Dodaj do ulubionych

Chce z Toba tylko porozmawiac

16.11.06, 15:00
Szukam po omacku, ale moze trafie. Z gory uprzedzam atak, nie chce nic
prowokowac. Szukam tylko kontaktu z byla zona mojego meza. Szukam takze
kontaktu z moim bylym mezem, ale Jego tutaj raczej nie znajde.
Mam do Ciebie Apel: Ja mam na imie na M, Twoj byly maz tez ma imie
rozpoczynajace sie na M, Twoja corka tez ma imie na M, moj syn takze. Twoje
imie rozpoczyna sie na R i wszyscy mieszkamy w Poznaniu. Jezeli tu
jestesodezwij sie. Nie chce wylewania wzajemnych zarzutow, chce rozmowy.
Kiedys probowalam, nie udalo ise. Forum jest bezpieczniejsze, nie widac i nie
czuc emocji. Porozmawiaj ze mna, prosze.
Obserwuj wątek
    • nexi4 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 17.11.06, 08:42
      Podtrzymuje watek. A moze jednak znajde.
      • weekenda Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 17.11.06, 09:32
        a nie da rady przez jakichś znajomych? rodzinę? kumam, że możesz nie chcieć
        itd. ale może warto?

        Olej skrupuły. Jak Ciebie to tak męczy to po prostu to zrób. I miej gdzieś co
        kto o Tobie pomyśli. To Twoje życie i nikt nie siedzi w Twojej głowie. A ludzie
        i tak zawsze wiedzą o nas więcej niż my sami o sobie.

        tak czy siak powodzenia! smile
        • nexi4 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 17.11.06, 09:55
          No nie da sie. Nie dalo sie 4 lata temu przez telefon. Ja nie mam w stosunku do
          niej wyrzutow (pewnie mnie tu zagryziecie) tylko ona ma jakis straszny zal. Ja
          nie przyczynilam sie do rozpadu jej malzenstwa, zal mi strasznie ich corki.
          Sama mam syna z bylym mezem, nie pozwoloilabym sobie nigdy na takie nastawianie
          dziecka wobec niego. Chcialabym z na porozmawiac tutaj, tak bezpieczniej dla
          niej i dla mnie. Ciazy mi to wszystko potwornie, nawet jej brak zaradnosci jest
          dla mnie osobista porazka. Chcialabym jakos pomoc, tak tylko technicznie, bez
          emocji, zeby wszystkim stalo sie latwiej i przyjemniej. Z mezem nawet o tym nie
          moge porozmawiac, bo macha reka i mowi, ze silniejsi probowali i nie dali rady.
          Ale tak jak teraz jest ciezko wszystkim, wiec jesli nic nie zrobie to popelnie
          grzech zaniechania.
          • weekenda Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 17.11.06, 10:23
            acha. no ok. I absolutnie Cię rozumiem, że jak jakoweś wyrzuty czy jak inne coś
            leży na duszy to trzeba to załatwić. Też tak mam smile

            No to 3m się i załatwiaj! smile
    • olcia.55 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 20.11.06, 21:52
      A po co jej twoja rozmowa?
      Chcesz ulzyc swojemu sumieniu?
      Nie da sie.
      Ona tez ci w tym nie pomoze.
      • nexi4 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 21.11.06, 09:39
        Rozmowa nie ma niczego wyciszac, ani uspokajac niczyjego sumienia. Chcialabym
        jej pomoc organizacyjnie. Jest zla na wszystkich, nie tylko na mnie, poniewaz
        nie daje sobie rady. I nie pisze tego tonem "tej lepszej", bo doskonale to
        rozumiem. Tylko tak sie sklada, ze mam mozliwosci aby jej pomoc. Nie finansowo
        tylko organizacyjnie.
        Nie kazdy rozwod jest spowodowany znienawidzonymi przez Was Neksiami. Moj tez
        nie byl. Zrozumialam i dlatego teraz jest mi lepiej i emocjonalnie i
        organizacyjnie i nawet finansowo.
    • ta Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 23.11.06, 00:52
      Nie upokarzaj tej kobiety.
      Pomóc jej, jeśli to jest konieczne, powinien jej były mąż i córka.
      Każdą pomoc z twojej strony, zaofiarowaną ( niech ci będzie) z czystymi
      intencjami, odrzuci. Szczególnie jeśli masz udział w jej aktualnym położeniu,
      lub jest o tym niesłusznie przekonana.

      Jeśli jednak byłaś kochanką jej męża nim zostałaś jego żoną, daruj sobie takie
      klajstrowanie sumienia.
      Ta_
      • anula36 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 23.11.06, 08:13
        kobieto bez wyobrazni,odpusc sobie ta namolna dobroc, ktorej nikt nie
        potrzebuje poza toba
        sama.
        • nexi4 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 23.11.06, 16:39
          czyzbym trafila?
          Pomocy kazdy potrzebuje.
          • anja_pl w co trafiłas? 23.11.06, 20:41
            bo ja nie wiem?
            w anule ? nie sądzę
            ja też powiem ci: "daj se siana", a wyrzuty sumienia spróbuj inaczej sobie
            zagłuszyć, jeśli to możliwe,
            narzucasz się, stawiasz się w roli współczującej i rozumiejącej, a to nieprawda,

            jakby ex twego kochanka miała ochote w toba rozmawiać, sama na pewno by się do
            ciebie odezwała,

            ja nie mam ochoty rozmawiać z kochankami mojego męża, a jeśliby by one
            próbowały ze mną się skontaktować, to myślę, że nie tylko numer telefonu bym
            zmieniła ...

            najbardziej mnie wkurzyły twoje słowa:"Chcialabym jakos pomoc, tak tylko
            technicznie, bez
            emocji, zeby wszystkim stalo sie latwiej i przyjemniej. "

            i daj spokój kobiecie i przestań ją, jesli podczytuje to forum, prześladować,

            dla pewności,nie jestem ex twego męża, zawsze mieszkałam we Wrocławiu
          • ta Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 23.11.06, 22:24
            nexi4 napisała:

            > czyzbym trafila?
            > Pomocy kazdy potrzebuje.

            Jeśli to do mnie, nie trafiłaś.
            Mnie natomiast udało się, sądzę, bez pudła :
            "Jeśli jednak byłaś kochanką jej męża nim zostałaś jego żoną, daruj sobie takie
            klajstrowanie sumienia"
            Rodzaj braku wrażliwości,jaki reprezentujesz uwiarygadnia taki, jak wyżej,
            scenariusz
            Ta_
          • anula36 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 23.11.06, 22:28
            to sie zglos jako wolontariuszka do jakiejs organizacji pomocowej - ktos
            przynajmniej na tym skorzystasmile
    • jicky7 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 23.11.06, 21:00
      Daj sobie luz dziewczyno i zostaw ją w spokoju. Nie potrafisz zrozumieć jak
      bardzo byś ją upokorzyła ?
      Acha, nie jestem ex - mieszkałam i mieszkam w Łodzi.
      • phokara Bardzo ciekawy watek. 23.11.06, 22:51
        I klasyczny lincz za zbrodnie. Domniemana.
        • ta Re: Bardzo ciekawy watek. 23.11.06, 22:54
          Przesadzasz smile Jaki lincz? Usiłujemy dopukać do wrażliwej inaczej, żeby
          przystopowała smile
          Ta_
          • phokara Re: Bardzo ciekawy watek. 23.11.06, 23:03
            Troche oczywiscie przesadzam, bywaly tu gorsze lincze. haha.
            Chcialam tylko zwrocic grzecznie i subtelnie uwage, ze Panie wypowiadajace sie
            w tym watku (choc nie sa tymi konkretnymi Exiami, ktorych poszukuje
            zalozycielka) dopisaly same historie, ktorej nie wyczytalam w poscie
            wyjsciowym. Wiem skad sie to bierze (sama jestem exia - choc tez nie ta
            poszukiwana) ale w ocenie konkretnych przypadkow resentymenty wlasne sie nie
            licza. Po prostu. Nie podoba mi sie zbytnio pomysl 'pomocy niezaradnej Exi' ale
            wpisy komentujace tez mi sie nie podobaja. To wszystko.
            • ta Re: Bardzo ciekawy watek. 23.11.06, 23:15
              Nexi jest od 4 lat rozwiedziona ( z jej wypowiedzi w innym wątku) i już 4 lata
              temu usiłowała rozmawiać z poszukiwaną przez nią panią na nurtujące ją tematy
              związane z obecnym mężem (czyimże mężem ówże mąż był wówczas?). Zwykła logika
              nakazuje sądzić, że .... Ale co mi tam do cudzej logiki i cudzego sądzenia wink ?

              Zaś wpisy nexi mi się nie podobają. Tyle.
              Ta_
              • phokara Re: Bardzo ciekawy watek. 23.11.06, 23:28
                Ok, ok. Nie mam zdolnosci tropicielskich i oceniam konkretny watek pod katem
                tego, co w nim jest. W tym nie doczytalam sie niczego co by bylo warte takiej
                reakcji.
                Moj antytalent do liczenia jest powszechnie znany, natomiast z faktu, ze Nexi
                byla mezatka w momencie gdy chciala dyskutowac z Pania nie wynika wcale, ze
                Pani owa byla jeszcze malzonka Pana bedaca przedmiotem dyskusji, prawda?

                To bez znaczenia. Dopisalam sie w tym watku bynajmniej nie po to, zeby kogos
                oceniac czy nawracac ale po to, zeby byla jakas przeciwwaga w dyskusji i zeby
                troche rozbic archetypiczny front Exie kontra Nexie. W kazdej z tych rol
                wystepuja kobiety.
                • ta Re: Bardzo ciekawy watek. 23.11.06, 23:36
                  OK smile Pani owa mogła już nie być małżonką rzeczonego. Niemniej nexi w trakcie
                  rozwodu, lub tuż tuż po, już tak dalece była zainteresowana obecnym mężem, że
                  szukała rozmowy z jego ( niechby, że byłą) żoną?

                  Powiedz mi phoka, kto w okresie okołorozwodowym ma głowę do takich zajęć o ile
                  nie był wcześniej owym zajęciem zajęty?

                  Pozdrawiam serdecznie
                  Ta_śledcza wink
                  • ta Re: Bardzo ciekawy watek. 23.11.06, 23:42
                    Aaacha: moje imię zaczyna się na T, mojego exa na A mojego nexa na Z, moich
                    dzieci na M i M smile , mojego nexa dzieci na A i A, babci ze strony Mamy na J, a
                    dziadkowi było Józef więc na pewno nie jestem tą, którą nexa szuka.
                    Ta_
                  • phokara Re: Bardzo ciekawy watek. 23.11.06, 23:54
                    Wiesz, ja to z checia bym popisala taki abstrakcyjny scenariusz z czystego
                    umilowania literatury pieknej i troche mniej pieknej ale nie mam teraz czasu.

                    Ale zauwaz, ze my sobie teraz pieknie 'gdybamy', kto ma do czego glowe i kiedy,
                    a ja z uporem osla bede sie upierac, ze wszelkie generalizowanie jest niedobre
                    (acz kuszace i ja to swietnie rozumiem).

                    Paradoksalnie, moj wpis nie byl obrona Nexi ale jakis bunt sie we mnie
                    wewnetrzny zrodzil, jak przeczytalam komentarze. Bo (moze na wyrost) wyczulam w
                    nich bardzo duzo zalu i goryczy i smiem twierdzic, ze to sa emocje bardzo
                    wykanczajace wszystkie Exie i czyniace niekiedy z fajnych bab, sfrustrowane
                    wydry. Sama dobrze wiem, jak latwo sie poddac takim emocjom, nie twierdze, ze
                    ich nigdy nie doswiadczylam. Wlasnie dlatego, ze tak - wiem, jak cholernie
                    niedobre sa dla nas samych. Nigdy nie chcialam zamordowac 'wlasnej' nexi (meza,
                    a i owszem) tym bardziej nie widze sensu w linczowaniu jakiejs innej,
                    'zastepczej'. Jej piaskownica, jej zabawki, jej sumienie. Nie moja sprawa i nie
                    temat postu.

                    A zreszta, pokora wobec losu kaze mi pamietac, ze byc moze "kiedys i ja bede
                    nexia', haha. Znaczy zostanie obdarzony 'cudem bycia ze mna' jakis facet z
                    odzysku. Co oczywiscie nie znaczy, ze go bede odgryzac od sciany i od zony. Za
                    leniwa jestem na takie zabawy...

                    tez pozdrawiam serdecznie
                    • anja_pl Re: Bardzo ciekawy watek. 24.11.06, 08:37
                      oj Pho,
                      to że nie zamierzasz go odgryzać to wiem, ale przecież miałyście misiów od
                      ściany wiertarakami ... wink

                      masz rację, że naskoczyłyśmy na nexi, ale nie cierpię nachalnej "pomocy",
                      zwłaszcza, żeby wszystkim było "łatwiej i przyjemniej",

                      forum dla wielu z nas jest uczeczką, odskocznią, gdzie mogą się czuć
                      bezpiecznie, anonimowo,
                      a tu wpada next i zakłoca spokój i niszczy azyl,

                      smutne
                      • phokara Re: Bardzo ciekawy watek. 24.11.06, 11:15
                        Znajac moje talenta techniczne, korzystajac z wiertarki nabylabym 'misia' bez nozek, raczek i
                        inszych niezbednych organow. To po co mi taki mis?

                        ps.
                        Tego azylu nie da sie tak latwo zniszczyc. Spokojnie.
                        • anja_pl Re: Bardzo ciekawy watek. 24.11.06, 11:52
                          phokara napisała:

                          > Znajac moje talenta techniczne, korzystajac z wiertarki nabylabym 'misia' bez
                          n
                          > ozek, raczek i
                          > inszych niezbednych organow. To po co mi taki mis?

                          podobno głowa jest najwazniejsza - intelekt wink)))

                          >
                          > ps.
                          > Tego azylu nie da sie tak latwo zniszczyc. Spokojnie.

                          nie da, nawet pod dwoma nickami wink
    • anja_pl Re: Bardzo ciekawy watek. 24.11.06, 12:00
      osobiście, to tylko jednego używam,
      ale tri próbował na dwóch i mu sie nie udało, chocuaż gorąco się zrobiło
      i nieprzyjemnie,
      jak jemu się nie udało, to nikomu sie nie uda,

      chyba tylko jarkoni, tfu, tfu, moze zamknąć forum, ale wtedy założymy własne
      wink))

      i MY bedziemy Matkami/Ojcami założycielami .... wink

      • phokara Re: Bardzo ciekawy watek. 24.11.06, 12:03
        Jarkoni nic nie moze zamknac, bo nie umie.
        Jak widac to forum swietnie sie obywa bez ojca.
        • z_mazur Re: Bardzo ciekawy watek. 24.11.06, 12:04
          Bo jarkoni ma wprawę w byciu weekendowym ojcem smile
          • weekenda Re: Bardzo ciekawy watek. 24.11.06, 13:37
            z_mazur napisał:

            > Bo jarkoni ma wprawę w byciu weekendowym ojcem smile


            no!, nie dość, że złośliwcy to jeszcze się / mię tykają...!!! ja tam się
            wypieram co by Jarkoni moim protoplastym był.
            • 13monique_n Faktttttttttttt!!!! 24.11.06, 13:39
              Weeknda!!! Jesteś niezastąpionym sledczym! big_grin
        • 13monique_n Re: Bardzo ciekawy watek. 24.11.06, 13:33
          phokara napisała:

          > Jarkoni nic nie moze zamknac, bo nie umie.
          > Jak widac to forum swietnie sie obywa bez ojca.
          Zlosliwcy jestescie! Ty i chlopak z_mazur wink))))
          • scriptus Re: Bardzo ciekawy watek. 25.11.06, 11:23
            Dlaczego pomawiacie Jarkoniego, że nie umie?? Jak by chciał, to by to dawno
            zrobił... big_grinDDDD
            A co to za sztuka zamknąć forum, jak się jest jego założycielem??
            Wchodzi się na "zarządzaj forum", potem na "przekaz lub zamknij swoje forum",
            potem stawia się kropkę na zamknij swoje forum, potem jeszcze potwierdzasz
            jakies pytanie, czy aby na pewno pragniesz zrobić tak nierozważny krok i...
            forum zostało zamknięte. Jarkoni jest człowiekiem niewątpliwie daleko
            przekraczającym IQ niezbędne, żeby sobie z tym poradzić.
            • phokara Re: Bardzo ciekawy watek. 25.11.06, 11:46
              SCRIPTUS!
              NATYCHMIAST WYKASUJ TA INSTRUKCJE "ZAMYKANIE FORUM".

              Jesli Jarkoni ma w istocie IQ na poziomie to sobie sam poradzi. Bez takiej
              instrukcji.
              • scriptus Re: Bardzo ciekawy watek. 25.11.06, 12:07
                Ale jarkoni wcale nie deklarował chęci zamykania forum, przeciwnie, Jarkoni
                został pomówiony, że nie potrafi smile)))). Jarkoni deklarował, wręcz, że lubi
                sobie to forum poczytać, więc nie wiem, dlaczego by miał skorzystać z mojej
                instrukcji ???
            • anja_pl Re: Bardzo ciekawy watek. 25.11.06, 13:12
              aż mi ręka drgnęłą...wink
              scriptus !!!!!
              czyżbyś juz jakieś forum zamykał ???????
              • scriptus Re: Bardzo ciekawy watek. 25.11.06, 13:52
                Ależ skąd, Anju, gdzież mi, skromnemu robaczkowi do takich drastyczności big_grinDD...
              • 13monique_n Re: Bardzo ciekawy watek. 25.11.06, 19:29
                anja_pl napisała:

                > aż mi ręka drgnęłą...wink
                I sekatorem go!!!! I sekatorem!!!!!
                > scriptus !!!!!
                > czyżbyś juz jakieś forum zamykał ???????
                brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr, aż się boję...
    • olcia.555 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 24.11.06, 20:53
      nexi... i tobie podobne....

      Nie oczyscisz sumienia.
      Za wszystko sie placi.
      "Kazde dobro powraca i kazde zlo powraca"
      Nie zaklajstrujesz swojego sumienia.
      Juz zawsze będą z toba na codzien.... WYRZUTY SUMIENIA
      That's all
      • phokara Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 25.11.06, 11:52
        Droga Olciu... i Tobie podobne...

        proponuje napisac poradnik o czyszczeniu i hodowaniu sumienia. To bedzie
        bestseller.
        • chochlinka Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 25.11.06, 12:21
          Mój rozwód też nie był z winy next mojego ex.Oni sie tylko przyjaźnili.Moje
          małżenstwo podobno już nie istniało wtedy od dawna.Dobrze,że sie o tym
          dowiedziałam na rozprawie bo zyłabym w niewiedzy. Ona go tylko rozumiała lepiej
          niż ja.I zaopiekowała się nim po rozwodzie . Ja się cieszę i już ją za to
          lubię.Zabrała gada na swoje barki. Bidulka. No serio to naprawdę ją lubię i
          wiem,że to głupio brzmi ale już nie mam do niej żalu o nic.Więc nexi,ona może
          nie jest mniej zaradna niż ty,tylko wrażliwsza.Może nie potrzebuje twej ani
          twojego męża łaski tylko świętego od was spokoju w wychodzeniu na prostą.I tego
          jej z całego serca życzę jak i tobie zadowolenia z życia bo wtedy sie nie
          będziesz musiała leczyć udając łaskawą przyjaciółkę byłej swojego aktualnego.
          • jicky7 Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 25.11.06, 22:48
            No właśnie. Jak ten scenariusz lubi się powtarzać.
      • scriptus Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 25.11.06, 12:17
        Ciekawy temat wątku. Też miałem takie przemyślenia, po których jestem obecnie
        daleki w ogóle od myśli o jakimkolwiek nowym związku. Przeraża mnie już bycie
        Nextem, niechęć do mnie jakiegoś Exa, czy "byłej" rodziny, przyzwyczajanie się
        do fochów nowej Nexi, itd. A tak, mam kochające dzieci i czystą sytuację, nie
        muszę się zastanawiać, ile osób "skrzywdziłem".
        Czasem tylko smutno i samotnie, ale zawsze wtedy można iść na piwo i jest z kim
        pogadać. Może to nie to samo, ale przynajmniej święty spokój jest za darmo.
        • tricolour To zupełnie normalny stan... 25.11.06, 12:19
          ... po nieudanym związku - trzeba odrobinkę odpocząć. Potem (stety - niestety)
          pojawia sie poczucie "marnowania własnego potencjału" i trzeba coś z tym zrobić.

          Ja wymyśliłem sobie kobietę i nową rodzinę z nią, choć przyznaję, że wariant
          alkoholowy też był pociągający...

          smile)
          • misbaskerwill Re: To zupełnie normalny stan... 25.11.06, 13:03
            > ... po nieudanym związku - trzeba odrobinkę odpocząć. Potem (stety - niestety)
            > pojawia sie poczucie "marnowania własnego potencjału" i trzeba coś z tym zrobić

            Tja. Ja myślałem o pracoholizmie. Ale jakoś mi nie wychodzi...

            A podobno tak łatwo wpaść w nałógwink))
            • tricolour Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 13:09
              ... i może sie przydać jak sie trafi na zachłanna babkę - będzie się można
              wywinąć i udać, że zmykamy do pracy...

              W ogóle wszystkie "lizmy" są przyjemne...

              smile
              • scriptus Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 13:58
                Hmmm... właśnie jestem w pracy...

                Jakie znacie jeszcze ...lizmy? Może coś sobie wybiorę big_grinDDD
                • crazysoma Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:06
                  seksoholizm (orgazmoholizm big_grin)
                  zakupoholizm
                  alkoholizm
                  slodyczoholizm
                  forumoholizm
                  narcyzstoholizm
                  ...
                  Wlasciwie to wszystko moze byc "holizmem". Szczegolnie to, co przyjemne. Ale do
                  czasu, w nadmiarze odbije sie czkawka smile

                  Co tez sie jutro okaze, czy klub SKS nie przesadzil(y) z przyjemnosciami.
                  • phokara Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:29
                    > Co tez sie jutro okaze, czy klub SKS nie przesadzil(y) z przyjemnosciami.

                    Chcesz powiedziec, ze bedziemy dzis realizowac ta liste? No niezle.

                    Dopiszmy sushiholizm
                    • scriptus Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:41
                      Ojć, Pho, zabrało mi chwilkę zanim zrobiłem deskrypcję Twojego ...holizmu tongue_out.
                      Też mi się bardzo podoba, nie znasz jakiejś telepizzy dostarczającej sushi na
                      telefon??
                    • crazysoma Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:46
                      Oczywiscie - moze nie cala, ale w wiekszosci. Tak sushiholizm.
                      Ide juz ide, bo za chwile sie okaze, ze naprawde nie zdaze smile
                      • phokara Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:49
                        Tak, juz bym poszla. Bo bedzie lomotoholizm.
                        • crazysoma Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:51
                          Z Twoich raczek to rozkosz na granicy rozkoszoholizmu.
                          IDE.
                          • scriptus Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:56
                            lomotoholizm.... no to już prawdziwa akrobacja, chyba lepiej się zabiorę za
                            robotę smile))
                          • phokara Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:56
                            Crazy (zawiera slowo 'razy' od chlosty i od ilosci tych razow ile Ty idziesz!)
                            Ja od rana nic nie jadlam i sie bardzo denerwuje, ze Ty tu klepiesz zamiast
                            lepic. Ja bym chciala tez isc od komputera ale nie moge, jak Ty tu klepiesz a
                            godzina zero sie zbliza. Noooo... to taki kontroling jest. Znaczy 'najwyzsza
                            forma zaufania!"

                            IDZ!!!!!!!

                            ps.
                            jest jeszcze plotoholizm.
                  • scriptus Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:39
                    Crazy... jestem pod wrażeniem.
                    Słowem, wszystko, co przyjemne, jest niezdrowe, nielegalne, albo tuczące...
                    Nieważne, czas się zabrać za realizację projektu "...lizmy 2006". Forumoholizm,
                    najprostszy do odfajkowania, właśnie siedzę przy kompie big_grinDD
                    Zatem teraz idę kupić (zakupoholizm) piwko (alkoholizm) i cukierki
                    (słodyczoholizm), zjem i wypiję przed lustrem (narcyzstoholizm). Najtrudniej
                    będzie z tym seksoholizmem, bo jestem w pracy, ale, odrobina inwencji i może coś
                    się wymyśli big_grinDDDD

                    BTW, nie bardzo rozumiem skrót klub SKS smile
                    • phokara Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:44
                      > BTW, nie bardzo rozumiem skrót klub SKS smile


                      To taka tajna organizacja kobieca dla wtajemniczonych.
                      • scriptus Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:50
                        Ciekawe, klub, w którym kobiety zbierają się w celu wzajemnego obdarzania się
                        przyjemnościami tongue_out. Nie będe drążył tego tematu. W przypadku mężczyzn, kojarzy
                        mi sie to niezbyt zachęcająco, nazywa się to chyba gayclub, więc nie będę snuł
                        analogii... Wolę pozostać przy tajnych organizacjach koedukacyjnych (coś chyba
                        zmierzam w dobrym kierunku, jeśli chodzi o realizację holizmów)...
                    • crazysoma Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:44
                      Nie popadnij tylko we wrazenioholizm smile
                      Nie mozemy Ci wyjasnic skrotu SKS. Gdybys byl Kobieta, to wtedy tak, nawet
                      zostalbys zaproszony, ale poniewaz jestez Mezczyzna to d... blada smile Pozstaje
                      Ci wyobraznia, co tez to moze znaczyc.
                      Pozostanmy przy Szachowy Klub Sportowy... W koncu wszystkie jestesmy takie
                      madre, ze gra w szachy to dla nas pestka.
                      W kwestii seksoholizmu, byc moze dobrym rozwiazaniem bedzie wyobraznioholizm big_grin
                      • scriptus Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 14:54
                        Crazy, nie chcesz chyba napisać, że szachy to sport niedostępny dla mężczyzn. W
                        mojej rodzinie to raczej mężczyźni zawsze uprawiali ten sport, dziadek, ojciec,
                        brat, syn, wujek, kobiety nie bardzo są tym zainteresowane...
                        • phokara Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 15:06
                          My gramy w szach-maty-hari. Faceci nie potrafia skumac zasad.
                          • scriptus Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 25.11.06, 15:18
                            Wiem, znam, polska Mata Hari, czyli inaczej Owsiana Lady tongue_out.
                            Niedoceniasz facetów, znam te zasady, co więcej, nawet umiem instalować kamerki
                            smile))). Choć nie to jest najważniejsze, tylko sztuka, jak nie doprowadzić do pata.
                            • der1974 Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 26.11.06, 09:25
                              Znasz TE zasady???? Ty tylko wiesz, że zostały wypróbowane. Podobnie jak
                              większość facetów. Ale do wiedzy droga daleka. Niemniej jednak sama świadomość,
                              że są pozwala uciekać przed matem. Pat to juz wyższa szkoła jazdy.
                              • scriptus Re: Pracoholizm jest bardzo dobry... 26.11.06, 11:35
                                W pewnym sensie masz rację, Der. Kobiety posługują się zupełnie innym sposobem
                                myślenia, którego zasady przeważnie nie są dostępne dla mężczyzn, przypuszczam,
                                że tam w ogóle nie ma czegoś takiego, co w naszym rozumieniu możnaby nazwać
                                zasadami. Za nic mają naszą prostą i nieubłaganą logikę, jako naukę ścisłą, w
                                zasadzie jej nie negują, jednak raczej też nie stosują. W zasadzie nic w tym
                                złego, bowiem swoimi metodami dochodzą na ogół do tych samych rezultatów, co my,
                                stosując reguły logiki. Problem jest tylko wtedy, gdy przy pomocy ich
                                skomplikowanych, niealgorytmicznych sposobów myślenia wychodzi inny rezultat,
                                niż nam, a do tego są przekonane, że mają słuszność. Faceci się wtedy skrajnie
                                wkurzają, że to nielogiczna bzdura, a Ich się i tak nie da przekonać, że dwa
                                dodać dwa nie jest pięć.
                                Muszę jednak przyznać, że kobiety za pomocą tych swoich dziwnych metod
                                rozumowania potrafią skutecznie rozwiązywać niektóre zagadnienia, przy których
                                my, mężczyźni wymiękamy. Z drugiej strony, one z reguły nie biorą się za
                                zadania, które wymagają wyłącznie wykonania skomplikowanego algorytmu bazującego
                                na logice, na przykład konstrukcja maszyn. Kobiety rzadko się w to bawią, raczej
                                nie są tym zainteresowane.

                                Z faktu, że dla mężczyzn jest niedostępny sposób myślenia kobiet wcale nie
                                wynika, że dla nich niedostępny jest męski sposób rozumowania. Posługują się
                                nim, i to niektóre bardzo dobrze, wręcz biegle. Doskonale potrafią przewidzieć
                                wynik naszego rozumowania i podejmowane przez nas decyzje, zwłaszcza wtedy, gdy
                                się różnią od tego, co wymyśliły One. Nie jest w sumie istotne, czy do takich
                                wniosków, jak my, dochodzą stosując logikę, czy swoim sposobem rozumowania.
                                Istotne jest, że przewidywanie męskich rezultatów rozumowania i decyzji pomaga
                                im w wygrywaniu życiowych partyjek szachów. Jednak, zapewniam, Der, po kilku
                                latach małżeństwa, mężczyzna w końcu zaobserwuje, która z zasad logiki jest
                                przez jego żonę nieużywana, naginana, lub łamana, dzięki czemu nauczy się
                                przewidywać posunięcia swojej kobiety. Na pewno bardzo trudno jest na przykład
                                zaprojektować dom, przyjmując jako nieugiętą zasadę, że dwa metry dodać dwa
                                metry jest pięć metrów, pod warunkiem, że nikt tego nie widzi, ale męskie umysły
                                są zdyscyplinowane jak komputer, potrafią przeprowadzać spójnie nawet
                                nonsensowne rozumowania.
                                Niekorzystne dla mężczyzn jest to, że gdy One zaobserwują, że mężczyźni próbują
                                naśladować ich tok myślenia, szybciutko nas sprowadzają do parteru, powracając
                                do stosowania logiki. Dlatego dla nas lepiej jest nie opuszczać naszego poziomu
                                abstrakcji, na ich terenie nigdy nie wygramy, a One zaś nigdy nie kupią za dwie
                                dwuzłotówki czegoś, co kosztuje złotych pięć, chyba, że jakoś im się uda kogoś
                                skłonić do dołożenia im tej złotówki smile))).
                                Bezwzględnie trzymając się logiki nie mamy zapewnionej wygranej, ale na pewno co
                                najmniej pat. Jeżeli jednak spróbujemy zagrać ich sposobem, przegramy na pewno.
                  • 0lana Re: Pomocy! 25.11.06, 21:46
                    O matko....to ja wpadlam chyba w ten slodyczoholizm,tzn.potrzebuje
                    specjalisty...
        • marek_gazeta Re: Chce z Toba tylko porozmawiac 28.11.06, 09:40
          > do fochów nowej Nexi, itd. A tak, mam kochające dzieci i czystą sytuację, nie
          > muszę się zastanawiać, ile osób "skrzywdziłem".
          Napisz coś, na forum albo na mój e-mail, jak to jest z dziećmi "po". Mnie to dopiero czeka. Ile mają lat, ile czasu im poświęcasz, czy dajesz radę "nadążać" (stopnie w szkole, mody, hobby, problemy dnia codziennego). Będę wdzięczny.
      • misbaskerwill Re: Pobożne życzenia... 25.11.06, 13:01
        > Nie oczyscisz sumienia.
        > Za wszystko sie placi.
        > "Kazde dobro powraca i kazde zlo powraca"
        > Nie zaklajstrujesz swojego sumienia.
        > Juz zawsze będą z toba na codzien.... WYRZUTY SUMIENIA

        Znam kilka osób, które nie mają takich problemów.
        W najgorszym razie wyspowiadają się i jest wporzo. W końcu - jak Bóg im
        wybaczył, to reszta nie ma nic do gadania. I nie wmówisz im, że może być inaczej...

        Sumienie można zagłuszyć, może nawet zabić... A może Ci ludzie od początku go
        nie mają???
        Jak mawiał Daukszewicz - "whoy knows"wink
        • edeis Re: Pobożne życzenia... 25.11.06, 15:05


          > > " kazde zlo powraca"
          >

          czesto to slysze (czytam).
          nie wierze w to.
          to takie marzenie w sprawiedliwosc losu.
          mnie zrobili zle, ja nie umiem sie obronic, to los sie za mnie "zemsci" (slowo
          nieadekwatne, ale pora sjestowa, wiec mozg na wolnych obrotach)

          na pewno z tym latwiej.
          nawet Boga i spowiedzi nie potrzeba...
          • nangaparbat3 Re: Pobożne życzenia... 25.11.06, 22:05
            ale widzisz, jak sie ma ileś tam lat, to już się wie, ze zycie sie po każdym
            przejedzie. W ten czy inny sposob, ale po każdym.
            A miłość zawsze źle sie kończy. W najlepszym razie - śmiercią przynajmniej
            jednej z zaangazowanych osob.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka