ksanadu 15.03.13, 08:16 witajcie, jest tutaj ktoś z Lublina ? pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mayenna Re: życie po............... 15.03.13, 08:21 Z tego co wiem to jest, ale po tak enigmatycznym przedstawieniu sprawy to ja bym się na miejscu tej osoby nie ujawniła. Może napisz coś od siebie, skad to pytanie. Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 16.03.13, 16:43 jestem z Lublina i rozwód mam dawno wg mnie za soba.....może warto coś w rodzaju klubu jak sobie radzic ? Odpowiedz Link
logicman Re: życie po............... 15.03.13, 08:34 Sprawdzasz, czy Twoja ex tu jest? Odpowiedz Link
mayenna Re: życie po............... 15.03.13, 08:39 logicman napisał: > Sprawdzasz, czy Twoja ex tu jest? > Jeśli to mężczyzna to raczej szuka nekst Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 16.03.13, 16:48 tak, jestem meżczyzną i nie wstydzę się tego Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 16.03.13, 16:47 Eks to przeszlość ------stulecia czasu temu....jej strata..........teraz od znajomych wiem, ze żaluje - było- minęło ale teraz czuję, ze zyję,,,,,,,,chociaż singiel to i samotnośc jakby nie pisać.......... Odpowiedz Link
joannapa Re: życie po............... 16.03.13, 20:56 zawsze mnie zastanawia kim są osoby, które po rozwodzie mówią <jej/jego strata" w gruncie rzeczy może kogoś takiego chciałabym poznać a może do takiego etapu sie po prostu dochodzi wszyscy tak macie - że uważacie ze to Wasi eks stracili rezygnując z bycia z Wami? Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 16.03.13, 21:41 Oto i jestem ja - jesli po rozwodzie eks dzwoni do mojego kuma i się zali dlaczego nie dzwonie, dlaczego się nie odzywam, jesli chodzi przygarbiona- cień dawnego czlowieka, jeśli w planach - bo o tym mówiła widziala mnie w rynsztoku a ja się odbiłem, nie dalem i chodze usmiechnięty to jak ? jesli ja mam dobrą pracę a ona nie - to jak myslisz ? Odpowiedz Link
anbale Re: życie po............... 16.03.13, 21:58 Mój eks miewa się świetnie, jeździ po świecie i humor mu dopisuje- i bardzo mnie to cieszy. Przykro by mi było, gdyby chodził przygarbiony, stracił pracę, cień dawnego człowieka itp; już wystarczy, że mu się małżeństwo rozleciało...Nie rozumiem, jak można czuć satysfakcję, że źle się dzieje u kogoś, kto kiedyś był bliski i kochany, nigdy tego nie zrozumiem... Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 17.03.13, 11:51 no to tlumaczę - jesli ktoś nad Tobą sie znęcał psychicznie przez trzy dlugie lata i myślal, ze sam osiagnie niebo ? to nie satysfakcja - to zadumane spojrzenie - masz durnoto - jak to jest gdy do myślenie nie używa się mózgu - a u Ciebie kto rozwalił małżeństwo - Ty czy On ? Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: życie po............... 17.03.13, 12:01 Nie kupuję psychicznego znęcania się nad kimś, a potem radocha tej drugiej strony, że tamten ma zle. Nie kupuję psychicznego znęcania się nad kimś i tego, że po jakimś czasie ten zły snuję się smutny, przygarbiony i przypomina cień dawnego człowieka to nie cecha silnych ludzi tylko słabych a ci raczej nie znęcają się nad kimś. Łatwo ci przychodzi używanie określeń choćby durnoto, tak też nie mówi ktoś kto był tłamszony przez długie 3 lata. A Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 17.03.13, 12:19 może tak a może nie.......każda sytuacja jest inna i inne losy ludzkie i bagaż przesżlości i to co się wynioslo z domu.......................jak sie widzi zgarbionego na ulicy swojego kata to jaki uczucie ? nie zabileś mnie i mam się smucić, ześ smutny ? taki dobry czlowiek to ja nie jestem........ ważne aby tylko trzymal się ode mnie z daleka Odpowiedz Link
anbale Re: życie po............... 17.03.13, 12:27 Rozumiem, że Ty jesteś ta uciśniona niewinność... Też słabo wierzę w takie historie, że oto kat i oprawca, niedoszły sadystyczny morderca teraz przemyka opłotkami przygarbiony i znękany jak cień. To tylko w kiepskiej literaturze takie historie. Pewnie prawda jest o wiele bardziej skomplikowana, może też sam jej nie ogarniasz, może łatwiej Ci wierzyć w swoją wersję i hodować poczucie krzywdy. Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 17.03.13, 12:31 masz rację, zawsze są dwie bramki - kwestia nie jak się zaczyna a jak konczy..........widzisz, epoka księciuniów i księżniczek mineła........... zamknąłem sprawy szybko jak tylko mozna - zostawiłem wszystko - unioslem głowe - i zacząęłm od zera....od zera niezależnie od wieku też można i odnosze sukcesy - a tamto życie to przesżlość i memento - i tylko aby odemnie z daleka..było - minęło......a co powiesz o szantażowaniu - pisalem wp oprzednim poście ? Odpowiedz Link
anbale Re: życie po............... 17.03.13, 12:44 A co mam powiedzieć o szantażowaniu? Wiele złych rzeczy się dzieje między ludźmi, temu nie przeczę- ale w pewnym sensie ponosimy konsekwencje swoich złych wyborów życiowych. Każdy tak ma; im gorszy i bardziej bezmyślny wybór, tym bardziej bolesne konsekwencje. Mnie nikt nie "katował" ani nie szantażował, ale również mam wiele spraw w bilansie na stracie. Inaczej się nie da. Takie życie, nie ma co się użalać nad sobą. Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 17.03.13, 20:53 zero użalanie - kwestia bylo dlaczego mnie to spotkało - jak się dowiedziałem latwiej bylo to przepracować..depresje też są uleczlane ale niekonwencjonalnie a potem szantaż - ale to też mam za sobą - nikomu nie zyczę być szantażowanym ale i na to są sposoby dyplomatyczne. Jasne wybór zyciowy - nie ma nic trwałego - po 20 latach palma odbija - cóż tak bywa - kontrakty na 5 lat np. bylyby rozwiazaniem Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 17.03.13, 20:49 zero hodowania - wszystko przerobione..........mężczyźni najczęsciej fizyczna przemoc a kobiety znecanie się psychiczne - - slyszalaś o czymś takim ? a u Ciebie jak bylo > i co tutaj robisz ? Odpowiedz Link
ksanadu Re: życie po............... 16.03.13, 21:43 to byla jej inicjatywa - i widzisz - po tych kilku latach trochę szkoda - że tak późno - ale dzieci samodzielne przed rozwodem - więc swoje zrobiłem a teraz po prostu Zyję a Ty jak ? Odpowiedz Link