Dodaj do ulubionych

do der 1974

06.06.06, 09:04
Nie mam kogo o to spytać może mógłbys mi pomóc.Byłabym bardzo wdzieczna.
Mam z męzem rozdzielność majatkową od dwóch lat.W trakcie małżeństwa
wykupiliśmy wspólnie z męzem mieszkanie spółdzielcze mojej mamy z adnotacją
notarialna , że ona i jej mąż mają prawo bezpłatnego, dożywotniego
zamieszkiwania tego lokalu.Jak wyglądałaby sytuacja mieszkania po rozwodzie?
Czy w momencie gdybym chciala go spłacic musze spłacać wartość rynkową czy
tylko kwotę którą zapłacilismy jakieś 10 lat temu.Bardzo prosze o pomoc o ile
możesz .Bedę niezmiernie wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • gotyma Re: do der 1974 06.06.06, 12:29
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=656
      tam szybciej dowiesz sie konkretow
    • der1974 Re: do der 1974 06.06.06, 23:22
      Trudno to ocenić bez bliższych danych. Co do zasady (naprawdę na ogólnych założeniach) to niestety ale będziesz musiała spłacić męża według cen rynkowych. Chyba że były jakieś szczególne zapisy w akcie notarialnym albo udowodnisz, że cała zapłata za mieszkanie była z Twoich środków. Ale nie traktuj tego jako jedynej prawdziwej odpowiedzi, tyle mi przychodzi do głowy z tych krótkich faktów.
      • meedussa Re: do der 1974 07.06.06, 08:15
        Dzięki.Tylko to takie kurna olek takie bolesne , ze to krwawica mojej mamy
        wykupiona za jakies marne 10 tysiaków , których w tamtym czasie nie miala zeby
        wplacic.My to wykupilismy a teraz on zgarnie tyle kasy, zreszta nie zgarnie bo
        ja nie mam aby splacicsad
        • der1974 Re: do der 1974 07.06.06, 12:57
          Jeśli to duża kasa warto iść do prawnika, zabrać dokumenty i poprosić o
          sporządzenie pisemnej opinii ze wskazaniem szans procesowych, słabych i mocnych
          argumentów. Nie zlecać od razu żadnego procesu. Tylko opinia. I z góry musisz
          wiedzieć ile masz za nią zapłacić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka