kontrapianista
08.08.12, 07:44
Witajcie.Dzisiaj idę z moją panią do sądu,gdzie czeka Ją rozprawa o podział majątku.Jest
przerażona- okropnie się boi byłego. Co by Jej tu powiedzieć,by Ją uspokoić...Na pewno będę
z Nią.
Ja już jestem po podziale.Znajomi się śmieją z tego co dostałem.Po prostu zgodziłem
się na Jej warunki.dla świętego spokoju-3 dychy na odczepnego.Z czego dostałem połowę.
A ..olać to.Ważne jest to co tu i teraz. Czyli MY- Ja i moja pani.
Zrobiłem dzisiaj ogórki małosolne a jakże z naszego ogródka ,palce lizać.