Dodaj do ulubionych

Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru

11.09.12, 22:31
Chodzi o spektakl w teatrze Roma, Deszczowa piosenka. Październik.
Tylko rozwódki 40 plus niewielki "+"
Obserwuj wątek
    • olgucha_3 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 01:50
      Hmm no mam 40 z+ ale aż się boję zaproponować moje towarzystwo, bo może się okazać, żem nie godna i mało urodziwa na siedzenie na ciemnej widowni.
      • nowel1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 08:23
        A chciałabyś iść z tym panem?
        • kategemi Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 08:35
          O a pan taki szczery, wszystko prosto z mostu, ale zapomniał podać jaką ma mieć figurę, kolor włosów i w co ma być ubrana. wink
          • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 08:39
            nie, to nie tak - pan szczery, prosto z mostu, a zapomniał podać SWOJE: kolor, wiek, status rodzinny, wzrost, wagę... on coś proponuje, nie wymaga...
            • nangaparbat3 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 20:19
              Lampka, sam nick charakteryzuje go wystarczająco - musi przystojniak ze dech zapiera, a do tego sam urok i meski wdzieki.
        • olgucha_3 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 08:40
          Nowel ale ja mam jedną zaletę big_grin Mam dorosłe dziecko, które nie gania z wózkiem po sklepie. Tyle, że ani jestem wykształcona jakoś przesadnie, ani na kierowniczym stanowisku, więc i tak nie spełniam kryteriów big_grin
          • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 08:47
            jak to jest - jak kobieta proponuje woje towarzystwo, podaje wymiary, kolor włosów, ew. wykształcenie, czy co tam ma do pochwalenia sę - a jak facet proponuje swoje towarzystwo, to znow kobieta poddaje siebie ocenie i wymogom? no, na litośc boską...
            • nowel1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 08:55
              lampka_witoszowska napisała:

              > jak to jest - jak kobieta proponuje woje towarzystwo, podaje wymiary, kolor wło
              > sów, ew. wykształcenie, czy co tam ma do pochwalenia sę - a jak facet proponuje
              > swoje towarzystwo, to znow kobieta poddaje siebie ocenie i wymogom? no, na lit
              > ośc boską...

              A no właśnie; nawet jeśli był to żart, to mnie troszku zdołował... Pan, który dał się poznać na forum tak jak się dał, rzuca hasło pt.spotkanie, a niektóre panie zaczynają się zastanawiać, czy by go nie rozczarowały...
              Dziewczyny, nawet żartem, nie róbcie tego!

              By the way: poszłabym na Deszczową, ale nie z osobą o nicku kuwra wink

              • kategemi Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 08:58
                E tam , smiać sie trzeba i tyle. big_grin
                • nowel1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:20
                  Chyba to jest właśnie bład Kategemi: nauczone zostałyśmy tego, żeby się śmiać, kiedy tak naprawdę należałoby co najmniej odwrócić się plecami i odejść.
                  • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:52
                    otóż to

                    śmiac się można później, najpierw trzeba zareagować - żeby naszym córkom choby nie pozostał śmiech z kolejnego pokolenia bęc-wałów i tzw. przyjaciółek, które w skrytości ducha będą przekonane, że to tylko taka gadanina, a o bęc-wała trzeba zawalczyć, bo go taka rozesmiana sprzątnie dla siebie za plecami...
                    o zgrozo
      • kuwra1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:59
        To będziemy w kontakcie
    • zegnaj_kotku Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 08:24
      Naprawdę poszukujesz, czy chcesz udowodnić że roszczeniowe, wózkowe nie chodzą do teatru? <to_był_żart> wink
      No ja stety/niestety jestem jeszcze w trakcie rozwodu a do tego za młoda smile
      • kuwra1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:59
        Możemy ponegocjować w takim raziesmile
    • tricolour Dziewczyny, nie przesadzajcie... 12.09.12, 09:00
      ... kolega proponuje niezobowiązujące wyjście do teatru, które co najwyżej skończy się niezobowiązującym seksem, do którego większość aż się pali. Niezobowiązanie jest aż tak daleko posunięte, że koledze wszystko jedno z kim będzie oglądane, a potem uprawiane więc Wasz wygląd i wygląd kolegi nie ma żadnego znaczenia.

      Kolega oferuje oczy do niezobowiązującego oglądania sztuki, a potem co najwyżej fiucika do niezobowiązującej zabawy więc bierzcie i piszczcie.
      • nowel1 Re: Dziewczyny, nie przesadzajcie... 12.09.12, 09:06
        Sporo pogardy w tej wypowiedzi, panie Tri.
        Naprawdę trudno mi uwierzyć, że człowiek w ciągu kilku lat potrafi tak drastycznie zmienić podejście do ludzi.
        Prawdziwie chrześcijańska miłość bliźniego.
        • tricolour Raczej uszczypliwości i wyśmiewania... 12.09.12, 09:11
          ... z tego ślinienia się do niezobowiązującego seksu, że jakiś facet bez emocji przyjdzie i przeleci.
          • nowel1 Re: Raczej uszczypliwości i wyśmiewania... 12.09.12, 09:19
            tricolour napisał:

            > ... z tego ślinienia się do niezobowiązującego seksu, że jakiś facet bez emo
            > cji
            przyjdzie i przeleci.

            Ja wiem, że nie zrozumiesz, ale jeszcze raz, w dobrej woli, spróbuję : Takie sformułowanie jak powyżej próbuje naznaczać i upokarzać.
            Ja mogę nie uprawiać niezobowiązującego seksu, ale nie podoba mi się, kiedy ktoś taki jak Ty sprowadza mnie do roli przedmiotu, który to przedmiot "ktoś przyjdzie i przeleci". Seks z założenia uprawiają dwie osoby, i każda z nich może mieć z tego takie czy inne korzyści i przyjemności. To nie jest tak, że mężczyzna "przelatuje", a kobieta "puszcza się" - wygląda że jesteś dumny z takiego światopoglądu i próbujesz patrzeć z wyżyn małżeństwa, miłości i wiary chrześcijańskiej. A wiesz, co się dzieje? Te wartości reprezentowane przez Ciebie bardzo karleją, kiedy wykorzystujesz je, żeby poczuć się lepszym.
            "Nie porównuj się z innymi, bo zawsze znajdziesz i lepszych, i gorszych od siebie".
            • woda_woda Re: Raczej uszczypliwości i wyśmiewania... 12.09.12, 09:32
              nowel1 napisała:

              > tricolour napisał:
              >
              > > ... z tego ślinienia się do niezobowiązującego seksu, że jakiś facet b
              > ez emo
              > > cji
              przyjdzie i przeleci.
              >
              > Ja wiem, że nie zrozumiesz, ale jeszcze raz, w dobrej woli, spróbuję : Takie sf
              > ormułowanie jak powyżej próbuje naznaczać i upokarzać.

              No jak to? Przecież cały wątek jest o tym, że ma być bez emocji, bez zobowiązań, bez czułości a po wszystkim won do domu. Okraszone soczystym "fuj!".
              • nowel1 Re: Raczej uszczypliwości i wyśmiewania... 12.09.12, 09:42
                woda_woda napisała:


                > No jak to? Przecież cały wątek jest o tym, że ma być bez emocji, bez zobowiązań
                > , bez czułości a po wszystkim won do domu. Okraszone soczystym "fuj!".

                Serio? Ja we wspomnianym wątku wyczytałam, że niektórym osobom, na pewnym etapie życia, dobrze jest mieć kogoś, z kim będą spędzać czas, w tym również uprawiać seks, bez deklaracji i zobowiązań.
                A ty wyczytałaś, że tak "ma" być? Taki obowiązek, tak?
                Niektórzy ludzie mogą w pewnym okresie mieć inne potrzeby niż twoje, i to właśnie widać w tamtym wątku. Możesz to wyśmiać albo się przez chwilę nad tym zastanowić (to czasem poszerza horyzonty) , wybór należy do ciebie.

                • woda_woda Re: Raczej uszczypliwości i wyśmiewania... 12.09.12, 09:46
                  nowel1 napisała:


                  > Serio?

                  Serio. I myślę, że tricolourowi z tym własnie skojarzyła się reakcja pań na zwyklą propozycję wyjścia do teatru. Mnie zresztą też smile
                • tricolour Tak przy okazji... 12.09.12, 09:48
                  ... to Twoja zawoalowana agresja jest jednym z najbardziej odstręczających czynników.

                  Bo albo kawa na ławę albo nic. A Ty: niby dziurki nie robisz, ale krew ssiesz.
                  • nowel1 Re: Tak przy okazji... 12.09.12, 09:56
                    Ty jesteś jak rozumiem zwolennikiem kawy na ławę.
                    Na zdrowie.

                    Odstręczamy się jak widać bardzo symetrycznie, na szczęście.
                • woda_woda nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 09:59
                  i zastanowiłam się, czym poszerzyłam sobie horyzonty.

                  > Możesz to wyśmiać albo się przez chwilę nad tym zastan
                  > owić (to czasem poszerza horyzonty) , wybór należy do ciebie.

                  Doszłam do wniosku, że problem pań, które szukają seksu bez zobowiązań (ich prawo) rozwiązałyby męskie domy publiczne.
                  • nowel1 Re: nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 10:01
                    woda_woda napisała:

                    > i zastanowiłam się, czym poszerzyłam sobie horyzonty.
                    >

                    > Doszłam do wniosku, że problem pań, które szukają seksu bez zobowiązań (ich pra
                    > wo) rozwiązałyby męskie domy publiczne.


                    No cóż
                    Jaki myśliciel, takie i horyzonty (nawet po poszerzeniu).
                    • woda_woda Re: nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 10:02
                      nowel1 napisała:


                      > No cóż
                      > Jaki myśliciel, takie i horyzonty (nawet po poszerzeniu).

                      Owszem, lubię proste i oczywiste rozwiązania, to ułatwia życie smile
                  • lampka_witoszowska Re: nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 10:07
                    najpierw wypadałoby zrozumieć, co adwersarz mówi - potem palić się do arcyzabawnego (ironia) komentowania

                    jeśli pani zakłada wątek o seksie bez zobowiązań, a potrzeba bliskości aż buczy - nie potrzeba seksu, ale bliskości, to dobrze jest pokazać, co naprawdę oznacza pojęcie: "seks bez zobowiązań", tym bardziej, że już za chwilę okazuje się, że ten seks bez zobowiązań to glównie na cieple i zobowiązaniach, i emocjach ma się opierać

                    są też osoby, które samego seksu, NAPRAWDĘ bez zobowiązań, potrzebują - na stos ich czy jak? bo tu nie rozumiem oburzenia...
                    to już nie jest tak, że pan chce, naiwna pani daje - i to ona ma wiedzieć, na co się zgodziła i niczego nie oczekiwać, bo mamy dwoje doosłych, odpowiadających za swoje wybory ludzi
                    • woda_woda Re: nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 10:10
                      lampka_witoszowska napisała:


                      > są też osoby, które samego seksu, NAPRAWDĘ bez zobowiązań, potrzebują - na stos
                      > ich czy jak?

                      No przecie napisałam, że ich prawo potrzebować i nawet wskazałam rozwiązanie tego problemu, nie?

                      Skoro faceci potrzebujący takiego seksu mają damskie domy publiczne to brak takowych męskich jest wyraźną dyskryminacją kobiet.
                      • lampka_witoszowska Re: nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 10:14
                        ale tu nikt nie potrzebował wskazania rozwiązań jakiegoś problemu, który najwyraźniej tylko Ty widzisz smile
                        przypominam, pytanie było jedynie o zaangażowanie emocjonalne i jak go uniknąć bawiąc się w seks bez zaangażowania smile
                        ale skoro Cię soczyste fuj tak porusza... to rozumiem, że nieco Cię poniosła fantazja big_grin
                        • woda_woda Re: nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 10:18
                          lampka_witoszowska napisała:

                          > ale tu nikt nie potrzebował wskazania rozwiązań jakiegoś problemu, który najwyr
                          > aźniej tylko Ty widzisz smile

                          No nie. Novell (o ile nie pomyliłam nicka) kazała mi sie zastanowić, to się zastanowiła i znalazłam rozwiązanie. Najprostsze.


                          > ale skoro Cię soczyste fuj tak porusza... to rozumiem, że nieco Cię poniosła fa
                          > ntazja big_grin

                          Nie porusza, tylko troszkę brzydzi.

                          "Autor: lampka_witoszowska ☺ 11.09.12, 13:09

                          ale o jakim poranku mówisz?
                          po seksie wynocha do domu, nie ma zalegania w cudzym łożu

                          fuj"
                          • lampka_witoszowska Re: nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 10:28
                            ojej, aż tak Cię moja wypowiedź brzydzi, że aż na wszelki wypadek ją przytaczasz teraz już w całości?
                            jestem wzruszona smile

                            niestety, jeśli to miał być jakikolwiek argument na cokolwiek, to pozostaję przy swoim zdaniu - człowiek nigdy nie powinien udawać, że interesuje go tylko czysto seksualna relacja, ew. z niezaangażowanym mizianiem - a kobiety robi to coraz częściej licząc na związek

                            no, przejechałaś się nieco smile
                            • woda_woda Re: nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 10:31
                              lampka_witoszowska napisała:

                              > ojej, aż tak Cię moja wypowiedź brzydzi, że aż na wszelki wypadek ją przytaczas
                              > z teraz już w całości?

                              Tak, żeby pokazać, iż nie ponosi mnie fantazja.


                              > no, przejechałaś się nieco smile

                              Ja? Nie sądzę smile
                              • lampka_witoszowska Re: nowel1 - posłuchałam cię 12.09.12, 10:35
                                ależ oczywiście, że nie sądzisz smile
    • kobieta306 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:12
      a teraz się spytam tak : gdzie wy to wszystko wyczytaliście? Szczególnie Tri o tym seksie po? Czy to juz jest taka norma i standard, bo ja dawno nie wychodziłam, to pojęcia nie mam. Powaga! Nie żebym się zgłaszała, broń Boże, bo ja mam dzieci (choć dobrze ułożone, ale nie bede ryzykować wink i nie to województwo, a jeżdzić nie zamierzam po poteatralny seks.
      Czyli teraz jest tak, że najpierw seks, a później się poznajemy? Cholera, no postarzałam sie okropnie sad
      • tricolour A po co się w ogóle poznawać? 12.09.12, 09:17
        Przecież wyraźnie piszą, że ma być niezobowiązująco.
        • zegnaj_kotku Re: A po co się w ogóle poznawać? 12.09.12, 09:37
          Tri hmm jak na chrześcijanina to masz b. mało "miłości do bliźniego" za to "pogarda aż kipi"...
          • anbale Re: A po co się w ogóle poznawać? 12.09.12, 09:40

            zegnaj_kotku napisała:

            > Tri hmm jak na chrześcijanina to masz b. mało "miłości do bliźniego" za to "pog
            > arda aż kipi"...
            >

            A to często wyłazi z tzw. "prawdziwych chrześcijan", już dawno zauważyłam...
          • tricolour Do zachowań, do zachowań.... 12.09.12, 09:44
            ... to i owszem. Ale niektórzy zachowania nie oddzielają od osoby i krytykę zachowania uważają za krytykę siebie.

            No niedojrzałość po prostu.
      • mayenna Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:19
        Poczytaj wcześniejsze wątki kuwrysmile
        • jeriomina Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:35
          Aha, czyli pan szuka eskorty. W tej sytuacji powinien zapłacić tongue_out
    • anbale Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:36
      Wy tak zawsze reagujecie na luźną propozycje wyjścia gdzieś z facetem? smile
      Niemalże seans inkwizycji się odbywa, prześwietlenie moralne, gorzkie żale za zaprzeszłe wątki na forum i nawet Tri się pojawił ze swą homilią...
      Mam nadzieję, że nie skończy się spaleniem kuwry na stosiesmile
      • krokodil123 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:42
        Poproszę o info na mojego maila gazetowego.
        Zgłaszam się na ew. kandydatkę.
        • tricolour I prawidłowo! 12.09.12, 09:45
          Jest prosta oferta i jest proste zgłoszenie.

          Bez dorabia filozofii.
          • lampka_witoszowska Re: I prawidłowo! 12.09.12, 09:58
            zgłoś córki, jeśli je masz
            szczególnie wkontekście swoich wynaturzeń w kwestii roli kobiety w niezobowiązującym seksie big_grin
            • tricolour Skoro moje córki przyszły Ci do głowy... 12.09.12, 16:44
              ... w kontekście tego wątku, to wniosek z tego jest oczywisty, że swoje traktujesz jak mnie proponujesz. Inaczej nie przyszłoby Ci to do głowy.
              • lampka_witoszowska Re: Skoro moje córki przyszły Ci do głowy... 13.09.12, 13:04
                logika szyta tak grubymi nićmi jest po prostu brakiem logiki

                Twoje córki przyszły mi do głowy po Twoim dziwacznym podejściu i przemieszaniu dwóch wątków - uczciwy człowiek wie, że seksualnie korzystać z drugiego cżłowieka jest złe, Ty zdajesz się uważać, że jak korzysta mężczyzna, to kobieta sama się na to zgodziłą, a jak ma korzystać kobieta, to zła i brudna jest

                a ja, panie kolego, ludzi widzę inaczej niż Ty, i córkę wychowuję kompletnie inaczej - i tu Twoja pseudologika jest właśnie tyle warta
                • tricolour Nie kręc... 14.09.12, 11:35
                  ... używając mętnego i nic nie znaczącego wyrażenia "Ty zdajesz się uważać". Bo albo coś uważam albo nie uważam.

                  Jeśli zaś Tobie coś się imaginuje, to zdaj sobie z tego sprawę, że to wybujała wyobraźnia oczywiście czymś karmiona. Logikę więc masz w małym palcu. Najmniejszym, bo cała tam się zmieści.
      • nowel1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:44
        anbale napisała:

        > Wy tak zawsze reagujecie na luźną propozycje wyjścia gdzieś z facetem? smile

        Nie; reagujemy tak na taką propozycję od kuwry, który pisał to co pisał o kobietach i relacjach damsko-męskich.
        • anbale Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:49
          No fakt, przedstawił swój punkt widzenia- to straszne.
          Jeśli nie odpowiada mi czyjaś osoba, to grzecznie dziękuję za zaproszenie zamiast dziobać do pierwszej krwi, może robię błąd smile
          • nowel1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 09:58
            Anbale, a zechcesz mi zacytować moją wypowiedź, którą byłaś łaskawa nazwać "dziobaniem do pierwszej krwi"?
            Bo ciekawam.

            A ludzie są różni, wiesz. Nie robisz zapewne błędu, postępujesz po swojemu, i tyle.
            • anbale Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:29
              No daj spokój, powbijałaś przecież parę szpileczek, że na przykład nick nieładny i ogólnie nie warto smile
              • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:31
                kurczę
                ale naprawdę jest nieładny, ma się podobać? czy jak się nie podoba, to nie wolno o tym mówić?
                i po takich wypowiedziach dla mnie też nie warto - ma być warto czy nie wolno się wypowedzieć? nie rozumiem
                • anbale Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:35
                  Ja też nie wiem, czy wolno się tu wypowiadać, bo za niesłuszne poglądy, niezgodne z linią ideową forum mocno się obrywasmile
                  Poza nowel się pytała, gdzie dziobneła, więc mówię gdzie. Jakiś problem?
                  • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:41
                    myślę, że masz jakiś problem z lękiem przed obrywaniem na forum, ale radź sobie, to nie boli smile
                    • anbale Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:43
                      Nie wiem skąd ten wniosek, ale dzięki, radzę sobie
                      • blue_ania37 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:54
                        A ja Wam chciałam tylko powiedzieć, że bardzo miły wąteksmile do poczytania w pracy do kawysmile
                        I o seksie jest i o orgiach, można trochę poznać repertuar teatrów w stolicysmile
                        Świetnie się to czytasmile
                        Ania
          • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:00
            może robisz
            nie on jeden ma prawo przedstawić swoje zdanie

            ale ja, o ile wiem, zareagowałam na poddawanie się ocenie ze strony kobiet, nie na propozycję, więc tu nic nie wyjaśnię w kwestii inkwizycji
    • gazeta_mi_placi Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:01
      Mogę zaklepać zaocznie dla koleżanki? Na razie jej nie ma na forum, a wiem że lubi chodzić do teatru.
      Widzę, że kolejka.
      • kuwra1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:06
        Widzę, że casting wyszedł z tego. Aż tak szerokiego odzewu się nie spodziewałemsmile Ale cóż, pewnie, że możesz, w ostateczności będę to musiał obejrzeć kilka razysmile
        • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:10
          o, az tyle chętnych opisujących swoje dane? jakoś nie widzę big_grin
          • kuwra1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:13
            Zapraszam na prywtną pocztę, jeżeli jakś nieśmiałość Cię owładnęła. Koleżanki jakoś sobie radzą widaćsmile
            • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:16
              z największą przyjemnością nie skorzystam, za to opowiem tę historię byłemu małżonkowi, niech też się uśmieje smile
      • mola1971 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 14:20
        gazeta_mi_placi napisała:
        > Mogę zaklepać zaocznie dla koleżanki? Na razie jej nie ma na forum, a wiem że l
        > ubi chodzić do teatru.
        > Widzę, że kolejka.

        Gazeciu, a dla kogo Ty takie ogromne serducho masz, że aż kolejkę zajęłaś? suspicious
        • gazeta_mi_placi Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 21:33
          Niestety jak widzisz nieaktualne sad
          Ale może jest szansa na ławkę rezerwową? sad
          • mola1971 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 22:19
            Znaczy dobrze się domyśliłam? Dla mnie to miejsce w kolejce zajęłaś? Jeśli tak to kochana jesteś kiss Niezależnie od efektu końcowego, dobre chęci i myślenie o koleżance też się liczą smile
            • mayenna Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 13.09.12, 07:40
              mola1971 napisała:

              > Znaczy dobrze się domyśliłam? Dla mnie to miejsce w kolejce zajęłaś? Jeśli tak
              > to kochana jesteś kiss Niezależnie od efektu końcowego, dobre chęci i myślenie o
              > koleżance też się liczą smile
              Mola, ciesz się że taki efekt końcowy. Chociaż może to kuwra powinien się cieszyć bo jakbyś wzięła ze sobą koleżanki z Warszawy, to kto wie co by byłosmile
              • mola1971 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 13.09.12, 09:10
                Mayenno, jak możesz tak pisać o moich koleżankach? suspicious Toż to janielice janielskie są wink))
              • sonia_30 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 13.09.12, 10:50
                Jak to "jakbyś"? Przecież Molka bez obstawy na podejrzane randki się nie rusza wink Żeby zapobieć dalszym rojeniom dodam, że obstawa za swoje bilety płaci sama.
                Chyba muszę poczytać wątki Pana Kuwry, bo emocje wzbudził takie jak legendarny Michszyb wink
                • gazeta_mi_placi Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 13.09.12, 11:41
                  A swoją drogą ciekawe co u niego w tym całym tyglu big_grin Ciekawe czy jego Panie wydrapały sobie już oczy czy jeszcze nie big_grin
    • kobieta306 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:21
      Dlaczego szukasz kobiety w tak "podeszłym wieku"????
      Łatwiej chyba złapać jakąś małolatę, bo one są łatwowierne.
      Zatem - o co chodzi??? smile smile
      Może Ty zwyczajnie jestes samotny????????
      Proponuje tak - przeloguj się na innego nika i zacznij od początku. Z tymi poglądami, które masz, nie ugrasz wiele tutaj. Po prostu spalony.
      • kuwra1 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:29
        Tak - "zwyczajnie" tak jest...
        ale z propozycji nie skorzystam bo już "ugralem" wystarczającosmile
        Huirtowniekiem nie jestem a interesują mnie dojrzałe kobiety a nie dziewczynkismile
        Ale dziękuję, każda rada jest cenna.
    • kuwra1 Ależ szanowne Panie 12.09.12, 10:25
      Jeżeli, któraś z Pań widzi w tym wielką przyjemność, żeby nie wybrać się ze mną to nie musi tego koniecznie ogłaszać całemu światu, w tym byłemu mężowi - bo ten gotów jeszcze samemu obudzić się i z podobną propozycją wyskoczyć.
      I - węźmy taką Panią lampkę na ten przykład - seria 2 propozycji wyjścia do teatru jakie ją spotkają w ciągu ostatnich 10 lat może okazać dla takiej szokiem zagrażającym zdrowiu.
      Więc kto nie chce ten nie idzie bez konieczności ogłaszania tego urbi et orbi.
      • kobieta306 Re: Ależ szanowne Panie 12.09.12, 10:31
        słuchaj, a może zrób cos jakby taki "zbiorowy wypad do teatru" smile smile i weź wszystkie panie które się zgłosiły smile
        • anbale Re: Ależ szanowne Panie 12.09.12, 10:37
          Oj, to już będzie orgiasmile Zaraz Tri przywoła Cię do porządkuwink
        • zegnaj_kotku Re: Ależ szanowne Panie 12.09.12, 10:39
          forumowe wyjście do teatru...
          Tri dostanie "apopleksji" na myśl o takiej "orgi" bez zobowiązań... wink)
        • kuwra1 Re: Ależ szanowne Panie 12.09.12, 10:39
          Aż takim altruistą-hurtownikiem nie jestemsmile
          Chociaż to jakiś pomysł jest - w przypadku grupowego wyjścia możnaby spróbować cenę biletow ponegocjować...
      • lampka_witoszowska Re: Ależ szanowne Panie 12.09.12, 10:39
        i widzisz, panie kuwra
        chcesz się pomądrzyć, a tu nie wychodzi smile
        jak ktoś chce ogłaszać cokolwiek miastu i światu, to ogłasza smile tak po prostu smile
        a że ukochany człowiek to były małżonek, to co ja na to poradzę? tak więc naprawdę kompletnie nie martw się naszym teatrem, na razie mamy małą Młodą, jest lepsza od Romy i Deszczowej w każdym calu wink
        • kuwra1 Re: Ależ szanowne Panie 12.09.12, 10:54
          Tak, wystarczy na cały wątek popatrzeć i od razu widać, że wyróżnia się pewna osoba, która zawsze musi mięć ostatnie słowo w każdej kwestii. Czyli i mnie szczęscie spotkało w związku z Twoją "nieprzyjemnością". Pozdrowienia dla byłego męża, naprawdę musi być mu ciężko!
          • lampka_witoszowska Re: Ależ szanowne Panie 12.09.12, 11:08
            zdradzę Ci pewnien sekret - mało kogo frustruje ostatnie zdanie smile
            i jakoś wolę mieć ostatnie zdanie w dywagacjach o własnym zdaniu w tym czy owym niż udawać, że wiem, ile razy ktoś Cię zapraszał do teatru czy ciężkości życia Twojej żony albo nieżony albo byłej żony
    • nicol.lublin Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:50
      chyba jestem dziwna, bo nie widzę w tym "anonsie" niczego zdrożnego, czemu niektórzy poczuli się tak dotknięci? oburzeni? wyczytali coś miedzy wierszami?
      a tri to już przeszedł samego siebie! gdzies ty tu sex zobaczył i to niezobowiązujący? to już zaproszenie do teatru nie może być po prostu zaproszeniem do teatru? ludzie! dajcie spokój!
      • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:54
        własnie - ktoś w anonsie zobaczył coś zdrożnego?
        • zegnaj_kotku Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 11:10
          Nie. Ani w anonsie, ani w chodzeniu do teatru w towarzystwie smile
      • woda_woda Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 10:58
        nicol.lublin napisała:

        > to już zaproszenie do teatru nie może być po prostu zaproszeniem do tea
        > tru?

        Ano właśnie smile
        Ale jeśli zaprasza się kobietę do teatru a ta zamiast zainteresować się repertuarem zastawia się, czy spełni oczekiwania wizualne zapraszającego - to skojarzenia można mieć różne smile
        • anbale Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 11:13
          woda_woda napisała:

          > Ale jeśli zaprasza się kobietę do teatru a ta zamiast zainteresować się repertu
          > arem zastawia się, czy spełni oczekiwania wizualne zapraszającego - to skojarze
          > nia można mieć różne smile

          Mnie się to raczej kojarzy z kompleksami i potrzebą potwierdzenia z drugiej strony, że "nie ma problemu"...właśnie zdziwił mnie ciąg skojarzeń wypowiadających się w tym wątku.
          • woda_woda Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 11:20
            anbale napisała:


            > Mnie się to raczej kojarzy z kompleksami i potrzebą potwierdzenia z drugiej str
            > ony, że "nie ma problemu"...właśnie zdziwił mnie ciąg skojarzeń wypowiadających
            > się w tym wątku.

            Ze wstydem przyznam, że miałam skojarzenie takie, jak tricolour smile
            Ale rozumiem - samotna kobieta może odbierać każdą męską propozycję jako propozycję, powiedzmy, paraseksualną. Mam taką koleżankę (długotrwale samotną), która uważa, że jeśli jakiś mężczyzna jest dla niej miły to na pewno na nią leci. Różnie bywa a biologia jest biologią.
          • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 11:22
            kurczę, a ja widzę wszystko wprost i jasno napisane - i nijak skojarzeń, poza odwołaniami do wątku o seksie, nie widzę
            podobnie jak nie widzę potępiania propozycji wyjścia do teatru smile

            ciekawe, ciekawe... big_grin
    • kuwra1 Dziękuję wszystkim Paniom ale już nieaktulne 12.09.12, 11:14
      Właśnie przed chwilą umówiłem się już z pewną Panią więc dziękuję wszystkim za tak gromki odzew (ten życzliwy i ten mniej).
      Ponieważ hurtownikiem nie jestem pozostaję przy 1 osobie.
      • wawrzanka Re: Dziękuję wszystkim Paniom ale już nieaktulne 12.09.12, 11:33
        kuwra1 napisała:

        > Właśnie przed chwilą umówiłem się już z pewną Panią więc dziękuję wszystkim za
        > tak gromki odzew (ten życzliwy i ten mniej).
        > Ponieważ hurtownikiem nie jestem pozostaję przy 1 osobie.

        Gratuluję. Nie zapomnijcie włożyć ciepłych majtek i koniecznie opiszcie jak było (na spektaklu oczywiście wink
        • kuwra1 Re: Dziękuję wszystkim Paniom ale już nieaktulne 12.09.12, 11:50
          Dziękujęsmile
      • zofiulina1971 Re: A mogę spytać, która jest tą szczęściarą? n/t 12.09.12, 11:39
        • kuwra1 Re: A mogę spytać, która jest tą szczęściarą? n/t 12.09.12, 11:42
          Jak mniemam, mogłaby nie być zadowolona gdybym zaczął się tym chwalić tutajsmile
          Więc pozostać to musi naszą słodką tajemnicą...no chyba, że sama się ujawnismile
          • kobieta306 Re: A mogę spytać, która jest tą szczęściarą? n/t 12.09.12, 11:52
            dla bezpieczeństwa niech ta pani załozy podarte i najlepiej brudne gacie. Wtydy będzie to hamulec, który uchroni ją przed zbyt szybkim seksem po teatrze!!! smile
            • kuwra1 Re: A mogę spytać, która jest tą szczęściarą? n/t 12.09.12, 11:56
              Doprawdy zaskakujesz mnie nieco....wydawało mi się, że stać Cię na więcej klasy...
              • kobieta306 Re: A mogę spytać, która jest tą szczęściarą? n/t 12.09.12, 12:01
                Kochany - to nie ma nic wspólnego z klasą i jest to pomysł zaczerpnięty z pewnej powieści, na podstawie której zdaje się nawet powstał jakiś film (choć moge się mylić) wink tak że luz, po prostu kobieca rada. Taki naturalny hamulec, który spowoduje, że nawet jak hormony zabuzują, to się kobieta opamięta. Sorki, jeśli Ci tym komplikuje wyjście wink
                • kuwra1 Re: A mogę spytać, która jest tą szczęściarą? n/t 12.09.12, 12:03
                  OK.
                • noname2002 Re: A mogę spytać, która jest tą szczęściarą? n/t 14.09.12, 11:03
                  Można też zostawić bałagan w domu-to z książki Chmielewskiej smile
                  • kobieta306 Re: A mogę spytać, która jest tą szczęściarą? n/t 14.09.12, 11:15
                    Dla bezpieczności to najlepiej i brudne gacie i bałagan wink
      • gazeta_mi_placi Re: Dziękuję wszystkim Paniom ale już nieaktulne 12.09.12, 11:41
        Nie, tak szybko? sad
    • dydaki Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 12:58
      Kto płaci za bilety?
    • roma113 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 13:13
      Jeden facet jaja sobie robi
      Drugi próbuje jakieś kompleksy rozładowywać.
      A tu takie poruszenie smile
      • maciekqbn Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 13:20
        Widać w pewnym wieku faceci to towar deficytowy wink
      • zegnaj_kotku Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 13:20
        roma113 napisała:

        > Jeden facet jaja sobie robi
        > Drugi próbuje jakieś kompleksy rozładowywać.
        > A tu takie poruszenie smile

        przynajmniej nudno nie jest wink
      • dydaki Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 13:26
        nuda psze pani nuda

        ja próbuję ustalić kto płaci za bilety.
        bo realnie rzecz ujmując, jeśli sama mam sobie za bilet zapłacić to randka w ciemno w teatrze jest nieopłacalnym byznessem.
        (czasem nawet jak pan zapłaci to i tak jest to nieopłacalny byzness)
        facet może nie pachnieć, albo być w typie jaki mnie odrzuca i drażni, albo być namolny i męczący a wypada się do "towarzysza" przynajmniej miło uśmiechać i kilka zdań w antrakcie zamienić
        więc po co mam wydawać kasę żeby się męczyć ?
        jak spektakl fajny to wolę isc sama i skupić się na spektaklu.
        jak z kimś, to wolę delikwenta wcześniej obejrzeć... bo może jednak wolę iśc sama.
        • roma113 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 14:04
          To chyba oczywiste, że płaci ta osoba, która zaprasza, i do niczego to nie zobowiązuje. (czyli jak brzydko pachnie albo w ogóle nie pasuje, to nie ma obowiązku dalszego ciągu...)
          • dydaki Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 14:11
            W tytułowym "ogłoszeniu" nie ma nic o zapraszaniu. Jest o szukaniu osoby towarzyszącej. Czy aby to równe z zapraszaniem?

      • lampka_witoszowska Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 13:49
        osobiści wolę poruszenie niż bezpłciowość smile
        a wszechobecna moda na wyśmiewanie jakiegokolwiek zaangażowania wyjątkowo mnie śmieszy - toć całe życie można udawać znudzenie - tylko po co?
        • lampka_witoszowska Re: a, panie teatrofanie 12.09.12, 13:51
          adresat odebrał pozdrowienia i Twoja troskę o jego samopoczucie i podziękował, co niniejszym jestem uprzejma przekazać smile
        • roma113 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 14:05
          lampka_witoszowska napisała:

          > osobiści wolę poruszenie niż bezpłciowość smile

          Ja zdecydowanie też smile
          Dlatego zażartowałam
    • dydaki Tutaj 12.09.12, 14:13
      eliteportal.pl/

      tylko, że nie wiem czy pana stać wink
      • kuwra1 Re: Tutaj 12.09.12, 14:28
        Dydaki, chyba muszę jakoś złagodzić Twoje męki wynikające z rachunku zysków i strat - jak wyżej napisałem sprawa już jest zamknięta a czy kogoś jest stać czy nie i czy się opłaci czy nie, to już nie będzie Twoje zmartwienie.
        Najlepiej więc samej pójść do teatru a jeszcze lepiej - nie iść wcale. To jest dopiero biznes, zarabiasz 110 zł nie robiąc nic!
        • dydaki Re: Tutaj 12.09.12, 14:35
          Dla kogoś kto musi mieć osobę towarzyszącą, nawet z łapanki, żeby iść na spektakl, to faktycznie najbardziej dochodowe jest niechodzenie nigdziebig_grinbig_grinbig_grin Albo, ktoś daje "zanętę na teatr" by ktośkolwiek chciał z nim iść big_grinbig_grinbig_grin
          W razie czego masz link.
          • kobieta306 Re: Tutaj 12.09.12, 14:40
            dydaki napisała:

            > Dla kogoś kto musi mieć osobę towarzyszącą, nawet z łapanki, żeby iść na spekta
            > kl, to faktycznie najbardziej dochodowe jest niechodzenie nigdziebig_grinbig_grinbig_grin Albo,
            > ktoś daje "zanętę na teatr" by ktośkolwiek chciał z nim iść big_grinbig_grinbig_grin


            teraz to juz bzdury gadasz. A mało ludzi się tak spotyka żeby gdzieś razem wyjść?
            Sposób jak każdy!
            • dydaki Re: Tutaj 12.09.12, 14:44
              No jasne, ja w pełni popieram, dla niektórych to wręcz wskazane tongue_out Po co znosić męczącą ciszę przy stoliku i wymyślanie co by tu powiedzieć żeby ją przerwać, jak można na spektakl popatrzeć i na koniec powiedzieć "to się zdzwonimy" big_grin
              • zegnaj_kotku Re: Tutaj 12.09.12, 15:26
                dydaki, czy Ty i Tri to jakaś rodzina? wink))
              • kobieta306 Re: Tutaj 13.09.12, 10:07
                dydaki napisała:

                > No jasne, ja w pełni popieram, dla niektórych to wręcz wskazane tongue_out Po co znosić męczącą ciszę przy stoliku i wymyślanie co by tu powiedzieć żeby ją przerwać, jak można na spektakl popatrzeć i na koniec powiedzieć "to się zdzwonimy" <

                a przyjmujesz opcję, że po spektaklu można porozmawiać o tym co się zobaczyło. Uwielbiam teatr i jeśli osoba, z którą idę do teatru mnie tam zaprasza, to wychodzę z założenia, że też idzie, bo lubi. Zatem może wyjście do teatru jest idealnym pomysłem na zawiązanie nowej znajomości i rozmowę o wspólnych zainteresowaniach.



        • zegnaj_kotku Re: Tutaj 12.09.12, 15:13
          kuwra1 napisała:

          > Najlepiej więc samej pójść do teatru a jeszcze lepiej - nie iść wcale. To jest
          > dopiero biznes, zarabiasz 110 zł nie robiąc nic!

          najlepiej nie "iść" tylko "pobiec" za taksówką to dopiero się zaoszczędzi wink))
    • olgucha_3 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 16:14
      A ja idę w piątek na Testosteron 2 i pan, z którym idę, nie stawiał żadnych wymagań, nie wypytywał o inwentarz żywy, nie sprawdzał dowodu czy mam 40 z dużym + czy z mniejszym. Nie pytał również o wykształcenie i stanowisko. Myślicie, że powinnam być podejrzliwa? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • pomichal Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 13.09.12, 00:37
        olgucha_3 napisała:
        > A ja idę w piątek na Testosteron 2 i pan, z którym idę, nie stawiał żadnych wym
        > agań, nie wypytywał o inwentarz żywy, nie sprawdzał dowodu czy mam 40 z dużym +
        > czy z mniejszym. Nie pytał również o wykształcenie i stanowisko. Myślicie, że
        > powinnam być podejrzliwa? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        Nie, ale powinnaś być przygotowana, że zapyta smile
      • lampka_witoszowska Re: tak, myślę, że powinnaś być podejrzliwa 13.09.12, 13:14
        - podejrzliwa wobec siebie, że sama nie pytasz o takie walory, a poddajesz się ocenie
    • sweet-tulipan Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 21:30
      A gdzie żeś tamtą urzędniczkę zgubił ? wink
      • kobieta306 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 21:40
        tamta urzędniczka jeszcze zakupy robi wink
        • natka-2003 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 12.09.12, 22:58
          a ja bym się czuła lepiej, gdybym płaciła za siebie... chyba trudno wymagać ,żeby facet zawsze płacił, jak jeszcze nie zna tej osoby, z którą się umówił - zakładamy, że mówimy o niezobowiązującym kinie/teatrze, a nie o czymś więcej.... niech płaci, jak już będzie wiedział z kim się spotyka i będzie chciał "zapraszać"
          • pomichal Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 13.09.12, 00:36
            Ale jest zasada stara jak świat: kto zaprasza ten płaci. I trzeba tego przestrzegać. Nie można obrażać zapraszającego. Skoro zaprasza z własnej woli, to znaczy, że go/ją stać i że wie, że zapłaci. To do niczego nie zobowiązuje. Cóż to za źle pojęta "niezależność". Ja bym się obraził, gdyby ktoś, kogo zaprosiłem, wciskał mi kasę za bilet do kieszeni, zwłaszcza kobieta. Facet może ewentualnie w rewanżu na piwo zaprosić po teatrze. Oczywiście co innego, gdy się tak po prostu umawiamy do kina ze znajomym, wtedy wiadomo, że każdy płaci za siebie. Żenujące są dla faceta sytuacje, gdy zaprosił kobietę na kolacje, a ona mu przy płaceniu rachunku wciska pieniądze. Jeśli umawiasz się z facetem i myślisz, że on za bilet do teatru będzie czegoś oczekiwał i ty będziesz uważała, że mu się należy, bo przecież za bilet zapłacił, to się nie umawiaj. Jeśli uważasz, że facet przez kupienie biletu nie będzie miał jutro na obiad, to też się z nim nie umawiaj. Jasne że facet może czegoś chcieć, ale to sprawa niezależna od tego, że zapłacił za to, na co zaprosił.
            Co to za czasy i upadek obyczajów!
            • tricolour Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 08:03
              ... i rzeczą jak najbardziej oczywistą jest , że na pierwszym "zaproszeniu" ktoś nie chce mieć żadnej wdzięczności, zobowiązań i płaci za siebie. Gdyby facet poczuł się dotknięty, że kobieta płaci swój rachunek (nie musi mu nic wciskać siłą do ręki) , to dureń jakiś musi być.

              Jasne jest, że później, gdy znajomośc się rozwija, można płacić za oboje ku wielkiej radości ze wspólnego wyjścia. Ale pierwszym razem każde płaci za swoje.
              • natka-2003 Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 08:28
                zgadzam się z Tri, nie jest to żaden upadek obyczajów, po prostu każdy płaci za swój bilet, zwłaszcza jeśli mówimy o większych kwotach - gdzieś przewinęło się 110 zł/bilet...
                zresztą chyba kuwra nie pisał "zapraszam" ale "poszukiwana osoba towarzysząca", dla mnie naturalną rzeczą jest, że zapłacę za swój bilet, ale też nie będę przecież na siłę wciskać komuś pieniędzy do ręki czy kieszeni... wszystko zależy od sytuacji, gdybyś Pomichale uznał, że to Cię obraża, to nie chciałabym żebyś czuł się urażony i możesz płacić wink
                ale też w żaden sposób nie uznaję za upadek obyczajów jeśli zainwestuję w swój bilet, a zobaczymy dalej, jak i czy sytuacja będzie się rozwijać... byłoby to dla mnie naturalne zachowanie
                • pomichal Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 09:53
                  Poszukuje osoby towarzyszącej jest zaproszeniem. Gdyby napisał, że chce odstąpić bilet, to trzeb byłoby oddać pieniądze.
                  Jeśli kogoś nie stać na bilet, to nie zaprasza, tylko mówi, że ma do sprzedania bilet
                  • kobieta306 Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 10:02
                    Zgadzam się z Pomichałem. Jeśli zapraszam kogoś, to biorę na siebie koszty. Sama zaprosiłam w dawnych czasach kolegę na kolację i to ja zapłaciłam za nas, mimo że jestem kobietą. Osoba zapraszająca, niezależnie od płci, bierze na siebie koszty wyjścia.
                    • ewela1_1 Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 10:19
                      Również się zgadzam z Pomichałem, chociaż ja czuję się niezręcznie gdy ktoś za mnie płaci. Mimo wszystko smile. Ale zawsze wtedy mówie, że nastęnym razem ja zapraszam smile i jest oksmile
                      -------------
                      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

                      "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
                      • kobieta306 Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 10:25
                        no własnie i tak to jakoś naturalnie powinno być.
              • pomichal Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 09:51
                No właśnie mówię, że upadek obyczajów, skoro nawet inteligentny facet tak mówi.
                A to zdanie, że płacimy dopiero, gdy znajomość się rozwinie jest żenujące, obraźliwe dla kobiety. Bo świadczy o tym, że nawet biletu do teatru lub np. kolacji nie chcesz w to spotkanie zainwestować
                Jak zapraszasz, to płacisz. Przecież to ty wybierasz miejsce, a zatem i poziom cen itp. Nie chesz płacić, to nie zapraszaj, tylko z góry powiedz, że każdy płaci za siebie
                etykieta.wordpress.com/tag/kto-za-kogo-placi-w-restauracji/
                • zegnaj_kotku Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 09:58
                  moim zdaniem w tym przypadku jest tak:
                  "Bywa jednak tak, że decyzja o wyjściu zapada wspólnie. Wówczas mamy do czynienia nie z zaproszeniem, ale postanowieniem dwóch równorzędnych stron. W efekcie każdy płaci za siebie."

                  Autor wątku nie zaprosił konkretnej Pani tylko zaproponował wspólne wyjście i osoba której to odpowiada się zdecydowała.
                  Oczywiście nic nie szkodzi na przeszkodzie by autor zapłacił za oba bilety gdy ma taką wolę. oraz nie oznacza to, że powstaje jakieś "zobowiązanie".
                  • woda_woda Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 10:05
                    zegnaj_kotku napisała:

                    > moim zdaniem w tym przypadku jest tak:
                    > "Bywa jednak tak, że decyzja o wyjściu zapada wspólnie.

                    Nie, nie zapada wspólnie.
                    Wspolna decyzja jest wtedy, gdy my obie umawiamy się "chodźmy do kina".
                    Tutaj jest zaproszenie, pomichał ma racje smile
                • mayenna Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 10:59
                  Miło, że są jeszcze na świecie dobrze wychowani mężczyźnismile
                  Pomagasz nakładać płaszcz? - tak z ciekawości pytam bo tylko starsze pokolenie jeszcze wie jak i kiedy to robić.
                  Też się zgadzam, ze następuje upadek obyczajów. Panowie, za pełnym przyzwoleniem pań, preferują równouprawnienie w kwestii wychowania, a mi zawsze jest miło poczuć się kobietą w męskim towarzystwie, jednak co raz rzadziej można. Smutne to trochę bo ginie pewien urok, atmosfera między ludźmi.

                  • ewela1_1 Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 11:01
                    mayenna napisała:

                    > Miło, że są jeszcze na świecie dobrze wychowani mężczyźnismile

                    To prawdasmile. Miło to czytać...
                    -------------
                    "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

                    "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
                  • kobieta306 Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 11:15
                    mayenna napisała:

                    > Miło, że są jeszcze na świecie dobrze wychowani mężczyźnismile
                    > Pomagasz nakładać płaszcz? - tak z ciekawości pytam bo tylko starsze pokolenie
                    > jeszcze wie jak i kiedy to robić.
                    > Też się zgadzam, ze następuje upadek obyczajów. Panowie, za pełnym przyzwolenie
                    > m pań, preferują równouprawnienie w kwestii wychowania, a mi zawsze jest miło p
                    > oczuć się kobietą w męskim towarzystwie, jednak co raz rzadziej można. Smutne t
                    > o trochę bo ginie pewien urok, atmosfera między ludźmi.


                    otóż to właśnie. Sama byłam takim babochłopem, bo mnie mój były nauczył płacenia za siebie (w najlepszym przypadku), a najcześciej za siebie i za niego smile i jeszcze byłam dumna, że jestem taka "niezależna". Miało to katastrofalny wpływ na związek w efekcie końcowym. Bo z mądrą kobietą jak z walizką, co włożysz, to wyjmiesz (i proszę nie traktować dosłownie wink )
                  • mola1971 Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 11:20
                    Mayenno, nie ma co narzekać na upadek obyczajów, tylko trzeba dobrze nasze dzieci wychować, a dobre obyczaje wrócą smile
                • anbale Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 11:17
                  Zgadzam się z Pomichałem w 100%, a jeśli jakaś pani cierpi katusze moralne, że za nią zapłacono- to przecież też może zaprosić, albo sama coś upichcić dla pana w rewanżusmile
                  Zostałam kiedyś zaproszona przez jednego "amanta" do restauracji, wyraźnie zasugerował przy płaceniu, że robimy "składkę", no i ok; ale następnym razem, gdy mnie zapraszał powiedziałam, ze jest koniec miesiąca i mnie nie stać na randkę, może to było bez klasy z mojej strony, ale on chyba też się nie popisał- znajomość w ten sposób się zakończyła, no i pewnie dobrzesmile
                  • gazeta_mi_placi Re: Jest dokładnie odwrotnie... 13.09.12, 11:39
                    O matko! Po takiej randce nie umówiłabym się na następną.... Dusigroszów lepiej omijać z daleka....
                • tricolour Weź, Pomichał, nie kombinuj... 13.09.12, 16:57
                  ... i czytaj ze zrozumieniem. Napisałem wyraźnie, że gdy ktoś nie chce mieć zobowiązań, to płaci za siebie. Ty zaś musisz się już odwoływać do mojej inteligencji zamiast zająć się czytaniem ze zrozumieniem. Zresztą trzeba było chodzić do szkoły, to byś nie miał kompleksów.

                  A rzecz jest prosta jak drut: zapraszasz kobietę do lokalu, to ona decyduje czy chce sama zapłacić za siebie. Choć rozumiem, że taki inteligent jak Ty, biegły w sztuce obyczaju, prędzej wpierdoli swojej towarzyszce niż pozwoli jej sięgnąć po portfel. Zaprosił, to nie będzie mu lalka podskakiwała gdy panisko ma gest.

                  U mnie, w moim grajdołku, gdy zapraszam kobietę pierwszy raz d lokalu, to najpierw pozwalam jej wybrać z karty co sama zechce (choć widzę, że można i siłą wcisnąć coś w gębę) i do samego końca dbam, by czuła się najbardziej komfortowo. I jeśli chce płacić sama, to płaci.
                  • pomichal Re: Weź, Pomichał, nie kombinuj... 13.09.12, 22:19
                    No to sobie, Tri, fajnie pogadaliśmy.
                    Pełna kultura, świetne argumenty. Najlepsze te z wpierdoleniem i wciskaniem komuś jedzenia
                    • zabelina Re: Weź, Pomichał, nie kombinuj... 13.09.12, 22:30
                      Inteligencja intelektualna to nie to samo co emocjonalna...w wykonaniu Tri pięknie to widaćsmile
                      • tricolour Wyrazista ilustracja to była... 13.09.12, 22:34
                        ... poza tym jeśli masz mi coś do powiedzenia, a szczególnie ocenę, to proszę mówić do mnie, a nie o mnie w trzeciej osobie. Żeby tchórzostwo i agresja nie konkurowały z Twoja wybujałą inteligencją emocjonalną.
                        • zabelina Re: Wyrazista ilustracja to była... 13.09.12, 22:44
                          Ale ja już Tobie Tri o tym kiedyś mówiłam. Nic na to nie poradzę, że masz słaba pamięć. A powtarzać mi się nie chce i wydaje mi się to nudne.
                          • zabelina Re: Wyrazista ilustracja to była... 13.09.12, 22:46
                            A co do agresji - to jestem spokojna jak muflonwink
    • inna_nowa_ja Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 13.09.12, 13:21
      a ja myślałam że kuwra to kobieta (ups), miło było oderwać się od roboty i poczytaćsmile
      • natka-2003 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 13.09.12, 22:10
        widać drażliwy temat wywołałam... choć ktoś już wcześniej zastanawiał się, kto płaci (w domyśle: czy aby na pewno kuwra zaprasza i płaci?)
        ja swojego zdania nie zmieniam, tzn zupełnie naturalne byłoby dla mnie gdybym zapłaciła sama za bilet, może inaczej sprawa wygląda w restauracji, bo tam zazwyczaj facet przejmuje inicjatywę...
        ciekawe, że wywołałam oburzenie głównie kobiet, tylko jeden pan zaprotestował wink choć może to babskie forum jest...
        BTW teraz kuwra chyba nie ma wyjścia i musi płacić za 2 bilety niezależnie od intencji smile
        • sweet-tulipan Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 13.09.12, 22:48
          Ja w takich sytuacjach kupowałem bilety jeszcze zanim pojawiała się zaproszona pani, więc w ogóle nie było tematu zwrotu kosztów (ewentualnie taki temat ucinałem). Jeśli chodzi o kawę/kolację po przedstawieniu, to tutaj bywało różnie - jeśli Pani nalegała, to płaciła za siebie /są różne sytuacje i np. z racji wykonywanego zawodu mogła się czuć skrępowana, że nieznajomy facet za nią płaci w miejscu publicznym/. Jeśli nie przyjechała samochodem, to trzeba ją było odwieźć, czasami w bagażniku miałem przygotowane kwiaty na pożegnanie.
          Z tym że szukanie osoby towarzyszącej w sposób taki w jaki zademonstrował to Kuwra byłoby
          wykluczone, skontaktowałbym się mailowo bezpośrednio z tą Panią, na której by mi zależało.
          • damodia Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 10:45
            Kiedyś (na portalu randkowym) pan którego jeszcze nie znałam zaproponował wyjście do kina. Rozmowny dowcipny w mailach, zapowiadał się fajnie. Miał posprawdzac godziny filmu i wszystko załatwić. Sam to zaoferowal. Dotarłam do kina chwilę wcześniej i czekam. Oczyma wyobraźni widzę tego dżentelmena ktory wchodzi przez drzwi, szarmancko się wita, zaprasza do wejścia na salę.
            O godzinie o jakiej się umówiliśmy dostaję smsa że pan się spóźni ale już jedzie. Więc czekam. Pan dociera, mętnie się tłumaczy że obiad musiał zjeść i mu zeszło
            i okazuje się, że nie kupił wcześniej biletów ani nie zarezerwował miejsc. Więc wciskamy się do kolejki, bilety były już tylko dosć z przodu. Trudno, wzięliśmy. Kwestia płacenia: pan przeszukał jakoś tak ostentacyjnie kieszenie, wyciągnął kartę kredytową i gadając coś pod nosem o kasie zapłacił za oba bilety. Ja miałam najdrobniej 100zł, pan nie miał przy sobie pieniędzy, więc nie wyrywałam się z oddawaniem za swój bilet, pomyslałam że po filmie pójdziemy na kawę pogadać to ja zasponsoruję. Film zaraz się zaczął więc nawet nie było okazji porozmawiać a to była randka zapoznawcza, jakieś parę słow wymieniliśmy lecz pan odpowiedał mrukliwie wyglądał na zakłopotanego.
            Po filmie wstaliśmy, już wychodząc z sali, usiłuję zagaić rozmowę na różne tematy ale coś się nie klei pan gada półgębkiem i niekoniecznie odpowiada na temat. Chciało mi się do toalety więc mówię, że ja jeszcze tu muszę... pan "aha, to pa", ja "cześć". i wiecej pana nie widziałam. tongue_out Masakra. Nie wiem o co mu chodziło. Może był żonaty a byłam do sąsiadki podobna big_grin
          • mayenna Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 11:21
            sweet-tulipan napisał:


            > Z tym że szukanie osoby towarzyszącej w sposób taki w jaki zademonstrował to Ku
            > wra byłoby
            > wykluczone, skontaktowałbym się mailowo bezpośrednio z tą Panią, na której by m
            > i zależało.
            Elegancki nick - forma zaproszenia równie adekwatnasmile
            Po co się narażać na odmowę jak można zrobić casting? Zostałbyś pewnie z biletem w kieszeni, a Kuwra sobie skutecznie towarzystwo zapewnił.
            • kobieta306 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 11:25
              wiecie co - zachowujecie się jak pies ogrodnika smile
    • kobieta306 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 11:27
      jak by mi ktoś napisal, że zaprasza na koncert Ryszarda Rynkowskiego, to ani bym się oglądała, czy nik taki czy sraki wink w ciemno bym poszła smile smile
      • mayenna Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 11:37
        Mam traumę. Byłam na randce, gdzie pan przypominał z wyglądu członków Pruszkowa, miał na tapecie w telefonie seks oralny z własnym udziałem i, czym się sam pochwalił w ramach szczerości 'związkowej' bo myśmy od tej pory wg niego byli w czymś takim, że ma sprawę o gwałt na dziewczynie poznanej na czacie erotycznymsmile. Potem mi rąbnął 200 zł z torebki, jak wstałam od stolika, żeby odebrać telefon ratunkowy.
        Dlatego teraz zanim na jakąkolwiek randkę pójdę to muszę z panem trochę porozmawiać i zobaczyć jak mu z oczu patrzy. Nie skusi mnie żaden bilet bo każdy mogę sobie sama kupić bez takich dodatkowych atrakcji.
        • kobieta306 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 11:40
          niezła jazda smile

          mi kiedyś kumpela opowiadała, że spotkała się z gościem w knajpie i też jakiś taki szemrany pruszkowski. Wyszła do toalety, zamówiła taksówkę, wyszła od kuchni i zwiała, bo miała autentycznego cykora, że ja zaciuka ten loverboj.
          • mayenna Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 11:44
            kobieta306 napisała:

            > niezła jazda smile
            >
            > mi kiedyś kumpela opowiadała, że spotkała się z gościem w knajpie i też jakiś t
            > aki szemrany pruszkowski. Wyszła do toalety, zamówiła taksówkę, wyszła od kuchn
            > i i zwiała, bo miała autentycznego cykora, że ja zaciuka ten loverboj.
            Dlatego 'nie zauważyłam' że mi w torebce grzebał i wyszłam pod pretekstem, że pilna sprawa w pracy. Rachunku jednak nie płaciłam bo kawa w tej knajpie kosztowała 6 zł więc z tych co mi ukradł stać go było.
        • gazeta_mi_placi Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 12:31
          O matko! Nie lepiej było nieco dłużej z nim pokorespondować wirtualnie przed spotkaniem? Zawsze szansa, że typek czym się wsypie wcześniej większa. I takie typki chyba nie lubią zbyt długo się rozpisywać.
          • mayenna Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 12:45
            Gazecia, teraz to ja o tym wiemsmile
            • gazeta_mi_placi Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 13:02
              Grunt, że żyjesz big_grin
              • zegnaj_kotku Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 13:09
                zaraz wystraszycie tą Panią co się zgłosiła wink))
                • kobieta306 Re: Poszukuję osoby towarzyszącej do teatru 14.09.12, 13:23
                  na wszelki wypadek, niech ta pani chętna, powie o tym komuś z rodziny albo jakiejś zaufanej sasiadce wink że wychodzi tu i tu i jak nie wróci do którejs tam, to proszę powiadomić itd... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka