Dodaj do ulubionych

matrioszki

30.08.05, 21:28
przy okazji lekcji z nieletnią matematycznie koleżankątongue_out przyszło mi do
glowy, że praktycznie każda kobieta takową matrioszką jest......bo tak na
chłopski rozum (podobno taki istnieje w przyrodzie)patrząc na pierwszą z
brzegu niewiastę widzimy żonę, w niej matkę, w niej kochankę, w niej
kucharkę, w niej praczkę i tdsmile
baba w babie (cyt. ob. Phokara)
czy możliwym jest, że mężowie grzeszący jak wiadomo powszechnie ślepotą w
patrzeniu na osobistą żonę nie dostrzegają tych głębiej schowanych bab? że
nie chce im się porozkrecać zewnętrznych by odkryć te schowane i wolą
poszukać nowej matrioszki?
Obserwuj wątek
    • hela74 Re: matrioszki 30.08.05, 21:43
      To było, jak rozumiem, pytanie do mężczyzn...???
      • phokara Re: matrioszki 30.08.05, 21:47
        do mezczyzn? O cholera!
        • bezecnymen Re: matrioszki 30.08.05, 21:57
          niekoniecznie do facetówsmile
    • phokara Re: matrioszki 30.08.05, 21:46
      Czy to mozliwe? Nie. To pewne.
      I na tym moim zdaniem polega caly problem. Bo zeby porozkrecac, powyjmowac,
      poszukac - to sie trza narobic. No. A po co? Jak na drugim straganie, na
      wyciagniecie lapska - insza matrioszka sie blyszczy.
      Nie lubie generalizowac - pisze przez pryzmat Exia. A to len byl, jak jasna
      cholera. Nie sadze zeby nawet doszedl do trzeciego poziomu. By sie pewnie
      zdziwil.
      • bezecnymen Re: matrioszki 30.08.05, 21:58
        podejrzewam, że problem tkwi równiez w kolejności bab...która mianowicie jest
        ta największą
        • phokara Re: matrioszki 30.08.05, 22:03
          To jeszcze najmniejszy problem. Gorzej, jak jakis romantyk odkrywa kolejne baby
          - a kazda nastepna coraz wieksza szantrapa. Tez tak bywa.
          • bezecnymen Re: matrioszki 30.08.05, 22:05
            albo gdy się okaże że ktoś podebrał wewnętrzne baby i pusta jest
            big_grinDDDDDDDDDDD
            • phokara Re: matrioszki 30.08.05, 22:08
              Nie dosc, ze pusta, to jeszcze drewniana...
              Cholera, moze lepiej nie patroszyc, w rzeczy samej.
              • bezecnymen Re: matrioszki 30.08.05, 22:10
                a jeszcze malowana. i farba odłazi
                • phokara Re: matrioszki 30.08.05, 22:13
                  kicz i tandeta.
                  Zgroza.
                  Dla rownowagi - z facetami jest tak samo.
                  • bezecnymen Re: matrioszki 30.08.05, 22:14
                    z facetów nie farba tylko politura odpadatongue_out
                    • scriptus Re: matrioszki 31.08.05, 18:36
                      Ach, te baby sad
      • tricolour Na trzecim poziomie... 30.08.05, 22:18
        ... z reguły pojawiają sie stwory, które niełatwo zabić. Trzeba szukać wymyslnej
        broni i wykazać się odwagą - inaczej zeżrą albo rozwalą na kawałki. Pomocne
        bywają apteczki wszelakie i skafandry, które chronia przed razami.

        Nie jest łatwo na trzecim poziomie, a gra dopiero sie rozkręca...
        • bezecnymen Re: Na trzecim poziomie... 30.08.05, 22:25
          alez Tri tu wystarczą korniki a w skrajnych przypadkach zapałki
          • phokara Re: Na trzecim poziomie... 30.08.05, 22:40
            Na szczescie faceci nie maja trzeciego poziomu. Dwa to max. Na drugim cos im
            rosnie. Nos. Od sciemniania. I to koniec niespodzianek.
            • bezecnymen Re: Na trzecim poziomie... 31.08.05, 09:08
              z tym się zgodzęsmile ja mam taka pustkę w sobie, że już się umówiłem z pewną
              fizyczką, by sprawdziła, czy to aby nie jest próżniatongue_out
              • phokara Re: Na trzecim poziomie... 31.08.05, 09:12
                proznosc.

                No... ale ten mat-fiz. To jest dopiero duet. Abstrakcja i fizycznosc.
                Powodzenia.
                • bezecnymen Re: Na trzecim poziomie... 31.08.05, 09:15
                  próżność to jest jednak cośsmile obawiam się, że wynik badań będzie nastepujący:
                  na zewnątrz bezecny, potem długo, długo nic, a gdzieś tam malusieńki
                  kochanektongue_outtongue_outtongue_out
                  • phokara Re: Na trzecim poziomie... 31.08.05, 09:21
                    Nie niszcz wlasnej legendy. Nie publicznie.
                    Wiecej proznosci.

                    ps.
                    najlepsze jest to "dlugo, dlugo nic..." sie kobieta naszuka, nakreci,
                    wyobraznia jej podymi i... coz jej wyjdzie z doswiadczenia fizycznego?
                    • bezecnymen Re: Na trzecim poziomie... 31.08.05, 22:11
                      legenda jest potrzebna by zorientowac się na mapie bezecnego cielskatongue_out
                      • phokara Re: Na trzecim poziomie... 31.08.05, 22:55
                        z orientacja w terenie to u mnie rownie swietnie, jak z matma.
                        • bezecnymen Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 07:18
                          w TAKIM terenie też???
                          • phokara Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 08:30
                            No widzisz, beznadziejny przypadek... hehehe.
                            • bezecnymen Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 11:47
                              nic to....... włączymy w rozszerzonym zakresie obliczanie skali i np: obliczymy
                              w jakiej skali należałoby przedstawić świetlaną postać bezecnego (wzrost
                              powiedzmy dla ułatwienia obliczeń 180cm) na kartce formatu A4 (tegoż przyjmijmy
                              wymiar 30cm)smile
                              • phokara Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 12:19
                                >wzrost> powiedzmy dla u?atwienia obliczen´ 180cm<

                                WOW!!!! Moge przylazic na lekcje w szpilkach??? Kurcze no...

                                ps.
                                Na pytanie niestety nie umiem odpowiedziec.... Moze cos z poziomu podstawowego?
                                • bezecnymen Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 13:48
                                  Moge przylazic na lekcje w szpilkach??? Kurcze no...
                                  możesz, tym bardziej że tablica wisi dwanaście centymetrów nad poziomem
                                  podłogitongue_outtongue_outtongue_out
                                  odnośnie zadania: sformułuję prościej pytanie, bo niestety bardziej
                                  podstawowego poziomu nie zaposiadam aktualnietongue_out
                                  ile razy trzeba pomniejszyć bezecnego by zmieścił się na kartcebig_grinDDDD
                                  • bezecnymen ps.. 01.09.05, 13:55
                                    w razie gdyby z powodu wakacji nie bardzo tabliczka marzenia eeeee.... mnożenia
                                    była opanowana. może być pytanie: ile cm i które cm bezecnego obciąć, by się
                                    zmieściłtongue_out
                                    • phokara Re: ps.. 01.09.05, 14:07
                                      tabliczka mnozenia ... przyjemnosci? To chyba tabliczka czekolady.
                                  • phokara Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 14:04
                                    > moz˙esz, tym bardziej z˙e tablica wisi dwanas´cie centymetrów nad poziomem
                                    > pod?ogitongue_outtongue_outtongue_out

                                    od tego ciaglego schylania, garb mi w koncu urosnie...
                                    Nie dosc, ze glupia, to jeszcze garbata. Zgroza.

                                    ps.
                                    nad zadaniem mysle. mysle. mysle (o ile to mozna nazwac mysleniem)
                                    • bezecnymen Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 14:19
                                      garb jak garb....
                                      • phokara Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 14:25
                                        cos przoczylam?
                                        Nic nie szkodzi. Nic Ci nie umknie...
                                        • bezecnymen Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 14:28
                                          nic nic... tak się zastanawiam w którym miejscu pojawia się garb będący efektem
                                          częstego schylaniasmile
                                          • phokara Re: Na trzecim poziomie... 01.09.05, 14:56
                                            na plecach (ale nie pod koniec!)
                                            z biologii co ja tam mialam? Piatke... no raczej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka