Dodaj do ulubionych

znowu dolek

05.07.05, 23:21

I znowu dolek. Eks pisze ze z Nowa kupili mu super koszule, ze wybrala kanape
do mieszkania .Ze jada na urlop zreszta do hotelu gdzie jezdzil ze mna.I
chcial zebym mu podal tel do tego hotelu.Na weeekendy robia sobie wypady np.
ostatnio na spacer do Wroclawia, a ze mna nie chcial bo daleko, do po co, bo
paliwo drogie.
Po co on to robi? Mnie to boli, po prostu boli.
Obserwuj wątek
    • gosiaas25 Re: znowu dolek 05.07.05, 23:26
      a po jaką ch... Ty masz o tym wiedzieć?
      po co?
      co Cie to obchodzi, i jaki jest Twój udział w jego koszuli, wyjeździe etc?
      czemu to służy?
      trzaśnij drzwiami, i tyle!!

      pzdr
      • magnuna Re: znowu dolek 05.07.05, 23:37
        Chyba po to mam wiedziec,zeby bolalo? Zebym zalowala? Zebym zazdroscila ze mu
        tak dobrze z tamta? Zebym sie cieszyla jego szczesciem?Nie wiem. ALe wiem, ze
        boli.Kiedy to minie?Kiedy myslac o bylym mezu nie bede czula zalu,
        tesknoty,zazdrosci o inna kobiete?
        • bezecnymen Re: znowu dolek 05.07.05, 23:45
          a można wiedzieć po kiego grzyba jeszcze z nim utrzymujesz kontakty
          towarzyskie??? przecież widać, że facet ma przyjemność dodatkową z dręczenia
          ciebie swoim szczęściem...ja bym odłożył sluchawkę albo zmienił operatora wraz
          z nr telefonu smile
        • gosiaas25 Re: znowu dolek 05.07.05, 23:51
          to nie jest łatwe, wiem
          czasami nawet duszące bywa
          ale-proste to i ciężkie jak diabli-
          ex to ex, i dlatego jest exem żeby był EXEM !!
    • phokara Re: znowu dolek 05.07.05, 23:43
      Magnuna,
      znam te klimaty, rozumiem. Nie wiem co Ci napisac, mi nic nie pomaga. Moj ex
      (choc jeszcze nie formalnie) wypisuje mi sms-y, ze wyjezdza sobie na wakacje na
      2 m-ce, i ze musi mi zabrac samochod ale moze mi swoj pozyczyc na czas wyjazdu,
      bo woli mi go zostawic, niz zeby mu szybe wybili... brzmi jak koszmarny zart,
      co? Ja nie wiem, jak reagowac, wiec nie reaguje wcale. Nie odpisuje, nie
      odpowiadam. Tylko co z tego... Jak dostaje od niego wiadomosc to od razu
      zaczynam sie trzasc jak w febrze, organizm mi po prostu siada. Minelo poltorej
      miesiaca... nie wiem, czy on sie w ogole zastanawia, jak ja sie musze czuc
      czytajac takie glupoty. Nie wiem, jak moze tak robic, wie, ze ze mnie jest
      straszny wrazliwiec. Ja tego nie rozumiem. Kompletnie nie. Poza tym wpada sobie
      do domu pod moja nieobecnosc i zabiera kolejne rzeczy. i niech zabiera, ja nie
      mam z tym problemu, tylko wkurza mnie, ze on nie mysli jak mnie bola takie
      slady jego bytnosci w naszym jeszcze do niedawna wspolnym domu.

      Kochanke nr. 1 tez rozpieszczal niebywale. Wyjezdzali sobie w urocze miejsca
      itd... Pewnie aktualna tez ma raj na ziemi. No ale coz ja moge na to poradzic.
      Nic. Nie wiem ile czasu minelo w Twoim przypadku. pewnie to nie ma wiekszego
      znaczenia. Nie rozumiem tego czlowieka, po co Ci takie informacje z jego
      aktualnego zycia. Moze trzeba jasno i dobitnie poinformowac, ze sobie nie
      zyczysz takich newsow. po prostu.

      Ja sobie nie wyobrazam, ze moglabym jezdzic w miejsca zwiazane wspomniniowo z
      moim ex. Dla mnie one odeszly wraz z nim. Ale jak widac faceci mysla inaczej.
      Jesli mysla. Chyba nie ma co liczyc na ich wyobraznie. Smutne, ale szczere.

      pozdrawiam bardzo cieplo...
      wiem, ze boli... powtarzam sobie, ze kiedys przestanie.
      • bezecnymen Re: znowu dolek 05.07.05, 23:54
        moje drogie panie
        faceci myślą....... to że bywają głupi nie ulega wątpliwości tongue_out ale nie możecie
        zapominać, że głupota nie oznacza braku inteligencji...ex który odszedł jest
        specyficznym rodzajem faceta, skoro w związku mógł was ranić do kości to
        dlaczego miałby tego nie robić teraz? trudno sobie wyobrazić jak ze znanym wam
        krzywym uśmieszkiem na licu wykręca wasz nr by się zabawić? dla prymitywnych
        osobowości zadawanie komuś bólu jest od wieków ulubiona rozrywką
        • gosiaas25 Re: znowu dolek 05.07.05, 23:58
          jeśli ktoś w dzieciństiwe wyrywał pająkom nóżki...
        • phokara Re: znowu dolek 05.07.05, 23:58
          Wiesz co, tak dalekie jest mi takie zachowanie, ze nawet nie umiem sobie tego
          wyobrazic. Ze ktos moglby to robic specjalnie w ramach dreczenia. Nie przyjmuje
          tego do wiadomosci. Wole zwalic na glupote. Ona w przeciwienstwie do wyobrazni,
          naprawde nie ma granic.
          • bezecnymen Re: znowu dolek 06.07.05, 09:49
            gdzieś czytałem, że lepiej mieć do czynienia z człowiekiem złym niż z
            lekkomyślnym, podobnie jest chyba z głupim i takim bez wyobraźni
            z drugiej strony fakt, że przyjmujecie iż ex wpycha sie w waszą teraźniejszość
            z głupoty/ braku wyobraźni a nie ze złej woli świadczy o tym, że jednak jeszcze
            tak do końca nie wykreśliłyście go z życiorysu, że nadal tęsknicie.... no
            trudno sie dziwić, ale to destrukcyjne jest diabelnie....
            • phokara Re: znowu dolek 06.07.05, 10:38
              bezecnymen napisa?:

              > gdzies´ czyta?em, z˙e lepiej miec´ do czynienia z cz?owiekiem z?ym niz˙ z
              > lekkomys´lnym, podobnie jest chyba z g?upim i takim bez wyobraz´ni
              > z drugiej strony fakt, z˙e przyjmujecie iz˙ ex wpycha sie w wasza˛ teraz´niejszos´c´
              > z g?upoty/ braku wyobraz´ni a nie ze z?ej woli s´wiadczy o tym, z˙e jednak jeszcze
              >
              > tak do kon´ca nie wykres´li?ys´cie go z z˙yciorysu, z˙e nadal te˛sknicie.... no
              > trudno sie dziwic´, ale to destrukcyjne jest diabelnie....

              tak, to jest najbardziej rozwalajaca. ja niestety nie umiem tak sobie chinska gumka wymazac
              pamieci. Niestety tyle lat robi swoje, no a poza tym, co sie bedziemy oszukiwac, ja funkcjonuje
              w zwiazku z powodow uczuciowych. Wiec trudno mi tak z miejsca 'zakrecic kran' z emocjami i
              powiedziec, ze skoro facet byl gowniarzem, to niech spada i od tej chwili przestaje go kochac.
              Ale i tak jestem juz o tyle do przodu, ze odpowiedzialam sama sobie szczerze, ze nie chce z
              nim juz byc. Finito. Pomoglo.

              no ale nie bede smutasic od rana. dzien dobry (oj nie chwalmy go przed zachodem slonca)
              wszystkim
              • gemini9 Re: znowu dolek 06.07.05, 11:02
                najtrudniej a najlepiej spróbować zamknąć to co było.Nie jest łatwo z pewnością
                ale wracanie wspomnieniami do czegoś tam jest jeszcze gorsze.Po moich 12 latach
                było by do czego wracać.Dlatego staram się żyć chwilą obecną,cieszyć się tym co
                jest.Zaraz "po" przemalowałam mieszkanie ,odnawiam znajomości,ciesze się ,że
                mam wreszcie spokój w domu.Moje uczucia gdzieś i kiedyś wygasły i może dlatego
                jest mi lżej się z tym wszystkim pogodzić,zwłaszcza że to ja podjęłam decyzje
                bo nie mogłam dłużej egzystować juz w tym "zły" związku .
            • e.mes No ja nie wiem 07.07.05, 09:54
              bezecnymen napisał:

              > gdzieś czytałem, że lepiej mieć do czynienia z człowiekiem złym niż z
              > lekkomyślnym

              Ja się jeszcze zastanowię, bo na pierwszy rzut oka pachnie mi tu jakąś
              dziwacznością.

              > tak do końca nie wykreśliłyście go z życiorysu, że nadal tęsknicie.... no
              > trudno sie dziwić, ale to destrukcyjne jest diabelnie....

              ............ co zrobić...
              • bezecnymen Re: No ja nie wiem 07.07.05, 11:42
                wyjaśnię, co miałem na myśli:
                po człowieku złym wiemy czego się spodziewać...wszystkiego najgorszegosmile a co
                zrobi lekkomyślny? co mu strzeli do łba??? jaki numer wykręci? więc z dwojga
                złego lepiej mieć do czynienia z przewidywalnym obiektem niż z takim ufo,
                nieprawdaż?
                • e.mes Re: No ja nie wiem 07.07.05, 11:53
                  bezecnymen napisał:

                  > więc z dwojga złego lepiej mieć do czynienia z przewidywalnym obiektem niż z
                  > takim ufo, nieprawdaż?

                  Oj, prawdaż, prawdaż...
      • magnuna Re: znowu dolek 06.07.05, 00:09
        Bylam juz po rozwodzie w jednym z takich miejsc gdzie bylismy razem, tyle ze z
        przyjaciola, jej mezem i siostra.Balam sie wspomnien (pieknych zreszta) ale oni
        przekonali mnie, ze nie moge cale zycie unikac wszystkich miejsc,piosenek, itd
        wspolnych kiedys.Pojechalam, wylaczylam myslenie i winem zalewalam resztki
        wspomniem, ktore czasem mnie dopadaly.
        Od rozwodu minelo niewiele czasu, ale od chwili kiedy powiedzial, ze to
        definitywnie koniec minal rok.To wszystko chyba tak przezywam, ze nie chcialam
        tego cholernego rozwodu, chcialam za wszelka cene ratowac ten zwiazek.
        Nie utrzymuje z nim kontaktow towarzyskich, ale ciagna sie jeszcze sprawy
        zwiazane z praca (wlasnie jestem w trakcie okresu wypowiedzenia umowy o prace w
        spolce, w ktorej on jest jednym z udzialowcow) i chociaz przy kazdym smsie od
        niego trzesa mi sie rece i wole usiasc zanim przeczytam, to jeszcze jestem
        skazana na to. Pewnie, ze chcialabym nie czytajac skasowac ale boje sie ze
        moze to byc jakas informacja z tych sluzbowych.Boje sie nie odebrac tel. bo
        moze mi za to odplacic tym, ze nie dostane odprawy (poszlam mu na reke z
        rozwodem a on zobowiazal sie ze dostane odprawe).Wiem,ze zmienia czesto zdanie,
        ze jest nieslowny a najzwyczajniej w swiecie boje sie, ze mowiac ze nie zycze
        sobie takich informacji o jego sprawach osobistych naraze sie mu, ze bedzie
        znowu robil jakies problemy.Kiedy zamkniemy sprawy formalne wtedy pewnie
        zdobede sie na to.
        Wiecie co jest smieszne, wlasciwie straszne dla mnie, to to ze on uwaza ze
        zachowal sie w porzadku w stosunku do mnie, no skoro przestal kochac to po co
        mial sie meczyc, ze skoro przysiega go przerosla to trzeba bylo to zmienic poki
        czas, ze nie powinnam miec zalu, ze mozemy normalnie rozmawiac i on mi zyczy
        takiego szczescia jakie ma sam.
        Wiem, jestem beznadziejny mieczak, tylko sie uzalam.Ochrzaniacie mnie,ze o tym
        mysle ale jak mam przestac myslec?Nie znam sposobu
        • magnuna Re: znowu dolek 06.07.05, 00:13
          Ja nawet nie wiem jak o nim myslec.Jak mysle zle to czuje w sobie zlosc, ta
          cholerna niszczaca zlosc i zazdrosc.Jak mysle dobrze, to czuje sie winna
          wszystkiego,lapie dolka, tesknie do bolu za wspomnieniami.I tak zle i tak nie
          dobrze.Najlepiej nie myslec wcale, ale ja jestem beznadziejna d.... i nie
          potrafie
          • magnuna Re: znowu dolek 06.07.05, 00:14
            mam wrazenie, ze jestem tu najwiekszym mieczakiem i ciamajda.Nie ma na tym
            forum drugiej tak uzalajacej sie nad soba osoby.W czyms jest najlepsza sad
            • czekolada72 Re: znowu dolek 06.07.05, 00:28
              Iiiii Magnuna, nie jestes najkbardziej wink) ja tez mialam dluuuugi okres
              uzalania, takze na tym F, a i teraz bywaja takie momenty, tylko nie zawsze mam
              dostep do kompa wink)
              I bardzo dobrze rozumiem to, ze przez zobowiazania pracownicze nie mozesz sie
              od exa odciac sad Zacisnij zeby i przetrwaj, czego z calkego serca Ci zycze!
            • phokara Re: znowu dolek 06.07.05, 00:38
              Magnuna,
              kochana przeczytaj moj post "cholera nie daje rady". Jesli jestes tu
              najwiekszym mieczakiem (nie chce Ci odbierac palmy pierwszenstwa) to ja jestem
              zaraz po Tobie.

              Nie wiem, jak bede to przezywac za rok. Teraz jest koszmarnie. Ja tez chcialam
              ratowac ten zwiazek, czy za wszelka cene... chyba nie. I tak pozwolilam sie
              upokorzyc za bardzo.

              Rozumiem te uklady pracowe, coz, sila wyzsza. Ja jakbym musiala kontaktowac sie
              teraz z ex, to chyba bym zwariowala do reszty. Normalnie na Sobieskiego by mnie
              zamkneli. Ja teraz sie zaszywam, ukrywam, rozplynelam sie dla niego. i tak jest
              chyba (dla mnie) na te chwile najlepiej. To nic, ze zabiera rzeczy materialne,
              kase, samochod. To tylko rzeczy, gadzety, na ktore nie moge patrzec bo mi sie
              kojarza z nim. Wiesz, bardzo caly czas sie staram wyjsc z tego z godnoscia. Nie
              chce stac sie zla tylko dlatego, ze tyle zla jest teraz przy mnie. Bardzo sie
              tego boje. Trudno ocalic to, co w nas najlepsze, gdy swiat dokola sie wali. Ale
              mysle, ze to jest jedyne, o co naprawde trzeba walczyc za wszelka cene. to
              banal ale to jest tylko Twoje zycie. Tylko Twoje. wiec walcz o nie, do diabla,
              bo nikt nie zrobi tego za Ciebie.

              Znam to uczucie zazdrosci. Straszna rzecz, ale ciezko sie od niej wyzwolic.
              Mnie tez to boli, mysle, ze zycie jest niesprawiedliwe itd... Tylko co to
              zmieni. Nic. Bez sensu sie nakrecac. Bo to boli glownie mnie. Moj ex o tym nie
              mysli. On ma teraz inne, fascynujace rzeczy do roboty. Gdy jedyny raz liczylam,
              ze okaze sie mezczyzna - odpowiedzialnym i dobrym... uciekl. No bo tak jest
              latwiej i milej. Pewnie. A ja zostalam taka sierota, co dala komus szanse i
              liczyla, ze ten ktos ja doceni. Szkoda gadac.

              Ale to jest tylko moje zycie. Teraz - tylko moje. Bo do tej pory zylam dwoma. A
              teraz zajme sie swoim wlasnym. Choc czuje sie, jakby ktos odrabal siekiera
              polowe mnie. Ale sie posklejam. Bardzo w to wierze. Nie mam wyboru w tym stanie
              w jakim jestem.

              I wiesz co, rozumiem Twoj bol, pewnie boli nas inaczej, kazdy ma jakies swoje
              ulubione wiertla dentystyczne. Ale rozumiem. ja go bardzo kochalam. Moze
              jeszcze troche... ale musze przestac. Bo znienawidze siebie. To za duza cena.
              ja jej nie chce placic.

              Caluje, trzymaj sie, przynajmniej staraj
              iv.
        • gosiaas25 Re: znowu dolek 06.07.05, 00:20

          za coż Cię ochrzaniać???
          taki porządny, uczciwy facet, z zasadami
          jeszcze się do własnych słabości - och, ta przysięga taka skomplikowana, tfu!!,
          przyznaje
          a jaki przyzwoity, w trosce o ciebie i Twoje szczęście przyszłe i
          obecne,niemalże się rozwiódł
          i jaki gentelmen - i na rękę Ci idzie
          i troskliwy, i sympatyczny - utrzymuje przyjacielksie kontakty
          właściwie dlaczego nie miałabyś się zaprzyjaźnić z nim i "żoną nr 2"
          faktycznie, cud facet......
          • jarkoni Re: znowu dolek 06.07.05, 00:46
            uważaj z dołkami magnuma,ja za swój dołek dostałem po łbie i od biedroneczki i
            od Lady Phokary i od innych...Ale widocznie dołek damski jest inny od
            męskiego....
            Ja się dowiedziałem właśnie od bylej żony, ze wyjeżdża z dziecmi, na pytanie
            dokąd zaproponowała żebym poskarżył się mojej pani adwokat, bo nie powie i nic
            mi do tego...
            • jarkoni Re: znowu dolek 06.07.05, 00:54
              co ciekawe na mój post pt "jestem słaby" jako odpowiedź było wiele hmmm może
              nie inwektyw, ale ostrych słów....A tu patrzcie państwo, tylko pieszczoty,
              czułe słówka i głaskanie po główce...Czy to jest własnie ta słynna solidarność
              jajników???? Pozostawię bez komentarza....
              • phokara Re: znowu dolek 06.07.05, 01:11
                Nie badz cieniasem Jarkoni, nie przystoi. I wcale nie dlatego, ze jestes
                facetem. Wroc do swojego postu i przeczytaj go uwaznie. Do wejscia
                biedroneczki, wszyscy klepali Cie po pleckach. Moze troche zbyt mocno, ale ja
                sie nie dziwie kobietom, ze tak to robily. Moze baly sie, zebys nie wyszedl na
                mieczaka. Moze - podobnie jak ja sluchaly od swoich mezczyzn, ze chca byc
                prawdziwym facetem. Cokolwiek to znaczy.

                I nie pisz, ze cie zbesztalam, czy jak tam to nazwales. Przeczytaj raz a
                porzadnie - moze dotrze co mialam na mysli. A mam wrazenie, ze z natury wyrazam
                sie dosc klarownie. wiec moze zalapiesz takze, dlaczego blizej mi do
                doswiadczen magnumy niz Twoich. Nie watrosciujac zadnych. i nie oceniajac
                nikogo.

                A jesli bedziesz kiedys potrzebowal pieszczoty werbalnej na swoim wlasnym
                forum, to napisz jasno. Postaram sie wlasciwie zareagowac. inni pewnie tez.

                zycze Ci dobrej, spokojnej nocy

                ta, ktorej prawdziwego ochrzanu nie zycze Ci nigdy zaznac.

                • jarkoni Re: znowu dolek 06.07.05, 10:51
                  cóż Lady P. ochrzanu od Ciebie życzyłbym sobie jak najmniej...Potrafisz tak
                  dobrze zwerbalizować swoje uczucia i emocje, że pewnie w pięty by mi poszło...
                  PS Na jaki adres wysłać kwiaty??
                  • kasiar74 Re: znowu dolek 06.07.05, 11:05
                    jarkoni ale zazdrosniczek z ciebiewink
                    a tak poważnie to ty masz inny problem
                    rozszedles sie z żona nie czując nic do niej, miales nowa partnerkę i rozwod to
                    dla ciebie inne przezycie
                    nie kochcasz juz zony i tu masz jakby nieco lepiej
                    chcesz rozwodu
                    masz teraz problem z okresleniem celu
                    iles tam lat kreciles sie nawet wokół nieudanego zwiazku z żoną
                    miales tez przyjaciółkę
                    a teraz jestes sam i z tym nie mozesz sobie poradzic
                    do tego nie masz na co dzien dzieci
                    w sumie rozumiem że czujesz sie zagubiony
                    ale twoja sytacji nieco się różni od sytacji autorki wątku
                    pozdrawiam
                    • jarkoni Re: znowu dolek 06.07.05, 11:13
                      kasia, masz trochę racji...Ze szczególnym naciskiem na słowo "trochę"...
                      Miło, że rozumiesz, że mam prawo do dołka...Również pozdrawiam..
                      • kasiar74 Re: znowu dolek 06.07.05, 12:32
                        zawsze możesz nas oświecic zamiast sie wkurzacwink
                  • phokara Re: znowu dolek 06.07.05, 11:26
                    jarkoni napisa?:

                    > cóz˙ Lady P. ochrzanu od Ciebie z˙yczy?bym sobie jak najmniej...Potrafisz tak
                    > dobrze zwerbalizowac´ swoje uczucia i emocje, z˙e pewnie w pie˛ty by mi posz?o...
                    > PS Na jaki adres wys?ac´ kwiaty??

                    Na moj ochrzan to trzeba zasluzyc. Az tak nie narozrabiales zeby doswiadczyc tej pieszczoty.
                    No ale jesli koniecznie chcesz wyslac mi kwiaty... a moga byc buty?
                    • bezecnymen Re: znowu dolek 06.07.05, 11:32
                      miej gest jarkonismile
                      wyślij butik tongue_out
                    • jarkoni Re: znowu dolek 06.07.05, 11:33
                      Lady P. butów ci u nas dostatek, wybieraj jakie chcesz, od gumofilców po złote
                      pantofelki (ale mam akurat jedynie rozmiar 38)...Hmmm zasypać kobietę butami
                      zamiast kwiatami, to bolesne może być trochę smile) No chyba, że masz jakieś
                      skłonności malutkie SM wink
                      • phokara Re: znowu dolek 06.07.05, 11:38
                        Ha, ha, bo sie przewroce ze smiechu.
                        Masz tylko rozmiar 38 to straszne.

                        ps. Kolega Bezecny wylumaczy Ci o co biega ( w gumiakach i pepegach).
                        • bezecnymen Re: znowu dolek 06.07.05, 11:41
                          tłumaczę:
                          to jest właśnie TEN rozmiar big_grin
                          oj jarkoni..ale plaaamaa! nie znać rozmiarów??? ja rozumiem że akurat rozmiar
                          stópki nie jest najwazniejszy ale od czegoś zacząć trzebatongue_outtongue_outtongue_out
                          tak czy owak...wysyłaj te pantofelki big_grinDDDDDD
                          • jarkoni Re: znowu dolek 06.07.05, 12:57
                            oj bezecny, znasz motyw podwójego albo odwróconego agenta?? A dlaczegóż
                            napisałem akurat o rozmiarze 38 a nie żadnym innym? Czyżby przypadek? Jak to
                            mawiają Rosjanie: think it over smile))
                            • bezecnymen Re: znowu dolek 06.07.05, 13:00
                              to wobec tego ja dałem plamę smile
                              ale jak juz o butach mowa...masz może 43 jakieś szykowne, bo wiesz, poznać pana
                              po cholewachtongue_out
                              • jarkoni Re: znowu dolek 06.07.05, 13:02
                                mam, a jakże, nawet do jazdy konnej, wysłać fotki Jasnie Panu??
                                • bezecnymen Re: znowu dolek 06.07.05, 13:05
                                  no bez przesady jeszcze mnie która zechce osiadłać a co gorsza uzdę i wędzidło
                                  nałożyćtongue_out
                                  • jarkoni Re: znowu dolek 06.07.05, 13:09
                                    w sumie to fakt, lekko niebezpieczne, to już zapomnijmy o pogoni za lisem...
                                    • bezecnymen Re: znowu dolek 06.07.05, 13:11
                                      ruda może byćsmile
                                      i w koszuli
                                      i bez majtek
                                      i boso!
                                      ........ostrogi surowo wzbronionetongue_out
                                      • jarkoni Re: znowu dolek 06.07.05, 13:49
                                        hmmm lisiczka...mniami....o ostrogach tudzież warsiawskiej przedwojennej Pradze
                                        zapomnijmy...znów się rozmarzam smile
            • e.mes Re: znowu dolek 07.07.05, 09:56
              jarkoni napisał:

              > uważaj z dołkami magnuma,ja za swój dołek dostałem po łbie i od biedroneczki i
              > od Lady Phokary i od innych...Ale widocznie dołek damski jest inny od
              > męskiego....

              Sam chciałeś kopa od bezecnego, więc reszta była na tyle miła, że się przyłączyła.

              Nie narzekaj.
              • bezecnymen Re: znowu dolek 07.07.05, 11:44
                bo jarkoni uwielbia jak JA go kopiębig_grin co nie oznacza że kocha kopniaki jako
                takietongue_out
                • e.mes Re: znowu dolek 07.07.05, 11:52
                  bezecnymen napisał:

                  > bo jarkoni uwielbia jak JA go kopiębig_grin co nie oznacza że kocha kopniaki jako
                  > takietongue_out

                  To ja się nie piszę na kopniaki na męską d... Jeśli już, to poklepanie... po
                  policzku wink
                  • bezecnymen Re: znowu dolek 07.07.05, 12:01
                    tak od serca z rozmachem jak rozumiem??tongue_out
                    • e.mes Re: znowu dolek 07.07.05, 12:10
                      bezecnymen napisał:

                      > tak od serca z rozmachem jak rozumiem??tongue_out

                      Tylko uważaj na maseczkę - dopiero co se położyłam.
                      • bezecnymen oooooooo 07.07.05, 12:12
                        o wszytkim tu już chyba była mowa ale o maseczkach jeszcze niesmile
                        chętnie poczytambig_grinDDDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka