Dodaj do ulubionych

zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę

15.01.07, 20:43
jechałam przed chwilą autem i zobaczyłam jak przez pasy przechodzi mała
dziewczynka z mamą
podskakiwała tak beztrosko, wiek ok. 2 -3 latka
poryczałam się jak bóbr
moja córeczka była w takim wieku jak tato odszedł
porzucił ją , jej siostrę i ich mamę , czyli mnie
minęły 2 lata
już nie tęsknię za nim, za dużo krzywdy, ale jak sobie poradzic ze
świadomością , że zrobił tyle złego dzieciom
mogły miec beztroskie dzieciństwo , ale on je im zabrał
mam przed oczami horror jaki się rozgrywał po jego odejsciu
dziewczynki dopiero teraz się z tym uporały , ale blizna w ich serduszkach
zostanie na całe życie
jak się z tym uporac???
to bardzo boli
macie tak nieraz?
Obserwuj wątek
    • phokara Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 15.01.07, 20:55
      Pati,
      a jestes pewna, ze ta beztrosko podskakujaca na pasach dziewczynka ma w domu
      tate na stale?
      • pati_76 nie pomyślałam o tym 15.01.07, 21:03
        wiesz co Phokara nawet się nad tym nie zastanowiłam
        rzeczywiście nic nie wiem o dziewczynce
        ta mała we mnie coś poruszyła i nastąpiła lawina wspomnień
        • phokara Re: nie pomyślałam o tym 15.01.07, 21:13
          Rozumiem. Ta lawine wspomnien... ale warto miec swiadomosc, ze to jest Twoja
          lawina, poruszona malym kamykiem, a raczej mala dziewczynka zobaczona na
          pasach. Chce tylko powiedziec, ze znam jedna urocza mala dziewczynke, ktora
          podskakuje radosnie cale dnie, a nawer jezdzi o 23.30 na rowerku. Smiem
          przypuszczac, ze te akurat przypadlosc ma po mamusi hmmmm... tak czy inaczej
          szczerozlota radosc tego dzieciaka jest porazajaca. A tatusia w domu nie
          zdiagnozowalam.
          • pati_76 UŚMIECHAM SIĘ 15.01.07, 21:17
            naprawdę wywołałaś uśmiech
            to miłe co napisałaś o dziewczynce
            • phokara Re: UŚMIECHAM SIĘ 15.01.07, 21:20
              Ciesze sie.
              Usmiechaj sie duzo. Do malych dziewczynek zwlaszcza. Bo usmiechy sa zarazliwe i
              zwrotne. Podskoki pewnie tez.
              A pisalam o malej crazy dziewczynce, w sensie corce Crazy.
              • crazysoma Re: UŚMIECHAM SIĘ 15.01.07, 21:21
                No teraz to sie wzruszylam... Ide, na razie. Pa.
          • crazysoma Re: nie pomyślałam o tym 15.01.07, 21:20
            To musi byc urocze dziecko.
    • marek_gazeta Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 15.01.07, 20:59
      Jest też druga strona medalu... Zawsze chciałem, żeby moi synowie mieli pełną rodzinę, bo ja sam takiej nie miałem. Niestety, nie wyszło, żona nie była ze mną szczęśliwa, a ja zostałem weekendowym tatusiem. I wierz mi - nie jest łatwo. Przede wszystkim psychicznie.
      • libra22 Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 15.01.07, 21:04
        Jak ja się wyzewnętrzniałam przed panią psycholog: "ze mąż, że syn, że
        skrzywdził...." to pani mi powiedziała: jak pani będzie szczęśliwa to i dziecko
        będzie szczęśliwe. Czy to dzieci są nieszczęśliwe, czy bardziej Ty, że on
        odszedł, bo zostawił Cię z mnóstwem problemów i samotnością?
        I nie chodzi mi o to, żeby Ci dokuczyć, tylko świadmość własnych uczuć wyzwala
        i daje mozliwość bycia szczęśliwym - czego Ci życzęsmile
      • pati_76 rozumiem 15.01.07, 21:10
        na pewno nie jest łatwo, nie wyobrażam sobie, że sytuacji w której ja widuję
        moje dziewczyny w weekendy tylko
        cięzki temat strasznie
        mam problem tego typu , że ex chyba przestając kochac mnie przestał kochac dzieci
        jak odszedł to walczyłąm o każdą minutę
        chciałam żeby je częściej widywał
        zmieniałam swoje plany, żeby tylko dzieci mogły miec jak najwięcej kontaktów z tatą
        ale on to olewał, to była walka z wiatrakami
        teraz nie walczę ,jestem spokojniejsza
        ale codziennie zastanawiam się jak bardzo jego odejście wpłynie na ich życie
        wiesz ex też był z rozbitej rodziny , więc zawsze myślałam, że dla swoich dzieci
        będzie chciał innego życia
        pomyliłam się
        pozdrawiam
        wytrwałości życzę
        i pamiętaj Bóg daje nam, tyle ile potrafimy znieśc
        • nangaparbat3 Re: rozumiem 15.01.07, 21:14
          Swoim dzieciom prawie zawsze robimy to, co zrobiono nam samym w dzieciństwie.
        • pikotek Re: mnie też boli 15.01.07, 21:14
          Wiesz, Pati, jak ja widze takie małe dziewczynki to wyobrażam sobie swojego męża
          ze swoją nieślubną córką... i mysle jakby to buyło gdyby moje dziecko sie
          urodziło.. czy byloby inaczej?
          czy moje życie potoczyłoby się inaczej?
          a tak... nieślubne dzocko i ból w sercu
          a za chwile on odejdzie...
    • crazysoma Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 15.01.07, 21:09
      Pati. Pokazac Ci moja 3- letna Corke? Ilosc usmiechow na buzi kwalifikuje Ja do
      udzialu w konkursie na najbardziej usmiechniet dziecko roku. Serio.
      p.s. od razu uprzedzam, ze nie propaguje modelu szczesliwe dziecko bez pelnej
      rodziny.
      p.s. To co napisalas nazywa sie jakos tak - projekcja - przenoszenie SWOICH
      strachow na rzeczywistosc.
      • pati_76 Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 15.01.07, 21:15
        wiecie co może rzeczywiście to ja sobie nie poradziłąm z tym wszystkim do końca
        moje Gwiazdeczki się uśmiechają , ale nachodzą mnie refleksje czy to co się
        stało nie będzie miało wpływu na ich życie, wybory

        i jakoś tak łapią mnie czasem wątpliwości , rzadko, ale jednak
      • bazyliada Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 15.01.07, 21:20
        Pati rozumiem Cie tez tak czasami mam....
        ale...
        dzisiaj w pracy zetknełam się z rodzicami siedmioletniego chłopca, którzy
        rozchodzą się i ...aktualnie zajmuja sie wzajemnym oczernianiem ( sprawa jest
        już głośna w moim prowincjonalnym 40-tysiecznym miasteczku ) oraz...porywaniem
        sobie dziecka - tatus dziecko ze szkoły, mamusia od tatusia, później w sklepie
        dziecko jet przechwytywane itd.
        przy tym wszystkim chłopiec jest pogodny i energiczny - to znaczy taki był w
        kontakcie ze mną i gdyby nie moje osobiste doswiadczenia i zawodowa czujnośc
        mogłabym dac sie zwieść , ze to dziecko niczym sie nie przejmuje.
        Mimo wszystko mam nadzieję, ze rodzice zmadrzeja i chłopiec bedzie miał wiele
        radosnych chwil w życiu.
        • pati_76 Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 15.01.07, 21:23
          Bazyliada też mam taką nadzieję
          straszne jest zaślepienie i egoizm niektórych ludzi
    • nangaparbat3 Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 15.01.07, 21:12
      Od siedmiu lat sama wychowuje - chciałam napisać, ale uczciwiej bedzie -
      mieszkam sama z corką.
      Wychowałam sie w pełnej rodzinie, moj ojciec bardzo kochał i mamę, i nas,
      dzieci.
      A jednak nie mam wątpliwosci, ze Ex, ktory ode mnie odszedl, jest lepszym ojcem
      dla mojej corki niz moj własny dla mnie.
      Najrozniejsze konfiguracje są mozliwe.
      • pati_76 CRAZYSOMA 15.01.07, 21:21
        gratuluję Ci uśmiechniętej córci
        niech się zdrowo chowa
        • pati_76 Pikotku ! 15.01.07, 21:24
          przytulam Cię mocno
        • phokara Re: CRAZYSOMA 15.01.07, 21:24
          To jest dziecko SKS-owe. Bedzie sie chowac zdrowo, waniliowo. A potem przejmie
          spuscizne. haha.
          • libra22 Re: CRAZYSOMA 15.01.07, 21:31
            a jak ona (ta córeczka Crazy) pieknie szczebiocze o porankusmile
            gęba mnie się usmiechała od uchado ucha pomimo niewyspania i czkawki waniliowej

            ps projekcja to dobre słowo chyba na to co napisałaś Pati
          • bursztynowe Re: CRAZYSOMA 15.01.07, 21:46
            Proszę nie demoralizować (bardzo) nieletnich [groźnie zmarszczył brwi]. Kuracja
            śmiechem wyłącznie dozwolona [rozpogodził się] ;-P
      • sonrisa3 Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 16.01.07, 09:45
        Mogę to samo powiedzieć o moim byłym mężu. Sam, wychowany w pełnej rodzinie,
        miał nienajlepsze kontakty z ojcem. Z naszym synem ma dobry kontakt, na pewno o
        wiele lepszy, niż ze swoim ojcem. Wyprowadził się z domu trzy lata temu.
        I, jak ktoś wyżej już wspomniał, to, co piszę nie ma na celu propagowania
        szczęścia rodzinnego w wersji mama + dziecko + tata na dochodne, tylko raczej
        pokazanie, że nawet rozstanie rodziców niczego nie determinuje. Dziecko może
        nadal być szczęśliwe, pod warunkiem, że dorosli zachowują się dojrzale. To
        znaczy, że ojciec nie zapomina o dzieciach a matka nie projektuje swoich
        pretensji do ex-męża na dziecko.
    • julka1800 Re: CODZIENNIE 15.01.07, 22:19
      CODZIENNIE wieczorem gdy uspie dzieci i popartrze na nie mysle sobie ze w jakis
      sposob ich zycie jest ograniczone.
      Zal... po prostu, serce matki boli jak patrzy na cos takiego
      • maza15 Re: CODZIENNIE 15.01.07, 22:26
        Pewnie,że boli,jak cholera boli.Ale co możemy zrobic?Nic.
      • bursztynowe Re: CODZIENNIE 15.01.07, 22:27
        masz na myśli, że nie doświadczają traumy niespełnionego małżeństwa rodziców, że
        nie są świadkami toksycznych relacji między dorosłymi, awantur, kłotni, chłodu
        emocjonalnego, łez, innych atrakcji, tak jak ma to miejsce w tzw. "pełnych
        rodzinach"?

        To o czym mówisz to jedna strona medalu, ale druga jest znacznie ciemniejsza i
        warto uświadomić sobie, że to zostało im oszczędzone.
        • julka1800 Re: CODZIENNIE 15.01.07, 22:37
          ja nie znam tej drugiej strony medalu Bursztynowe, u nas tego nie bylo. Pewnego
          dnia ex oswiadczyl ze odchodzi i "poszedl". Mlodsza corka go nie pamieta miala
          wtedy kilka tygodni.
          A pisząc to mialam na mysli fakt ze Ex nie placi alimentow i ostatnio widzial
          sie z nimi w sierpniu ub roku. A dzieci CODZIENNIE go wspominaja, a on watpie..
          • marek_gazeta Re: CODZIENNIE 15.01.07, 22:43
            Dziwne to, co piszesz, dziwne, strasznie dziwne. Porzucić własne dzieci...? Dlaczego? Dla czego? Nie rozumiem.
            • julka1800 Re: CODZIENNIE 15.01.07, 22:52
              nie martw sie ja tez nie rozumiem, moze za bardzo przeszlosc i wyrzuty uwieraja
              w sumienie? zakladajac ze je sie ma

              A chcialabym zeby mieli ze soba kontakt on i dzieci tym bardziej ze syn swiata
              poza nim nie widzi. Ech...
            • maza15 Re: CODZIENNIE 15.01.07, 22:59
              Nie rozumiesz Marku,że faceci często tak mają?Jestem taka wkurzona!Poprosiłam
              mojego ex,by zajął się trochę dłuzej dziecmi w niedzielę/poświęca im ok1,5 do
              2h/,bo musialam pracowac.I co?On nie ma czasu!Niedzielę ma jedną!Spotyka się
              wtedy ze swoją dwudziestoletnią panienką/on 40/.Nie żebym mu wypominała to
              szczęście,ale wiesz co?Obraził sie chyba na mnie za tę prośbę,bo przestał
              odbierać telefon,na smsa też nie...Poradziłam sobie jak zwykle,ale co to za
              ojciec?Jak można się tak zmienić?Wiem już że w sprawie dzieci nie mogę na niego
              liczyć.Nie ja pierwsza,nie ostatnia...
        • markus_wak Re: CODZIENNIE 15.01.07, 23:15
          Znać odpowiedź na pytanie czym wyrządzamy im większą krzywdę - dylemat
          nierozwiązywalny. To tylko z perspektywy czasu da się ocenić. Teraz moje młodsze
          już nie pamięta atmosfery sprzed rozstania i mówi że wtedy było lepiej, i ten
          żal w głosie dziecka kroi na plasterki. I żona wyniosła jak głaz z mina :
          zniesiesz to? Patrz jak krzywdzisz dzieci.

          Dzisiaj nawet rozumiem jak to sie dzieje, że mężowie rozstając sie z żonami
          najczęściej przestają sie kontaktowac z dziecmi. Rozstać sie z żoną ktora
          przestała być żoną z własnej woli to bolesne ale do przeżycia. Wytrzymać emocje
          dzieci to sztuka nie lada. Nie potrafie sie już śmiać jak kiedyś. Niestety.
          Śmiech wróci jak zobaczę moje dzieci radosne, ale tak ze środka. Przyjdzie
          poczekać i urobić ręce po łokcie.

          Ta druga strona medalu nie jest taka oczywista, bo emocje sa bardzo względne i
          wędrują za punktem siedzenia. I te u dzieci i te nasze.
      • libra22 a ja 15.01.07, 22:30
        kiedy próbują mnie dopaść takie myśli, to przypominam sobie jak było i myślę:
        1. ojciec i tak był beznadziejny, a teraz jest dużo lepszy, bo się stara
        2. wczesniej rzadko kiedy gdieś z nim szedł - teraz często
        3. syn nie chłonie chłodu pomiędzy rodzicami i złej komunikacji w związku
        4. nie uczy się złego traktowania kobiety (tzn nie chodzi mi o bicie)
      • z_mazur Re: CODZIENNIE 15.01.07, 23:24
        > Zal... po prostu, serce matki boli jak patrzy na cos takiego

        Jakoś nie lubię takich określeń.
        Serce matki????
        Wychodziłoby, że matka mojej córki nie ma serca.
        A to chyba jednak nie jest prawda.
        Tak mi się przynajmniej wydaje.
        • julka1800 Re: CODZIENNIE 17.01.07, 11:09
          z_mazur napisał:

          "...
          > Wychodziłoby, że matka mojej córki nie ma serca.
          > A to chyba jednak nie jest prawda..."

          Dlaczego tak piszesz?

    • sbelatka Re: zobaczyłam przed chwilą małą dziewczynkę 16.01.07, 08:39
      Hmm

      kiedy mój mąż zaczął mówic o odejściu na każda myśl o tym, ze zniknie usmiech z
      twarzyczek i serc moich radosnych dzieci zalewały mnie całe oceany łez...

      od tamtejk pory mineło kilka miesięcy.

      zaczynam myśleć, ze może to nasze małżeństwo nie bylo tak dobre jak myslałam. W
      kazdym razie dla mojego męża.

      ze może OSTATECZNIE nie bylo tak dobre dla mnie - jak myslalam, że jest...

      i ze mozliwe, ze gdy odejdzie do swojego nowego zycia będzie szczęśliwszy...
      i że moizliwe, że Los i dla mnie szykuje COS dobrego...

      i gdy zaczęły mi sie pzrenosic "śrdoki ciężkości"... gdy zaczęłąm z jakims tam
      takim optymizmem od czasu do czasu niesmiało popatrywać w pzryszłość - zmienilo
      sie moje myślenie o tym jak dzieci.

      ktos juz wczesniej napisal - zadowolona matka, ja dodam - zadowolony ojciec -
      to myślę zadowolone dzieci...

      i dlatego pozostaje zadbac o siebie....

      CHYBA!
    • pati_76 Brzoza 16.01.07, 09:19
      to bardzo dobrze , że jest ok
      jestem z Wami
      całuski
      • pati_76 Sbelatka 16.01.07, 09:21
        zawsze jak było mi źle to sobie przypominałam cytat (chyba słyszałam go w
        jakimś filmie)
        oto on

        "A może Bóg ma dla mnie lepszy plan na życie niż ja sama..."
        • pati_76 Maza , Julka 16.01.07, 09:39
          Jestem z Wami
          trzymajcie się cieplutko i bądźcie dzielne
          macie dla kogo
          pozdrawiam
        • sonrisa3 Re: Sbelatka 16.01.07, 09:48
          > "A może Bóg ma dla mnie lepszy plan na życie niż ja sama..."

          Piękne zdanie. I bardzo mądresmile
    • akacjax uśmiech dziecka 16.01.07, 09:56
      Najgorzej, gdy ogladam zdjęcia, gdy dzieci były małe, gdy wspominam, że byliśmy radosną rodziną.
      Potem dzieci posmutniały.
      Teraz znowu śmieją się tak ze środka.
      Mimo, że coś w duszy boli, że ojciec i z nimi się rozszedł.
      • sonrisa3 Re: uśmiech dziecka 17.01.07, 05:33
        Bardzo to smutne co piszesz akacjax . Tak sobie myślę, że może ja właśnie
        dlatego mam sporo sympatii i dużo szacunku dla ex-męża , że stara się być
        dobrym ojcem dla naszego dziecka? Nie idealnym, też czasem wydaje mi się, że
        mógłby się z nim częściej spotykać, toż to młodziutki nastolatek (oczywiście
        syn a nie exwink), który szczególnie teraz ojca bardzo potrzebuje, ale mimo
        wszystko jest dość dobrze.
      • pati_76 AKACJAX 17.01.07, 13:13
        wiesz moja młodsza córka wcale nie usmiecha sie na zdjęciach z tamtego okresu
        (jak odszedł jej tato)
        jest przerażająco smutna i te oczka
        pamiętam jak wchodziła lunatykując w nocy do szafy -tam gdzie były wcześniej
        exa ubrania i tam spała
        tak tęskniła
        a starsza córka nie mogła spać w nocy i w szkole zasypiała na ławce

        ale teraz moje Gwiazdeczki coraz częściej sie uśmiechają
        było minęło
        jest lepiej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka