der1974
31.05.13, 01:35
7 lat temu, mniej więcej, napisałem post, jaki to ja nieszczęśliwy i smutny muszę się pogodzić z życiem, bo żona mnie zdradzała i zostawiła ostatecznie. Dzisiaj śmiać mi się chcę z tego. To była najlepsza okoliczność jaka mnie w życiu spotkała. Z ex jestem w dobrych relacjach. Swoje życie ułożyłem z kobietą, którą kocham.
Przez szacunek do forum, ludzi, piszę że to naprawdę bez znaczenia jest że się Twoje małżeństwo wali. Rozumiem ten ból, ale czas to wszystko wyprostuje.
Trzeba żyć tu i teraz i iść do przodu. Nie minie parę miesięcy jak się zakochasz i zapomnisz.
Już nawet nie wiem, jak słowa na pocieszenie napisać. Sam czuję się spokojny i zadowolony.
Pozdrawiam wszystkich, których poznałem w 2006 roku i później. To jest Tri, Pho, Ziemka, Aśkę, Kaśkę, Miśka i całe to stare towarzystwo, o którym już pewnie nikt nie pamięta.