochę jak zastanawianie się nad tym, co było pierwsze – jajko czy kura. Jest jak jest i trzeba się w tej rzeczywistości odnaleźć.

                                                    Dziś kobieta nie może sobie pozwolić na luksus niepracowania i zajmowania się tylko domem, bo istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że mąż ją na nowszy model zamieni (lub np. okaże się tyranem), a ona obudzi się z ręką w nocniku – bez pracy, bez doświadczenia zawodowego i bez środków do życia. Z drugiej zaś strony, rzadko który mężczyzna zarabia tyle, by z jego jednej pensji można było utrzymać rodzinę. Zatem nie pozostaje nic innego jak partnerstwo, czyli dzielenie obowiązków zarówno domowych jak i zawodowych. Dla pokolenia naszych dzieci jest to oczywiste.
                                                  • sebalda Re: A jednak, nie tylko faceci molestują. 21.07.12, 16:43
                                                    Mola, Ty to wszystko tak na poważnie??? Przecieram oczy i nie wierzę.
                                                    Żeby nie było, ja taki model też sobie chwalę, znaczy cudownie się czułam w domu na dwóch urlopach wychowawczych, pełnych, mąż wtedy jeszcze zarabial tyle, że wystarczyło, dzieci na pewno na tym skorzystały, ale to były jeszcze trochę inne czasy.
                                                    Niemniej większość znanych mi kobiet nie czuła się już tak dobrze w domu, kobiety są bardzo różne, niektóre w domu się duszą, wariują, to wcale nie jest dobre ani dla dzieci, ani dla niej czy męża, bo napięcie, jakie powoduje jej frustracja, odbija się na całym układzie. Choć jestem inna, rozumiem takie kobiety. Czy w imię tradycji należy je zmuszać do pozostawania w domu?
                                                    Ponadto model z tylko pracującym ojcem powoduje to, że ten ojciec musi pracować dużo i długo, z reguły to odbija się na więziach rodzinnych, on wraca zmęczony, nie ma czasu ani sily, by prawdziwie być z dziećmi. To smutne.
                                                    Mnie zachwyca obecny model, gdy na zwolnienie lekarskie na opiekę nad dzieckiem idzie raz matka, raz ojciec, który wreszcie może się z tym dzieckiem zżyć. U lekarza z dzieckiem tatuś. Wtedy też mężczyzna bardziej docenia trud zajmowania się dzieckiem, wychowania go. Dawniej mężczyzna nie szanował kobiety siedzącej w domu: bez horyzontów, bez wykształcenia, zmęczonej pracą w domu i siedzeniem z dziećmi, zgorzkniałej, bo tak naprawdę nikt jej trudu nie doceniał.
                                                    Kategorycznie nie zgadzam się z diagnozą, że mężczyźni spsieli, dlatego kobiety muszą pracować. Spsiał system, w którym nikt już nie może sobie pozwolić na to, by przez pierwsze trzy lata życia dziecka kobieta mogła się nim zająć i nie musiała pracować, ot co.
                                                    O minusach takiej sytuacji mogłabym długo, ale sobota jest za ładna, może innym razem jeszcze podyskutujemysmile
                                                  • to.ja.kas przy molestowaniu prosze pamiętać... 23.07.12, 08:45
                                                    nie zgłoszenie faktu molestowania dziecka jest zagrożone karą więzienia do lat 3, a sprawa jest ścigana z urzędu, nie potrzeba oficjalnego zgłoszenia przez jakąś osobę.
                                                  • to.ja.kas oczywiście, chodziło mi o... 23.07.12, 08:48
                                                    ...to, że jeśli spotkamy się z faktem molestowania dziecka naszym obowiązkiem jest zgłoszenie tego do prokuratury. Nie ma nic z ostrożności, Jesli tego nie zrobimy, a w trakcie jakiejś sytuacji wyjdzie, ze wiedzieliśmy, ale balismy się "wylać dziecko z kąpielą" jesteśmy co najmniej WSPÓŁWINNI molestowania i WINNI zatajenia przestępstwa.
                                                    To jest BEZWZGLĘDNOŚĆ - powiadomienie organów ścigania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka