bar221
01.11.09, 09:51
Zbyszku, mój Kochany, odszedłeś dwa lata temu i brakuje mi Ciebie
coraz bardziej, a ponoć czas leczy rany, to nie prawda. Nie umiem
pobejrzeć jeszcze naszych wspólnych, nagranych chwil, nie mam
siły...
Włodku byłeś moim prawdziwym przyjacielem i potwordzeniem, że
istnieje przyjaźń damsko-męska bez żądnych podtekstów. Odszedłęś tak
nagle, zostawiłęś Mamę, Siostrę, i swoją ukochaną córke Inę. Zegnaj
przyjacielu, brakuje mi naszych rozmów...