madii77
27.06.05, 19:13
Witam,
Powiedziecie mi, co zrobić
Rozstałam się z mężem w luty (on odszedł), nie mieszkamy razem...
Wczoraj kiedy przyszedł po kolejne swoje rzeczy... niby wszystko było ok..
ale wieczorem dostaję maila od mojego Szanownego Męza... w którym jest dużo
takiej tęsknoty , cierpienia, chęci spróbowania jeszcze raz.....
tylko. My już tyle razy próbowaliśmy....
widział kwiaty w wazonie i pomyślał, że dostałam to od faceta...w tym czasie
szykowałam się na spacer ze znajomym...
Poczuł się zazdrosny o mnie.. choc twierdził że z kimś innym będę
szczęśliwsza
Ja wiem, że nie chcę być z nim , nie chcę aby było to samo.. i nie jestem w
związku z żadnym facetem..
czy to jakaś mostalgia,że kończy się jakiś etap i zaczyna nowy..??
wczoraj czytał moje dedykacje z dawien dawna...przyznał się,że nie kochał
mnie tak jak tego oczekiwałam , nie tak jak ja jego..
sam przyznał się do tego ,że chciał sobie polepszyć zycie...
poczuć jak to jest byc wolnym
wiem że jest jakaś osoba mu bliska... był z nią lub jest nadal...
targają mną różne uczucia.... nie widze naszego wspólnego życia..no chyba
żeby wydarzył się cud..
choć zrobiłabym to dla córki..a by miała rodzinę razem
Nie wiem.....
Madii