kuragan
08.09.05, 17:53
wspomnien mnie zalala, dzis rano tuz przed wstaniem wszystko wrocilo, z
zakamarkow jakies wspomnienia i to te najlepsze sie wydostaly. A juz bylo tak
dobrze, staralam sie bardzo puscic, nie meczyc sie, nie rozpamietywac, zyc
dalej... Zeby nie zrobic tych bledow co poprzednim razem, wiem, ze ciagnac
sie to wszystko moze latami a ja juz tak nie chce, nie moge tak.
dzis pogoda piekna, a mnie glowa boli, pracowac nie moge, eks siedzi w srodku
we mnie i nie wiem jak go wygonic. I wszystko co najlepsze wraca i tak bym
chciala, zeby teraz bylo tak jak w zeszlym roku w tym samym czasie, o matyldo
jak bylo pieknie... A juz prawie o tym nie myslalam, juz bylo tak dobrze...
teraz znow jakies glupie mysli, jakies nadzieje, moze telefon zadzwoni... A
po co? Po kiego grzyba to wszystko tak wraca?
Sorki, na forum ostatnio watki jakies takie konkretniejsze, a ja tak marudze,
ale dzis na mnie zmory rzucily sie jakos tak strasznie, moze forumowe
egzorcyzmy je wygonia???