Dodaj do ulubionych

zagubina owieczka

24.10.13, 21:32
Mam problem nie mały, nie doczekałam jeszcze 7-mej rocznicy ślubu , już mam dość to jest coś okropnego. Po przejściach z moim tatą myślałam ,że moje życie będzie inne i piękniejsze, jest zupełnie inaczej.Odkąd po urodzeniu synka ,poszłam do pracy -jestem ''jedynym'' żywicielem , bo dla niego każda praca jest zbyt nudna, pracodawca oszukuje i mało płaci..Mój mąż pije i ciągle mnie oszukuje , a przy tym jak by tego było mało kradnie mi pieniądze. Nie radzę sobie, ale co śmieszne nie z problemami tj.że rozwalił mi samochód po pijanemu,że nie zarabia, że wciąż mnie okłamuje- lecz z wiadomością, że mogę zakończyć ten związek.Pewnie nie jedna z osób napisze ,że jestem współuzależniona , bo to prawda,że głupia to też, ale ja tylko chciałam ,aż do śmierci i żeby moje dziecko miało pełną rodzinę- wiem duże oczekiwania.W domu wykonuję swoje czynności należycie, obowiązków małżeńskich też nie odkładam na drugi plan smilei on to wszystko docenia , ale dopiero, gdy wytrzeżwieje wówczas - posprzata cos upichci i nawet kwiaty czekaja - właściwie to nie wiem czego od Was oczekuję, bo nie porad jak napisac pozew do sądu tylko jak uchronić to małzeństwo przed rozpadem, a przy tym być szczęśliwą dodam że na dzień dzisiejszy to sa dwie osoby na tym świecie, które chcą , abym została z mężem - jego brat i tata , bo wiedza ,że się po prostu zapije, że jestem jedyną osoba która mu może w tym pomóc, ale po różnych terapiach mi juz pomysłow brak
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: zagubina owieczka 24.10.13, 21:39
      Nienienie. Jego tata i brat po prostu bardzo rozsądnie nie chcą brać sobie garba.
      Ty panu nie pomożesz. Pomoże mu leczenie i AA, pod warunkiem że będzie chciał trzeźwieć. Jak nie będzie chcial, to nikt mu nie pomoże.
      Panu kopa, odpadną Ci przynajmniej jego koszty utrzymania i stres.
      • yoma Re: zagubina owieczka 25.10.13, 16:59
        Nie pomoże mu leczenie AA, bo coś takiego nie istnieje.
        • triss_merigold6 Re: zagubina owieczka 25.10.13, 19:16
          Napisałam leczenie i AA.
          • yoma Re: zagubina owieczka 30.10.13, 10:03
            Istotnie, przepraszam.
    • paris-texas-warsaw Re: zagubina owieczka 24.10.13, 21:42
      A mąż chociaż widzi te problemy? Sam był na psychoterapii czy terapii w związku z walka z uzaleznieniem? Wcześniej pił czy przy Tobie się rozpił? A coś robisz z tym, że on nie pracuje? Męczysz go o to czy dajesz mu kase na życie? Nie wstydzisz się za męża nieroba jak gdzies idziecie - do znajomych czy rodziny? On sie nie wstydzi? Bo to wszystko wg mnie zależy od wielu czynników. Wiesz, mój ojciec był alkoholikiem ale będąc w związku z moja matka, potem w dwóch wieloletnich związkach jest już zwykłym pracujacym, nie pijącym facetem, którego aktualna kobieta nawet do mnie nie może się nachwalić...
    • piotrfm123 pijany baranek 24.10.13, 21:45
      19ewela napisał(a):
      >nie porad jak porad jak napisac pozew do sądu tylko jak uchronić to małzeństwo przed >rozpadem, a przy tym być szczęśliwą

      A przepisow na fruwanie jak ptak z dwoma parasolkami zamiast skrzydel moze tez potrzebujesz?

      Powtarzaj za mna powoli: nie ma takiej sily na ziemi ktora zmienilaby alkoholika-oszusta w uczciwego niepijca jesli on sam nie chce sie zmienic. A jemu jest po prostu swietnie bo spotkal "ratowniczke".

      Jak chcesz do konca zycia wycierac jego rzygowiny to zostan. A jak to polubisz, to kto wie, moze bedziesz nawet szczesliwa?
      • triss_merigold6 Re: pijany baranek 24.10.13, 21:48
        Proponuję przeczytać książki Woydyłło i Osiatyńskiego na temat alkoholizmu + wybrać się na spotkanie z terapeutą od uzależnień.
        Najlepsze co kobieta/żona może zrobić, to odciąć się od pana i pozwolić mu ponosić konsekwencje swoich czynów.
        • piotrfm123 Re: pijany baranek 24.10.13, 21:58
          triss_merigold6 napisała:

          > Najlepsze co kobieta/żona może zrobić, to odciąć się od pana i pozwolić mu pono
          > sić konsekwencje swoich czynów.

          No co ty, baranek jak bedzie sam to sie zapije i rodzina baranka bedzie miala jej to za zle. Czy to nie wystarczajacy powod aby rozwalic sobie reszte wlasnego zycia + spory fragment zycia dziecka?
          • triss_merigold6 Re: pijany baranek 24.10.13, 22:02
            No to się zapije. Miłoby jednak było, gdyby wczesniej podjął jakąś pracę zmobilizowanym wyrokiem sądu dotyczącym alimentów, bo wtedy dziecko dostanie po nim rentę.
            • paris-texas-warsaw Re: pijany baranek 24.10.13, 22:06
              A ja czasem się zastanawiam jednak, jak to jest.... Z jednej strony każdy ma szukać swojego szcześcia, z drugiej wspierać w malżeństwie, z trzeciej mówią, że alkoholizm to choroba, więc choroba jak rak albo depresja, nie każda choroba jest latwa do wyleczenia albo i nawet nieuleczalna, a jednoczesnie, zawsze ta rada by zostawiać alkoholika. To jest trochę ciężkie do zrozumienia dla mnie, jak to pogodzić... Na szczęście to dla mnie akademicka kwestia....
              • triss_merigold6 Re: pijany baranek 24.10.13, 22:08
                Dlatego wypadałoby poczytać coś na ten temat i porozmawiać np. z terapeutą.
                Wspieranie w tym wypadku polega na zaprzestaniu pomagania, chronienia, zdejmowania odpowiedzialności.
                • paris-texas-warsaw Re: pijany baranek 24.10.13, 22:15
                  dzięki, musze to zapamietać, że to jakby dla dobra kogos sie robi. Tylko sobie chwilę o współuzależnieniu przeczytalam, że teraz mówią, że to gorsze do leczenia niz uzależnienie, i zazwyczaj czyjeś uzależnienie tylko wyzwala pewne zachowania. Ja w to jestem w stanie uwierzyć, mój tata dawno nie pije, a mama wariat jak zawszewink
              • piotrfm123 wspieranie 24.10.13, 22:44
                paris-texas-warsaw napisała:

                > A ja czasem się zastanawiam jednak, jak to jest.... Z jednej strony każdy ma sz
                > ukać swojego szcześcia, z drugiej wspierać w malżeństwie, z trzeciej mówią, że
                > alkoholizm to choroba, więc choroba jak rak albo depresja,

                Zalezy od tego jak traktujesz wspieranie i od tego czy masz ochote zostac bohaterskim wspieraczem. Ciezka depresja czy schizofrenia nie maja zadnej wolicjonarnej komponenty (nie mozesz zostac schizofrenikiem bo sie brzydko zachowywales, no moze poza tonami jakis dragow u osob podatnych) ale jak masz partnera grozacego samobojstwem rozszerzonym albo machajacym siekiera to nalezy zwiewac i ratowac siebie i ew. dzieciska. Tak samo z alkoholikami, hazardzistami, goscmi uzaleznionymi od prostytutek, chocby kazdy z nich mial na czole wytatuowane ze to "przez te geny panie".

                A raka czy wylew albo zlamany w wypadku kregoslup moze miec kazdy z nas. I mozna od partnera oczekiwac opieki i troski ale nie dozgonnego heroizmu.

                Znajomy uciekl kiedys prawie sprzed oltarza kiedy jego narzeczona zapadla na jakas ciezka chorobe neurologiczna z o ile dobrze pamietam paskudnym rokowaniem (SM?). Z drugiej strony przyjaciolka z rocznym dzieckiem naraz znalazla sie z mezem nie zdolnym kontrolowac zwieraczy, ktory na szczescie po pol roku z tego wyszedl.

                Tak ze absolutne odpowiedzi nie sa mozliwe, zaleza od sytuacji, osob, poziomu opieki medyczne etc.
                • jan7911 Re: wspieranie 24.10.13, 23:36
                  Gdy małzonkowie się rozwodzą to zawsze wina leży po obu stronach - to jest po stronie żony i stronie teściowej.
                  • kruku33 Re: wspieranie 25.10.13, 18:03
                    Trudno sie z tym nie zgodzic smile
              • kami_hope Re: pijany baranek 25.10.13, 00:56
                Moze to pomoze...
                Kiedy pacjent bije, awanturuje sie, zachowuje sie agresywnie, pluje itp., to pozostawia sie go samemu sobie i w miare mozliwosci w bezpiecznej pozycji. Wspieranie i pomoc, nie moze narazac zycia i zdrowia wlasnego oraz osob postronnych.
                Kilka tygodni temu mialam pewne szkolenie w pracy. I tu cos, co sobie szczegolnie zapamietalam, bo trudno mi bylo to przyjac. Mianowicie, jesli widzimy pacjenta, ktory upada, to nalezy pozwolic mu upasc. Ja do tej pory, w podobnych sytuacjach rwalam sie do pomocy. Ale! Z czym w koncu musialam sie zgodzic, bo to sluszne... Z dystansu, nawet niewielkiego, nie mam mozliwosci prawidlowego zareagowania bez ryzyka uszkodzenia ciala wlasnego lub pacjenta, raz, ze moja pozycja ciala nie jest pozycja prawidlowa, a dwa, uniemozliwia prawidlowego utrzymania pacjenta. Skutkiem moga byc urazy obu stron jak i przypadkowych osob lub sprzetow. Podobnie sprawa sie ma z pomoca dla alkoholika, jesli nie mamy odpowiedniej wiedzy i nie jestesmy w odpowiedniej relacji z taka osoba, to nalezy powstrzymac sie ze wszelkich ruchow, w innym wypadku mozna narobic szkody sobie, osobie uzaleznionej (np. od alkoholu), chorej itp., oraz osobom postronnym. Zona nie moze pelnic roli terapeutki. Nawet gdyby tak sie zdarzylo, ze partner/ka jest psychiatra, lekarzem, czy terapeuta, odstepuje od leczenia czlonkow rodziny i przyjaciol... ma bowiem stosunek emocjonalny (w obie strony) i nie ma optymalnych warunkow dla wlasciwej terapii.
              • zmeczona100 Re: pijany baranek 25.10.13, 17:54
                z trzeciej mówią, że
                > alkoholizm to choroba, więc choroba jak rak albo depresja, nie każda choroba je
                > st latwa do wyleczenia albo i nawet nieuleczalna

                O tak. Każdy alkoholik tak uważa.
    • zofiulina1971 Re: zagubina owieczka 25.10.13, 09:06
      sa dwie osoby na tym świecie, które chcą , abym została z mężem - jego brat i tata , bo wiedza ,że się po prostu zapije, że jestem jedyną osoba która mu może w tym pomóc

      Ewela, to bardzo miło, że brat i tata obdarzają Cię zaufaniem, ale skoro pokładają oni w Tobie tak wielkie nadzieje, to może podpowiedzieliby, jak pomóc Twojemu mężowi? suspicious

      Bo na razie wygląda na to, że teoretyzują i chcą, żeby ktoś sprzątał brudy za nich.
    • annalena Re: zagubina owieczka 25.10.13, 09:14
      19ewela napisał(a):

      > przy tym jak by tego było mało kradnie mi pieniądze.

      > ale dopiero, gdy wytrzeżwieje wówczas - posprzata cos upichci i nawet kwiaty c
      > zekaja

      kwiaty zrywa na łące, kradnie czy kupuje za podebrane tobie pieniądze?
      • zmeczona100 Re: zagubina owieczka 25.10.13, 17:57
        Nie ma znaczenia, skąd je bierze. Ważne, że je daje- wszak to świadczy o jego głębokiej miłości do Autorki.
    • capa_negra Re: zagubina owieczka 25.10.13, 21:04
      najpierw to :

      -jestem ''jedynym'' żywicielem , bo dla niego każda praca jest zbyt n
      > udna, pracodawca oszukuje i mało płaci..Mój mąż pije i ciągle mnie oszukuje , a
      > przy tym jak by tego było mało kradnie mi pieniądze. Nie radzę sobie, ale co ś
      > mieszne nie z problemami tj.że rozwalił mi samochód po pijanemu,że nie zarabia,
      > że wciąż mnie okłamuje-

      a potem :

      W domu wykonuję swoje czynności należycie, obowiązków małżeńskich też nie odkładam na drugi plan

      Dodaj jeszcze, że cię nie bije i będzie komplet no bo gdzie ten facet?????? znajdzie drugą taką????
    • xciekawax Re: zagubina owieczka 28.10.13, 18:12
      No zobacz jaka jestes wspaniala i jedyna na swiecie smile Tylko ty i zadna inna masz wplyw na pijaka nieroba smile Wow! Wielkie osiagniecie. A synek rosnie i uczy sie od tatusia. Brawo mamusiu! Brawo! wydalas na swiat nastepnego pijaczka lenia - jeszcze z 15 lat i nastepna kobiete obarczy swoimi nalogami. Mozesz byc z siebie dumna.
    • mulka A powiedz tym "dwóm osobom na tym świecie"... 30.10.13, 12:41
      że Ty jesteś jedna, a ich dwóch, więc maja więcej siły;
      i że Ty nie jesteś winna alkoholizmowi ich syna i brata, oni może też nie są za to odpowiedzialni, ale gdyby tak was ustawić w szeregu odpowiedzialności, to kto byłby najbardziej odpowiedzialny?
      Może zadaj tym panom takie pytanie?

      19ewela napisał(a):

      > dodam że na dzień dzisiejszy to sa dwie osoby na tym świecie, które c
      > hcą , abym została z mężem - jego brat i tata , bo wiedza ,że się po prostu zap
      > ije, że jestem jedyną osoba która mu może w tym pomóc, ale po różnych terapiach
      > mi juz pomysłow brak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka