Witam się

Nakreślę sytuację. Mąż chce rozwodu i pozew złoży zaraz po mojej wyprowadzce. Od czasu kiedy z dziećmi (11 mies i 5 lat) się wyprowadzę on chce płacić 1500 zł i na takie alimenty później się zgadza. Powiedziałam mu, że będę wnioskowała o trochę wyższą kwotę ale dokładnie poznam ją jak wszystko wyliczę-będę wynajmować mieszkanie więc częściowo dzieci też wliczę. Wiem, że nie będzie dobrowolnie płacić nic więcej więc mam pytania:
1.czy jeśli do czasu rozprawy będę brała od niego te 1500 zł a później alimentów będę żądać wyższych, to w sądzie nie usłyszę, że dzieciom to wystarczało więc po co więcej?
2.czy jeśli będzie płacił te 1500 zł a alimenty zasądzą wyższe to będzie musiał dopłacić jakieś wyrównanie?
3.czy jeśli nie dogadujemy się co do kwoty alimentów to za jedną rozprawą to zostanie ustalone przez sąd? czy będę musiała składać osobny pozew?
4.czy ustalając alimenty sąd potrzebuje pit za poprzedni rok? czy jakieś zaświadczenie o zarobkach? mąż prowadzi działalność.
Dziękuję z góry za odpowiedzi.