sbelatka
04.01.07, 11:01
i czy to jest normalne?
Moj maz odchodzi do swoej mlodszej o 20 lat kochanki.
ktora oczywiscie, ze go KOCHA.
ale kocha tez jego pozycje, domniemanie o kasie, ktora ze soba pzryn iesie.
Porownuje tez - domniemywa na podstawie swoich uczuc do dziecka malego, ktore
ZOSTAWIA męzowi - ze moj mąż do dzieci tez nie ma zbyt blisko.
wiec jak sie spotka z tym co on ze soba pzryniesie - to jej milosc szybciutko
siegnie bruklu.
ale moje pytanie o nienormalnosc moja dotyczy czegos innego.
W rozmowie wstepnej o kasie mąż deklaruej, ze sotawi mi dom, bedzie pozyczal
na wakacje samochod, pzrychodzi do domu i poczynial stosowne reperacje...,
aaa, bedzie placil rachunki za utzrymanie domu i oczywiscie bedzie placil
almnety.
z dziecmi bedzie sie spotykal codzinnie.
I MI GO ZAL.
toz on naiwny jakis jest.
Juz zaczynam sie podswiadomie oporowac - i nie chce zabierac mu wiecej kasy
niz zagwaranyuje mi pzrzycie z dzicmi.
bo O NIEGO sie MARTWIE.
Przyjaciele zaczynaja sie pukac w glowke i wrzeszczec na mnie.
ja juaz sama nie wiem.
bo do diabla WOLE zeby moje dzieci mialy ojce w dobrej formie - a nie
bezdomniego zebraka...
ale moze ja nienormalna jestem jakas?
Beata