Dodaj do ulubionych

pomocy - walka o córke

04.09.06, 12:22
Mam taki problem:
Nie mieszkam żona od prawie 1,5 roku, jesteśmy jeszcze małżeństwem, ale z
tego co wiem skierowany jest pozew rozwodowy do sądu. Nie ma szans, aby się
cos zmieniło!!!! , ale jest jeden problem:

- mamy córke obecnie czyli od marca (kupilem mieszkanie w końcu) córka
ma prawie 12 lat mieszka na zmiane raz u mnie raz u niej w okresach
miesięcznych, w pozwie zona wniesie aby mieszkała z nią (opieka rodzicielska
obu rodziców) i proponuje mi zawarcie jakiejs umowy aby dalej corka mieszkala
na zmiane – tylka na podstawie czego – jakiegoś swistka spisanego między
nami.. a co z alimentami w koncu sad przyzna je jej

- ale liczy się to ze CORKA CHCE MIESZKAC TYLKO ZE MNĄ...

- mam zamiar walczyc o nią bo mam lepszy z nią kontakt, lepszy wpłych i
cos czego mojej żonie brakuje – cierpliwość, ale tez dogaduje się doskonale z
corka dlatego ze mimo ze ma tylko 12 lat i jest dzieckiem potrafie ją i jej
marzenia potrzeby poraktować serio – na poważnie

Jak myślicie mam szanse? Czy to ze corka chce mieszkać ze mną jest tu istotne
(ktos tego wysłucha i wyciągnie odpowienie wnioski), jak walczyc o nia ?
Obawiam się tez ze zona może wyjechać z corka (już takie rozmowy maja
miejsce ) !!!!
Andrzej
Obserwuj wątek
    • nieide Re: pomocy - walka o córke 04.09.06, 12:43
      Po pierwsze - ile dokłądnie lat ma córka? Jeżeli ma skończone 12 lat to (o ile
      moja wiedzia jest poprawna) sama może w sądzie powiedzieć z kim chce mieszkać.

      Po drugie - tak. Wnosząc o wyłączną o oficjalną opiekę i proponując "układ poza
      sądem" Żona chce po prostu od Ciebie alimentów. W takim przypadku, gdy córka raz
      mieszka u Ciebie raz u niej na przemian i jest to oficjalnie w sądzie
      potwierdzone raczej nie ma szans na alimenty. Bądźmy brutalnie szczerzy - baba
      chce Twojej kasy i wykorzystuje do tego dziecko.

      Po trzecie - jeżeli żona będzie chciała córkę wywieźć to nie może tego zrobić
      bez jej paszportu. Jeżeli córka nie ma jeszcze paszportu to Ty musisz wyrazić
      zgodę na wyrobienie go jej. Jeżeli ma to może Ty się nim zaopiekuj wink

      Po czwarte - znajdź sobie dobrego papugę ;P
      • ssol Re: pomocy - walka o córke 04.09.06, 12:50
        wiec:
        - ponoc w sadzie nie ma czegos takiego jak opieka naprzemienna - przynajmniej w
        polsce wiec mimo ze oboje rodzice maja wplyw na wychowanie dziecka tylko jedno
        z nich mieszka z dzieciem i o tym decyduje sad a wiadomo jak ..... z reguly
        przy matce
        - chce wyjechac ale w polske jakies 500 km wiec wiadomo jakie kontakty bede mial
        • weekenda Re: pomocy - walka o córke 04.09.06, 12:57
          12 lat to nie niemowlak...

          A ona sama nie może powiedzieć swojej Mamie z kim chce być? A może Tobie mówi
          jedno i Mamie to samo co by nikogo nie urazić... Dzieci czasami zachowują się-
          tak jak się zachowują. Pogadaj i z nią i spóbuj z ex. W końcu to chodzi o
          dziecko a nie o Was: szkoła, koleżanki itd
        • nieide Re: pomocy - walka o córke 04.09.06, 13:03
          ssol napisała:

          > wiec:
          > - ponoc w sadzie nie ma czegos takiego jak opieka naprzemienna - przynajmniej w
          >
          > polsce wiec mimo ze oboje rodzice maja wplyw na wychowanie dziecka tylko jedno
          > z nich mieszka z dzieciem i o tym decyduje sad a wiadomo jak ..... z reguly
          > przy matce

          Prawda jest taka, że sądy rodzinne w Polsce do duże nieporozumienie. Często
          rzeczywiście przyznają rację matce (nie tylko jeżeli chodzi o opiekę).

          Gdy ja przechodziłem przez sprawę to rozważałem "opiekę naprzemienną". Z
          informacji które wówczas uzyskałem wynikało, że opieka taka nie jest w Polsce
          prawnie niemożliwa ale jedynie "nie jest zasądzana". W praktyce nie sprawdziłem
          gdyż w konsekwencji nie złożyłem tego w pozwie.

          > - chce wyjechac ale w polske jakies 500 km wiec wiadomo jakie kontakty bede mia
          > l

          Uderz przed sądem w inny ton: jako ojcien masz prawo na wpływ na wychowanie
          dziecka a przez swój wyjazd ona Ci to prawo ogranicza.

          I jeszcze raz - postaraj się o adwokata wink

          Powodzenia.

          PS. też wiem co to znaczy walczyć o córkę.
    • brzoza75 Re: pomocy - walka o córke 04.09.06, 12:44
      po pierwsze prawnika weź, samemu będzie ciężko,po drugie 12 letnia dziewczynka
      to już całkiem, całkiem duże dziecko porozmawiaj z nią, po trzecie są strony
      dla ojców np
      www.wstroneojca.ngp.pl tam możesz się dowiedziec co was czeka...
    • chalsia Re: pomocy - walka o córke 04.09.06, 12:45
      opinii dziecka poniżej 13 lat sąd nie bierze pod uwagę, natomiast wnioski z
      badań w RODK - z reguły tak. CZyli w odpowiedzi na pozew powinieneś wnieśc o
      przyznanie TOBIE opieki nad córką i ustalenie jej miejsca zamieszkania u Ciebie
      oraz o badania w RODK pod kątem tego, które z rodziców zapewni lepsze warunki
      rozwoju dziecka (nie chodzi tu tylko o finanse czy mieszkanie ale własnie o
      wychowanie, zapewnienie kontaktów z drugim rodzicem, etc).
      To co proponuje żona nt. mieszkania na zmianę będzie nieprawne i nie do
      wyegzekwowania.
      Z mojej wiedzy sądy w PL nie zasądzają opieki naprzemiennej - choć to co u Was
      ma miejsce jest własnie opieką naprzemienną. Aby się co do tego upewnić mozesz
      poszukać na forum ojców z SOPO.
      Chalsia
      • nieide Re: pomocy - walka o córke 04.09.06, 12:52
        chalsia napisała:

        > opinii dziecka poniżej 13 lat sąd nie bierze pod uwagę,
        jesteś pewna, że to chodzi o 13 lat a nie o 12? Tak tylko pytam, bo to ja mogę
        być w błędzie wink
        > natomiast wnioski z
        > badań w RODK - z reguły tak. CZyli w odpowiedzi na pozew powinieneś wnieśc o
        > przyznanie TOBIE opieki nad córką i ustalenie jej miejsca zamieszkania u Ciebie
        >
        > oraz o badania w RODK pod kątem tego, które z rodziców zapewni lepsze warunki
        > rozwoju dziecka (nie chodzi tu tylko o finanse czy mieszkanie ale własnie o
        > wychowanie, zapewnienie kontaktów z drugim rodzicem, etc).

        > To co proponuje żona nt. mieszkania na zmianę będzie nieprawne i nie do
        > wyegzekwowania.

        To prawda.

        > Z mojej wiedzy sądy w PL nie zasądzają opieki naprzemiennej -
        Z tego co wiem to także "nie przyznają ojcu opieki" a przypadki takie się
        zdarzają wink Opieka naprzemienna (o ile się nie mylę) też z prawnego punktu
        widzenia jest możliwa (nie ma przeszkód prawnych). Inna sprawa "możliwość
        zasądzenia" a inna "przypadki zasądzenia" wink.

        > choć to co u Was
        > ma miejsce jest własnie opieką naprzemienną. Aby się co do tego upewnić mozesz
        > poszukać na forum ojców z SOPO.
        > Chalsia


        Pozdrawiam.
    • z_mazur Re: pomocy - walka o córke 04.09.06, 12:58
      Kiepska sprawa.

      Szczerze mówiąc ja nawet nie podejmuję walki chociaż wydaje mi się, że też z
      naszej dwójki to ja byłem lepszym rodzicem.
      Masz wprawdzie kilka argumentów, ale w polskich sądach jednak sprawy wyglądają
      najczęściej tak jak w filmie "Tato", z założenia najgorsza matka jest lepsza od
      najlepszego ojca. Jeśli nie jest alkoholiczką albo chora psychicznie to jeśli
      będzie chciała opiekować się dzieckiem to opieka zostanie jej przyznana.

      Wiem, że nie to chciałeś usłyszeć, ale fakty są nieubłagane.
      Gdyby córka miała skończone 16 lat to nie byłoby problemu.

      Jedyne co mogę Ci poradzić to kontak z organizacją samotnych ojców. Mają tam
      wyjadaczy zorientowanych w sytaucji prawnej, a co najważniejsze znają praktykę.

      Wrzuć w googlach hasło "W stronę ojca" to świetna stronka poświęcona problemom
      ojców walczących o prawa do opieki nad dzieckiem.
    • majkel01 Re: pomocy - walka o córke 04.09.06, 14:16
      nie stwarzajmy fikcji. Dziecko w wieku 12 lat nie moze zeznawac przed Sadem.

      Sad we wyroku MUSI ustalic miejsce zamieszkania dziecka przy jednym albo drugim
      z rodzicow. Zasadzenie alimentow rowniez jest obowiazkowe nawet gdyby ten z
      malzonkow ktory bedzie mial dziecko tych alimentow nie chcial.

      Jesli dziecko bedzie mialo miejsce zamieszkania ustalone przy matce to nie masz
      prawa by sie sprzeciwiac przeprowadzce matki z dzieckiem do innego miasta np.

      Co mozesz zrobic ? Wniesc o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy ojcu oraz
      zasadzenie alimentow od matki dziecka. Musisz zlozyc wnioski dowodowe na
      okolicznosc sytuacji dziecka. Np. jakies dokumenty czy zaswiadczenia ze dziecko
      przy tobie ma lepiej niz przy matce, ze sie nia lepiej opiekujesz itd. Musisz
      zglosic swiadkow ktorzy to potwierdza. Musisz przygotowac sie na dlugi proces
      raczej. Sad jesli nie na wniosek ktorejs ze stron to z urzedu dopusci dowod z
      opinii Rodzinnego Osrodka Diagnostyczno Konsultacyjnego (RODK). Opinia taka
      bedzie kluczowa dla sprawy bowiem niemozliwe jest wrecz by sad nie przychylil
      sie do takiej opinii. W razie watpliwosci conajwyzej dopusci dowod z opinii
      innego osrodka z innego miasta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka