Dodaj do ulubionych

jestem w szoku....

24.10.06, 14:35
Wczoraj poszłam do mojego mieszkania...
Oczywiscie sytuacja nadal się nie zmieniła on mieszka w moim mieszkaniu-nic
nie płacąc a ja z Małą u Mamy...
Nota bene w sobotę przeprowadzamy się do siebie i nie wiem jak długo
wytrzymam ale musze zacząć działać bo zwariuję a poza tym dochodzi ogrmne
zmęczenie moje i Małej-przez dojazdy do przedszkola...

Ale nie o tym chciałam pisać...

Poszłam do mieszkania (on był wczoraj po południu w pracy więc wiedziałm,że
nie będę musiała go oglądać) bo potrzebowałam akt urodzenia Małej-
oczywiście "szanowny małzonek" przemeblował i poprzekładał tak,że nie mogłam
znaleść...
Otworzyłam więc szafkę,w której on zwyczajowo trzyma swoje dokumenty i
zamarłam...
Na wierzchu leżały gazety pornograficzne o...gejach...
Koszt jesndego egzemplarza to bagatela 20 zł...

Ostatni mówiłam mu,że ma mi dołozyć na kozaki dla Małej to jak zawsze
powiedzial,że nie ma kasy sad

Jestem zszokowana,zażenowana,zniesmaczona...
To by tłumaczyło jego zachowanie w łóżku...

O rany,jeszcze tego mi brakowało...


Obserwuj wątek
    • tricolour To może coś znaczyć, ale nie musi. 24.10.06, 14:38
      U mnie leżą w domu różne gazety, bo póki co mieszkam sam. Nie ma gazet
      gejowskich, ale są gazety kobiece. Nie wynika z tego, że jestem kobieciarzem -
      po prostu dołączją do nich filmy, które zbieram.
      • magdusia11 Re: To może coś znaczyć, ale nie musi. 24.10.06, 14:42
        Ja też mam różne gazety ale myślę,że jeśli chodziłoby o płytę z filmem to jego
        treść byłaby oczywista...
        Może bym się nie zdziwiła gdyby kupił gazetkę z roznegliżowanymi pannami ale
        faceci... sad
      • to.ja.kas Re: To może coś znaczyć, ale nie musi. 24.10.06, 14:43
        Potwierdzam to co mowi Tri....w domu mam informatory z "tęczowych" lokali....bo
        czasem z przyjaciólmi o okreslonych preferencjach w takich lokalach
        bywam....bawie sie dobrze a takie gazety leza na stoliku i zawieruszaja sie w
        moje torebce....

        ....no .... teraz sie zacznie
        • tricolour No jasne... 24.10.06, 14:47
          ... mam też broszurę "Jak skonstruować bombę atomową" i "Mein Kampf". Razem mogą
          stanowić podstawę do aresztowania i pewnie kary śmierci wink))


          Mówiąc serio - to brzydzę się gazet pedalskich... więc może coś na rzeczy jest
          skoro facet trzyma takie cuś. Ale może dostał od kolegi, bo tam fajny artykuł o
          nurkowaniu albo zegarkach szwajcarskich.

          Ale jest też jedna dobra strona - rozwód w trymiga i nieważność małżenstwa
          kościelnego - czyli start z "czystą kartą".
          • brzoza75 Re: No jasne... 24.10.06, 14:57
            to ja zacznę
            a gdybyscie u siebie w domu znaleźli takie gazety to co byście zrobili?
            na pewno z usmiechem na ustach odłożylibyście na bok twierdząc ze to czysty
            przypadek , napewno był fajny film smile?
            • tricolour Zapytałbym... 24.10.06, 15:00
              ... i chciał jakiejś wiarygodnej odpowiedzi. Kłamstwo da się wyczuć...
            • to.ja.kas Re: No jasne... 24.10.06, 15:00
              Brzoza smile)))
              Dałoby mi to duzo do myslenia, przeanalizowałabym pewnie w trymiga całe
              pozycie....a potem zapytałabym sie wprost i pewnie znajac swoja babska
              ciekawosc sprawdziłabym to gdyby odpowiedz wydawała mi sie niejasna i
              niewystarczająca........

              Chciałam tylko powiedziec, ze samo posiadanie gejowskich gazet nie czyni z
              faceta geja, tak jak bywanie w Toro i zatanczenie tam nie czyni z człowieka
              homoseksualisty....smile
              • brzoza75 dzięki 24.10.06, 15:04
                myślę, że własnie to chciała usłyszeć czy mamy podobne wrażenie , więc mamysmile
                tu nie chodzi o to czy on jest gejem czy nie jest, ona to znalazła i jest w
                lekkim szoku, ja tez bym była.
            • crazysoma Re: No jasne... 24.10.06, 15:16
              Brzozko. Swego czasu, u mnie w domu to ja bylam osoba, ktora
              kupowala "Playboya" bo mieli naprawde ciekawe wywiady i reportaze. Ale pan w
              kiosku i tak w to nie wierzyl i za kazdym razem mowil, ze taka zona to skarb i
              proponowal inne, ciekawsze "gazetki"...
              A co do Twojego pytania, kiedy eks sie wyprowadzil, zaintrygowala mnie taka
              dziwna skrzyneczka, ktora byla w szafie. Zrobil ja eks a ja nigdy wczesniej nie
              sprawdzalam po co. Ktoregos dnia, a wlasciwie nocy, zajrzalam co tez tam moze
              byc i zobaczylam kasety, z konkretnymi okladkami. Wlaczylam i uwierz mi w
              pewnym momencie mialam odruch wymiotny. Odlozylam je na miejsce. Eks mial
              zwyczaj wpadania do domu, kiedy wyjezdzalam z dziewczynkami na dluzej i
              zabierania roznych rzeczy. Po ktoryms moim powrocie z domu zniknely rowniez TE
              kasety. Pewnie mowiac o nich w sadzie i przedstawiajac wczesniejsze bilingi z
              polaczen internetowych chyba 0700 (przez dwa lata) sad skojarzylby te fakty z
              rozpadem wiezi miedzy nami. Najciekawsze jest to, ze moj eks jest czlowiekiem,
              ktory z "byle" kim nie rozmawia, no prosze, a tu takie prymitywne,
              atawistyczne zainteresowania.
              Wiesz Brzozko, co innego ogladac takie rzeczy (no, moze nie az taki hardcore)
              razem, a co innego wyciagac czyjes filmy, gazety z jego skrytek.

              p. s. Patrz Moni, jak sie wstrzelilysmy w temat smile
              • brzoza75 Alez Crazy 24.10.06, 15:28
                ja Ciebie doskonale rozumiem bo Playboya tez kupowałam i czytałamsmile a mój
                jeszcze wtedy nie mąż patrzył na mnie dziwniewink a ja na niego bo oczęta
                spuszczał smile))
                Crazy sek w tym, że na takie znaleziska składa sie wiele rzeczy to kolejny
                element zapewne układanki , ona sobie zaraz to wszystko poskłada do kupy i
                wyjdzie że wcale nie taki normalny facet z niegosmile
              • vertigo5 Nie porównujcie Playboya.... 24.10.06, 17:42
                ... z gazetami dla pedałów. Playboy jest zwykłym (choć nudnym i sztampowym)
                pismem w którym dla urozmaicenia dodają parę zdjęc jakichś lasek (wyglądających
                zresztą jak lalki a nie kobiety). Pedalskie gazety koncentrują się natomiast
                wyłącznie na propagowaniu swoistej "kultury", tam wszystko się kręci wokół -
                tak drętwo to nazwę - zaspokaniania popędu płciowego ...
          • crazysoma Re: No jasne... 24.10.06, 15:02
            > Ale jest też jedna dobra strona - rozwód w trymiga i nieważność małżenstwa
            > kościelnego - czyli start z "czystą kartą".

            no "super", ale to jeszcze trzeba udowodnic. Samo posiadanie takich gazet w
            domu, (jak sam napisales) moze "cos" znaczyc, a moze rowniez oznaczac, ze ktos
            je kupil z czystej ciekawosci.
            • tricolour Oczywiście masz rację. 24.10.06, 15:06
              Nie przekonasz mnie jednak do kupowania gejowskich gazet z ciekawości, bo mnie
              to nie ciekawi - i tu sie pojawia pytanie: dlaczego kogoś to ciekawi.

              Hm... węszymy jak policja.

              smile
              • to.ja.kas Re: Oczywiście masz rację. 24.10.06, 15:07
                A może.....może ma kolege geja który wpadł na kawe i gazety zapomniał ????
                Czasem rzeczywistosc jest pokretna....
              • crazysoma Re: Oczywiście masz rację. 24.10.06, 15:18
                Ja nie chce przekonywac Ciebie do kupowania gazet gejowskich, z ciekawosci, ja
                pytam, co bedzie, jesli maz Magdusi przekona sad, ze kupowal je z ciekawosci,
                albo nie wiem, doksztalcal sie z anatomii.

                no, jak policja smile
            • phokara Re: No jasne... 24.10.06, 15:07
              > domu, (jak sam napisales) moze "cos" znaczyc, a moze rowniez oznaczac, ze ktos
              > je kupil z czystej ciekawosci.

              Zgadzam sie. Ja na przyklad kupilam kiedys z czystej ciekawosci ksiazke kucharska. Powaga.
              • sinsi Re: No jasne... 24.10.06, 15:12
                hihi
                ja nawet mam na biurku książkę "O duszach czyśćowych", Babcia mi dała i
                zobowiązałam się przeczytać, ale na razie nieee maaammm czsu(?). Hmm.
              • magdusia11 Re: No jasne... 24.10.06, 15:12
                No właśnie...
                To dość dziwne,że kogoś kto zdecydował się załozyć rodzinę-żona+dziecko
                ciekawość zaprowadziła do kupna gazet o homoseksualistach...

                Więc ta jego ciekawość tematu jest dość zastanawiająca!!!!!
              • tricolour Zajrzałaś choć do niej? 24.10.06, 15:12
                Czy sam fakt nabycia książki drogą kupna zaspokoił Twoją ciekawość?
              • brzoza75 Re: No jasne... 24.10.06, 15:12
                ja mam kolezankę o innej orientacji niż moja i jakoś nigdy nie zostawiła u mnie
                gazety ani ja nie widziałam u niej takowej w domu.
                • tricolour Z kobietami jest inaczej. 24.10.06, 15:14
                  Nie będę tłumaczył jak jest, bo nie wiem, ale jest inaczej.
                  • brzoza75 Re: Z kobietami jest inaczej. 24.10.06, 15:17
                    Nie będę z Tobą polemizować niestety obiecałam sobie , ale tutaj jesteś w
                    błędzie sporym myślę.
                    • tricolour Bo zażartowałem, ale mi nie wyszło... 24.10.06, 15:20
                      ... bo uśmiechniętego ryjka nie dołączyłem...

                      smile
                      • brzoza75 Re: Bo zażartowałem, ale mi nie wyszło... 24.10.06, 15:30
                        zdecydowanie jak dla mnie nie masz poczucia humoru Tri, inaczej , nie odbieram
                        go i dobrze.
                  • to.ja.kas Re: Z kobietami jest inaczej. 24.10.06, 15:19
                    Brzoza a moje kolezanki czasem zostawiaja u mnie rozne rzeczy...gazety sa
                    najmniej dziwnym "zapomnieniem"....kiedys jedna kolezanka zapomniała zabrac ode
                    mnie wielbiciela z ktorym przyszła...wyszła i...znikneła...ja musiałam pozbyc
                    sie jej faceta z domu, ktory uparł sie czekac na nia smile)))))))
                    • tricolour I to jest rozwiąznie! 24.10.06, 15:21
                      Na pewno tak było i w tym przypadku!

                      Zastanawiam się nawet, czy mnie to się nie przydarzyło...

                      smile
                      • to.ja.kas Re: I to jest rozwiąznie! 24.10.06, 15:23
                        Czyli, ze niby ja Ciebie won z mojego domu...???? Eeeee nie Ty wredziol
                        inteligentny jestes a tamten był prymityw....
    • magdusia11 Re: jestem w szoku.... 24.10.06, 15:36
      jak to zobaczyłam to nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać...

      To było w szafce (w segmencie dokładnie)-czyli w miejscu ogólnodostępnym...

      On wie,że czasami przychodzę do mieszkania...
      To leżało "bardzo" na wierzchu więc istniało duże prawdopodbieństwo,że tam
      zajrzę...
      I mam wrażenie,że o to chodziło...

      TYlko nie wiem czemu w sądzie cały czas łże,że mnie kocha a jest żywo
      zinteresowany tym jak uprawiają sex homoseksualiści...
      Nie jestem nietolerancyjna ale jeśli ma taki potrzeby to niech wynosi się z
      naszego życia i mojego mieszkania!!!!
      • to.ja.kas Re: jestem w szoku.... 24.10.06, 15:37
        o to to....
        • libra22 Re: jestem w szoku.... 24.10.06, 16:50
          Choć rozumiem, że to może dobić Magda (podejrzenie, ze jest homoseksualistą)
          to dla mnie Twój mąż jest sq..., gdyż:
          - pozwolił wyprowadzić Ci się z własnego mieskzania,
          - bo za nie nie płaci,
          - bo pozwala, aby jego córka męczyła się dojazdami do przedszkola (w sumie to
          najbardziej)
    • nangaparbat3 Magdusiu 24.10.06, 18:55
      Ma racje Libra, pisząc dlaczego on jest sq.
      Natomiast poza tym mysle sobie tak:
      wolalabym, zeby maz okazal się gejem, niz zeby mial mnie rzucić dla innej
      kobiety - co prawda przed chwilą dowiedzialam sie, ze jestem ogierem, ale mimo
      wszystko zadnej erotycznej konkurencji miedzy sobą a facetem wyobrazic sobie
      nie mogę, wiec mniej by bolalo.
      Całkiem prawdopodobne, ze on w sadzie nie klamie i rzeczywiscie w jakiś sposob
      Cie kocha - ale przedziwny nie ze wzgledu na gejostwo (może Cie przeciez wciąż
      kochać platonicznie , a marzyc o seksualnych przygodach z mezczyznami), ale ze
      względu za zachowania, ktore wymienila Libra.
      Mnie sie wydaje, ze pornografia gejowska nie wymieszana ze zwykłą moze byc
      sygnalem przynajmniej jakichś problemow pExa z orientacją. Nie zazdroszczę mu,
      bo to ciezki los.
    • la.loba Re: jestem w szoku.... 24.10.06, 20:47
      napisałam na priv.
    • magdusia11 Re: jestem w szoku.... 27.10.06, 15:30
      Już jakoś okrzepłam...
      Nie znaczy to oczywiście,że temat dla mnie nie istnieje...
      Po prostu minął pierwszy szok...

      Nie wiem co mam dalej robić???!!!
      Czy pozostawić sprawę dalszemu biegowi,czekać aż samo "wyjdzie szydło z
      worka"...

      Czy w jakiś sposób wykorzystać moje "odkrycie" w sądzie??
      Czy to szybciej zakończy sprawę,która wydaje się,ż ebędzie się jeszcze "trochę"
      ciągnąć...

      Jutro wracam z Małą do siebie,on pewnie się nie wyprowadzi więc póki co
      będziemy mieszkać pod wspólnym dachem sad

      Podjęłam decyzję,że każda awantura,wyzwiska,kradzież (kradnie nam
      jedzenie,kawę,proszki i inne drobiazgi-nie pyta i bierz=więc kradnie??)
      będzie kończyła się wezwaniem policji..
      Cały czas się bałam o Małą i siebie,że jak wezwę gliny to dostanie
      wścieklizny..Teraz będzie inaczej (tak mi się wydaje)...
      Muszę to zrobić aby nasza przyszłość nabrała wreszcie jaśniejszych barw...
      (ale mi się poetycko napisało wink )

      Pozdrawiam
      Magda
      • libra22 Re: jestem w szoku.... 27.10.06, 15:40
        Tak mi się skojarzyło rzymskie przysłowie "Si vis pacem, para bellum" (chcesz
        pokoju, szykuj wojnę).
        Mam nadzieję, że Ci to wyjdzie.
        Szkoda małej.
        • magdusia11 Re: jestem w szoku.... 27.10.06, 15:50
          Mi też szkoda Małej...
          Ale jak on drze się i wyzywa to ona bardzo się denerwuje..ja zresztą też..
          Wiem,że jak nic nie będę robić to on nadal będzie górą..

          Będę starała się aby Mała nie widziała policji tzn.zaprowadzę ją do znajomych..
          To taka moja teoria,jak będzie w praktyce to się okaże!!
          • nangaparbat3 Re: jestem w szoku.... 27.10.06, 16:49
            Policję wzywaj - chociaz nie wiem, jakie są przepisy i może się okazać, ze nie
            tak latwo w tej sytuacji dowieść kradzieży - ale tu na forum mamy sporo
            prawnikow, moze co doradzą.
            O pornografii gejowskiej bym w sądzie nie opowiadała - bo niby czemu mialo by
            to sluzyć?
    • magdusia11 I coś jeszcze... 30.10.06, 10:30
      W sobotę wprowadziłyśmy się do siebie..(wczoraj była juz pierwsza awantura sad )

      Oczywiście gazeta zniknęła miała wylądować w osiedlowym śmietniku ale jest w
      rękach moich znajomych,krórym wynajmuję pokój w moim mieszkaniu.

      Znalazłam w niej kupon-nie do końca wypełniony ale były już wpisane dane
      osobowe i adres-reszty pewnie jeszcze nie zdążył dopisać...
      Dodam,że to kupon do rubryki "ogłoszenia" w stylu "poszukuję..."

      I co nadal uważacie,że gazetę kupił z czystej ciekawości..

      Ktoś z Was pytał po co chcę mówić o tym w Sądzie,otóż chcę powiedzieć prawdę bo
      póki co to wygląda tak,że on cały czas ściemnia,że nas kocha i to ja
      jestem "niedobrą" żoną bo chcę się rozwieść sad
      Może niech Sędziowie zobaczą to co zobzczyłam ja i pokojarzą fakty-choćby
      b.b.sporadyczne zbliżenia między nami i do tego cała reszta..

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka