Dodaj do ulubionych

ojciec w tle...

15.05.06, 22:29
Podczytuję Wasz wątek już od dawna i własciwie większosc wpisów jest pisana
jakby o mnie...
Pisze dzis do Was bo juz nie mam siły... cały czas czuje, ze wszystko robie
zle, czuje sie troche tak jakbym była w matni i nie mogła się stad wydostać.
własnie rozpadł mi sie kolejny zwiazek, kolejny raz wydawało mi sie, ze moge
na kogos liczyc, niestety- złudnie. Cały czas czuje, ze sytuacja sprzed
dwudziestu lat sie powtarza, poprostu kolejny raz ktos mnie zostawia tak jak
kiedyś ojciec.

przepraszam za chaotyczny list, ale łzy mi leca na klawiaturę, poprostu nie
mam sie komu wyzalic....
Obserwuj wątek
    • kklamerka Jest czas na łzy... 16.05.06, 07:22
      Troll, nie jesteś Sama.
      Tutaj jest wiele Łez, Rozczarowań, Cierpień, Bólu, Nadziei i Spokoju...



      chciałam znaleźć tekst "Jest czas na łzy i śmiech", ale nie udało mi się. Nawet nie pamiętam skąd to dokładnie. Ludzie Kochani, pomóżcie!
    • spyheart Re: ojciec w tle... 17.05.06, 00:09
      moja Droga moze to farmazon smile
      ale szukaj sily w sobie samej kop moja droga znajdziesz !
      ja znalazlam!
    • sloggi Re: ojciec w tle... 17.05.06, 00:42
      Nigdy nie patrzyłem na moje rozstania w ten sposób. A jeśli spotkałaś
      nieodpowiednie osoby?
      • your_and Re: ojciec w tle... 17.05.06, 14:05
        sloggi napisał:
        > Nigdy nie patrzyłem na moje rozstania w ten sposób.

        Bo zdrada przez ojca zupełnie innaczej, niestety znacznie silniej wpływa na
        formującą się psychikę kobiet a zupełnie innaczej mężczyzn.

        Zacytujec ciekawą pracę podsumowanie, którą niestety wymazali już z netu:

        Tak naprawdę jednak znaczenie ojca ujawnia się dopiero, gdy przestaje on
        wypełniać swoją rolę w rodzinie. Konsekwencje są równie dramatyczne dla córek,
        jak i dla synów. E. M. Hetherington przeprowadziła w roku 1977 badania dotyczące
        wpływu braku ojca na rozwój dziewczynek31; okazało się, że ów brak odbijał się
        niekorzystnie na kontaktach heteroseksualnych dziewcząt w latach późniejszych. W
        zależności od przyczyny nieobecności ojca występowało zróżnicowanie skutków: w
        przypadku rozwodu było to zbyt wczesne zainteresowanie mężczyznami i zachowania
        prowokacyjne wobec nich, zaś w przypadku śmierci ojca - zahamowania w relacjach
        z mężczyznami i oschłość.

        W przypadku dziewcząt zjawiskiem szczególnie dramatycznym są akty seksualnego
        wykorzystywania, które popełniane są najczęściej przez ojca lub osobę, która go
        zastępuje i pełni jego rolę w rodzinie 32. Skutkiem molestowania seksualnego
        jest trauma towarzysząca ofierze przez całe jej życie i zaprzepaszczenie
        wszelkich działań wychowawczych ze strony ojca (tym bardziej, że kazirodztwo
        rzadko ma charakter epizodyczny 33.

        Ale patologie dotyczące wypełnienia roli rodzicielskiej przez ojca (włącznie z
        jego fizyczną bądź psychiczną nieobecnością) dotykają również chłopców. Brak
        ojcowskiej inicjatywy w wychowywaniu chłopca prowadzi do sytuacji w której jego
        wychowaniem zajmuje się tylko matka, może to prowadzić do zjawiska “feminizacji
        chłopców”. W. Eichelberger zwraca uwagę, że brak ojca prowadzi do niemożności
        kształtowania u chłopców podstawowych atrybutów męskości: “zaufania do siebie,
        odwagi, odporności, sprawności, umiejętności odnajdywania się w grupie
        rówieśników i walczenia o swoją pozycję” 34. Chłopiec “zdradzony przez ojca”
        poszukiwać będzie substytutów prawdziwego obcowania z nim. Rodzą się wtedy
        przeróżne strategie przetrwania 35:

        + Wieczne dziecko, czyli “zostaję z mamą”

        + Don Juan, czyli “boję się tej jednej”

        + Playboy, czyli “wolę się bawić niż się bać”

        + Uzurpator, czyli “żeby się tylko nie wydało”

        + Inkwizytor, czyli “to wszystko przez nią”

        + Macho, czyli “im ona gorsza, tym ja lepszy”

        + Gej , czyli “niech jakiś mężczyzna mnie pokocha”

        + Wyznawca, czyli “to Bóg jest moim ojcem”

        + Mnich, czyli “zostaję sam”

        Powyższe strategie dowodzą, że brak ojca jest dla chłopca nie tylko tragedią
        samą w sobie, ale niesie za sobą wiele dramatycznych konsekwencji w aktualnych
        relacjach z matką i późniejszych relacjach z innymi kobietami

        Fragment:
        PRZEOBRAŻENIA STATUSU I ROLI OJCA W RODZINIE WSPÓŁCZESNEJ
        Michał Korczyński
        • troll16 Re: ojciec w tle... 17.05.06, 19:06
          dziekuje Ci bardzo za ten fragment, spróbuje poszukać tej ksiazki bo widze, ze
          porusza zagadnienia mnie dotyczące.
    • martalik Re: ojciec w tle... 21.06.06, 20:30
      Mam nadzieję, że Cię nie urażę ale Twoja sygnaturka dużo mówi o nastawieniu do
      partnera. Chcesz świecić jego blaskiem , nie swoim. To się nazywa
      współuzależnienie i jeśli nie przepracujesz swojego, niewątpliwie kłopotliwego
      z racji przeżyć w dzieciństwie, wnętrza będziesz przyciągać niewłaściwych
      mężczyzn. To co piszę opieram niestety na moim doświadczeniu. Przeszłąm terapię
      i od tej pory jakość mojgo ( a przy okazji moich dzieci)życia znacznie się
      polepszyła. Powodzenia.
      • joolz Re: ojciec w tle... 16.07.06, 23:02
        To co dane nam jest w dzieciństwie, ma na nas wpływ przez całe życie. Ale
        sytuacja nie jest beznadziejna — jeśli znajdziesz siłę w sobie, nic i nikt nie
        będzie w stanie Cię złamać, to Ty będziesz mogła dać wsparcie innym ludziom.
        Nie szukajmy wsparcia w innych, znajdźmy je w sobie.
        Pozdrawiam i ducha nie gaś smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka