martakj
12.07.12, 20:39
Nie wiem od czego zacząć. Wydaje mi się że to strasznie głupie.
Nie jestem z moim mężem od połowy grudnia 2011 roku, a od kwietnia 2012 nie jesteśmy już małżeństwem. Mamy 5-letnią córkę.
Myślałam, że już nie kocham mojego męża, że jest mi zupełnie obojętny, nawet kiedy miał kogoś na początku, nie zabolało mnie to.
Ale ostatnio dowiedziałam się, że piszę maile z inną kobietą, młodą (ja mam 32 lata), 27 lat, Pani psycholog. I strasznie mnie to boli.
Może dlatego, że zawsze uważał, że jestem mało inteligentna, mam mało ambitną pracę itd.,może dlatego jest mi tak ciężko.
Jeszcze na dodatek przeczytałam te jego maila (strasznie mi głupio) i jak zobaczyłam jak z nią piszę to już wiem że przegrałam. Wciąż rozmawiają o jakiś teoriach psychologicznych. To bardzo inteligentna kobieta, a mojemu mężowi to imponuje.
Ja nie poznałam nikogo, wciąż siedzę sama w domu, po rozwodzie większość znajomych została z mężem (przeprowadziłam się ze względu na niego do innego miasta, na początku małżeństwa, więc jego znajomi, stali się moimi).
Strasznie cierpię, nie mogę wstać z łóżka, nic nie jem, nie śpię. Nie wiem co się dzieje, przecież ma prawo układać sobie życie, a ja dostaję jakiejś depresji.