kubekwkropki
15.01.13, 19:27
Rozpoczynam nowy wątek, bo tamten zrobił się nieprzejrzysty i zmienił w ogólną dyskusję o trybie życia i domniemanych krzywdach moich/biednych/bogatych dzieci. Zniknęła w tym "szumie medialnym" istota mojego problemu - ale niech tam. Jest pewnie grupa ludzi, którzy muszą sobie redukować dysonans poznawczy i racjonalizować własną (nieciekawą pewnie) sytuację finansową i (zbyt niski w ich mniemaniu) status społeczny - nie mój problem. Moja babcia mówiła o takich ludziach "większe aspiracje niż możliwości" - a to mądra kobieta była.
Miałam dziś chwilę w pracy i policzyłam "na grubo" moje realne koszty posiadania jednego dziecka oraz spróbowałam wyliczyć koszty ponoszone przez średnio zarabiających rodziców. Proszę o opinie - czy lepiej wystąpić o zwiększenie alimentów w oparciu o rzeczywiste wydatki (z uwzględnieniem proporcjonalności zarobków), czy zaproponować wzrost alimentów do kwoty wynikającej z teoretycznych, "średnich" kosztów.
Jeżeli ktoś chciałby jeszcze zamieścić swoją opinię o wszelkich możliwych deficytach i ułomnościach moich/moich dzieci i ich fatalnych perspektywach emocjonalnych/życiowych/społecznych - bardzo proszę wyżywać się w tamtym wątku.
REALNE KOSZTY MIESIĘCZNE:
-szkoła (średniorocznie) 1500zł
-dojazdy (benzyna) 170zł
-instrument (sama nauka) 640zł
-sport (sama nauka) 900zł
-jedzenie 500zł
-ubrania (średniorocznie) 800zł
-sprzęt sportowy+ubrania sportowe(np. kask, toczek, narty, rakieta,kurta narciarska itp.) 600zł
-bilety kino/teatr/koncert 100zł
-książki/płyty/gry/filmy 250zł
-niania 600zł
-ubezpieczenie medyczne (MEDICOVER) 290zł
-leki+suplementy (miód manuka, BioMarine, leki na receptę gdy choruje itd) 150zł;
-udział w kosztach domowych (rachunki) 600zł
-wyjazdy/urlopy/weekendy/(w tym np. instruktor narciarski) średniorocznie 2500zł
-wyjazd na kurs językowy (średniorocznie) 1100zł
SUMA: 10700zł, po zaookrągleniu (nie ma np. prezentów, spontanicznych lodów, telefonu itp.)11000/mie,
Po podziale na dwa-5500zł/miesięcznie na rodzica.
TEORETYCZNE KOSZTY MIESIĘCZNE:
-szkoła - 400zł (zielona szkoła, podręczniki, obiady,wycieczki);
-dojazdy- 100zł (bilety komunikacji);
-instrument - 360zł (szkoła muzyczna);
-sport- 460zł (jedna dyscyplina);
-jedzenie - 300zł (10zł/dziennie)
-leki - 50zł
-ubrania - 300zł (nie wiem przyjęłam +-1/3 mojej rzeczywistej kwoty);
-sprzęt sportowy- 300zł (też na oko - zakładam, że np. narty, kask można wypożyczyć);
-bilety kino/teatr-50zł (rzadziej chodzi);
-książki/płyty/gry/filmy 100zł (mniej kupuje, wypożycza);
-koszty domowe - 200zł (przyjęłam czynsz 500zł+opłaty 300zł);
-wyjazdy/urlopy/weekendy - 500zł (1 zimowisko+1 obóz letni z Chrisem - po 2300 i 1400 na resztę)
-wakacyjny kurs językowy - 500zł (tani obóz z jdj +kieszonkowe);
SUMA:3620zł - po podziale na rodzica wychodzi 1810zł/mies.
Proszę o komentarze i uwagi co do teoretycznych kosztów (może gdzieś zawyżam/zaniżam) i którą wersję wyliczeń podać w sądzie.