31.07.06, 14:17
a ja chciałam napisać że kogoś poznałam, i teraz będę uważać aby tego nie
zniszczyć swoim lękiem i obawą, nie wiem jak to się dalej potoczy, chciałabym
chyba żeby szło swoim torem, powoli i bez planów, natomiast czuję że mi
zaczyna zależeć, to miłe uczucie, spędziliśmy cały dzień razem i ktoś w końcu
mnie zapytał co o tym myslisz a o tym i o tamtym, może się uda...
Obserwuj wątek
    • joasia69 Re: ... 31.07.06, 14:20
      i nic mi nie powiedziałaś???
      dlaczego??
      • brzoza75 Re: ... 31.07.06, 14:27
        bo się umówiłyśmy i Ci powiem osobiście smile))
        • joasia69 Re: ... 31.07.06, 14:30
          no a ja umre z ciekawosci do soboty sad
          ale bede czekala, wyjscia nie mam smile)
    • nangaparbat3 Re: ... 31.07.06, 14:35
      Mam takie zaklecie na strachy:
      nie ma się co bać, bo jak ma wyjść, to wyjdzie, a jak nie wyjdzie, to widać to
      nie to bylo.
      I zyczę gorąco, zeby wyszlo, i duzo szczęscia smile
      • gotyma Re: ... 31.07.06, 14:46
        malpy wredne, a ze mna to sie nie chcecie umowic?!

        tak czy inaczej Brzozko nalezy Ci sie szczescie, powodzenia

        ps i nie warz sie dziekowac!
        • joasia69 do gotymy 31.07.06, 15:26
          ależ chcemy sie umówić z Tobą!
          Zapraszam razem ze mną z Brzozą w sobotę smile)
        • brzoza75 Re: ... 31.07.06, 15:48
          nie dziękuję i chętnie się spotkam bo już bez dziecka jestem smile
    • kasiar74 Re: ... 31.07.06, 15:54
      trzymam kciuki smile) bardzo mocno
    • 1madzia Re: hmm, to dlatego tak długo milczałaś na forum 31.07.06, 17:35
      Główka i serce zaprzątnięte "i co dalej". Cieszę się, że Twoja chwilowa
      nieobecność na forum wynikała z takiego pięknego powodu.
      Trzymam kciuki i odpukać w niemalowane smile)))
      • libra22 Re: hmm, to dlatego tak długo milczałaś na forum 31.07.06, 17:59
        powodzeniasmile
        • agash4 Re: hmm, to dlatego tak długo milczałaś na forum 31.07.06, 18:31
          brzoza_ badz soba i poczuj sie piekna i wspaniala kobieta przy tym mezczyznie.
          Powodzenia i ciesz sie zyciem. Mnie sie ten drugi raz dotychczas uklada ..
          zycze powodzenia i Tobie.
          • majeczka2310 Re: hmm, to dlatego tak długo milczałaś na forum 01.08.06, 08:47
            życzę duuuuużo miłych chwil, niech trwają wiecznie!
            • brzoza75 end 02.08.06, 08:13
              i nie wyjdzie nic z tego, mam poważny problem bo mam dziecko,
              rozwód mozna zaakceptować ale nie wiadomo czy pokocha się dziecko,
              tak usłyszałam, najdziwniejsze jest to że znaliśmy się tak krótko
              i nawet nie planowałam tego co będzie za tydzień dwa miesiąc czy rok,
              ale dzięki Joasia 69 za rozmowę uswiadomiła mi tylko jedno nie warto było smile
              • julka1800 Re: end 02.08.06, 08:23
                Brzoza, glowa do gorysmile
                i znaczy sie popieram "Nie Było Warto"

                Pozdrawiam


                ps
                chorobcia... to ja mam az dwa calkiem duze problemy !!!!
                • joasia69 Re: end 02.08.06, 08:30
                  kobiet z takimi "problemami" jest znacznie więcej!
                  u mnie są również dwa smile))

                  • julka1800 Re: end 02.08.06, 08:38
                    ja tam sie ciesze ze mam te dwa "problemy", bez byłoby smuuuutttnnnooo...
                • brzoza75 Re: end 02.08.06, 09:08
                  Julka Ty mnie nie denerwujsmile
                  • julka1800 Re: end 02.08.06, 09:40
                    JA ?????????????????????????

                    smile

                    Jak Ci powiem ze jedziesz ze mna na Mazury na 2 dni bez "problemów" za to ze
                    skrzynkami piwa, w najludniejsze /dla odmiany/ mniejsce Mazur, by poocierać sie
                    o meskie ramiona przy ognisku z kielbaskami... to co???????
                    • brzoza75 Re: end 02.08.06, 09:42
                      że niby ja z Tobą??????????????????????????????????
                      smile))
                      • julka1800 Re: end 02.08.06, 09:48
                        why not? ale nie denerwujesz sie juz prawda??? smile)

                        jakby co wezmiemy jeszcze kogos smile)
                        • brzoza75 Re: end 02.08.06, 10:03
                          oki napisałam Ci maila smile
              • sinsi Re: end 02.08.06, 09:49
                popieram, nie ma sie czym przejmowac.smile ani tym bardziej brac do siebie opinii
                takich "adoratorów".
                jest taki gatunek faceta który zawsze znajdzie dziure w całym, zeby tylko sie
                nie musiec wysilac na odpowiedzialnosc. niestety dosc licznie wystepujacy
                gatunek ;_))).
              • z_mazur Re: end 02.08.06, 09:53
                Sorry, ale to usłyszałaś od "tego kogoś"?
                Jesli tak to rzeczywiście nie było warto.
                • brzoza75 Re: end 02.08.06, 10:05
                  od tego kogoś i macie rację nie było warto, najciekawsze jest to że jeszcze
                  kilka miesięcy temu uciekłabym bez słowa po usłyszeniu takich słów, a wczoraj
                  zrobiłam mu nawet małą psychoanalizę, poczym nietknąwszy nawet zamówionego menu
                  wyszłam z knajpki, jest dobrze !
                  • maheda Re: end 02.08.06, 10:10
                    smile brawo
                    • phokara Re: end 02.08.06, 11:23
                      Tak, brawo!!!
                      Czyli mamy aplauz.

                  • kruszynka301 było warto? 02.08.06, 11:36
                    Ależ Brzózko - było warto - zawsze warto wybrać się z kimś do restauracji, na
                    spacer, pośmiać się, poprzytulać - po prostu to jeszcze nie ten, i tyle.....

                    I pewnie jeszcze będziesz miała niejeden taki "związek" , aż w końcu trafisz na
                    ideałwink.
                    No i tak masz więcej odwagi ode mnie - ja ośmieliłam się wogóle snuć plany na
                    przyszłość dopiero po roku mieszkania ze sobą, wcześniej nie byłam w stanie
                    nawet myśleć o wspólnym życiuwink)).

                    • brzoza75 Re: było warto? 02.08.06, 11:44
                      kruszynko ja nie snułam żadnych planów , spotkaliśmy się dopiero 3 razy i to
                      mnie dziwi, że tak szybko pomyślał o tym co będzie kiedyśwink
                      • phokara Re: by?o warto? 02.08.06, 13:31
                        znaczy sie - wizjoner!
                        no, no.
                        • agash4 Re: by?o warto? 02.08.06, 14:57
                          brzoza_ w sumie nawet lepiej ze masz ten maly skarbek - juz Ci pomogl. Facet
                          dupek i tyle, gdybys nie miala dziecka, dowiedzialabys sie znacznie pozniej co
                          on za wartosci ma a i trudniej byloby sie wyplatac.smile A tak ciachu prachu i po
                          strachu. Luzik.smile
                      • kruszynka301 Re: było warto? 02.08.06, 15:56
                        brzoza75 napisała:

                        > kruszynko ja nie snułam żadnych planów , spotkaliśmy się dopiero 3 razy i to
                        > mnie dziwi, że tak szybko pomyślał o tym co będzie kiedyśwink

                        aaa, takich "wizjonerów" od razu sobie odpuszczałamwink)).
                        Potrafią oświadczyć się na pierwszym spotkaniu bo on "żony szuka".wink)).
                        • misbaskerwill Re: było warto? 02.08.06, 18:24
                          > aaa, takich "wizjonerów" od razu sobie odpuszczałamwink)).
                          > Potrafią oświadczyć się na pierwszym spotkaniu bo on "żony szuka".wink)).

                          Mój ojciec podobno oświadczył się matce pierwszego wieczoru...
                          Za dwa miesiące obchodzą 30-lecie małżeństwa.

                          Oczywiście - dla ludzi z "naszym bagażem doświadczeń" to czysta dziecinada i
                          idiotyzm, ale jak widać - czasem wychodzismile
                          • kruszynka301 Re: było warto? 02.08.06, 20:49
                            Misiu, nie ten rodzaj facetów miałam na myśli - w końcu ja też z połówką błyskawicznie zamieszkaliśmy ze sobą, a on też podobno pierwszego wieczoru wiedział, że ze mną będzie - ale przyznał się do tego po kilku latach wspólnego życiawink.

                            Są faceci, którym stukneła 30-stka, i poczuli, że pora znaleźć żonę - więc spotykają się z wieloma i na "trzeźwo" oceniają dziewczynę pod kątem "przydatności", albo "czy się spodoba mamusi czy nie".

                            Uwierz, nie ma w tym nic romantycznego, jak w przypadku Twoich rodziców. I takich właśnie osobników miałam na myśli.

                            Brzoza napisała, że facet po 3-ciej randce zaczął się zastanawiac nad jej dziećmi - więc z miejsca zaszufladkowałam do właśnie do desperatów szukających idealnej żony.
                            • brzoza75 Re: było warto? 03.08.06, 13:55
                              własnie Kruszynko, ja jeszcze mu powiedziałam że królikiem doświadczalnym nie
                              jestem smile
                              • kruszynka301 Re: było warto? 03.08.06, 14:50
                                bardzo dobrze, chociaż wątpię, czy do niego coś dotarłowink).

                                Brzózko, parę miesięcy rozmówek na czatach z różnymi osobami, kilka miesięcy
                                spotkan w kawiarniach, i po kilku zdaniach będziesz znała typ facetawink).
                                • brzoza75 nie sądzę :-) 03.08.06, 15:01
                                  Kruszynko ja nie poznaję ich w internecie tylko w realusmile
                                  nie mam ochoty na internet w ogóle straciłam ochotę !smile
                                  • kruszynka301 Re: nie sądzę :-) 03.08.06, 16:03
                                    ja w realu poznawałam zazwyczaj żonatych szukających romansu, normalni do mnie nie podchodzili (bali się?wink, dlatego wolałam internet, ale na zasadzie "pogadajmy"wink.
                                    Jakoś mój wygląd przeszkadzał w pierwszych kontaktachwink)). Zdecydowanie wolałam najpierw porozmawiać, a potem ewentualnie podjąć decyzję o spotkaniu.
                                    • brzoza75 Re: nie sądzę :-) 03.08.06, 16:05
                                      smile wiesz ale ostatnie dwa przypadki znałam dłużej ponieważ blisko pracujemy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka