Witam
Sprawa wygląda tak - jakiś rok temu wywaliłam z domu i definitywnie rozstałam się z mężem przemocowcem. Z tego co wiem (to informacja potwierdzona) były mąż jest w tej chwili za granicą. Nie mam pojęcia gdzie dokładnie. Ja w międzyczasie poznałam kogoś - jesteśmy razem i jestem szczęśliwa. Bardzo chciałabym się rozwieść. Jest jednak problem - otrzymuję z funduszu alimenty na niepełnosprawnego syna. Dowiedziałam się niedawno, że jeśli mąż jest za granicą fundusz przestanie wypłacać mi alimenty i będzie poszukiwał męża. Bo nie płacą za tych, który są w innym kraju. Tylko teraz szukaj wiatru w polu

Mąż na 100% nie ma pracy na umowę (nigdy nie miał) więc jak go znajdą? Ja jestem w potrzasku, bo pieniądze na syna są marne, ale dla mnie bardzo ważne. Rehabilitacja dziecka niepełnosprawnego to bardzo duże koszty. A jednak chcę się rozwieść i ułożyć sobie od nowa życie. Co mi radzicie?