ssol
04.09.06, 12:22
Mam taki problem:
Nie mieszkam żona od prawie 1,5 roku, jesteśmy jeszcze małżeństwem, ale z
tego co wiem skierowany jest pozew rozwodowy do sądu. Nie ma szans, aby się
cos zmieniło!!!! , ale jest jeden problem:
- mamy córke obecnie czyli od marca (kupilem mieszkanie w końcu) córka
ma prawie 12 lat mieszka na zmiane raz u mnie raz u niej w okresach
miesięcznych, w pozwie zona wniesie aby mieszkała z nią (opieka rodzicielska
obu rodziców) i proponuje mi zawarcie jakiejs umowy aby dalej corka mieszkala
na zmiane – tylka na podstawie czego – jakiegoś swistka spisanego między
nami.. a co z alimentami w koncu sad przyzna je jej
- ale liczy się to ze CORKA CHCE MIESZKAC TYLKO ZE MNĄ...
- mam zamiar walczyc o nią bo mam lepszy z nią kontakt, lepszy wpłych i
cos czego mojej żonie brakuje – cierpliwość, ale tez dogaduje się doskonale z
corka dlatego ze mimo ze ma tylko 12 lat i jest dzieckiem potrafie ją i jej
marzenia potrzeby poraktować serio – na poważnie
Jak myślicie mam szanse? Czy to ze corka chce mieszkać ze mną jest tu istotne
(ktos tego wysłucha i wyciągnie odpowienie wnioski), jak walczyc o nia ?
Obawiam się tez ze zona może wyjechać z corka (już takie rozmowy maja
miejsce ) !!!!
Andrzej