Dodaj do ulubionych

Uroczystości rodzinne

20.07.18, 14:38
Witajcie,
taka oto sytuacja w mojej rodzinie: brat jest po rozwodzie, on wystąpił o rozwód, ma drugą żonę, wspólnych dzieci brak, nie mieszkają w Polsce. Rozwód miał miejsce 8 lat temu. Kontakt mamy głównie telefoniczny / smsowy, widujemy się przy większych okazjach typu Święta, urodziny, wakacje. Z jego obecną żoną mam poprawne relacje, ale bez fajerwerków, nadajemy na zupełnie innych falach.
Pierwsza żona mieszka 70 km od nas, z nią zostały dzieci. Bratanica jest moją chrześnicą, bratanek chrześniakiem męża. Mamy bardzo serdeczne relacje, widujemy się 1 x w miesiącu. Była bratowa ma też bardzo dobry kontakt z naszą mamą czyli byłą teściową itd. Ponadto bratowa jest w nowym nieformalnym związku, jej partner pracuje za granicą.
Do sedna - organizowaliśmy z mężem wspólną imprezę z okazji naszych 40-stych urodzin połączoną na dodatek z parapetówką. Zaprosiłam brata z nową żoną oraz byłą bratową z partnerem. Oboje poinformowałam, że zaprosiłam ich byłych wpółmałżonków. Tak się złożyło, że obecny partner byłej bratowej nie mógł przelecieć na tę imprezę więc byłaby sama - tzn jako singiel. Na imprezę była też zaproszona bratanica z narzeczonym i inni goście, których zarówno brat jak i była bratowa znają, ale nie jakoś bardzo blisko. W tych okolicznościach była bratowa odmówiła udziału w imprezie, argumentując, że będzie się czuła nieswojo w obecności byłego męża z nową żoną, podczas gdy ona będzie sama itp. I do tego momentu wszystko rozumiem. Natomiast była bratowa zarzuciła mi, że nie powinnam zapraszać ich obojga - tzn jej i mojego brata i wybrać z kim z nich chcę spędzić imprezę i na kim bardziej mi zależy....
Uważam, że zachowałam się w porządku w stosunku do obojga a pretensje byłej bratowej są przesadzone.
Jak uważacie?
Obserwuj wątek
    • vermieter uważam, że była bratowa jest 20.07.18, 18:35
      na codzień i tak singlem, skoro jej nowy partner przebywa na robotach za granicą. Dzieci dorastają, córka ma już narzeczonego i niedługo się wyprowadzi. Byłej bratowej przyjdzie siedzieć samej w domu i liczyć pieniądze, które ciuła jej partner na obczyźnie, Gorzej niż marynarzowa, ot taka żona rybaka na połowach dalekomorskich.
    • heniek.8 Re: Uroczystości rodzinne 21.07.18, 11:34
      w jej rozumieniu jej pretensje są uzasadnione smile
      tzn., mam na myśli - nie jesteś w stanie do niej dotrzeć z informacją że są przesadzone, a ona ci odpowie "hej, no rzeczywiscie, przekonałaś mnie - moje pretensje są przesadzone" smile

      natomiast patrząc z boku - to faktycznie - ona próbuje ci narzucać kogo możesz zapraszać a kogo nie, do czego nie ma kompetencji
      • hanusinamama Re: Uroczystości rodzinne 27.07.18, 12:59
        NO szczególnie ze to jednak jest brat. NO kto jest bliższy brat czy bratowa...
        • stasi1 Re: Uroczystości rodzinne 08.08.18, 10:31
          Dokładnie była bratowa. Jednak czasami zdarza się że taka była bratowa jest lepsza dla nas niż sam brat
    • nieprawda.nieprawda Re: Uroczystości rodzinne 21.07.18, 14:34
      Myślę że zachowałaś się w porządku. Zaprosilaś obie rodziny i poinformowałaś zaproszonych o sytuacji. Chyba ciężko oczekiwać, żebyś zrezygnowała z zaproszenia własnego brata. Reakcja byłej żony brata jest podyktowana emocjami. Sytuacja z jej punktu widzenia jest niezręczna, ale chyba głównie dlatego że jej partner nie przyjdzie z nią. Myślę, że tak naprawdę bardzo by chciała uczestniczyć w tym przyjęciu, ale z powodów, które są po jej stronie, czuje że powinna zrezygnować, bo mogłaby sobie nie poradzić z sytuacją.
      Na pewno byla żona brata nie powinna Ci mówić kogo masz zapraszać ani że powinnaś na etapie zapraszania wybierać pomiędzy nią a bratem.
      Natomiast Ty po zaproszeniu jej i poinformowaniu o sytuacji powinnaś uszanować jej decyzję i np. nie dopytywać dlaczego nie przyjdzie ani nie przekonywać jej do przyjścia jeśli to dla niej jest niezręczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka