..siedze sobie sama od rana w domku.. dzieci pojechaly dzis rano z tata na
ferie... pije kawke, za oknem piekna pogoda... i wiecie co mysle? Życie tak
jest poukladane zebysmy mieli tego dobrego i tego zlego po troszku..
I nareszcie juz wiem co zrobie na uroczystosc komunii syna, wiem, choc
jeszcze wczoraj nie mialam zadnego pomyslu, bedzie wymagalo duzo odwagi, ale
podolam, pewnie ze tak, dla mego dziecka stane na wysokosci zadania
wszystkich dzis chcialabym zarazic swoim dobrym nastrojem

)