Dodaj do ulubionych

Przesłuchanie 17 latka

06.03.21, 12:49
Witam
Syn został zgłoszony jako świadek w sprawie rozwodowej. Ojciec chce opieki nad nim, ja w pozwie wnioskowałam o opiekę. Syn chce zostać z ojcem. Z bólem serca muszę się chyba zgodzić, choć mam wątpliwości bo mąż codziennie pije alkohol, jest nerwowy. Czy ktoś ma doświadczenie jak wygląda przesłuchanie dziecka. Jakie pytania sąd zadaje, czy rodzice są obecni, czy pełnomocnicy mogą zadawać pytania. Nie chcę na siłę walczyć, aby nie stracić syna, ałe też nie wiem czy nie warto. Mój prawnik sugeruje odstąpienie od przesłuchania i zgodę na pozostanie z ojcem. Proszę o podzielenie się doświadczeniami.
Obserwuj wątek
        • krokodil123 Re: Przesłuchanie 17 latka 07.03.21, 07:27
          No to już wszystko pozamiatane. 17 latek jest duży nie zrobisz nic na siłę. Za chwilę będzie miał 18 lat i sam może zadecydować o sobie, nawet to że będzie sam mieszkał. Skup się na sobie. Nie ma sensu włączyć o coś co jest po za twoim zasięgiem. Ojciec alkoholik....a przez ten czas syn nie mieszkał z nim? Widoczne coś mu odpowiada i tam go ciągnie jak chce być z ojcem. W sprawie pytania. Tak miałam 2 takie rozprawy. Jedna rozwodowa inna o alimenty. W skrócie syn jest duży i sąd będzie go traktował jako normalny świadek. O...nawet 3 (zapomniałam) wszyscy są obecni. Pytania są różne ale w temacie rozwodu (każdy ma inną sytuację). Nie widzę sensu abyś ty zadawała pytania typu dlaczego chcesz z ojcem mieszkasz a nie z mnie.....a pamiętasz jak 5 lat temu ojciec się upił....
          Bo do niczego to nie doprowadzi.
          • vermieter Re: Przesłuchanie 17 latka 07.03.21, 09:47
            warto walczyć nawet tylko o ten jeden rok do pełnoletności, pokazać ojcu kto tu rządzi, pokazać synowi, że nie ma nic do gadania, no i najważniejsze, satysfakcja do końca życia i pokazanie rodzinie i światu, że się było lepszą od ojca, skoro po rozwodzie syn mieszkał u matki !!!
            • karo48 Re: Przesłuchanie 17 latka 07.03.21, 12:40
              Nie chcę walczyć o syna dla własnych ambicji. Uważam, że towarzystwo tylko ojca z codziennym alkoholem i brakiem wymagań jest złe. Ale wyjścia już nie mam, mogę tylko zaakceptować decyzję i liczyć na to, że młody za rok zda maturę i pójdzie na studia. I nie odrzuci matki, to jest najtrudniejsze. Nie chcę żeby zeznawał w sądzie, choć sam tego chce, zgodzę się na jego decyzję, choć to niełatwe.
    • koronka2012 Re: Przesłuchanie 17 latka 08.03.21, 17:31
      Z cała pewnością NIE wyrażałabym zgody bo będzie się to za tobą ciągnęło po wsze czasy.
      Każda sprawa o alimenty, podział majątku będzie się toczyć pod hasłem „matka porzuciła nieszczęsne dziecko” co niestety nastraja skład na dzień dobry przeciwko tobie.

      Więc zadbaj i to żeby twoje „NIE” zostało odnotowane w protokole. Jeśli sąd się przychyli do wniosku młodego i ojca - trudno ale niech będzie w aktach ze to wbrew twojej woli.
      • karo48 Re: Przesłuchanie 17 latka 08.03.21, 20:17
        Też tak w głębi duszy myślę, choć prawniczka i psycholog radzą mi żeby pozwolić na decyzję syna. Wydaje mi się nawet, że bym się z nim dogadała jakby został ze mną. Z drugiej jednak strony on ma przyjaciela, który nienawidzi matki, bo mieszka z nią, bo sąd tak chciał. Ten kolega zrobił mi czarną robotę.
        • kolejna_wyrodna_matka Re: Przesłuchanie 17 latka 26.03.21, 09:37
          Prawda w naszym kraju wygląda tak: jeżeli nawet sąd zasądzi, że syn mieszka z Tobą a za tydzień, jak Ciebie nie będzie w domu przyjedzie ojciec i zabierze syna ze wszystkimi rzeczami to nic nie możesz zrobić. Wydaje Ci się że możesz wiele bo prawo jest po Twojej stronie ale w praktyce wygląda to tak:
          - zawiadamiasz policję że (były) mąż łamie wyrok sądu - po 3-4 tygodniach sprawa trafia do wydziału nieletnich i patologii, oni zawiadamiają sąd rodzinny, który robi wywiad środowiskowy - tj. rozmawia przez telefon z ojcem i synem, o ile nie trafi przypadkiem na moment, że ojciec będzie nawalony to uznaje, że wszystko jest OK i nawet Cię nie zawiadamia. Mało prawdopodobne jest, że ojciec będzie nawalony w ciągu dnia w godzinach pracy sądu
          - zawiadamiasz prokuraturę - nawet nie wszczynają postępowania bo dziecko ma powyżej 15 lat. Ewentualnie mogliby coś zrobić gdyby było niepełnosprawne umysłowo lub nieporadne życiowo
          - jedziesz do mieszkania ojca, żeby odebrać dziecko (nawet poniżej 15 lat) - oczywiście Ciebie nie wpuszczają do mieszkania, na komisariacie mówią, żeby dzwonić po radiowóz na 112. Przyjeżdża radiowóz, policjanci idą do mieszkania porozmawiać z dzieckiem, bez Ciebie a za to przy ojcu - dziecko mówi, że chce zostać - policjanci mówią ok. A ty możesz pisać do sądu, żeby wydał postanowienie o wyznaczeniu kuratora i odebraniu dziecka. Wtedy po dziecko jedzie kurator jak trzeba to w asyście policji.
          Zanim przeprocesujesz sąd w czasie pandemii syn skończy 18 lat i tak się wyprowadzi.
          Sprawdzone.
          Szkoda Twoich nerwów i kasy na znaczki pocztowe i adwokata.
          Zamiast na prawnika wydaj na psychologa dla siebie, żebyś się po tym pozbierała i otworzyła nowy rozdział. I była zrelaksowaną mamą w co drugi weekend, kiedy syn będzie u Ciebie.
          • koronka2012 Re: Przesłuchanie 17 latka 26.03.21, 18:20
            To, co będzie w sądzie powiedziane, a to co się dalej z tym wydarzy to są dwie zupełnie odrębne rzeczy.

            Ona w żadnym wypadku nie powinna zgadzać się na powierzenie opieki alkoholikowi. Jeśli sąd da opiekę ojcu to już będzie decyzja sądu, jeśli syn będzie chciał się do ojca wy prowadzić to trudno, można odpuścić. Nie ma żadnego przymusu żeby się szarpać później z policją komornikiem.

            Ale świadome składanie deklaracji, że pozwala się na to żeby dzieciak mieszkał z alkoholikiem to jest strzał nie tylko w kolano ale prosto w głowę. Nie mówiąc już o tym że przy tak beztroskim tatusiu jest duże prawdopodobienstwo że dzieciak po prostu zawali szkołę i swoją własną przyszłość.

            Więc nie jest to kwestia terapii dla matki
            • karo48 Re: Przesłuchanie 17 latka 27.03.21, 13:34
              Mija czas i zmieniają się okoliczności. Ojciec odkąd złożył wniosek do pozwu sprząta, gotuje, piecze i pije mniej. Od miesiąca nie było awantury. Syn jest spokojniejszy, ja ze wsparciem leków i przyjaciół też. Spożycie kilku piw dziennie rozłożone w czasie powoduje, że nie jest bardzo pijany. Niestety w sądzie niczego nie udowodnię, bo syn powie, że ojciec się zajmuje i chce z nim zostać. Próbowałam rozmawiać z synem i cały czas utrzymuje, że woli mieszkać z ojcem. Za kilka miesięcy kończy 18 lat i pozamiatane. Niestety kilka lat temu nie podjęłam decyzji, wtedy miałabym syna i mieszkanie, a dzisiaj czeka mnie wyprowadzka i samotność. Oswajam się z tym powoli, bo nie mam już innego wyjścia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka