kara114
29.12.06, 10:50
Wiadomo, że pójście do łóżka z koleżanką z pracy. Mój twierdzi, że tego nie
zrobił, bo przyszła żona powiedziała mu, że dopóki nie załatwi swoich spraw
rodzinnych (czyt. rozwiedzie się ze mną), to nic z tego. Czyli miłość
platoniczna. Powiedzmy, że to prawda. W takim razie sms, którego znalazłam z
miłosnym wyznaniem do panny to zdrada czy nie? Mój twierdzi, że nie. Czy jest
coś takiego jak zdrada mentalna? Ja poczułam się zdradzona.