ssol
25.03.05, 09:11
Czy wtedy gdy jest sie w trakcie "końca świata" i wraca siędo pustego domu,
ma się jakieś wyrzuty sumienia (niby nie z logicznego punktu widzenia, ale
zawsze i w każdej sytuacji jakaś świadomość winy jest) to lekarstwem jest
nowy związek - ALE CZY NIE JEST TO TROCHĘ EGOISTYCZNE, bo samemu się leczy
kosztem tej drugiej osoby? ....bo tak naprawdę kiedy jest odpowiedni czas by
coś zacząć znów ale z pełnym sercem i otwartym rozumem......