nangaparbat3
21.09.06, 12:10
A bo to jakies chorobsko mnie wzięło, leżę w wyrku i czytam.
I skonczyłam przed chwilą "Amatorki" Elfriede Jelinek. Rany, jak to napisane -
każde zdanie jak cios sztyletem w samo serce drobnomieszczańskiej
hipokryzji, jakas taka cyniczna (na pozor) proza prawie poetycka, z wierzchu
zimna jak lód a pod spodem gejzer.
O dwoch mlodych dziewczynach i losach ich małżeństw.
Skończyłam, zamknęlam, i poryczalam sie jak dziecko.
Gorąco polecam - a może już ktoś czytał?