anataza 29.03.13, 11:47 ze zdjeciami slubnymi, wspolnymi? poodcinac, spalic, pociac, schowac gleboko do szuflady? moje jeszcze sa w calosci, a jak u was ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anielica84 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 11:57 ja wszystko zostawilam, a zdjecia podarlam, obraczke i pierscionek zareczynowy dalam tesciowi, na przechowanie dla corki moze kidys spienizy sobie i kupi cos ladnego bo szczescia jej nie przyniesie Odpowiedz Link
mia17 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 11:59 ja nie zamierzam z nimi nic robić. ani wyrzucać, ani kasować, ani palić. w końcu to jest etap mojego życia. kiedyś było dobrze, kiedyś było uczucie - a że teraz nie ma...? trudno. poza tym mam córkę i gdybym nagle pozbyła się wszystkich zdjęć taty - to jak ona by się poczuła? nie, niech sobie leżą. oglądać ich przecież nie trzeba. Odpowiedz Link
anielica84 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 12:03 moja corka czesto widzi swojego tate wiec ja nie musze magazynowac wspomnien z nim, zreszta nawet nie mam na to miejsca bo on zostal w domu a ja z corka mieszkam w 1 pokoju Odpowiedz Link
mia17 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 12:08 ale nie chodzi to, czy córka widzi tatę często, czy nie. jaki sens na wyrzucanie jego zdjęć - przecież przez to nie wymażesz go z życia. Odpowiedz Link
anielica84 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 12:45 kazda z nas jest inna ja chyba nie chce takich pamiatek bo wszystko mi sie kojarzy i wraca bol, moj maz nawet gdyby mogl to nazwisko by mi zabral, wiec po co mi zdjecia Odpowiedz Link
blue_ania37 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 12:47 A po cholerę ci nazwisko byłego męża? Ja nie mogę się doczekać aż wrócę do swojego. Mojego pieknego A Odpowiedz Link
anielica84 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 12:50 zostawie nazwisko bo corka ma tez takie... Odpowiedz Link
tornado27 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 13:07 zostawiłam album, moja córka uwielbia oglądać zdjęcia z naszego ślubu Odpowiedz Link
anielica84 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 13:17 odnosze wrazenie ze tylko ja nie moge sie pogodzic z tym co sie stalo, nie wiem czy mam Wam zazdroscic spokoju i opanowania i takiego podejscia no trudno stalo sie... Odpowiedz Link
mayenna Re: byly obraczki a co 29.03.13, 13:17 anielica84 napisał(a): > kazda z nas jest inna ja chyba nie chce takich pamiatek bo wszystko mi sie koja > rzy i wraca bol, moj maz nawet gdyby mogl to nazwisko by mi zabral, wiec po co > mi zdjecia Dla dzieci, zeby miały co pokazać swoim dzieciom i powiesić w salonie na ścianie. Odpowiedz Link
anielica84 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 13:19 ale ja chce zbudowac corce nowy swiat i nowe zdjecia chce zeby wisialy na scianach nie koniecznie ze slubu rodzicow ktorym nie wyszlo Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: byly obraczki a co 29.03.13, 13:52 ale tu wybór jednak należy zostawić dziecku Odpowiedz Link
anielica84 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 14:05 kocham swoje dziecko miloscia czysta i prawdziwa, i nie bede na nia naciskac, teraz jest nam ciezko, ale lepiej niz miesiac temu, ja chce zapomniec o moim mezu nie wiem moze wy macie jakies lepsze doswiadczenia pomimo tego ze sie rozchodzicie to zostalo w was cos dobrego ja nie umiem nic takiego nawet wymienic, nawet najprostrze rzeczy z nim byly jak monewerest, on jest zaborczy, lublilam z nim rozmawiac o wszystkim, ale teraz nawet nie mam ochoty na niego patrzec...a corka go kocha i ja tez jej to cigle powtarzam ze tata ja kocha, kurcze dziewczyny nie ma w was takiej naturalnej niecheci do nich?? nie przed dzieckiem tylko w Was?? Odpowiedz Link
tornado27 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 14:41 anielica, przyjdzie taki czas, zobaczysz, kiedy te uczucia(negatywne) do Eks będą ściekac po Tobie jak po kaczce, to wymaga czasu i swoistego odchorowania trzymaj się Odpowiedz Link
anielica84 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 14:49 ja chyba chcialabym amputowac mojego exa jak chora noge Odpowiedz Link
tornado27 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 15:33 szkoda, że tak się nie da ciach i po sprawie ale rana by się długo goiła,a poza tym są bóle fantomowe i tak wusiałabys przejść okres hartowania kikuta ) podoba mi sie to porównanie Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: byly obraczki a co 29.03.13, 16:33 jest trochę tych negatywów ale to moje negatywy, nie dziecka - więc w domu dziecka będzie tak, jak dziecko chce, choćby miałą każdą scianę wytapetować zdjęciem taty czy naszymi ślubnymi ja też nie zgodzę się, żeby moja mama decydowała, czyje zdjęcie mam mieć na ścianie albo chociaż to komentowała - bo to zwyczajnie niegrzeczne by było, pomijając wpychanie się na nie jej teren o, moja mama na ścianie sypialni zdjęcie moje i swojego byłego ukochanego zięcia a jedynej wnuczki jakoś jeszcze, po 6ciu latach, nie bez obrzydzenia patrzę, choć się z tego śmiałam Odpowiedz Link
mayenna Re: byly obraczki a co 29.03.13, 16:50 anielica84 napisał(a): > kocham swoje dziecko miloscia czysta i prawdziwa, Taka miłość marzyła się jednemu z bohaterów "Raz do roku w Skiroławkach" To co piszesz jest dla mnie straszne. Spróbuj te emocje przepracować z psychologiem lub terapeutą bo mogą się przełożyć na dziecko i zrobisz jej krzywdę. Odpowiedz Link
anielica84 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 18:07 chodzilo mi o to znie zamierzam swoich frustracji na dziecko przelewac, i nie bede przeciwko ojcu jej nastawiac bo kocham ja prawdziwie nie jestem matka kwoka, ani histeryczka, ale kazdy kontakt z nim to bardzo duzy bol dla mnie i pamiatki w niczym mi nie pomoga zwlszcza stanac na nogi... Odpowiedz Link
jak.z.nut Re: byly obraczki a co 29.03.13, 13:59 Nic zostawię dla syna, na dowód, ze naprawdę kiedyś z jego tatą się kochaliśmy Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 14:54 Nic, zostało oczywiście. Dlaczego miałabym się pozbywać pamiątek po miłych sytuacjach i wydarzeniach? Odpowiedz Link
nicol.lublin Re: byly obraczki a co 29.03.13, 18:29 zostawiłam, podobnie jak nagranie - córka czasem ogląda. tak samo obrączkę i pierścionki, a co w końcu to brylanty, niech nosi albo spienięży. Odpowiedz Link
bez_gwarancji Re: byly obraczki a co 29.03.13, 21:24 Ze wspólnymi fotami nie zrobiłam nic, po prostu ich nie oglądam. Za to na ścianie mieliśmy taki kolaż z ramek ze zdjęciami całej rodziny. Zrobiliśmy go dla dzieci, żeby mogły sobie wszystkich dziadków i ciocie oglądać w dowolnej chwili. No i po wyprowadzce exa zdecydowałam się tę wystawkę zostawić. Jedyna zmiana, jakiej dokonałam - wspólne zdjęcia moje i exa zamieniłam na osobne. Ale nadal, co dziwi wiele odwiedzających mnie osób, mam wśród tych fotek exa solo. Nie przeszkadza mi to, choć nie mamy idealnych stosunków. Dla dzieci przecież nic w konfiguracjach rodzinnych się nie zmieniło, niech więc sobie mają. Odpowiedz Link
jagienka_2 Re: byly obraczki a co 29.03.13, 21:58 Kiedyś wujek poprosił mnie, abym pomogła mu zrobić porządek w papierach. W jednej z szuflad znalazłam kilka podartych zdjęć z jego ślubu... Przystojny chłopak o chmurnym spojrzeniu i pustka po pannie młodej... Trzymał te niekompletne zdjęcia ponad dwadzieścia lat, które upłynęły od rozwodu. Odłożyłam z powrotem, nie pytałam o nic, byłam młoda, życie znałam z książek i opowiadań, śmieszyły mnie takie melodramatyczne gesty... Zdjęcia z mojego ślubu leżą bezpieczne i kompletne. Syn lubi je oglądać, a ja nie odwracam wzroku, gdy je wyciąga. To część mojej historii, roześmiana dziewczyna w skromnej sukience i zestresowany chłopak... Źle obsadzeni w swoich rolach... Odpowiedz Link
marysia1234566 Re: byly obraczki a co 05.04.13, 19:46 Obrączki nie mam, bo zabrał przed rozwodem. Długa historia, nie chce mi się opowiadać. Zdjęcia mam - w ubiegłym tygdoniu mój obecny partner zrywał je na płyty, żeby nie zawalały komputera. Nic więcej nie zostało. Nie mam nawet pozytywnych wspomnień... Odpowiedz Link
xciekawax Re: byly obraczki a co 30.03.13, 03:16 Od razu mowie ze dzieci z exem nie mialam z Wyrzucilam wszystkie zdjecia w trzech fazach:. 1) zaraz po roztaniu oddalam z tysiac zdjec dla exa, zazwyczaj jego samego z wielu wakacji na ktorych bylismy, wkoncu to bylo ponad dekade wspolnych wspomnien. , wiele wspolnych wywalilam. 2) po roku przegladalam znowu I znowu wyrzucilam prawie wrzystkie wspolne zdjecia zachowalam tylko kilka "na pamiatke" 3) po poltora roku przeprowadzalam sie I na smietnik wyrzucilam album slubny I wszystkie inne zdjecia. Mialam nowe mieszkanie, nowa prace, I budowalam nowe zycie z moim partnerem. Nie chcialam starych brudow brac ze soba. Nie zaluje. Ale ja mysle o swoim pierwszym malzenstwie nie jak o malzenstwie, ale jak o jakims fatalnym nieporozumieniu. Ale to ja. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: byly obraczki a co 30.03.13, 09:11 Ciekawa, ale Ty dobrze mówisz po pierwszym rozwodzie, też bez dzieci na szczęście (myślę, że dużo osób tu Ci tego zazdrości, że dzieci nei miałaś, jak sie rozpadło), równiez wszystko wyrzuciłam, żeby mauzoleum nie ciągnąć - więc to zostawianie pamiątek to głównie dla dzieci chyba, mają prawo do swojej namacalnej przeszłości biorąc pod uwagę, jak często dzieci porzucane szukają swoich rodziców w dorosłości - to może mieć znaczenie, również niby głupie zdjęcie Odpowiedz Link
ro35 Re: byly obraczki a co 30.03.13, 07:28 nienawiść, paskudne uczucie, zniszczy(ło) cię Odpowiedz Link
raszefka Re: byly obraczki a co 10.04.13, 13:05 Ojej, a czemuż miałabym je popsuć?! Taka piękna wtedy byłam. I nieźle zrobiona. I młodsza nieco. A że jakiś facet pałęta się w tle.... No, nie stoją na widoku (w komórce chyba są), bo to już byłoby głupie. Ale zdjęcia z wakacji z dzieckiem są w domu i Młoda bardzo lubi je oglądać. Odpowiedz Link