Dodaj do ulubionych

rozwod pomocy

08.12.12, 18:51
witam

Postaram sie przedstawic moja sytuacje w miare jasno.
Zacznijmy od tego ze jestesmy z B. malzenstwem od 3 lat , w zwiazku od 8 , mamy 2,5 letnia corke , od momentu slubu mieszkalismy razem w mieszkaniu mojej cioci ktora nam je udostepnila. Gdy cora miala ponad rok rozstalismy sie tak wiec jakies okolo 1,5roku temu wyprowadzilem sie do rodzicow. To byla decyzja nas dwojga . Z mala widuje sie bardzo czesto place 600zl alimentow malo tego oplacam im mieszkanie jak i inne wieksze wydatki typu lekarz itp. Jestem dobrym ojcem moze nie mam zbyt wiele czasu (poniewaz pracuje)ale staram sie jak moge. Zona nie pracuje , wiedlismy bardzo dobre zycie na wysokim poziomie . Po mojej wyprowadzce zapoznalem kobiete spotykalismy sie jakis czas uwazalem ze to nic zlego poniewaz nasze rozstanie bylo za obopulna zgoda. Takze z racji tego ze jestesmy mlodzi moglem zaczac ukladac sobie zycie, nie zaniedbujac przy tym dziecka. Co nie zmienia faktu ze jak sie wyprowadzilem to ten kontakt chcac nie chcac sie jakos ograniczyl. wracajac do meritum , dziewczyna z ktora sie spotykalem jest teraz w ciazy mimo tego ze jeszcze przed tym jak mi to zakomunikowala sie rozstalismy to ona twierdzi ze to moje dziecko choc ja nie jestem tego pewien. Powiedzialem ze dopoki nie zrobie testow to nie bede uznawal tego dziecka. Od 4 miesiecy mieszkam mieszkam z pewna kobieta czuje ze nasz zwiazek to cos na zawsze, poniewaz ona tez ma dziecko tez jest po wieloletnim zwiazku i dogadujemy sie bardzo dobrze. Decyzje o zamieszkaniu podjelismy szybko ale nie zalujemy w ogole. Jak zaczelismy sie spotykac zlozylem pozew o rozwod bez orzekania o winie poniewaz ani ja sie nie sprawdzilem w roli meza ani B. w roli zony. Niestety moja zona mimo tego ze nie chce ze mna byc nic do mnie nie czuje i rowniez sie z kims spotyka nie zgodzila sie na taki uklad poniewaz robi z siebie teraz meczennice i uwaza ze dopuscilem sie zdrady , formalnie jestesmy malzenstwem owszem ale rozstalismy sie jakis czas temu i kazde z nas zaczelo wlasne zycie..nie zdradzilem jej nie oszukuje poniewaz chce uzyskac jakas obiektywna opinie. pisze wszystko tak jak bylo. A wiec jestesmy po pierwszej spawie , oczywiscie B. nie zgodzila sie w sadzie napisala swoja odpowiedz na moj pozew , napisala ze chce 1100alimentow moje widzenie z mala tylko 2 razy w tyg i pod zadnym pozorem w moim iejscu zamieszkania poniewaz nie zyczy sobie kontaktow corki z moja kobieta i jej dzieckiem. oczywsice twierdzi ze ja zdradzilem bo wszystko co sie dzieje jest jeszcze gdy jestesmy malzenstwem, uwaza ze glowny powod to ciaza mojej bylej i to ze mieszkam teraz z obecna kobieta. aha i moja wyprowadzka ( a to byla wspolna decyzja) wiem ze chodzi jej tylko o pieniadze bo powiedziala mi to otwarcie cyt. "ja bede lezala pizda do gory i pachniala a Ty bedziesz na mnie placil bo i tak choju przegrasz ta sprawe" mimo tego ze w miare zarabiam to wiadomo utrzymuje mieszkanie place na dziecko do tego jeszcze moje zycie a ona nie robi nic nie martwi sie o nic mieszkanie ma oplacone a za robote nie ma zamiaru sie wziasc . prosze o jakas pomoc co moge zrobic w tej sprawie... czy to ze bylem z ta dziewczyna i teraz mieszkam z obecna partnerka to wystarczajacy powod by zrobic ze mnie winnego ? przeciez oboje zaczelismy nowe zycie a laczy nas tylko papier... prosze pomozcie
Obserwuj wątek
    • altz Re: rozwod pomocy 08.12.12, 19:57
      Oj, chłopie, będziesz teraz płacił na trzy kobiety, jak się odpowiednio dla nich ułoży. big_grin

      Pierwsza żona nie dostanie rozwodu z Twojej wyłącznej winy, gadać sobie może, ale to takie łatwe nie będzie do udowodnienia, co nie znaczy, że należy ją lekceważyć. Rozstaliście się kawał czasu temu, powinno wystarczyć, że udowodnisz, że "kontakt" z drugą żoną nastąpił po rozstaniu.
      Co do kosztów, masz pewno jakieś rachunki, że płaciłeś? Utrzymywałeś dom itd.? Warto mieć, żeby nie starała się o zaległe alimenty.
      Trzeba z tym jednak uważać, bo pani sąd może stwierdzić, że Cię stać i dosunie Ci odpowiednio wysokie alimenty, więc wszystkich kosztów na razie nie wykazuj. Jak Ci naliczy wyższe alimenty, najwyżej przestanie płacić gratisy, obowiązku nie masz.

      Dużo zarabiasz? Trochę Ci zostanie jeszcze? Zaraz założymy komitet kolejkowy pań do Ciebie. big_grin Dużo masz tych mieszkań i ciotek? Nie wiem, czemu, ale śmieszy mnie ta sytuacja.
    • cozzycie_80 Re: rozwod pomocy 08.12.12, 20:11
      Ale masz wesoło smile
      Aż się zakręciłam przy tej Twojej historii smile
      Tutaj Panowie sobie z jedną nie mogą poradzić, a Ty masz trzy wink
      • krokodil123 Re: rozwod pomocy 08.12.12, 20:30
        W czym mamy ci pomóc?

        Nie masz rozwodu z żoną, zaciążyłeś drugą, a mieszkasz i bajerujesz trzecią opowiadając przy tym jaki dobry jesteś tatuś. Domniemywam że pracujesz.
        Kurczę, ja jakaś słabo zorganizowana babka jestem.

        Może po pierwsze naucz się mieszkać i funkcjonować sam, zakończ rozwód,
        zastanów się nad następnymi alimentami i nad tym czego dokładnie szukasz dlatego że jak na razie masz dwie mamusie plus dwie pociechy.
    • mayenna Re: rozwod pomocy 08.12.12, 20:22
      Zainwestuj w adwokata bo faktycznie może być ciężko.
      Zachowuj takie wypowiedzi byłej zony i spróbuj znaleźć świadka na to, ze ona kogoś też już ma. Udokumentuj przelewy alimentów w tej kwocie, która płacisz. Zadeklaruj tę kwotę to jest szansa, że sąd uzna, że skoro do tej pory tyle wystarczyło to nadal musi. Odwiedzaj dziecko i deklaruj chęć zabierania go do siebie, albo osobistego wkładu w wychowanie: odbieranie/ dowożenie do szkoły, wakacje lub inne - to ma wpływ na wysokość alimentów.
      Poradż się tez adwokata odnośnie nowego dziecka bo jeśli jednak twoje to chyba korzystniej matkę już wspierać finansowo niż potem zwracać jej wydatki z okresu ciąży i połogu.

      A tak prywatnie ode mnie: najpierw formalnie kończymy małżeństwo zanim zaczynamy nowy związek. Oszczędza to wielu problemów.
    • limonka23 Re: rozwod pomocy 08.12.12, 20:24
      Zdolny jesteś. W trzy lata zdążyłeś się ożenić, zrobić 2 dzieci różnym kobietom i poznać „miłość życia” w postaci 3 pani. Brawo. Teraz płać i płacz, ale zapamiętaj na przyszłość, by zakończyć jeden związek, zanim zaczniesz drugi.
      A i uważaj, bo za chwile pani nr 3 będzie w ciązytongue_out
    • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 08.12.12, 20:35
      3 x tak. Będziesz bulił aż miło. Trza było myśleć głową, nie główką.

      Dla mnie fenomenem jest to, że kobiety lecą na takich jak ty. smile
      • jeriomina Re: rozwod pomocy 08.12.12, 20:54
        No ale pacz pan, rozsiał geny i już "nie wszystek umrze". Ach, łezka się kręci w oku, ach. Po mnie na razie wygląda na to że tylko zostaną nagrania i teledyski progresywno metalowetongue_out
        • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 08.12.12, 20:57
          jeriomina napisała:

          > No ale pacz pan, rozsiał geny i już "nie wszystek umrze". Ach, łezka się kręci
          > w oku, ach. Po mnie na razie wygląda na to że tylko zostaną nagrania i teledysk
          > i progresywno metalowetongue_out

          Bo ja wiem czy to takie zaszczytne i szlachetne przekazywać geny... yyyyy... 'nieświatłe'...
          • jeriomina Re: rozwod pomocy 08.12.12, 21:33
            Na pewno przyjemne, skoro się pan wątkodawca nie umiał powstrzymać tongue_out
            • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 08.12.12, 21:38
              jeriomina napisała:

              > Na pewno przyjemne, skoro się pan wątkodawca nie umiał powstrzymać tongue_out

              Wciąż jednak fascynuje mnie to, że znajduje te drugie (albo wręcz inne - wszak liczba mnoga już big_grin) do tanga.

              Ja jakiejś starej daty jestem...
              • jeriomina Re: rozwod pomocy 08.12.12, 21:41
                Mnie nie fascynuje, glupich bab jest sporo.
              • noname2002 Re: rozwod pomocy 09.12.12, 09:21
                Wciąż jednak fascynuje mnie to, że znajduje te drugie (albo wręcz inne - wszak
                > liczba mnoga już big_grin) do tanga.

                Zarabia duzo.
                • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 09.12.12, 21:21
                  noname2002 napisała:

                  > Wciąż jednak fascynuje mnie to, że znajduje te drugie (albo wręcz inne - wszak
                  > > liczba mnoga już big_grin) do tanga.
                  >
                  > Zarabia duzo.

                  Trochę to dziwne przy takiej inteligencji i 'mądrości życiowej'. wink
                  • jeriomina Re: rozwod pomocy 09.12.12, 22:05
                    W naszym kraju? Wcale nie dziwne big_grin
                    • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 09:58
                      jeriomina napisała:

                      > W naszym kraju? Wcale nie dziwne big_grin

                      Ojej... napisałem tak przewrotnie, bo poniekąd szkoda mi chłopaka... Harpie się na niego rzuciły.
                      • mayenna Re: rozwod pomocy 10.12.12, 10:06
                        agios_pneumatos napisał:

                        Harpie się
                        > na niego rzuciły.

                        Jak na bezbronne dziecię? ten chłopak sam sobie problemy stwarza.Nawet szukając porady na tym forum. Napisałby na Mężczyźnie i miałby pełne zrozumienie ze wsparciemsmile
                        • logicman Re: rozwod pomocy 10.12.12, 10:17
                          Nie sądzę Mayenna. Podejrzewam, że objechaliby go jeszcze bardziej niż tutaj. To przypadek klasyczny "atrakcyjnego Kazimierza", ciężko mu będzie znaleźć zrozumienie. Zwłaszcza, że dorabia do tego ideologię (te kobiety życia itp.). Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że to trolling w wykonaniu kobiety.
                          • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 11:23
                            logicman napisał:
                            Nie zd
                            > ziwiłbym się, gdyby się okazało, że to trolling w wykonaniu kobiety.
                            >

                            Nie bardzo. Sam znam parę takich przypadków w przyrodzie.
                            • zegnaj_kotku Re: rozwod pomocy 10.12.12, 12:01
                              Bidulek się już nie odezwał w każdym razie...
                              albo się przejął albo w weekend zapoznał kolejną miłość życia... 4?
                              • logicman Re: rozwod pomocy 10.12.12, 12:05
                                Bardzo możliwe, że kolejna zapoznał - weekend sprzyja romantycznym uniesieniom wink
                              • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 12:15
                                zegnaj_kotku napisała:

                                > Bidulek się już nie odezwał w każdym razie...
                                > albo się przejął albo w weekend zapoznał kolejną miłość życia... 4?

                                No co - strasznie kochliwy jest. big_grin
                                • mayenna Re: rozwod pomocy 10.12.12, 12:27
                                  agios_pneumatos napisał:


                                  > No co - strasznie kochliwy jest. big_grin
                                  On taki romantyczny mis, a Żegnaj kotku tak bezwzględnie rachunki prowadzi.
                                  Miłości życia można mu nie liczyć, ale te dzieci to jednak powinien porachowaćsmile
                                  • zegnaj_kotku Re: rozwod pomocy 10.12.12, 12:32
                                    mayenna napisała:

                                    > On taki romantyczny mis, a Żegnaj kotku tak bezwzględnie rachunki prowadzi.
                                    Ani chybi z zazdrości wink
                                    swoją droga może niech poszuka forum "Antykoncepcja i idź dalej" jak taki kochliwy...
                                    jak 86 to rocznik to wiele jeszcze lat przed nim...
                                    • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 13:11
                                      Antykoncepcją antykoncepcją, ale ten człowiek spełnia ważną rolę społeczną. Mało to jest 'niezależnych singielek', które marzą o niepokalanym poczęciu, tudzież zapyleniu? big_grin
                                      • mayenna Re: rozwod pomocy 10.12.12, 13:17
                                        agios_pneumatos napisał:

                                        > Antykoncepcją antykoncepcją, ale ten człowiek spełnia ważną rolę społeczną. Mał
                                        > o to jest 'niezależnych singielek', które marzą o niepokalanym poczęciu, tudzie
                                        > ż zapyleniu? big_grin
                                        Tutaj raczej jego rola polega na alimentacji...
                                        • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 14:06
                                          mayenna napisała:

                                          > Tutaj raczej jego rola polega na alimentacji...

                                          Która to jest immanentną częścią faktu zapylenia. Dlatego o trywiałach nie piszę.
                                    • mayenna Re: rozwod pomocy 10.12.12, 13:16
                                      Jemu antykoncepcja nie pomoże. te laski chyba go na ciążę łapią celowo, skoro taki świetnysmile
                                      Poza tym: miłość życia i prezerwatywa - czy to się aby nie kłóci?smile
                                      • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 14:07
                                        mayenna napisała:

                                        > Poza tym: miłość życia i prezerwatywa - czy to się aby nie kłóci?smile

                                        Uwielbiam tego foruma. big_grin
                                        • jeriomina Re: rozwod pomocy 10.12.12, 14:16
                                          Każdy przeca to wie, że lizanie przez papierek.. itede.
                                          • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 14:18
                                            No wiesz, ale lizać to czeba jeszcze umić...
                                            • jeriomina Re: rozwod pomocy 10.12.12, 14:47
                                              Może on właśnie inaczej nie umi. Dlatego ma takie "skutki uboczne".
                                              • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 14:52
                                                jeriomina napisała:

                                                > Może on właśnie inaczej nie umi. Dlatego ma takie "skutki uboczne".

                                                You play - you pay.
                                        • mayenna Re: rozwod pomocy 10.12.12, 15:06
                                          Oj Duchu, ty sie nic nie uczysz, nawet na tak doskonałym przykładzie:
                                          nie foruma trzeba wielbi, żeby mieć efektysmile
                                          Pan to sobie na stare lata wśród wnucząt przynajmniej powspomina: tę kochałem, i tamta była moja... A Ty co? Tu pisałem, tam pisałem? No, weź...
                                          • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 15:15
                                            mayenna napisała:

                                            > Oj Duchu, ty sie nic nie uczysz, nawet na tak doskonałym przykładzie:
                                            > nie foruma trzeba wielbi, żeby mieć efektysmile
                                            > Pan to sobie na stare lata wśród wnucząt przynajmniej powspomina: tę kochałem,
                                            > i tamta była moja... A Ty co? Tu pisałem, tam pisałem? No, weź...

                                            Jedna wielka powieść jest więcej warta niż wiele broszurek o większej sumarycznej liczbie stron. tongue_out
                                            • zegnaj_kotku Re: rozwod pomocy 10.12.12, 15:20
                                              > > Pan to sobie na stare lata wśród wnucząt przynajmniej powspomina: tę koch
                                              > ałem,
                                              > > i tamta była moja...
                                              Obawiam się, że znając historię mamuś? i tatatusia dzieci mogą sceptycznie podchodzić do produkcji wnucząt.
                                              • mayenna Re: rozwod pomocy 10.12.12, 15:30
                                                Myśle, ze geny + plus przykład osobisty i wychowanie dadzą dobre efekty i pan znajdzie kontynuatora.
                                                Tutaj był wszak taki, co uważał, że naturalne jest zdradzanie i facet musi przelecieć wszystko co się rusza, w przeciwnym razie nie jest 100% facetem.

                                                Duchu, więcej czytelników ma pani Steel niż Dostojewskismile Marketingowo i finansowo korzystniej wychodzi się na broszurkachsmile
                                                • agios_pneumatos Re: rozwod pomocy 10.12.12, 15:39
                                                  mayenna napisała:


                                                  > Duchu, więcej czytelników ma pani Steel niż Dostojewskismile Marketingowo i finan
                                                  > sowo korzystniej wychodzi się na broszurkachsmile

                                                  Piniendze to nie wszystko. Poza tym to ten pan, nie ta pani częściej przewija się w dalszych 'dobrach kultury'.
                                                  • mayenna Re: rozwod pomocy 10.12.12, 16:25
                                                    Ale rozrywki wiecej przy tych pierwszych - jakie 'momenty' sąsmile
                                                    A tu panu chyba na tym najbardziej zależy. Dylematów rodem ze "Zbrodni i kary" to on nie ma. Spotkał miłość życia więc jak mógłby nie skorzystać? No jak?
                                                  • zegnaj_kotku Re: rozwod pomocy 10.12.12, 17:25
                                                    Na starosc usiadzie i zaspiewa: "gdzie sa wszystkie dziewczeta, ktore kiedys kochalem"
                                                  • yoma Re: rozwod pomocy 10.12.12, 18:48
                                                    Co za potworne baby, człowiek zdesperowany, a te sobie jaja robią smile
                                                  • mayenna Re: rozwod pomocy 11.12.12, 08:09
                                                    yoma napisała:

                                                    > Co za potworne baby, człowiek zdesperowany, a te sobie jaja robią smile
                                                    Yoma, jakby tak na poważnie tego pana rozważać to za słowa: "łaczy nas tylko papier", w momencie gdy ma z ta panią dziecko i składał jej jednak dobrowolnie pewne obietnice z tym papierem bezpośrednio związane, to mnie szlag by trafiał i pewnie pojawiłyby się niecenzuralne i mocno oceniające słowa. A tak luz i śmiejemy sięsmile
                                                  • logicman Re: rozwod pomocy 11.12.12, 08:21
                                                    Mając 4 miłości życia w ciagu kilku lat - nic dziwnego, że nie udało mu się wypracować więzi głębszej niż ten papier. Dzieci to tylko samoistny owoc miłości, nic mu do tego wink
                                                  • zegnaj_kotku Re: rozwod pomocy 11.12.12, 09:07
                                                    miał 3... 4 to spekulacje wink
                                                    parafrazując Krawczyka: "bo jesteś Ty... i Ty, i Ty, i Ty"
                                                  • mayenna Re: rozwod pomocy 11.12.12, 09:10
                                                    zegnaj_kotku napisała:

                                                    > miał 3... 4 to spekulacje wink
                                                    > parafrazując Krawczyka: "bo jesteś Ty... i Ty, i Ty, i Ty"

                                                    Umarłamsmile
                                                    Koło niego strach przejść bo jeszcze na ciebie wypadnie i zostaniesz miłością życiasmile
                                                  • mayenna Re: rozwod pomocy 11.12.12, 13:28
                                                    logicman napisał:

                                                    > Mając 4 miłości życia w ciagu kilku lat - nic dziwnego, że nie udało mu się wyp
                                                    > racować więzi głębszej niż ten papier.

                                                    Ta pani nosi jego nazwisko i jest jego żoną. Prawnie najbliższa mu osobą. Jak pan, nie daj Boże, zachoruje to ona będzie podejmowała wszystkie ważne decyzje odnośnie jego leczenia. Powierzył jej swój los. Zanim drugi raz wystąpi o taki papier niech się przynajmniej zastanowi co to oznacza.
    • tautschinsky Re: rozwod pomocy 08.12.12, 21:23
      Ciężka pupa big_grin

      Rozwód z wyłącznej winy, choćby cię w porywie heroizmu poniosło
      - nie przystawaj na to, bo jeszcze jeszcze tego nieroba będziesz musiał
      utrzymywać. To ile tych dzieciorów? W Polsce mieszkasz? To chyba będziesz musiał się pożegnać z legalną pracą - ile byś nie zarobił, tyle z ciebie babiszony w formie alimentów zedrą.
    • prega ... 08.12.12, 21:55
      Podobno u czajek samice na wiosnę muszą sie zdecydować, z kim mieć potomstwo.
      Z kawalerem fajtłapą czy samcem mającym już inną partnerkę ?
      Ci operatywni, mający kilka partnerek są podobno silniejsi,
      doświadczenie ojcowskie jest ich dużym atutem. W Twojej sytuacji
      fajnie by było mieć taki ptasi móżdżek, nie myśleć za wiele
      Myślenie ograniczone do wiosny; jakim lotem polecieć, by zachwycić samicę?
      I tyle.

      Czajki należą do zagniazdowników. jak to Wajrak pisze; oznacza to.
      że maluchy nie wychowują się w gnieździe,
      a opieka rodzicielska ogranicza się do ogrzewania i prowadzenia w miejsca ,
      gdzie maluchy same moga sobie znależć coś do jedzenia
      .

      Wszystko chłopie przed w Twoich rękach, byś w tej szajce/czajce nie pozostał
      na starość sam.

      pozdrawiam

      • altz Re: ... 09.12.12, 08:26
        prega napisał:
        > Podobno u czajek samice na wiosnę muszą sie zdecydować, z kim mieć potomstwo.
        > Z kawalerem fajtłapą czy samcem mającym już inną partnerkę ?

        Z ptaszkami jest zupełnie jak z ludźmi.
        Sąsiad przylatuje do sąsiadki i jakieś chętne panie sobie w końcu znajdzie, gdy nie ma męża tej pani w pobliżu. Z drugiej strony, panie też chcą mieć te lepsze geny i stale kombinują i jak się zbada jajka np. takiej wodniczki, to na kilkanaście jajek, każde może być z innym samcem. smile
        Ekstra samiec nigdzie nie lata, bo nie będzie się męczył, ma inną taktykę.
        Siada w dobrym punkcie, ładnie i donośnie śpiewa, a panie same do niego przylatują i jak się zrobi badania, to się okazuje, że nawet do 60% młodych w okolicy to jego, a że jakiś ciamciak je wychowuje i jest nieświadomy? Tym gorzej dla ciamciaka.
        Nie, żebym coś sugerował, ale to wszystko takie ludzkie. big_grin
        • lampka_witoszowska Re: ... 09.12.12, 12:46
          a skoro takie porównania komuś coś mają dać, to koty na wszelki wypadek mordują każdy znaleziony miot swojej samicy - bo a nuż to nie jego

          podobieństw proszę jednak poszukać samodzielnie, dla mnie istnieją granice porówań
        • logicman Re: ... 09.12.12, 13:02
          altz napisał:

          > okazuje, że nawet do 60% młodych w okolicy
          > to jego, a że jakiś ciamciak je wychowuje i jest nieświadomy? Tym gorzej dla ci
          > amciaka.
          > Nie, żebym coś sugerował, ale to wszystko takie ludzkie. big_grin

          Ano prawda, samo życie. No może te procenty nie aż tak wysokie. Ale mechanizm jak najbardziej prawidłowo przedstawiony.
    • krokodil123 Re: rozwod pomocy 09.12.12, 08:18
      " Gdy cora miala ponad rok rozstalismy sie tak wiec jakies okolo 1,5roku temu wyprowadzilem sie do rodzicow"

      A ja się zastanowiłam nad powodem tego rozstania? Czy było ustalone rozstajemy się i się rozwodzimy, czy może powiedziałeś B. że z dzieckiem jesteś przemęczony idziesz (tylko) do DO RODZICÓW odpocząć i w spokojem dokończyć bardzo ważnego projektu z pracy i później wracasz?

      Pytam, bo mój też mi wciskał głodne kawałki jak załatwia biznesowe sprawy w mieście X i potrzebuję spokój a bawił tam z kochanką i nie chodziło o pracy.
      Chyba Pani nr 2 nie zaciążyła u rodziców.

      A co się dotyczy 1100 złotych, nie widzę jak kobieta+dziecko+rachunki i zostanie na "pachnidła". Rozumiem że teraz płacisz 600 +rachunki+inne rzeczy dobrowolnie (lekarz),
      a później zostanie tylko 1100 alimenty i nic więcej.
      Jeżeli tak, to i teraz wydajesz taką kasę, w czym jest problem?
    • triss_merigold6 Re: rozwod pomocy 09.12.12, 09:07
      Nie wiem w jakiej bajce żyjesz, ale w mojej za 1100 zł na 2 osoby (matka + dziecko) nie da się leżeć i pachnieć.
      • noname2002 Re: rozwod pomocy 09.12.12, 09:26
        Mieszkanie i oplaty kobieta ma za darmo, 1100zl jak najbardziej na jedzenie starczy dla dwoch osob.
        • triss_merigold6 Re: rozwod pomocy 09.12.12, 10:21
          Na co?! Oprócz jedzenia trzeba kupować ubrania, buty, chemię, żłobek/przedszkole/szkoła też kosztują. Oczywiście dziecko może żyć bez książek, kina, teatru, wakacji, roweru, zabawek, wycieczek, figlorajów etc. ale co to za życie.uncertain
          • zlakobieta.haha Re: rozwod pomocy 09.12.12, 11:27
            Ależ tu co niektóre panie to mają wysokie wymagania... A nimby czemu miałby płacić 1100 alimentów plus opłaty i inne? Czy pani dołoży tyle samo??

            Sytuacja Pana ogólnie mnie rozśmieszyła chodź cholera naprawdę nie wiem czemu, ale nie oceniam i nie widzę też powodu by rozwód miał być z orzeczeniem winy.

            A najlepiej rozwiązać to tak, że alimenty 600pln na dziecko które już jest
            Potem na drugie jeśli okaże się faktycznie, że jego 600pln

            I tak całkiem poważnie, to mam nadzieję, że wielka miłość wie o sytuacji powyżej??
          • noname2002 Re: rozwod pomocy 09.12.12, 14:31
            Ludzie rozne maja priorytety w zyciu, mialam znajoma, ktorej niewiele wieksza kwota wystarczala na 3osobowa rodzine, mieszkali u jej rodzicow, zarabial maz. Ona sie nie wybierala do pracy, bo twierdzila, ze pieniadze nie sa wazne.
      • logicman Re: rozwod pomocy 09.12.12, 13:05
        triss_merigold6 napisała:

        > Nie wiem w jakiej bajce żyjesz, ale w mojej za 1100 zł na 2 osoby (matka + dzie
        > cko) nie da się leżeć i pachnieć.

        A z jakiej racji na matkę?
    • anbale Re: rozwod pomocy 09.12.12, 13:27
      Twoja sytuacja przede wszystkim robi się niebezpieczna...Lata temu miałam kolegę, który porzucił żonę z trójką dzieci, z kolejną kobietą miał szybko dziecko, potem znowu inna kobieta i kolejne dziecko albo nawet dzieci...Z tego co mi wiadomo wylądował w końcu w więzieniu za zaległości alimentacyjne i jakieś tam defraudacje w związku z tym. Kompletnie stracił kontrolę nad swoim życiem i ilością dzieci, więc może się trochę ogarnij z tymi "kobietami życia"...
      • logicman Re: rozwod pomocy 09.12.12, 13:33
        Facet romantyczny a wy mu takie przyziemne sprawy klarujecie wink
        Z drugiej strony widać babeczki "lecą" na takich. A później płaczą na forum "samodzielna mama" wink
        • mayenna Re: rozwod pomocy 09.12.12, 13:50
          Nie od dziś wiadomo, że kobity lubią złych chłopców>

          W liceum miałam fakultet prawniczy i prowadząca go sędzina zabrała nas na swoją rozprawę o alimenty. Pan, wypłosz metr pięćdziesiąt, typ wioskowy macho miał rozprawę o alimenty właśnie.Nie zapierał się, dziecko uznawał, z matką spał, alimenty płacić chce. Sędzinę jednak coś tknęło i pyta pana czy się już wcześniej nie spotkali. I wtedy wyszło, że pan ma dziecko tez z siostra tej co go teraz pozwała. Na stancji było jedno łóżko, spóźnił się biedak na autobus, a że zima była, mróz siarczysty i śniegu po pas to go dziewczyny przenocowały.Z tej gościnności korzystał kilkukrotnie. Wszyscy spali razem i tak jakoś wyszło, ze obie panie w ciążę zaszły.
          Sędzina zaczęła ustalać z czego to pozwany żyje i ile ewentualnie może na te dzieci płacić. Okazało się, ze to nie jedyne jego potomstwo: ma jeszcze troje innych.
          Ale facet był uczciwy, płacił grosze ale jednak i nie zalegał z alimentamismile Nawet nie dopominał się jakichs badań, wszystkie uznawał bez problemu za swoje.
          • anbale Re: rozwod pomocy 09.12.12, 14:11
            Był sprawcą wielu ciąż jako mąż i nie-mąż smile
            No ten mój kolega od tych hurtowych ilości dzieci również całkiem niepozorny chłopina, raczej właśnie typ "grzecznego chłopca", taki wujcio-grubasek... Jak widać w takich również drzemią demony...smile
            • mayenna Re: rozwod pomocy 09.12.12, 14:29
              anbale napisała:

              > Był sprawcą wielu ciąż jako mąż i nie-mąż smile
              Właśnie! On się nawet żenić chciał, tylko go te panny nie chciały z niewiadomych powodów.Skarżył się, biedaczek, na tosmile
    • kobieta306 Re: rozwod pomocy 09.12.12, 14:04
      No toś Marcinku umoczył aż miło big_grin

    • bez_przekazu Re: rozwod pomocy 09.12.12, 15:49
      chlopie,jaki rozwod?! wez sie za naprawianie zwiazku.8 lat nie w kij dmuchal. znales dobrze matke swojego dziecka, nim nia zostala.myslisz,z i nne beda lepsze od niej? obym sie mylila.
      rozwiesc sie latwo, budowac zwiazek latami - to jest dopiero sztuka i dowod na dojrzalosc.
      mam rade - zmykaj z tego forum , bo na bank sie rozwiedziesz. a jest dziecko. co mu chcesz przekazac? ze nie warto pracowac nad zwiazkiem,kiedy zaczna sie problemy? zycie to nie tylko przyjemnosci i ladne slowka, to takze robienie sobie na zlosc i puszczanie bakow.
      ale tez nie wyjasniona wiez, ktora laczy tym bardziej,im dluzej jestes z ta jedna,wybrana przez ciebie osoba.
      • zlakobieta.haha Masz Oskara... 09.12.12, 16:00

        bez_przekazu napisał(a):

        ? zycie to nie tylko przyjemnosci i ladne slowka, to takze robienie sobie
        > na zlosc i puszczanie bakow.

        W tym momencie się posikałam.....

        > ale tez nie wyjasniona wiez, ktora laczy tym bardziej,im dluzej jestes z ta je
        > dna,wybrana przez ciebie osoba.
        >

        A ta "nie wyjaśniona więź" to przyzwyczajenie i żaden argument do tkwienia w związku....
        • jeriomina Re: Masz Oskara... 10.12.12, 18:19
          ? zycie to nie tylko przyjemnosci i ladne slowka, to takze robienie sobie
          > na zlosc i puszczanie bakow.

          Kuffa, ja sobie to na ścianie powieszę, oprawione w ramki
          big_grin
      • mayenna Re: rozwod pomocy 09.12.12, 17:02
        Już widzę entuzjazm małżonki, jak niewierny stanie u drzwismile)
      • zofiulina1971 Re: rozwod pomocy 09.12.12, 17:33
        Jak małżonka ma trochę oleju w głowie, to go jednym celnym kopem wypieprzy z domu smile
        • mayenna Re: rozwod pomocy 09.12.12, 17:42
          zofiulina1971 napisała:

          > Jak małżonka ma trochę oleju w głowie, to go jednym celnym kopem wypieprzy z do
          > mu smile
          Bez_przekazu by przyjęła i ratowała rodzinęsmile
          Swoja drogą, dawno nie było tak głupiego trola.
          • anbale Re: rozwod pomocy 09.12.12, 18:09
            mayenna napisała:


            > Swoja drogą, dawno nie było tak głupiego trola.

            I tak natrętnego ze swoją postawą "jestem tak cholernie szczęśliwa, że wszystkich pozagryzam"...smile
            • jeriomina Re: rozwod pomocy 10.12.12, 20:17
              Tutaj przynajmniej można napisać o tym otwarcie. Na forum kobieta ten troll szaleje aż miło ale ma jakieś układy chyba w GW bo każdy mój post gdzie nazywam to co wyprawia po imieniu, ląduje bez śladu gdzieś w kosmosie. A nie łamię netykiety i nie używam brzydkich wyrazów.
              • zmeczona100 Re: rozwod pomocy 10.12.12, 20:28
                czyli co- jednak troll??
                • zmeczona100 Re: rozwod pomocy 10.12.12, 20:29
                  hihi, zablokowali go big_grin
    • zmeczona100 Re: rozwod pomocy 09.12.12, 18:21
      Kurdę, nie wierzę, że to nie troll.
      No po prostu nie wierzę, że tacy naprawdę istnieją w realu.

      Ja pierniczę.
      • mayenna Re: rozwod pomocy 09.12.12, 19:23
        Ona nie tylko uizmeczona100 napisała:

        > Kurdę, nie wierzę, że to nie troll.
        > No po prostu nie wierzę, że tacy naprawdę istnieją w realu.
        >
        > Ja pierniczę.

        Możliwe, ze to jednak jest realna postaćsmile Na innych forach produkuje się podobniesmile
      • logicman Re: rozwod pomocy 09.12.12, 23:51
        Etam, byłem świadkiem gorszych odjazdów - na podobnym tle jak w analizowanym przypadku. Przy czym poglądy ewoluowały w czasie ze skrajności w skrajność (długookresowo) i ulegały nasileniu (krótkookresowo - cykl ok. 28 dni). Mnie już u kobiet nic nie zdziwi, choć może się mylę...
      • noname2002 Re: rozwod pomocy 10.12.12, 10:14
        Na Zyciu Rodzinnym pisala, ze lubi wypic, to by tlumaczylo zmiany nastroju, agresje z blahych powodow i nie pamietanie tego, co sie niedawno wypisywalo. Mam ciotke-alkoholiczke, ktora sie zachowuje identycznie i tez jest dumna, ze "wytrwala" w malzenstwie, chociaz sie z mezem nie znosza.
    • yoma Re: rozwod pomocy 10.12.12, 18:50
      > . prosze o jakas pomoc co moge zrobic w tej sprawie

      No co ci poradzić, kolego... nie uważałeś, jak robisz, to teraz rób, jak uważasz.

      A poważnie, to możesz się tylko okopać na stanowisku, że na rozwód z orzekaniem winy się nie zgadzasz i niech sąd sądzi.
    • altz Rozszyfrowałem nazwę Autora 11.12.12, 08:33
      0marcin86 napisał(a):

      Autor popełnił klasyczną literówkę. Zamiast O(o) wpisał 0(zero).
      W związku z tym rozszyfrowuję login.
      To nie jest Marcin86, ale Omar Cin 86.
      Myślę, że teraz jest wszystko jasne! big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka