Dodaj do ulubionych

problemy z córką

15.08.19, 21:49
Cześć,

Mam poważne problemy z moją 16 letnią córką i zwracam się do Was matek o wparcie w rozwiązaniu trudnego problemu. Po rozwodzie nas rodziców córka wpadła w trudny okres, buntu, zagubienia, opuściła się w nauce, zaczęła opuszczać szkołę, arogancja do mnie mamy i do swojej siostry. W momencie gdy zwróciłam się o pomoc do jej taty, dał jej wsparcie, ale takie,że nastawił ją przeciwko mnie do tego stopnia,że już nic nie mogłam od niej wymagać, wszystko napotykało na totalne olewactwo. Z tatą zawarli sojusz i sprawa trafiła do sądu o zmianę szkoły a tym samym zmianę miejsca zamieszkania w odległości ponad 300 km. Pod wpływem ojca córka powoli traciła do mnie szacunek, dziś nie odbiera telefonów i nie przyjeżdża do domu już od pół roku. Biegła psycholog zdiagnozowała alienację rodzicielską i syndrom Gardnera, czyli podporządkowanie się ojcu. Na dniach ma być kolejna sprawa w sądzie, proszę doradźcie jak mogę odzyskać córkę. Jakie rozwiązania mogę zaproponować w sądzie? Wiem że zamieszkanie ze mną na tym etapie jet niemożliwe, ale muszę ją uwolnić od wpływów ojca, który całkowicie zniszczył relacje córki ze mną jak i z jej siostrą. Wiem,że potrzebna jest tu terapia, żeby zrozumiała pewne wartości, ale terapia i zamieszkiwanie z ojcem chyba raczej się wykluczają.

Bardzo Was proszę o pomoc, macie jakieś swoje życiowe doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • ktos_z_kosmosu Re: problemy z córką 15.08.19, 23:11
      Nie wierzę w jakiś syndrom podporządkowania się ojcu. Ta dziewczyna za coś cię karze, a ojciec jest jej sojusznikiem i w pewnym sensie narzędziem.
      Co ja bym zrobił?
      Powiedziałbym, trudno, bez łaski. Tak bym zrobił bo mam przekonanie, że moje zabiegi o dziecko doprowadzą jedynie do eskalacji ataków na mnie. W chęci przywalenia mi, ono zauważy, że jego taktyka przynosi efekty. Natomiast gdy ja zachowam spokój i dystans, reakcja dziecka będzie odwrotna, czas będzie płynął i sytuacja będzie łagodniała.
      To jak z tupaniem wściekłego dziecka. Reagujesz, tupie mocniej, nie reagujesz, wytupie się, zmęczy i przestanie.
      Rozumiem, że serce boli, ale czasami musi boleć. Jest takie brydżowe powiedzenie "Karta płacze, ale bije". Czytaj, często bywa tak, że poświęcając asa, korzyści osiągasz bijąc dychą.
      No i nie od razu Kraków zbudowali, a też nie bez znaczenia jest to, co nawywijałaś i czy w ogóle nawywijałaś.
    • vermieter a jak wpłynęła zmiana szkoły i przeprowadzka 16.08.19, 12:23
      na wyniki w nauce? Chcesz poprzez sąd ponownie zmienić środowisko, tylko dla zaspokojenia swoich ambicji? Jesteś kawał qrwy! Problemy zaczęły się po rozwodzie, gdy córka mieszkała u ciebie. Wolała zamieszkać z ojcem. To o czymś świadczy.
      P.S. Zajmij się drugą córką. Ile ona ma lat?
      • basiastel Re: problemy z córką 07.09.19, 14:29
        Też bym tak zrobiła, a nie szła do sądu. Pozwoliłabym córce zostać spokojnie z ojcem, ale bardzo starałabym się jej dać odczuć, że ją kocham. Jest szansa, że dziewczyna dojrzeje i relacje się ułożą.
        Spotkałam wiele osób, przeżywających kłopoty z dziećmi, jedna samotna mama mi opowiadała, że jej dwie dojrzewające córki sprawiały takie kłopoty, że myślała o samobójstwie. Aktualnie to dorosłe osoby, skończyły studia, założyły rodziny i mają normalne, dobre relacje.
    • sylus84 Re: problemy z córką 21.08.19, 05:27
      Łączę się z Tobą w bólu. Niestety nie pomogę, bo nie wiem jak. Przeżywam to samo co Ty albo nawet jeszcze gorzej sad Bardzo chciałabym znać odpowiedż na to, jak utrzymać więzi z dziećmi, gdy mają socjopatę za ojca, który czerpie zadowolenie i wręcz dumę odczuwa, gdy nastolatkowie nie utrzymują kontaktu z matką (ze mną). Mam 3 synów. Po rozwodzie najstarszy wówczas 14-letni syn, zamieszkał z ojcem. Od 2,5 roku nie mam z synem żadnego kontaktu, nawet na smsy nie odpisuje sad Były mąż w dzień zakończenia roku szkolnego czyli 19 czerwca 2019 zabrał do siebie najmłodszego 11-letniego syna. Ja się na to nie zgodziłam, syn chciał do niego jechać. Sądownie w czasie wakacji ojciec ma zasądzone, że może zabrać do siebie syna na 2 tygodnie. Były mąż nie odwiózł syna do domu mimo, że miałam dla niego opłacony tygodniowy pobyt w Zakopanem. Ex ewidentnie manipuluje synami. Jak ja mam postępować w tej sytuacji, też nie mam pojęcia sad
      • leda16 Re: problemy z córką 29.08.19, 09:56
        sylus84 napisała:
        Bardzo chciałabym znać odpowiedż na to, j
        > ak utrzymać więzi z dziećmi, gdy mają socjopatę za ojca,


        Socjopatę? To znaczy nie pracuje, nie kocha synów i nigdy nie kochał, nie alimentuje dzieci bo nie ma roboty, wałkoni się, jest leniwy, agresywny wobec nich? A przepraszam bardzo, czym Ty się tak synom naraziłaś przez lata wspólnego zamieszkiwania, że uciekają od Ciebie jak od zarazy? Gdyby Cię kochały, nikt i nic by ich nie "zmanipulował".
        Sądownie w czasie wakacji ojciec ma zasądzone, że może zabrać
        > do siebie syna na 2 tygodnie. Były mąż nie odwiózł syna do domu mimo, że miałam
        > dla niego opłacony tygodniowy pobyt w Zakopanem. Ex ewidentnie manipuluje syna
        > mi. Jak ja mam postępować w tej sytuacji, też nie mam pojęcia sad


        Przygotuj się na następne alimenty, płacone na ręce b. męża.
      • mauricella Re: problemy z córką 29.08.19, 18:40
        wiesz, byl taki watek na e-matce, ze jak dziecko przestalo chciec widywac sie z rodzicme po rozwodzie (zdecydowanym przez druga strone) to oznaczalo, ze ten rodzic byl beznadziejny bo nie stworzykl wiezi i tyle i ma tylko placic skoro nic wiecej nie umie z siebie dac dziecku.
        duzo kobiet tak napisalo
      • mago2019 Re: problemy z córką 05.04.20, 00:08
        Dziękuję, strasznie to trudne. Nie pozostaje nic jak mieć nadzieję,że gdy nasze dzieci dorosną zrozumieją. Czasem ktoś spotkany na drodze życia... może otworzy oczy...
        Oby nie było zbyt późno w dobie koronawirusa.
        Nauczyłam się z tym żyć, nieustannie równolegle myśląc o córce, za którą codziennie tęsknię.
        Niestety nie wszyscy ludzie potrafią wykazać empatię, nie prosiłam o ocenę a poradę. Trzeba samemu czasem przeżyć żeby zrozumieć, nie życzę nikomu.
        Dużo zdrówka, cierpliwości i nadziei na lepsze...
        Za dobre słowa dziękuję.
    • barbra25 Re: problemy z córką 21.08.19, 15:32
      Gdy miałam 15 lat zamieszkałam 350 km od mamy w pustej kawerce mojego taty, a mój tata mieszkał już wtedy u swojej kolejnej żony. To był dla mnie dobry czas mimo, że byłam sama. Z mamą widywałam się w święta, wakacje, ferie, wolne listopadowe i majowe weekendy. Mój brat został z mamą. Obecnie mam poprawne relacje z bratem. Być może Twoja córka bardziej potrzebuje bliskości taty niż nadopiekuńczości matczynej?
    • nangaparbat3 Re: problemy z córką 21.08.19, 15:47
      Znam podobny przypadek, matka odzyskała dwie córki i syna po latach. Co możesz zrobić? kochać, tęsknić, jeśli nie odbiera telefonów, to pisać do niej od czasu do czasu, zapraszać, nie obwiniać, nie żalić się, nie ingerować w jej życie.
      Jednak przypominać, że jesteś, że jest dla Ciebie ważna, że może na Ciebie liczyć (to ostatnie bardzo delikatnie i raczej nie wprost, bo mogłaby odczytać jako krakanie).
        • ktos_z_kosmosu Re: problemy z córką 22.08.19, 23:35
          argentusa napisała:

          > Takie zapewnianie o stałej pamięci, uczuciach jest bardzo ważne dla młode
          > go człowieka. Nawet jeśli jego zachowanie i słowa przeczą temu.

          Nie znając przyczyn odsunięcia się córki od matki, ten kierunek, to recepta na jeszcze bardziej nieszczęśliwe życie.
          Niestety, często bywa, że ludzie sami sobie gotują zły los i muszą swoje czyny odpokutowywać.
          Amen.

          • argentusa Re: problemy z córką 23.08.19, 18:54
            jasne! bo młoda osoba w życiu nie będzie miała tyle rozumu, żeby w wieku dorosłym przyjąć argumenty spokojnie wyjaśniającej matki.
            jak znam życie, to tak zupełnie bez powodu córa nie mieszka z ojcem.
            Ar.
      • vermieter Re: problemy z córką 23.08.19, 23:28
        jednak przypominać, że jesteś, że jest dla Ciebie ważna, że może na Ciebie liczyć (to ostatnie bardzo delikatnie i raczej nie wprost, bo mogłaby odczytać jako krakanie).

        Jak zwykle nieszczerze, nie dopuszczać do szczerej rozmowy, dyskusji. Broń boże wprost.
    • cowboy_cowboy Re: problemy z córką 28.08.19, 16:06
      Uważam, że w sądzie możesz przedstawić propozycje mediacji i terapii uzasadniając to wrogim nastawieniem córki wywołanym przez ojca. Sąd powinien przychylnie rozpatrzyć sprawę, gdyż naturalnym dobrem jest pozostawienie dziecka przy matce. Nie poddawaj się, łap się każdej możliwości. Wierzę, że wygrasz tą batalię.
      • mauricella Re: problemy z córką 28.08.19, 16:31
        "gdyż naturalnym dobrem jest pozostawienie dziecka przy matce."

        mialam mozliwosc korzystania z tego naturalnego dobra przez pare dobrych lat.
        z wielka ulga wyprowadzilam sie do taty niedlugo po osiagnieciu pelnoletnosci.
      • leda16 Re: problemy z córką 29.08.19, 10:06
        cowboy_cowboy napisał(a):
        Nie poddawaj się, łap się każdej możliwości. Wierzę, że wygrasz tą batalię.


        Wierzysz? Zapytaj raczej o fakty. Szczujesz Ją do batalii z własnym dzieckiem, które nie ma obowiązku kochać zaborczej mamuśki ani widywać się z nią? Podobno jest coś takiego jak tolerancja i akceptacja cudzych poglądów...
        • cowboy_cowboy Re: problemy z córką 29.08.19, 13:59
          Po pierwsze mamy doczynienia z małoletnią. Każdy jak miał 16 lat przechodził okres buntu i nie raz myślało się "o jak chętnie bym uciekł z domu, bo nie dają mi żyć ". Potem człowiek dojrzewa i widzi ile irracjonalnych rzeczy wtedy robił. Namawiam na batalię? Raczej zachęcam o szukania pokojowych metod dotarcia do DZIECKA, bo córka wciąż jest dzieckiem. Jako ojciec w pełni rozumiem ból autorki postu. Pamiętajmy, że młodzież jest podatna na wpływy, które niekoniecznie niosą korzyści dla młodego człowieka.
          • mauricella Re: problemy z córką 29.08.19, 17:03
            jako dawno temu mlodziez a obecnie zdecydowanie dorosla osoba moge tylko powiedziec, ze wyprowadzenie sie od mojej mamy bylo doskonala decyzja i dziekuje opatrznosci, ze mialam dokad i mialam wtedy tyle jaj i rozumu zeby to zrobic
          • leda16 Re: problemy z córką 29.08.19, 20:52
            Nie każdy przechodzi okres buntu. To zależy od bardzo wielu czynników, nie tylko od wieku. Z domu nie uciekła, jest pod opieką ojca, ale brak kontaktu z matka to jej wybór z którym matka musi się pogodzić. Podejrzewam, że wszelkie formy molestowania emocjonalnego dadzą odwrotny skutek - jeszcze bardziej utwierdzi się w niechęci do matki. Zresztą nie mamy żadnych podstaw do założeń, że zachowanie tej dziewczyny jest irracjonalne, zaś Twoja empatia na pewno, ponieważ nic o tej matce nie wiesz.
            • cowboy_cowboy Re: problemy z córką 29.08.19, 21:35
              No cóż, miło patrzeć jak wy kobiety wzajemnie się wspieracie. Kij ma dwa końce. Ani ja, ani Pani nie znamy matki i ojca tej dziewczyny. Kobieta prosi o pomoc. Zwyczajnym ludzkim odruchem jest bezinteresowna chęć pomocy. Prosi, a więc odpowiadam. Jeżeli moja empatia jest irracjonalna, to Pani wrogość tym bardziej. Pozdrawiam
              • leda16 Re: problemy z córką 30.08.19, 21:26
                cowboy_cowboy napisał(a):

                > No cóż, miło patrzeć jak wy kobiety wzajemnie się wspieracie.

                A mamy taki obowiązek? Osobiście nigdy nie wspieram cudzej bezmyślności, nachalności, zaborczości, molestowania w jakiejkolwiek formie niezależnie od tego, czy takie zachowanie prezentuje kobieta czy mężczyzna.



                > Ani ja, ani Pani nie znamy matki i ojca tej dziewczyny. Kobieta prosi o pomoc.
                > Zwyczajnym ludzkim odruchem jest bezinteresowna chęć pomocy.


                Uważam, że pomóc można tylko w realu, znając całokształt sytuacji. Fora nie służą do uzyskiwania pomocy, tylko do wymiany poglądów związanych z tematyką prezentowaną przez autorów wątków. I nie powinny, bo za prywatne, anonimowe poglądy nikt nie bierze odpowiedzialności.


                Prosi, a więc odp
                > owiadam. Jeżeli moja empatia jest irracjonalna, to Pani wrogość tym bardziej.


                O, wręcz przeciwnie. Moja - jak to nazwałeś wrogość - nie dotyczy Autorki wątku, lecz Jej postawy wobec córki i wymuszenia kontaktów bez względu na potrzeby i uczucia dziewczyny. Tak nie robi kochająca matka, tylko bluszcząca się egoistka.
            • vermieter Hej leda16 30.08.19, 12:31
              oświadczyłem się Tobie wink
              Do miski nic nie wrzucę, bo sam się zajmuję "ulicznikami" z Europy Wschodniej.
              Syn z przyjaciółką troszczą się żebym się nie nudził na emeryturze. smile
          • mago2019 Re: problemy z córką 05.04.20, 00:33
            Dziękuję za zrozumienie. Ojca nigdy nie było w domu, gdy ja zajmowałam się dziećmi on robił karierę, po jego wyprowadzce niby na chwilę do Wawy w celu zdobycia kolejnego awansu zaczęło się wszystko psuć, rozłąka robi swoje. Ojciec sam zdecydował w pozwie rozwodowym,że powierza mi opiekę nad dziećmi. W trudnym okresie dorastania córki, problemach ze szkołą, arogancją, zwróciłam się do niego o pomoc, której niestety nie uzyskałam. Jego chęć dominacji i grania na emocjach zwyciężyła, a córka zwabiona możliwością ugrania dla siebie lepszego, bogatszego u boku zajętego pracą taty (spełniania każdej zachcianki), życia w Warszawie skorzystała. ja niestety nie mam takich możliwości finansowych.
            nikomu nie życzę takiej manipulacji i piekła od osób które były najukochańsze.
            każde dziecko zasługuje aby mieć oboje rodziców, i normalny kontakt z obu stron jest wskazany. Siłowe rozwiązania, przez buntowanie dziecka przeciw drugiemu rodzicowi to najgorsza rzecz jaką można zrobić, niszczyć w tak okrutny sposób relacje.
            bardzo tęsknie za swoją córką, pozostaje przeczekać w nadziei,że kiedyś odzyskam córkę.
            Przypominam się od czasu do czasu w smsach, że jest dla mnie ważna, to się nigdy nie zmieni.

            • mago2019 Re: problemy z córką 05.04.20, 00:46
              Nie jestem zaborczą mamuśką, rozumiem,że córka potrzebuje mieć kontakt z tatą, którego mało co miała. Normalnym jest wybór,że po rozstaniu dziecko może wybrać z którym z rodziców chce mieszkać, ale nie poprzez nastawianie przeciwko drugiemu rodzicowi i zerwanie kontaktów z jednym z nich.
              bez jadu proszę...
              • ladybird_7 Re: problemy z córką 23.04.20, 22:36
                Terapeutyczne słowo usłyszane od psychologów:

                "Dziecko wybiera rodzica silniejszego, który daje mu poczucie bezpieczeństwa. Nie oznacza to, że rodzic zostawiony jest gorszy. Dla dziecka w zależności od wieku i doświadczeń co innego jest wymiernikiem poczucia bezpieczeństwa".

                "Kiedy uwolnisz się od osobnika toksycznego trzeba uważać bo dziecko może przejąć jego rolę w stosunku do drugiego rodzica".

                Każde dziecko nastoletnie przechodzi naturalnie fazę buntu. Dziecko rozwiedzionych rodziców, które nie przerobiło tej bądź co bądź traumy może buntować się bardziej i inaczej. Niestety dwa różne domy - u mamy i u taty daje możliwości, których nie posiadają zbuntowane dzieci z pełnych rodzin np. wyprowadzka do drugiego rodzica sad

                A jak podejmować właściwe decyzję, aby dziecko nie poczuło się odrzucone przez jednego z rodziców ? Hipotetycznie nawet, gdyby ojciec wyrozumiale podzielał pogląd matki i nie przyjął córki do siebie - córka idealizująca w danym momencie ojca i tak obwiniłaby matkę...

                Pojawiają się takie momenty w życiu dziecka ( dorosłych też to dotyczy) kiedy każda decyzja podjęta przez rodzica stanie się decyzją złą. Pisze smsy źle - nie pisze też źle. To sygnał, że dziecko w głębi ma wiele nieprzerobionych emocji związanych z rozstaniem rodziców. Trzeba rozmawiać, ale trzeba też umieć milczeć i przeczekać. Jak rozmawiasz musisz być gotowym znieść wybuchy złości dziecka bez oskarżania i obwiniania drugiego rodzica (na początku dość trudne sad ).

                Słowa psychologa dziecięcego, które mnie zaskoczyły: "Nie można usprawiedliwiać drugiego rodzica. Każdy sam odpowiada za swoje decyzje. Kiedy dziecko płacze/złości się nie zmniejszymy bólu dziecka ani obwiniając, ani usprawiedliwiając zachowanie drugiego rodzica. Mądry rodzic powie: "Widzę jak Cię to boli, chciałabym/chciałbym, aby było inaczej, ale nie mam na to wpływu."
                I pytać nastolatka o jego zdanie o to co ono chce zrobić .... Dziecko powinno też wiedzieć, że zawsze może zmienić swoją decyzję i będzie ona zaakceptowana (nie będzie ukarane ani nie będzie mu nic wypominane).

                Nie potrafię udzielić konkretnej rady, bo każde dziecko jest inne, każdy z rodziców inny ... Zresztą rad powinni udzielać specjaliści po głębszym rozeznaniu się w okolicznościach. Ale może słowa, które ja usłyszałam i przytoczyłam wyżej skłonią do przemyśleń. Każdego dnia uczę się rozmawiać z moim nastoletnim dzieckiem. Doświadczenie rozwodu sprawiło, że rozmawiam całkiem inaczej niż kilka lat temu. Mam nadzieję, że mądrzej smile
                • ga77-77 Re: problemy z córką 06.05.20, 13:58
                  ""Dziecko wybiera rodzica silniejszego, który daje mu poczucie bezpieczeństwa. Nie oznacza to, że rodzic zostawiony jest gorszy. Dla dziecka w zależności od wieku i doświadczeń co innego jest wymiernikiem poczucia bezpieczeństwa".


                  Cholera,bardzo trafna obserwacja! Nie,nie drwię: trafione w sedno. Innymi słowy I to NIEZALEŻNIE OD PŁCI RODZICA): rodzic silniejszy psychicznie,jeśli tylko dodatkowo nie ma problemów z kasą (w odróżnieniu od drugiego z rodziców),to ma na starcie wygraną walkę o dziecko. No cóż,po prostu typowa dżungla: silniejszy bierze wszystko,a słabszy (zamiast zadośćuczynienia) dostaje dodatkowego kopa.

                  Jedno tylko mnie mocno nurtuje w poście założycielki wątku: bardzo ją boli,że córka po wyprowadzce jest oddalona od niej 300 km; tylko jakoś nie wyczuwam żadnego uczucia że coś jest nie w porządku odnośnie poprzedniej sytuacji (gdy córka po zamieszkaniu z nią po rozwodzie była,czego się można domyślić "w drugą stronę", oddalona 300 km od ojca); wtedy było OK? Dla córki jak widać NIE BYŁO.
    • wkswks Re: problemy z córką 15.05.20, 17:32
      Odpuść. Mój kolega miał po rozwodzie prawa rodzicielskie do dwóch synów. Żona buntowała dzieci i starszy -tez w wieku 16 wyprowadzil się do mamusi. Po dwóch latach oboje - syn i ex żona płakali, żeby syn wrócił. Kolega nie zgodził się. Syn zaczął
      W końcu mamusie tak traktować, jak mamusia nauczyła go traktować ojca. Z oblewająca rozrywkowa matka zawalał szkole, oceny się pogorszyły, do matury nie dopuścili, prktayki zawodowe - raz chodził, raz nie. Jako ze dorosły i się nie uczy, mamusi odebrali kindergeld ( mieszkamy w Niemczech).Twoja córka wybrala, musi ponieść konsekwencje. Ona ma 16 lat, nie 6. Powiedz Jej, jak będzie w sądzie, ze ja kochasz i ze twoje drzwi stoją dla niej otworem, ale to jej życie i szanujesz jej decyzje. I odpuść. Nie odbierze telefonów, nie dzwon więcej, napisz żeby dała znać jak będzie chciała pogadać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka