zaprosił mnie kumpel ze szkoły jeszcze do swojego domku nad jeziorem,
zakończylismy w ten sposób sezon letni,
było pięknie porobiłam kilka zdjęć, najedliśmy sie bigosem (ma chłopak spust)
i szybciutku upłynęły nam 4 dni
córcia moja ze mną była i bardzo zadowolona wróciła,
kumpel dal mi klucze, abym mogła sobie w dowolnej chwili tam pojechać
i w ten sposób spełniło się moje marzenie o domku nad jeziorem, niedaleko od
domu, gdzie mozna na weekend pojechać
pisałam WAm o dobrych sąsiadach, a teraz o kumplu sprzed 25 lat
ludzie są wspaniali

