Dodaj do ulubionych

Innowacja prawna

26.07.05, 11:25
Proponuje wniesc do sejmu propozycje ustawy o obowiazkowym rozwodzie po 7
latach (ilosc lat do ustalenia). Rozwod moze nie nastapic jedynie gdy
malzonkowie przedstawia wiarygodne dowody, ze chca dalej zyc ze soba i ich
zwiazek dobrze rokuje. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • e.mes Re: Innowacja prawna 26.07.05, 12:04
      kocur.czarny napisał:

      > Rozwod moze nie nastapic jedynie gdy
      > malzonkowie przedstawia wiarygodne dowody, ze chca dalej zyc ze soba i ich
      > zwiazek dobrze rokuje.

      Ale jak tu wiarygodnie przedstawić miłość?
      • scriptus Re: Innowacja prawna 26.07.05, 12:48
        To nawet nie zart, to bzdura. Jednym z najwazniejszych celow malzenstwa, poza
        celem towarzyskim, czyli zapewnieniem ludziom partnerow, jest WYCHOWANIE
        DZIECI. Cel ten powinien byc realizowany w pelnej rodzinie. Wszelkie furtki
        prowadzace do rozpadu pelnej rodziny powinny byc conajmniej chronione przed
        naduzyciem. Wprowadzanie wrecz instytucjonalnego sposobu rozwiazywania rodziny,
        to jeszcze jeden element "cywilizacji smierci", obok legalizacji narkomanii,
        malzenstw homoseksualnych itd. Nikt nikomu nie zabrania tworzenia dowolnych
        ukladow towarzyskich hetero, czy homoseksualnych, na dowolny okres czasu, nawet
        na 7 lat, jednak malzenstwo wznakomitej wiekszsosci przypadkow zawierane jest w
        celu stworzenia rodziny i wychowania dzieci. Podobnie, jak mozliwosc zawierania
        malzenstw jest obwarowana zabezpieczeniami, nie moga malzenstw zawierac osoby
        maloletnie, ubezwlasnowolnione, czy niepelnosprawne umyslowo, tak i mozliwosc
        rozwodu tez powinna byc zabezpieczona przed zbyt pochopnym wykorzystaniem,
        zwlaszcza w przypadku, gdy sa w rodzinie maloletnie dzieci. Tak zreszta jest.
        Czemu zatem maja sluzyc wszelkie ulatwienia rozwodowe? Im latwiej uzyskac
        rozwody, z tym mniejsza odpowiedzialnoscia ludzie beda zawierac sluby, ze
        szkoda dla jakosci powstajacych rodzin i ze szkoda dla spoleczenstwa, jako
        calosci. Wiem, ze instytucja rozwodu jako taka jest konieczna, wiem takze, ze
        nalezy wprowadzic do przepisow wiele zmian, bo obecne nieraz uwlaczaja godnosci
        rozwodzacej sie pary, wprowadzaja duza nierownosc wobec prawa malzonkow, jednak
        celem zmian nie powinno byc ulatwianie rozwodow, a wylacznie usuniecie
        mankamentow przeopisow, ktore obecnie prowadza do patologii, niepotrzebnie
        podnosza koszty calej procedury, itd.

        Jednak pomysly takie, jak przedstawiony w niniejszym watku, uwazam za
        nieprzyzwoite, nawet, jako zart.
        • anybody1 Re: Innowacja prawna 26.07.05, 12:53
          oj, Scriptus...
          powodem dla którego ja wyszłam za mąż była MIŁOŚĆ, a nie wychowanie dzieci. a
          już na pewno nie "cel towarzyski".
          • scriptus Re: Innowacja prawna 26.07.05, 13:06
            dochodzimy do prastarego pytania.
            Dlaczego sie ludzie lacza w pary...
            Po co sie ludzie lacza w pary...

            Kochac innych mozemy i bez malzenstwa. Zyc w parach rowniez. Malzenstwo nie
            jest po to, by sprawic, zeby ludzie zyli w parach i mieli sie z kim pokazywac w
            towarzystwie...
        • kocur.czarny Re: Innowacja prawna 26.07.05, 13:01
          Scriptus,
          Oczywiscie to byla prowokacja aby zmusic do zastanowienia dlaczego sie chce byc
          razem i zmuszenia ich do chcenia. Wiem, przewrotne myslenie. Twoj
          moralizatorski wywod jest ok. i trudno z nim polemizowac. No moze jedna
          watpliwosc: Czy uwazasz ze jest dobrze jezeli jedynym celem pozostalo
          wychowanie dzieci? Przeciez to mozna robic nie bedac w zwiazku malzenskim.
          • scriptus Re: Innowacja prawna 26.07.05, 13:09
            Oczywiscie, ze uwazam, ze jest bardzo zle, gdy to jedyny cel
            • jarkoni Re: Innowacja prawna 26.07.05, 13:20
              scriptusie drogi, przecież to był żart i mała prowokacja...Chodź wyjedźmy
              gdzieś, potrzebujemy tego...Nie z dziećmi, dwóch facetów, kolorowe T shirty,
              krótkie majtki, słońce, śmiech, kolorowe drinki, męskie gadki powazne
              takie....Straciłem cos, utraciłem na razie...Pamiętam jak w Rydze w grudniu mój
              wspólnik jeżdził po zmarzniętej plaży wjeżdżając w morze, i mówił jakie to
              uczucie, jaki się czuł wolny...A ja wtedy poszedłem spać, a szkoda...
              • jarkoni Re: Innowacja prawna 26.07.05, 13:24
                PS A propos dzieci...moja słodka 7latka ma na imię Ania i dzwoniłem i idzie na
                gofry z bitą śmietaną,,,jest nad morzem...Pozdrawiam wszystkie Anie i
                najlepszego
              • anja_pl Re: Innowacja prawna 26.07.05, 13:41
                jarkoni napisał:

                > scriptusie drogi, przecież to był żart i mała prowokacja...

                czyśbyś jarkoni uzywał innego nicka?
                czy czarny.kot i jarkoni to ta sama osoba?
                • kocur.czarny Re: Innowacja prawna 26.07.05, 13:59
                  Jarkoni i ja to na pewno nie te same osoby. Bo kocur to ja, a Jarkoni nie wiem
                  kto. Mysle ze Jarkoni to potwierdzi. Jestem tu nowy - od wczoraj zaczalem
                  uczestniczyc w forumowych rozmowach. Jarkoni po prostu wyczul prowokacje. Mysle
                  ze Scriptus (na podstawie jego poprzednich postow tak sadze), mial chwilowe
                  zacmienie powaga zyciowa, i jej nie wyczul.
                  Co do cieszenia sie zyciem, to zgadzam sie z Jarkoni, ze najgorsze gdy poczucie
                  obowiazku zabija w nas radosc zycia i cieszenia sie drobiazgami. I NIE OZNACZA
                  TO ZE NALEZY OLEWAC ZYCIE NA SERIO.
                  • kocur.czarny Re: Innowacja prawna 26.07.05, 14:01
                    Jarkoni,
                    Przepraszam ze napisalem "nie wiem kto". Uklony dla zalozyciela tego forum.
                  • scriptus Re: Innowacja prawna 26.07.05, 14:17
                    Drogi Kocurze,

                    Znam wiele osob, nawet w sejmowych lawach, a takze na innych forach, ktore
                    takie poglady glosza z pelna powaga, zatem, u Ciebie, jako u nowego, nie
                    wyczulem prowokacji. Nie dziwi mnie juz, ze istnieja osoby traktujace
                    wypowiadanie takich pogladow z pelna powaga. Sadze, ze gdyby to napisala
                    ktorakolwiek z osob obecnych i znanych na tym forum, jednak zdziwilbym sie i
                    staral pomoc obrocic to w zart.

                    Pozdrawiam
                    • kocur.czarny Re: Innowacja prawna 26.07.05, 14:29
                      Skoro sie juz tu znalazlem to prosze wszystkich forumowiczow o pozwolenie
                      siania fermentu. Staram sie zlapac dystans do mojej sytuacji, taka prowokacja
                      pomaga.
                      • phokara Re: Innowacja prawna 26.07.05, 14:33
                        Siej bracie.
                        kto sieje - ten zbiera.

                        a juz co zbiera, to zalezy, od rodzaju ziarna.
                        • jarkoni Re: Innowacja prawna 26.07.05, 14:36
                          scriptus krótkie majtki i ganiamy, może tenisik jakiś? Ech tylko kalafiorka
                          skończę smile
                        • kocur.czarny ziarno 26.07.05, 14:50
                          Phokaro,
                          Trafne spostrzezenie w gladkim zdaniu. Ale nadal nie wiem co myslisz o tego
                          typu prowokacjach. Szczerze to tez nie bardzo wiem czy sa wlasciwe. Moze
                          powinny byc zabronione, aby jedynie sluszne poglady skokojnie krolowaly, a inne
                          byly odrzucane przez nasze procesy myslowe.
                          • phokara Re: ziarno 26.07.05, 15:04
                            Ja kocham prowokacje.
                            to JA mysle.

                            A ty co myslisz - to pisz.
                            Nie ma jedynie slusznych pogladow.

                            "Fakty nie istnieja - istnieja jedynie interpretacje"
                            • kocur.czarny Re: ziarno 26.07.05, 15:11
                              Jak prowokuje innych to prowokuje tez siebie. Jedyna obawa ze w pewnych
                              momentach potrzebujemy tych jedynie slusznych, a prowokacja nie sprzyja ich
                              krystalizacji.
                              • phokara Re: ziarno 26.07.05, 15:16
                                Nie ma jedynie slusznych pogladow.

                                sa tylko
                                jedynie sluszne poglady dla Ciebie.
                                (wiec bez zbednej sofistyki, po prostu: Twoje poglady)

                                Jesli sprzyja ich wykrystalizowaniu prowokacja to ok.

                                Chyba, ze dyskutujemy tu niby Platon o "Idealistycznej wizji szczescia".

                                ale nie wydaje mi sie.
                            • jarkoni Re: ziarno 26.07.05, 15:14
                              a jam teraz gdzieś gładko układane zdania...Kto chce nad morze ot tak?
                              Posiedzieć przy falach...Tak bez sensu
                              • kocur.czarny Re: ziarno 26.07.05, 15:22
                                Kazdy chce. Ja jestem niby tak blisko a nie zanosi sie ze dzisiaj je zobacze.
                                Symulowac prace musze- ohyda. Ale w weekend nie dosc ze bede sie w nie gapil to
                                jeszcze bede po nim plywal.
                              • phokara Re: ziarno 26.07.05, 15:22
                                fale to akurat maja sens.
                                • jarkoni Re: ziarno 26.07.05, 15:36
                                  kocur zamień się w miłą kobietę i jedźmy na weekend nad morze...
                                  • kocur.czarny Re: ziarno 26.07.05, 15:37
                                    Nigdzie nie jade. Ja tu mieszkam.
                                    • phokara Re: ziarno 26.07.05, 15:38
                                      pozostaje Ci wiec tylko zmienic sie w mila kobiete.
                                      • kocur.czarny Re: ziarno 26.07.05, 15:56
                                        > pozostaje Ci wiec tylko zmienic sie w mila kobiete.

                                        Za slabo sie znamy z Jarkoni abym zdecydowal sie na ten krok.
                                        • phokara Re: ziarno 26.07.05, 16:16
                                          dobrze kombinujesz...

                                          wiec moze - nad morze... a potem sie zobaczy?
                                          (Choc obstawiam, ze Jarkoni nie bedzie zainteresowany rodzajem meskim obok siebie na kocu.
                                          i to z dwoch powodow)
                                          • kocur.czarny Re: ziarno 26.07.05, 16:20
                                            Jeden powod moge zrozumiec. Ale jaki moze byc drugi? Oswiec mnie
                                            wszystkowiedzaca.
                                            • phokara Re: ziarno 26.07.05, 16:29
                                              Szkoda, ze przez komputer nie widac, jak sie usmiecham w tym momencie.

                                              Nie moge Cie oswiecic. Nie na forum. Ja tu juz wystarczajaco narozrabialam.
                                              • hela74 Re: ziarno 26.07.05, 18:23
                                                Phokaro, czyżbyś miała na myśli konkurencję, jaką kocur stanowiłby dla
                                                jarkoniego ...wink
                                                • phokara Re: ziarno 26.07.05, 18:53
                                                  Hela, wiesz co...?
                                                  Wiesz.
                                                  Madra kobieta z Ciebie.
                                                  • kocur.czarny Re: ziarno 26.07.05, 19:24
                                                    Kobiety,
                                                    dlaczego uwazacie ze konkurowalibysmy ze soba? moze tylko pobujalibysmy sie na
                                                    falach.
                                                  • phokara Re: ziarno 26.07.05, 19:43
                                                    Czy czarne kocury sa ciemne z natury?

                                                    Nikt tu nie pisal w liczbie mnogiej.

                                                    Chcial oswiecenia, to ma.
                                                    A teraz mozesz (mozecie) sie bujac...
                                                    ... na falach.
                                                  • kocur.czarny Re: ziarno 26.07.05, 19:54
                                                    ???
                                                    Nie nadazam za Twymi myslami Phokaro. O co chodzi z ta liczba mnoga?
                                                  • phokara Re: ziarno 26.07.05, 20:39
                                                    kocie mily,
                                                    czy to jest moj problem, ze Ty nie nadazasz?

                                                    Pytanie retoryczne.

                                                    Mysle, ze musisz jeszcze troche "pomruczec" na tym forum i z pewnoscia sie
                                                    polapiesz, w czym rzecz.

                                                    ja nie udzielam prostych odpowiedzi.
                                                  • kocur.czarny Re: ziarno 26.07.05, 21:02
                                                    Zauwazylem tyle, ze Twoje wypowiedzi przypominaja wypowiedzi wrozki - sa
                                                    niejasne i mozna je odczytywac na wiele sposobow.
                                                  • phokara Re: ziarno 26.07.05, 21:10
                                                    Nie wiem, nie bylam nigdy u wrozki.
                                                    Moze to sa po prostu wredne wypowiedzi jedzy?

                                                    Tak czy siak - fakt, ze mozna je odczytywac na wiele sposobow, traktuje jako
                                                    komplement (nawet jesli przypadkowy)

                                                    Nie lubisz rozrywek i zagwostek? Jesli nie, trudno.
                                                    Jesli tak, to masz zajecie na wieczor.
                                                  • kocur.czarny Re: ziarno 26.07.05, 21:40
                                                    Jedza to Ty nie jestes. Przeczytalem jeden z twoich postow - ten o pierwszej
                                                    nocy. Jezeli go pisala jedza to z pewnoscia dobrze zakamuflowana. A dwuznaczne
                                                    wypowiedzi tak samo lubie jak prowokacje pozytywnie. Cel ten sam - myslenie.
                                                  • phokara Re: ziarno 26.07.05, 22:25
                                                    Myslenie? Podobno nie boli. Zapewniam, ze to glupie plotki.

                                                    Nie umiem sie kamuflowac. Wieloznaczne wypowiedzi ubostwiam - kazdy sie w nich
                                                    dokopie wlasnego znaczenia.

                                                    Wiec mysle, ze jakos sie porozumiemy na tym forum.

                                                    ps
                                                    Jedze zawsze wystepuja w bajkach z czarnym kotem. Ciekawa sprawa.
        • bursztynowe Re: Innowacja prawna 26.07.05, 16:26
          Utrudnienia rozwodowe prowadzą jedynie do spadku zawieranych małżeństw. Nie
          tędy droga, Scriptusie.
          Po drugie, nie dla każdego instytucja małżeństwa sama w sobie jest jakąś
          szczególną wartością. Przykładowo, dla mnie liczą się ludzie, on i ona,
          tworzący związek, chcących go i dbających o jego przyszłośc, a jego formalno-
          prawna otoczka jest li tylko zdobnikiem.
          Po trzecie wreszcie, "jakość" wychowania dzieci zależy od relacji między
          rodziacmi. Fakt pozostawania w związku małżęńskim nie gwarantuje z żadnym razie
          odpowieniego poziomu tychże relacji, szczególnie w odniesieniu do tak
          odpowiedzialnego zadania jakim jest wychowanie. Zresztą badania prowadzone w
          kraju o jednym z najwyższych odsetku rozwódów, a jednocześnie bardzo wysokim
          udziale związków nieformalnych, pokazują, że w procesie wychowania kluczowe są
          relacje między rodzicami (w szczególności rozwiedzionymi), a nie fakt bycia lub
          nie w formalnym związku małżeńskim. Dzieci powinny czuć się kochane i
          akceptowane, a nie być narzędziem we wzajemnej walce małżonków, związanych
          formalnym węzłem, których jednak nic już poza tym nie łączy.
          • scriptus Re: Innowacja prawna 26.07.05, 16:30
            Wiem, ze prowadza do spadku ilosci zawieranych malzenstw, o te czesc zawierana
            bezmyslnie, bez rozwazenia zasadnosci ich zawarcia, tych, ktore sie predzej czy
            pozniej rozleca, a o to wlasnie chodzi...
            • anybody1 Re: Innowacja prawna 26.07.05, 16:34
              acha, czyli wiekszość z nas tutaj, nie przemyslała tego i bezmyślnie wzięła
              ślub. fajnie.
              • kocur.czarny Re: Innowacja prawna 26.07.05, 16:48
                Uwazam ze sporo z nas na pewno. Przynajmniej ja.
                • anybody1 Re: Innowacja prawna 26.07.05, 16:51
                  a ja to dokładnie przemyślałam. i chociaż skończyło się jak się skończyło, nie
                  uważam tego czasu za bezsensownie stracony.
                  • kocur.czarny Re: Innowacja prawna 26.07.05, 17:04
                    Ja tez nie zaluje i nie uwazam tego czasu za calkowicie stracony. Sa pozytywy.
                    Gdyby ich nie bylo to pewnie tez na tym forum nie wystepowal.
                  • bursztynowe Re: Innowacja prawna 26.07.05, 17:05
                    Nareszcie jakiś głoś rozsądku


                    Małżeństwa są dla ludzi. Ale tylko dla tych, którzy w nich w uczestniczą, a nie
                    tych na zewnątrz: rodzice, sąsiedzi, urzędnik stanu cywilnego, sędzia sądu
                    rejonowego. Jak małżonkowie nie chcą uczestniczyć w związku - nikt i nic i ich
                    nie zmusi. Nawet Ty Scriptusie.
                    • scriptus Re: Innowacja prawna 26.07.05, 19:54
                      Drogi Bursztynowe, Nigdy nikogo nie zmusiłem do zawarcia małżeństwa, nawet mojej
                      żony. Nie jestem zwolennikiem jakiegokolwiek przymusu. Nigdy nie przymuszałem
                      nawet dzieci do jedzenia kaszki.
                    • anybody1 Re: Innowacja prawna 27.07.05, 09:24
                      dokładnie tak. nie powinno się nic robić wbrew sobie. jaki to ma sens??
                      jesli przestaje się kogoś kochać i zostaje się z tą osobą BO (konwenanse,
                      rodzice, przyjaciele, dzieci itd.), to unieszczęśliwia się nie tylko siebie,
                      ale tą druga osobę też. przecież mogłaby sobie ułozyć życie i być szczęśliwa. a
                      tak...

                      mój kolega jakiś czas temu stwierdził: z żoną nic mnie już nie łączy oprócz
                      dzieci. zostanę z nią aż dzieci skończą 18 lat i natychmiast się rozwodzę.
                      po prostu flaki mi się przewracają! ta biedna kobieta nie ma o niczym pojęcia!
                      a dzieci będą pełnoletnie za jakieś 10 lat...
                      • anja_pl Re: Innowacja prawna 27.07.05, 09:26
                        a może jest szczęsliwa?
                        nie wiesz, nie pisz...
                        • anybody1 Re: Innowacja prawna 27.07.05, 09:29
                          nawet jeśli czuje się szczęśliwa, to jest to fikcja. jest oszukiwana.
                          ja bym wolała znać prawdę.
                          • anja_pl Re: Innowacja prawna 27.07.05, 09:43
                            Ty już znasz prawdę, swoją,

                            a bym wola być przez te 10 lat razem, szczęśliwą,
                            twój kolega o zdradzie nie mówił, po braku rozmów także, to że mu się "motylki"
                            w brzuchu skończyły to nie znaczy, że przestał kochać,
                            • anybody1 Re: Innowacja prawna 27.07.05, 09:51
                              może... może za rok czy dwa kryzys minie i wyjdzie to na dobre że nic jej nie
                              powiedział (bo wiem, że nie powiedział)...
                              tylko że to już trwa prawie dwa lata...
                              cóż, nie ma dobrego wyjścia...
                              • anja_pl Re: Innowacja prawna 27.07.05, 09:57
                                a może by zaproponował Jej wspólną terapię małżeńską, dla podtrzymania związku?
                                • anybody1 Re: Innowacja prawna 27.07.05, 09:58
                                  tylko że ona nie ma pojęcia że jest jak jest...
                                  • anja_pl Re: Innowacja prawna 27.07.05, 10:03
                                    na pewno czuje, że cos się nie klei,
                                    przecież facet może Jej to zapropnować bez mówienia Jej od razu,że nie kocha.
                                    Niech się spyta jak będzie ustalał wizytę, jak najlepiej to Jej powiedzieć,
                                    myslę, że maja w tymś jakieś doświadczenie
                                    • anybody1 Re: Innowacja prawna 27.07.05, 11:54
                                      ja też uważam, że powinni porozmawiać. ale on ma inne zdanie na ten temat...
                                      • anja_pl Re: Innowacja prawna 27.07.05, 12:51
                                        mam pomysł:
                                        KOchanie ostatnio coś nie tego, ale proponuje wspólny wyjazd do domku, abyśmy
                                        mogli pobyć sami ze sobą, rozumiesz, wino, ogień w kominku, skóra niedźwiedzia,
                                        na której mozemy podyskutować o ...( wg zainteresowań), lub się na niej
                                        poprzytulać, ale wcześniej musimy przygotować się do tak długiego przebywania
                                        ze sobą i może bysmy poszli na jakąś szkołę przetrwania do poradni małżeńskiej?

                                        powinien porozmawiać, ale wcale nie musi Jej mówić, że nie kocha!!!
                                        • anybody1 Re: Innowacja prawna 27.07.05, 13:07
                                          jasne że najpierw powinien się upewnić że już nic nie da się uratować.

                                          ale jeśli to nic nie da i nadal będzie pewien że jej nie kocha, powinna poznać
                                          prawdę, żeby mogła sama podjąć decyzję, czy chce być w tym związku bez miłości,
                                          czy nie.
                                          nie wolno mu podejmować za nią decyzji, mówiąc jej że jej nie kocha dopiero jak
                                          dzieci będą miały 18 lat.
                                          • dobrydzien Re: Innowacja prawna 27.07.05, 14:16
                                            W pełni się z Tobą zgadzam, że taki układ nie jest fair w stosunku do dzieci i
                                            żony.

                                            Jesli nie ma miłośći małżeństwo traci sens ale to moje zdanie.
                  • scriptus Re: Innowacja prawna 27.07.05, 12:32
                    Wyjatki potwierdzaja regule... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka